Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sklepy cynamonowe

Wydawnictwo: Wydawnictwo MG
6,88 (4726 ocen i 254 opinie) Zobacz oceny
10
516
9
674
8
711
7
1 022
6
726
5
455
4
231
3
210
2
67
1
114
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377791219
liczba stron
256
słowa kluczowe
literatura polska
kategoria
klasyka
język
polski
dodał
Damian

Inne wydania

Twórczość pisarską Schulza trudno oddzielić od jego twórczości jako grafika. Dlatego też proponujemy Państwu pierwsze wydanie ilustrowanych Sklepów cynamonowych. Sklepy cynamonowe to zbiór opowiadań, których akcja usytuowana jest w niewielkim galicyjskim miasteczku, przypominającym do złudzenia rodzinny Drohobycz Bruno Schulza. Najważniejszą postacią Sklepów… jest Ojciec, nie tylko jako...

Twórczość pisarską Schulza trudno oddzielić od jego twórczości jako grafika. Dlatego też proponujemy Państwu pierwsze wydanie ilustrowanych Sklepów cynamonowych.

Sklepy cynamonowe to zbiór opowiadań, których akcja usytuowana jest w niewielkim galicyjskim miasteczku, przypominającym do złudzenia rodzinny Drohobycz Bruno Schulza. Najważniejszą postacią Sklepów… jest Ojciec, nie tylko jako głowa rodu, kupiec prowadzący poważny interes w rynku, ale też szalony eksperymentator, wręcz demiurg. Ale równie ważny jest narrator, młody chłopiec, bo to on stwarza świat, który oglądamy. Więc to ostatecznie on jest Twórcą.

Zarówno oryginalność, jak i siłę Schulz czerpał ze swego rodzinnego miasteczka. Dzięki zdolności spowijania najprostszych rzeczy pajęczyną metafory, czyni ze sprzedawców w sklepie swego ojca, ze służącej Adeli i samego ojca postaci mitologiczne, bohaterów przypowieści o egzystencji. Nie w literaturze faktu, lecz w niesamowitych fantasmagoriach Schulza żydowskie miasteczko znalazło swoje odbicie, choć było ono wykrzywione, wyłaniające się z wklęsłych i wypukłych zwierciadeł jego umysłu. (...) Wszystkie jego opowieści są powiązane osobą narratora, który jest nieco fantasmagorycznym ja autora – pisał Czesław Miłosz.
Po wydaniu w 1934 roku przez Wydawnictwo „Rój” Sklepów cynamonowych Bruno Schulz, skromny nauczyciel rysunku, niemal z dnia na dzień stał się znanym i cenionym pisarzem.

Gdyby sztuka miała tylko potwierdzać, co skądinąd zostało już ustalone – byłaby niepotrzebna. Jej rolą jest być sondą zapuszczoną w bezimienne. Artysta jest aparatem rejestrującym procesy w głębi, gdzie tworzy się wartość – pisał sam Schulz o swojej twórczości w liście do Stanisława Ignacego Witkiewicza.

 

źródło opisu: Wydawnictwo MG, 2013

źródło okładki: http://www.wydawnictwomg.pl/sklepy-cynamonowe-wydanie-ilustrowane/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 550
red_monkey | 2014-11-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 listopada 2014

Dzieci postrzegają świat zupełnie inaczej niż dorośli, to pewne. Świat widziany oczami tego małego człowieka, który głową ledwie sięga stołu jest magiczny, barwny, wesoły, baśniowy. Dziecko często przeinacza widziane zjawiska dopisując sobie coś, czego nie było czy opowiadając niestworzone historie, na które ktoś najzwyczajniej machnie ręką i wróci na ziemię. Cofając się do czasów ponad dziesięć lat temu widzę, że świat był wtedy fascynujący na każdym kroku, a kolejny dzień przynosił następne nowe wrażenia. Gdy byliśmy dziećmi nigdzie nam się nie spieszyło, w jakiś dziwny sposób doba była dłuższa i starczała by zrealizować wszystkie wówczas niesamowicie ważne plany. Świat był miejscem dużo bardziej ciekawym niż jest teraz, rodzice byli bohaterami, a przyjaźnie zawierało się na całe życie.

„Sklepy cynamonowe” to zbiór kilkunastu opowiadań, których narratorem jest dorastający Józef. Opisuje on dom rodzinny, jego bliskich czy miasteczko, w którym się wychowuje. W centrum wszystkich zdarzeń znajduje się postać Ojca, który stopniowo coraz bardziej oddala się od swojej rodziny na rzecz przejmujących kontrolę nad nim urojeń. Sytuacja staje się coraz bardziej napięta, Józef chłodnym spojrzeniem opisuje nerwową matkę, emanującą erotyzmem pomocnicę Adelę oraz resztę domowników czy rodzinę.

Bruno Schulz to nazwisko bezsprzecznie ważne w literaturze. Przed lekturą „Sklepów cynamonowych” miałam z nim do czynienia przy „Procesie” Franza Kafki, przy którym ten pomagał w tłumaczeniu i zilustrował. Człowiek wszechstronny, pisarz, malarz, krytyk, tłumacz. Bądź co bądź, jego dorobek jest dość szczupły, bo należą do niego tylko dwa tomy opowiadań. Przy wydaniu pierwszego, czyli „Sklepów cynamonowych”, pomogła mu pisarka Zofia Nałkowska. Schulz wzbudził także negatywne emocje u czytelników, którzy potępiali autora i zarzucali mu między innymi bezużyteczność. Zrobiło się o nim głośno, szczególnie w rodzinnym Drohobyczu, i wstąpił tym samym do środowiska warszawskiego.

Opowiadania Schulza zaczynają się w czasie jesieni, która w oczach Józefa kipi kolorami, dusznym powietrzem i powiedziałabym nawet, że dziwnym erotyzmem, który nie jest dość kompletny czy zrozumiały w oczach Józefa. Jest on wrażliwy na różnorodne emocje, które w swojej narracji nasyca baśniowością i groteską w niepokojący sposób. W opowieściach snutych przez Józefa nie ma chronologii, okres dzieciństwa jest dla niego ważny i przedstawiony w leniwy, spokojny sposób. Powolna akcja przypomina sen i na swój sposób zahipnotyzowała mnie surrealizmem zdarzeń, tajemniczymi symbolami, a szczególnie opowieścią o Ojcu, którą wciąż staram się zrozumieć. Realizm miesza się z przeobrażeniami Ojca, elementami, które składają się na trzynasty miesiąc czy sprzecznymi zjawiskami. Świat ten jest zdeformowany i zniekształcony, a Józef wciąż zdaje się nieprzerwanie trwać.

Wariacje na temat domu rodzinnego Schulz naznacza przerysowaniem, barwami, muzyką i zapachami, które tworzy w wyraźnie naturalistycznym stylu. Józef często utożsamiany jest z autorem, tak samo postać Ojca przypomina według niektórych samego Jakuba Schulza, który w oczach dziecka jest cudotwórcą. Kobiety Bruno Schulz przedstawia niemal jako manekiny. Są one puste, sztuczne i tandetne, choć prawie każda z nich nosi w sobie pewną sekretną zmysłowość. Opowiadania, w których o nich mowa noszą tytułu traktatów, co sugerowałoby ich autentyczność. Z drugiej strony mamy natomiast chorobę Ojca, którą Józef postrzega jako coś naturalnego, co nadaje bezpiecznemu domowi rodzinnemu nieco magii, fantazji. Zniknięcie Ojca nie jest wytłumaczone, może odszedł, może umarł, może zamienił się w jednego ze swoich ptasich towarzyszy.

„Sklepy cynamonowe” na chwilę oderwały mnie od rzeczywistości i przeniosły do Drohobycza, do świata Schulza. Przed moimi oczami wciąż przewijają się dziwne miejsca, tajemniczy ludzie i sam Ojciec, wszystko to, czego nawet sam Józef nie mógł wówczas w pełni rozumieć. „Sklepy cynamonowe” to poszarpane fragmenty życia, snu, marzeń i koszmarów.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Piękny

W sumie nie ma to jak poudawać, nagrzeszyć, a potem dostać za to nagrodę. A tutaj tak było... Streszczenie: Facet jest pracoholikiem. Kiedyś w trakc...

zgłoś błąd zgłoś błąd