Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zdeptana róża

Wydawnictwo: Psychoskok
5,33 (9 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
1
7
2
6
1
5
0
4
1
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-6354-832-2
liczba stron
197
język
polski
dodała
Aneta

Kolejna powieść Stefanii Jagielnickiej-Kamienieckiej „Zdeptana róża” to wciągająca historia zdeprawowania religijnej dziewczyny i zniszczenia przez PRL-owski reżim wartościowego człowieka. Bohaterka książki, dziennikarka Bożena Kubicka przeżywa tragedię. Bezpieka upatrzyła ją sobie na konfidentkę w artystycznym środowisku, w którym się obracała, pisząc na tematy kulturalne. Przyczyniła się...

Kolejna powieść Stefanii Jagielnickiej-Kamienieckiej „Zdeptana róża” to wciągająca historia zdeprawowania religijnej dziewczyny i zniszczenia przez PRL-owski reżim wartościowego człowieka.

Bohaterka książki, dziennikarka Bożena Kubicka przeżywa tragedię. Bezpieka upatrzyła ją sobie na konfidentkę w artystycznym środowisku, w którym się obracała, pisząc na tematy kulturalne. Przyczyniła się do tego w pewnej mierze jej przyjaźń z koleżanką pełniącą rolę sekretarza redakcyjnej organizacji partyjnej. „Nasza przyjaźń zaczęła się od dyskusji literackich, prowadzonych w stołówce. Okazało się, że w całej redakcji tylko my dwie tak łapczywie pochłaniałyśmy książki. Czytałyśmy w zasadzie te same, z wyjątkiem filozoficznych, psychologicznych i religijnych, które nie wzbudzały zainteresowania Agaty. Ona czytała tylko beletrystykę. A jednak u niej w mieszkaniu, gdzie czułyśmy się bezpiecznie, najczęściej dyskutowałyśmy na tematy religijne, światopoglądowe i - co najgorsze – polityczne. Wyniosłam z domu obrzydzenie do systemu, który tak bardzo skrzywdził mego ojca, czego nie ukrywałam przed Agatą” – wyjaśnia w książce dziennikarka, jak doszło do tej brzemiennej w skutkach przyjaźni.
Pech prześladował ją już od powojennego dzieciństwa w Bytomiu, gdzie jej repatriowana z kresów rodzina spotkała się z wrogością Ślązaków nienawidzących przybyszów. Wbrew temu była ufnym dzieckiem, przyjaźnie nastawionym do swego otoczenia i taką pozostała aż do chwili, gdy zaczęły się szykany bezpieki. Nie miała za złe kolegom i koleżankom przynależności do partii, chociaż sama niewzruszenie opierała się naciskom na wstąpienie do niej. Uważała, że chrześcijańska miłość bliźniego nakazuje pozytywny stosunek nawet do komunistycznych władców. „Wielu wstępowało do partii z takim nastawieniem, tworząc wraz z bezpartyjnymi pozytywy ówczesnej rzeczywistości, wbrew komunistycznemu systemowi i sprzedajnym aparatczykom. Przeto darzyłam sympatią wszystkich bez wyjątku, a zwłaszcza ludzi z najbliższego otoczenia, redakcyjnych kolegów i koleżanki” – wyznaje. Jej otoczenie niestety nie odwzajemniało tych uczuć, co najmocniej dało się jej we znaki, gdy postanowiła urodzić nieślubne dziecko.

Już jako młoda dziewczyna szukała w czytaniu książek wytchnienia od stresu rozdarcia między nienawidzącymi PRL-owskiej rzeczywistości rodzicami a komunistyczną indoktrynacją w szkole. Żyła marzeniami o ucieczce do innego piękniejszego świata. Ich spełnienie stanowiło dla niej w pewnej mierze dostanie się na studia do szkoły teatralnej w Krakowie - jej ukochanym mieście. Spotkał ją jednak zawód. Wykładowca filozofii „marksizmu-leninizmu”, będący równocześnie profesorem głównego przedmiotu aktorskiego, uwziął się, by uczynić z niej swą kochankę. Ów podstarzały lowelas wzbudzał w niej taką odrazę, że przestała chodzić na jego zajęcia, w konsekwencji czego została wydalona z uczelni, zmuszona do powrotu do ponurego Bytomia i podjęcia wyczerpującej pracy w prymitywnym środowisku. Ukończyła jednak studia zaoczne, po czym udało się jej zatrudnić w gazecie codziennej, co początkowo ją satysfakcjonowało, gdyż pisała na tematy kulturalne, lecz z biegiem czasu mocno rozczarowało.
W życiu osobistym też nie miała szczęścia. Po paru opisanych zabawnie niewinnych przygodach erotycznych, kilkakrotnie przeżyła cierpienie spowodowane niezbyt szczęśliwie ulokowanymi uczuciami. Po niefortunnej aferze z żonatym mężczyzną, zakończonej aborcją i po tragicznie przerwanej wielkiej miłości poświęciła się całkowicie samotnemu wychowywaniu syna, którego urodzenie stanowiło jedyny promień szczęścia w jej smutnym życiu. Śmierć dziecka pod kołami samochodu zrujnowała wszystkie jej plany i ograbiła z energii.

Na tym jednak nie skończył się jej życiowy pech. Prawdziwa tragedia zaczęła się, gdy bezpieka upatrzyła ją sobie na tajnego współpracownika, inwigilującego artystyczne środowisko. Szykany bezpieki i groźba utraty jedynego źródła dochodów wpędziły ją w depresję. Miary dopełniła śmierć jedynego ukochanego brata w wypadku samochodowym i kobieta wylądowała w szpitalu psychiatrycznym, gdzie przeżyła koszmar. Po wyjściu z niego uświadomiła sobie, jak bardzo nienawidzi tego ustroju, tego horrendalnego fałszu, tych „towarzyszy”. Postanowiła za wszelką cenę uwolnić się z żelaznego uścisku bezpieki. Wymyśliła przewrotny scenariusz postępowania, który miał jej to umożliwić, zdając sobie sprawę, że przyjdzie jej za jego realizację zapłacić wysoką cenę.

Czy udało się jej urzeczywistnienie tego planu dowiadujemy się w zaskakującym zakończeniu, stanowiącym dość wątpliwy happy end.

Książkę czyta się jednym tchem, nie rzadko wybuchając śmiechem pod wpływem tragikomicznych epizodów, doskonale charakteryzujących życie w tamtych ponurych czasach.

 

źródło opisu: http://www.ebooki123.pl/zdeptana-roza_p66

źródło okładki: http://www.ebooki123.pl/zdeptana-roza_p66

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1359
Wioleta Sadowska | 2013-09-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 września 2013

"Byłam taka niewinna, taka śliczna z tymi rumianymi policzkami jak świeżo rozkwitła róża. A oni ją zerwali i zdeptali!"

System polityczny i ustrojowy potrafi zniszczyć i zmienić na zawsze nawet najbardziej odpornych na naciski ludzi. W latach Polski Ludowej, działania tajnych służb bezpieczeństwa, oddziaływały na każdy aspekt życia obywateli. "Zdeptana róża" ukazuje jak daleko idące skutki może wywołać ingerencja władzy w życie zwykłego, przeciętnego ale wartościowego obywatela.

Stefania Jagielnicka-Kamieniecka to dziennikarka, poetka i powieściopisarka. Autorka ukończyła Uniwersytet Śląski w Katowicach. W czasach PRL-u jej miejscem pracy był "Dziennik Zachodni" oraz prasa "Solidarność". Po internowaniu wyjechała do USA, w którym to w 1983 r. uzyskała dożywotnie członkostwo Arizona Press Club w Phoenix. Autorka obecnie mieszka w Wiedniu. W Polsce do tej pory wydano osiem jej powieści.

Bohaterką powieści jest Beata Kubicka - dziennikarka, której życie prywatne i zawodowe to pasmo wielu porażek i chybionych decyzji. Dzieciństwo w Bytomiu, w którym jej rodzina z uwagi na fakt repatriacji z kresów, nie jest tolerowana przez Ślązaków. Nieudane studia aktorskie w Krakowie, powrót na Śląsk, praca poniżej aspiracji. I w konsekwencji rozczarowania miłosne, kolejne studia, praca w gazecie, śmierć ukochanego syna oraz leczenie psychiatryczne, na zawsze zmieniają Beatę. A do tego nad całym życiem bohaterki, cieniem kładą się funkcjonariusze tajnych służb bezpieczeństwa, próbujący ją zwerbować do współpracy.

Autorka kreując główną bohaterkę, której ustrój społeczny doprowadził do zdeprawowania, pokazała jak wielki wpływ na nasze życie ma system w którym żyjemy. Nie da się ukryć, iż Beata w przypadku wielu swoich niepowodzeń życiowych, była sama sobie winna. Jednocześnie, jej błędne decyzje i wybory, były wynikową absurdalnej sytuacji w kraju. Beatę nazwałabym bohaterką tragiczną. Wszystko bowiem co stanowiło dla niej wartość czyli religia, miłość, honor, patriotyzm, dziecko - straciła, zostając samotną, skrzywdzoną przez los kobietą.

Dobrym zabiegiem zastosowanym przez Stefanię Jagielnicką-Kamieniecką była retrospekcja czasowa. Beatę poznajemy bowiem jako dorosłą już kobietę po przejściach. W miarę zagłębiania się w karty powieści, czytelnik cofa się do dzieciństwa bohaterki, czasów jej młodości i dorosłego już życia. Dzięki temu, ma niejaki wgląd w uzasadnienie jej życiowych błędów.

Beata, niegdyś piękna i rozkwitająca róża, została zdeptana przez system. Życiowe niepowodzenia i tragikomiczne wydarzenia, zamieniły różę w usychający badyl. Myślę, że w historii PRL-u można spotkać wiele takich anonimowych historii. To smutny, ale zarazem pobudzający do przemyśleń temat. Autorce udało się tę historię otoczyć wielką dawką emocji, które pobudzają i powodują wielokrotnie oburzenie i złość. Jeśli prawdą jest fakt, jakoby powieść ta miała po części wydźwięk autobiograficzny, historia moralnego upadku głównej bohaterki zasługuje na dogłębne jej zrozumienie.

Nie jest to powieść łatwa w odbiorze. Nie spowoduje uśmiechu na waszej twarzy. Historia Beaty może bowiem wywołać w was wiele różnorakich emocji. To swoiste studium przypadku bohaterki tragicznej, która zdeptana przez reżim, nigdy nie odzyskała swojej wiary w ludzi.

"Zrozumiałam, że będę teraz żyła tak, jakbym nie żyła, kochać tak, jakbym nie kochała, szukać prawdy tak, jakbym jej nie szukała."


http://subiektywnie-o-ksiazkach.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rycerze na rozdrożach

Ciekawa, piękna ale w gruncie rzeczy smutna historia. Bułyczow świetnie skomponował tą książkę. Kiedy poznajemy bohaterów są już w starszym wieku, a n...

zgłoś błąd zgłoś błąd