Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kalinka

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Bliżej siebie". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Dobra Literatura
7,38 (37 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
9
8
4
7
5
6
9
5
1
4
0
3
1
2
1
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-9305592-0
liczba stron
232
słowa kluczowe
ojciec, córka, choroba
język
polski
dodała
Ag2S

Jest teraz znów cząstką tej ziemi, z której wykiełkowała. Wróciła do tamtego świata. Nie wiem, niestety, do której jego części. Kalinka to opowieść ojca, który próbuje zrozumieć sens nieuleczalnej choroby swojego dziecka. Przez sześć lat życia Kalinki nieustannie poszukuje kontaktu z córką. Każdego dnia spogląda w oczy swojej małej Roślinki, by wyczytać z nich to, czego nie może...

Jest teraz znów cząstką tej ziemi, z której wykiełkowała. Wróciła do tamtego świata. Nie wiem, niestety, do której jego części.

Kalinka to opowieść ojca, który próbuje zrozumieć sens nieuleczalnej choroby swojego dziecka. Przez sześć lat życia Kalinki nieustannie poszukuje kontaktu z córką. Każdego dnia spogląda w oczy swojej małej Roślinki, by wyczytać z nich to, czego nie może usłyszeć.

Nie chcąc pogodzić się z diagnozą lekarzy, Barka i Andrzej nauczyli się obsługiwać prywatny oddział intensywnej terapii, szukali ratunku u energoterapeutów, uzdrowicieli i indyjskiego guru. Wbrew wszystkim ograniczeniom narzuconym przez chorobę – codziennemu wnoszeniu wózka po schodach, obsłudze respiratora, podłączaniu sondy – odważnie kształtowali swoją rodzinną przestrzeń. Przemierzyli pół Europy, wspięli się na szczyt dwutysięcznika, zwiedzili kopalnię srebra, pływali w morzu, aby na końcu wspólnej drogi odnaleźć odpowiedź... Ale czy tę, której poszukiwali?

"Długo trzymałem obraz kwitnącej jabłoni na wysokości jej oczu. Patrzyła zauroczona w tę cichą krainę, jakby chciała do niej wejść. Gdyby mogła poruszyć ręką, wyciągnęłaby ją w stronę łąki i próbowała dotknąć mleczy. Gdyby umiała chodzić, weszłaby tam jak Alicja do Krainy Czarów... i może już nigdy nie wróciła do pokoju."(fragment z książki)

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dobra Literatura

źródło okładki: http://www.dobraliteratura.pl/ksiazka_wydana/106/kalinka.html

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (170)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2834
Anna | 2015-06-22
Przeczytana: 22 czerwca 2015

"Ile razy można godzić się ze śmiercią własnego dziecka i odprowadzać je w duchu do bramy, za którą nie widać drogi?"

Wzruszająca, wyjątkowa i bardzo budująca, mimo swej tragedii, książka. W życiu nie zawsze jest tak, jak pragniemy, niekiedy los potrafi skierować nasze plany i oczekiwania na boczne tory, poza normalność, zwykłą codzienność. Trzeba mieć dużo hartu ducha, wiary, miłości i nadziei, aby z tym się pogodzić, aby nie dopatrywać się w tym kary za coś, winy kogoś czy boskiej niesprawiedliwości.
Autor w swojej książce, która jest swego rodzaju pamiętnikiem, opowiada o swoim życiu od chwili narodzin upragnionej córeczki Kalinki do dnia jej śmierci. Dziewczynka urodziła się z rdzeniowym zanikiem mięśni, nie potrafiła samodzielnie oddychać, poruszać się, jeść. Tylko oczy Kalinki potrafiły wyrazić wszystko - ciekawość świata, uczucia, ból i cierpienie. Przez sześć lat jej życie trwało dzięki ogromnej determinacji i miłości rodziców oraz specjalistycznej aparaturze.

Tej...

książek: 2283
kasandra_85 | 2011-06-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: czerwiec 2011

http://kasandra-85.blogspot.com/2011/06/kalinka-andrzej-lipinski.html

książek: 5772

Bardzo wzruszająca i smutna historia dziewczynki o imieniu Kalinka, która choruje na nieuleczalną chorobę rdzenny zanik mięśni nie może chodzić, przykuta do wózka jest małą roślinką.
Rodzice bardzo cierpią, bezradni są wobec choroby swojej ukochanej córeczki nie mogą nic zrobić, jeżdżą do uzdrowicieli prosić o pomoc,ratunek dla swojego chorego, ciężko dziecka.
Poruszająca, prawdziwa historia Kalinki łzy miałam w oczach gdy czytałam książkę.

książek: 1428
Piotr | 2011-05-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 maja 2011

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

W ciągu życia sięgamy po literaturę różnego rodzaju, ale najczęściej wybieramy ksiażki które bawią i odprężają, po książki które kryminałami, thrillerami albo horrorami. Ja miałem możliwość przeczytać książkę " z innej bajki". Tytułowa Kalinka to chora dziewczynka wokół której toczy się świat dwojga ludzi małżeństwa - Andrzeja i Barki - jego żony. Już na początku wiadomo że to historia która nie może się zakończyć happy-endem, ale trwa przez wiele lat. Widzimy świat trojga ludzi przez pryzmat oczu autora Andrzeja. Widzimy w tej książce wiele, może czasami nawet sam byłem na krawędzi załamania tak bardzo identyfikując się z tymi ludźmi w ich cierpieniu. Czytanie tej książki boli, ale w pozytywnym słowa znaczeniu. Każdy z nas co jakiś czas musi przejść katharsis, aby na nowo spojrzeć na świat oczami ludzi którzy przeżyli coś gorszego niż to, co nam się przytrafiło. W tym przypadku wiemy że nie mamy tutaj fikcji literackiej, a sam autor w formie słów usiłuje przelać to co czuł....

książek: 2292
Grażyna | 2013-02-25
Przeczytana: 24 lutego 2013

Nie oceniam ,bo nie jest do oceny.Te prawdziwe historie z życia wzięte niestety -są smutne. Czytając opowieść ojca ,próbującego zrozumieć sens nieuleczalnej choroby swojej córeczki-tytułowej Kalinki,trudno się nie zgodzić z tym ,ze trudno tu doszukiwać się sensu...Muszę się przyznać ,że gdzieś w podświadomości kołatało mi się,że dobrze ,ze ja mam zdrowe dzieci,ze to nie padło na mnie ,nas.Wiem ,że to jest bardzo egoistyczne podejście i powinnam sie wstydzić co najmniej za takie myślenie ,ale chcąc być szczerą tak jest.Niezwykle wzruszyła mnie ta opowieść ojca w taki normalny sposób,o ponad 6-letnim zmaganiu się aby ,mimo "nienormalnej" sytuacji w życiu rodziny stworzyć normalne życie- obchodząc kolejne urodziny córeczki,zwiedzając i pokazywać Kalince piękno świata wokół i jeszcze dużo innych rzeczy...Mam takie odczucie ,że mimo wszystko rodzice Kalinki i Kalinka nawzajem dali sobie coś najbardziej wartościowego w życiu ...
A pytania-dlaczego mnie (nas)to spotkało? dlaczego...

książek: 3011
jjon | 2012-03-09
Przeczytana: 31 grudnia 2011

Autorem historii miłości rodziców do chorej córeczki jest... No właśnie - kto? Los, Bóg, przypadek? Andrzej Lipiński, ojciec Kalinki, u której zdiagnozowano rdzeniowy zanik mięśni - chorobę, która zwykle nie pozwala żyć dłużej niż sześć lat, dzieli się w książce Kalinka swoimi wspomnieniami i trudnymi przeżyciami. Wieść o nieuleczalnej chorobie - zwłaszcza gdy dotyka ona niewinną, bezbronną istotę - od zawsze wywoływała krzyk duszy i pytanie „dlaczego?”. Dramatyzm sytuacji wzrasta, gdy chodzi o własne dziecko; gdy nie jest to gdzieś, ale tutaj; gdy osobą, która staje w obliczu choroby nie jest ktoś, ale ktoś najbliższy. I gdy jest się bezsilnym wobec tego, co nieuniknione. Gdy wszelkie działania mające przywołać cud, okazują się walką z wiatrakami. A cud, w który się wierzyło, nie nadchodzi. ‘Cud’ w rozumieniu rodziców...
Momentem, który mnie wzruszył, było spojrzenie ojca w oczy Kalinki i uświadomienie sobie, że świat córeczki jest dla niej „normalnym” światem, że ona jest...

książek: 1112
Kamila | 2011-10-08
Na półkach: Przeczytane

„Długo trzymałem obraz kwitnącej jabłoni na wysokości jej oczu. Patrzyła zauroczona w tę cichą krainę, jakby chciała do niej wejść. Gdyby mogła poruszyć ręką, wyciągnęłaby ją w stronę łąki i próbowała dotknąć mleczy. Gdyby umiała chodzić, weszłaby tam jak Alicja do Krainy Czarów… i może już nigdy nie wróciłaby do pokoju.”*

Tytułowa Kalinka to dziewczynka cierpiąca na rdzeniowy zanik mięśni. Od urodzenia skazana jest na poznawanie świata z perspektywy wiecznie nieruchomo leżącego ciałka. Jej jedynym oknem na świat są jej oczy, które skrywają w sobie duszę zdrowej dziewczynki, która jest gdzieś głęboko ukryta w schorowanym ciele. Tak głęboko, że nie sposób jej wydostać z bezwładnej, materialnej istoty...

Niemniej jednak rodzice Kalinki – Andrzej i Barka – nie poddają się w tej nierównej walce z nieuniknioną śmiercią. Swoje mieszkanie zmienili w prywatny szpital intensywnej terapii. Ich samochód stał się osobistą karetką, przystosowaną do potrzeb...

książek: 641
kalla | 2012-05-08
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 08 maja 2012

Nie wiem jak w ogóle można by oceniać tą książkę.... Dawno (o ile kiedykolwiek) nie czytałam tak głębokiej, wzruszającej historii - nic dodać... nic ująć...

książek: 0
| 2011-05-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: maj 2011

„Kalinka” Andrzeja Lipińskiego to książka napisana przez ojca śmiertelnie chorego dziecka. Jest to próba zrozumienia sensu nieuleczalnej choroby.

Dziewczynka cierpi na chorobę która powoduje totalny bezruch i zero kontaktu z nią. Miejsce, w którym rodzice odnajdują możliwość kontaktu z własnym dzieckiem są jej oczy, tam co dzień odnajdują swoją córeczkę, tam każdego dnia, o każdej porze szukają potwierdzenia słuszności wyborów które dokonują dla jej dobra.

Książka ta jest opowieścią o życiu rodziny, w której pojawia się nieuleczalna, śmiertelna choroba, która zmienia życie i duszę ludzi, którzy z nią się zetknęli. Andrzej opowiada jak uczył się wraz z żoną Barką obsługiwać prywatny oddział intensywnej terapii, szukali ratunku u energoterapeutów, uzdrowicieli i indyjskiego guru. Opowiada o tym jak mimo wielu ograniczeń narzuconych przez chorobę: odsysanie flegmy, obsługa respiratorów, sondy czy też wnoszenie wózka; kształtowali swoje życie według własnego pomysłu. Pisze o...

książek: 777
kolmanka | 2011-11-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 listopada 2011

Bardzo ciężko jest zrecenzować pozycję, która jest zapisem autentycznych przeżyć. Przeżyć tak bolesnych, okrutnie prawdziwych i dla większej części społeczeństwa po prostu niezrozumiałych. Pan Andrzej Lipiński zawarł w swojej książce bardzo intymne zwierzenie na temat swej córki – Kalinki. Dziewczynka przychodzi na świat jako nieuleczanie chory noworodek, któremu lekarze nie dają więcej niż sześć lat życia. Roślinka (bo tak nazywa ją sam autor) staje się najistotniejszą częścią ich życia. Kalinka nie mówi, nie chodzi, nie wykonuje żadnych innych ruchów poza ruchami gałek ocznych. Odtąd ich każdy dzień jest walką o jej życie, o zrozumienie sensu jej egzystencji i wiarą w lepsze jutro.

„To nasza największa choroba – strach przed czymś trudnym, innym czy nieznanym, niewyobrażalność zjawisk, z którymi nie zetknęliśmy się nigdy wcześniej. Każdy ledwie coś o nich słyszał, a wszyscy są ekspertami i nawzajem straszą się tą ubogą wiedzą.”

To co zdumiewa to ogromna i wręcz niewyobrażalna,...

zobacz kolejne z 160 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd