Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mechaniczna księżniczka

Tłumaczenie: Anna Reszka
Cykl: Diabelskie Maszyny (tom 3) | Seria: Ze Świata Nocnych Łowców
Wydawnictwo: Mag
8,66 (5559 ocen i 648 opinii) Zobacz oceny
10
2 279
9
1 100
8
1 054
7
642
6
277
5
123
4
47
3
21
2
6
1
10
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Clockwork Princess
data wydania
ISBN
9788374804059
liczba stron
400
język
polski
dodała
Martyna

Inne wydania

Mroczna sieć zaczyna się zaciskać wokół Nocnych Łowców z Instytutu Londyńskiego. Mortmain planuje wykorzystać swoje Piekielne Maszyny, armię bezlitosnych automatów, żeby zniszczyć Nocnych Łowców. Potrzebuje jeszcze tylko ostatniego elementu, żeby zrealizować swój plan. Potrzebuje Tessy Gray, Charlotte Branwell, szefowa Instytutu Londyńskiego, rozpaczliwie stara się znaleźć Mortmaina, zanim ten...

Mroczna sieć zaczyna się zaciskać wokół Nocnych Łowców z Instytutu Londyńskiego. Mortmain planuje wykorzystać swoje Piekielne Maszyny, armię bezlitosnych automatów, żeby zniszczyć Nocnych Łowców. Potrzebuje jeszcze tylko ostatniego elementu, żeby zrealizować swój plan. Potrzebuje Tessy Gray, Charlotte Branwell, szefowa Instytutu Londyńskiego, rozpaczliwie stara się znaleźć Mortmaina, zanim ten zaatakuje. Ale kiedy Mortmain porywa Tessę, chłopcy, którzy roszczą sobie równe prawa do jej serca, Jem i Will, zrobią wszystko, żeby ją uratować. Bo choć Tessa i Jem są zaręczeni, Will jest zakochany w niej jak zawsze.

 

źródło opisu: Wydawnictwo MAG, 2013.

źródło okładki: http://www.mag.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 353
Animi | 2014-03-18
Na półkach: Przeczytane, Pożyczone, 2014
Przeczytana: 17 marca 2014

To książka równocześnie poruszająca i trzymająca w napięciu, jak i nieprawdopodobnie irytująca. I nie mam pojęcia, jak to jest możliwe. Istnienie tych wrażeń tak blisko, tuż obok siebie.

Wszystko to, co ceniłam w poprzednich tomach, choć może teraz spojrzałabym na nie inaczej, teraz zwyczajnie mnie oburzyło.
Przede wszystkim: Will nieodwracalnie przestał być Willem, jakiego darzyłam ogromną sympatią, dotarło do mnie, jak płytka i bezmyślna potrafi być Tessa, Jem zaczął być po to, by mu współczuć, ponadto co innego mówił, co innego robił.
Sceny z założenia podniosłe czy romantyczne niejednokrotnie mnie bawiły, a to chyba niepożądana reakcja, sądząc po śmiertelnej powadze bohaterów, którzy co rozdział serwowali sobie nowe porcje podobnych do siebie wyznań.
Nie mówiąc o tym, że miłość zdaje się być wszędzie - szczera i trochę nierealna. Nie ma chyba wśród głównych postaci takiej, której nie przydzielona zostałaby druga połówka (w przypadku Tessy druga i trzecia cząstka).
Zakończenie zaskoczyło mnie, bo wycisnęło łzy, ale zaskoczyło właściwie tylko pod tym względem. Przechodząc do epilogu, powtarzałam w myślach: "Nie, niech tylko nie okaże się, że...", a potem przypuszczenia się sprawdziły.
Mówiąc krótko i tak, by zbyt wiele nie zdradzić: koniec jest do tego stopnia komicznie poustawiany, że nie dało się stworzyć czegoś bardziej równocześnie tak przewidywalnego, jak i mało prawdopodobnego. Naprawdę. Smutek jest wciąż obecny w słowach, ale autorka wycisnęła z każdego wątku tyle szczęścia, ile tylko się dało. Równie sumiennie wróciła do każdego rozpoczętego wątku i choćby krótko doprowadziła go do końca.
Z jednej strony podziwiam, że można naraz wzbudzić takie odczucia: rozpacz oraz wrażenie "przesłodzenia". Z drugiej, to nie wypada najlepiej, kiedy przychodzi całość podsumować.

Wiązałam z tą serią wielkie nadzieje. Ostatnia powieść dała mi trochę tego, czego szukałam, ale przytłoczyła zawodem, bo wydaje mi się, jakbym dopiero teraz zauważyła, co wcześniej mi przeszkadzało. Coś, z czego istnienia nie zdawałam sobie sprawy, a obecnie wydaje się aż nazbyt wyraziste. Jakby wszystko, co zwykle irytuje mnie w powieściach dla młodzieży, zostało na tyle uwypuklone w trzecim tomie, że właśnie jak większości powieści dla młodzieży mogę przypisać serii słowo: infantylna. Może nie dosłownie infantylna, ale z dużą dawką naiwności, gdzie nawet dramatyczne sytuacje (w których to właśnie sam dramatyzm najczęściej ujmuje czytelnika) obracają się w jak najpozytywniejsze rozwiązania.
Może po prostu nie lubię prostych i radosnych zakończeń, a może słuszne jest stwierdzenie, że z potencjału pierwszej i drugiej części dało się stworzyć coś wybitnego, co jeszcze niestety w mojej opinii nie powstało.
Nie oznacza to jednak, że mieszam książkę z błotem i zapominam o "Diabelskich Maszynach", bo tak nie jest. Dostarczyły mi naprawdę wielu, wielu czytelniczych wrażeń.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Amon. Mój dziadek by mnie zastrzelił

Nie potrafię ocenic tej książki w przeliczeniu na gwiazdki,gdyż musiałbym ocenic bardzo osobiste wspomnienia i przeżycia.A ta książka nie bardzo na to...

zgłoś błąd zgłoś błąd