Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Fałszywy książę

Tłumaczenie: Janusz Ochab
Cykl: Trylogia władzy (tom 1)
Wydawnictwo: Egmont Polska
7,85 (668 ocen i 141 opinii) Zobacz oceny
10
110
9
121
8
168
7
154
6
81
5
20
4
6
3
8
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The False Prince
data wydania
ISBN
9788323752639
liczba stron
392
język
polski
dodała
Sherry

W pewnej dalekiej krainie zanosi się na wojnę domową. Aby zjednoczyć podzielone królestwo, arystokrata Conner postanawia osadzić na tronie mistyfikatora, udającego zaginionego przed laty księcia. Zmusza do zabiegania o tę rolę czterech chłopców – do niedawna mieszkańców sierocińca. Jeden z nich, sprytny czternastoletni Sage, nie wierzy w uczciwe intencje Connera, ale dobrze wie, że zostanie...

W pewnej dalekiej krainie zanosi się na wojnę domową. Aby zjednoczyć podzielone królestwo, arystokrata Conner postanawia osadzić na tronie mistyfikatora, udającego zaginionego przed laty księcia. Zmusza do zabiegania o tę rolę czterech chłopców – do niedawna mieszkańców sierocińca. Jeden z nich, sprytny czternastoletni Sage, nie wierzy w uczciwe intencje Connera, ale dobrze wie, że zostanie fałszywym księciem to jego jedyna szansa na przeżycie. Konkurenci również się nie poddają. Okazuje się jednak, że Sage zdobywa innych sprzymierzeńców… Kolejne dni rywalizacji odsłaniają coraz to nowe oszustwa i tajemnice, aż w końcu na jaw wychodzi prawda, która okaże się bardziej niebezpieczna niż wszystkie kłamstwa razem wzięte. Kto wykaże się męstwem i wygra, a komu pisana jest porażka? Fałszywy książę to opowieść o odwadze i odpowiedzialności, strachu i zdradzie. Książka weszła na listy bestsellerów roku 2012 opublikowane przez Amazon.pl i „Publishers Weekly”.

 

źródło opisu: paranormalbooks.pl

źródło okładki: paranormalbooks.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1535
Paulina | 2013-04-15

"Kto wykaże się męstwem i wygra, a komu pisana jest porażka?"

"Fałszywy książę" autorstwa Jennifer A. Nielsen, to książka do której nie ciągnęło mnie jakoś specjalnie. Była to w moich oczach typowa powieść przygodowa osadzona w ciekawych czasach, to prawda, ale również bez żadnego wątku fantastycznego, który w końcu uwielbiam. Jednak mimo to, książka wpadła w moje łapki, a zachęcona wieloma naprawdę mocno pozytywnymi recenzjami, zabrałam się za czytanie. Czy taki gatunek rzeczywiście raczej do mnie nie trafia?

Aby zapobiec wojnie domowej i zjednoczyć podzielone królestwa, pewien arystokrata Conner postanawia wykupić z sierocińców czterech chłopców i podejmuje się tego, aby nauczyć ich manier i jednego z nich osadzić na tronie, podając go za zaginionego przed laty księcia Jarona, który byłby teraz, po śmierci rodziny królewskiej, jedynym prawowitym następcą tronu. Wybrany chłopiec ma się stać marionetką w rękach bezwzględnego regenta, który niebezpośrednio rządziłby wtedy państewkiem. Między chłopcami rozgrywa się zacięta rywalizacja o to, który zostanie księciem. Główny bohater, czternastoletni Sage, wcale tego nie chce, jednak, mimo wszelkich przeciwwskazań taki los wydaje się być lepszy od śmierci, która może go czekać w innym wypadku. Jednakże z dnia na dzień na jaw wychodzi coraz więcej tajemnic i oszustw, które mogą całkowicie zmienić bieg wydarzeń i uczynić go bardziej niespodziewanym, niż sobie Conner wyobrażał.

Może od razu przejdźmy do zalet. Z resztą nie ukrywam, że łatwiej mi się o nich pisze, bo było ich zdecydowanie więcej. Po pierwsze, książkę czyta się błyskawicznie. Głównie przez tempo akcji, które, mimo iż jest zawrotne, to wszystko jest zrozumiałe dla czytelnika, nie ma tu zbytnio skomplikowanej fabuły. Dopiero pod koniec trzeba trochę wytężyć umysł. Po drugie, główny bohater, którego obdarzyłam naprawdę dużą dozą sympatii, oraz do zalet zaliczałoby się jeszcze wprowadzenie postaci żeńskiej oraz inteligentnie prowadzona fabułę, tak, że mimo tego iż spodziewaliśmy się jak zakończy się powieść, to autorka i tak potrafiła czymś zaskoczyć i sprawić, że książka była jeszcze lepsza.

Jeśli chodzi o bohaterów, to jak już wspominałam, bardzo polubiłam głównego bohatera. Buntowniczy charakterek u książkowych postaci jest czymś co uwielbiam, a pani Nielsen doskonale wykreowała Sage'a, który potrafił wykaraskać się z każdej sytuacji, lecz nie dzięki cudowi, a sprytowi. Pozostali chłopcy, rywalizujący z głównym bohaterem o tytuł księcia już tacy wyraziści nie byli, i dobrze, bo przynajmniej mogłam ich bez wyrzutów sumienia nie lubić. Za Connerem, który był największym spiskowcem w książce (przynajmniej według jego samego) także nie przepadałam, ale za to sympatią darzyłam jego sługę - Motta, który z jednej strony wykonywał rozkazy swego pana, ale z drugiej, był dla Sage'a przyjacielem. Na uwagę również zasługuje jedna z dwóch wprowadzonych do książki postaci żeńskich - Imogena, czyli zwykła służąca Connera, która jednak za bardzo urzekła Sage'a, aby ten ją po prostu zostawił na pastwę losu. Ja również polubiłam.



Oprawa graficzna polskiego wydania jest naprawdę rewelacyjna, trzeba to przyznać! Okładka wykonana starannie, robi naprawdę dobre wrażenie estetyką i, oczywiście, subtelną symboliką. Utrzymana w stonowanych kolorach i klimatem pasującym do książki, po prostu coś pięknego. W porównaniu do oryginału - cudo! W środku też wszystko pięknie. Mamy tam mapkę, o której,prawdę mówiąc, w trakcie czytania kompletnie zapomniałam, a cały egzemplarz jest solidnie wykonany, tylko mamy tutaj czarną okładkę o takiej nawierzchni, która się bardzo brudzi nawet kiedy palce są tylko delikatnie brudne, ale trzeba z tym przeżyć :)

No więc, podsumowując, "Fałszywy książę" prawdę mówiąc przerósł moje oczekiwania - nie spodziewałam się, że ta książka spodoba mi się aż tak, wręcz sądziłam, że będę się musiała z nią męczyć,a tu proszę - "pożarłam" raz-dwa, a po przeczytaniu żałuję, że była taka krótka. Mam nadzieję w całkiem niedługim czasie przeczytać kolejne części "Trylogii władzy" i poznać dalsze losy bohaterów, czego już nie mogę się doczekać! Ode mnie mocna ósemka, bo twórczość pani Nielsen zdecydowanie sobie zasłużyła :) Naprawdę mocno polecam nie tylko fanom tego gatunku!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Deadline na szczęście

Anna Tabak w „Deadline na szczęście” zmusza czytelnika do chwili zastanowienia. Nad czym? Nad priorytetami! Co w Twoim życiu jest naprawdę ważne? Czy...

zgłoś błąd zgłoś błąd