Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Taniec szczęśliwych cieni

Tłumaczenie: Agnieszka Kuc
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,7 (512 ocen i 98 opinii) Zobacz oceny
10
23
9
32
8
98
7
134
6
137
5
50
4
17
3
12
2
5
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dance of the Happy Shades
data wydania
ISBN
9788308050552
liczba stron
352
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Piętnaście historii napisanych z niebywałą dbałością o szczegół i przenikliwością. Bohaterowie Munro są ludźmi z krwi i kości, w których nietrudno odnaleźć samego siebie. Ich oczami (głównie kobiet – dorosłych i nastoletnich) patrzymy w przeszłość. Munro w swoich opowiadaniach ukazuje przemijanie, złożoność więzów rodzinnych, specyfikę życia w małych miasteczkach i ogromne różnice między...

Piętnaście historii napisanych z niebywałą dbałością o szczegół i przenikliwością. Bohaterowie Munro są ludźmi z krwi i kości, w których nietrudno odnaleźć samego siebie. Ich oczami (głównie kobiet – dorosłych i nastoletnich) patrzymy w przeszłość. Munro w swoich opowiadaniach ukazuje przemijanie, złożoność więzów rodzinnych, specyfikę życia w małych miasteczkach i ogromne różnice między światem mężczyzn i kobiet.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2013

źródło okładki: www.wydawnictwoliterackie.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 157
mojewloskieimpresje | 2017-01-25
Przeczytana: 2014 rok

Czytanie opowiadań Alice Munro to jak oglądanie albumu pełnego starych fotografii w kolorze sepii. Wśród nich przeważają portrety młodych kobiet i dziewczynek w wieku szkolnym, są fotografie rodzinne i zdjęcia ludzi o pospolitych twarzach wyglądających przez okno lub siedzących na progu domu, wśród krajobrazów przeważają pola porosłe zielem piżmowym i nawłocią, lasy ze spiczastymi sylwetkami świerków i sosen, domy z kominem i szarym dymem. I gdyby dalej trzymać się tego porównania to nie ma nic nadzwyczajnego w tych pożółkłych odbitkach, jednak każda z nich opowiada osobną historię, które razem składają się na kompletną opowieść o losach mieszkańców kanadyjskiej prowincji Ontario.

„Taniec szczęśliwych cieni” literacki debiut Munro z 1968 roku to moje pierwsze spotkanie z prozą noblistki, potem był jeszcze tom opowiadań „Miłość dobrej kobiety”. Krótkie formy literackie Munro czytało mi się bardzo przyjemnie, nasycone poetyckością w warstwie opisów, wypełnione grą świateł i cieni, trafiły do mojej wrażliwości. Charakterystyczne dla opowiadań Munro jest wiązanie przyrody z życiem ludzkim, natura współgra tu z nastrojem rozgrywających wydarzeń. Spokojna i z tonowana narracja skutecznie tłumi napięcie piętrzące się pod powierzchnią warstwy fabularnej, gotowe wylać się gorącą lawą.

W opowiadaniach Munro świat kanadyjskiej prowincji lat powojennych żyje własnym rytmem, sprawy pozostają tutaj poza bieżącym nurtem zdarzeń, bo „jak się w kółko przemierza te same ulice, jeździ po tych samych drogach i ogląda to samo, reszta świata wydaje się absurdem”. Mieszkańcy małych prowincjonalnych miasteczek żyją przyziemnymi sprawami, mają swoje troski i zmartwienia, tajemnice i sekrety, mierzą się z własnymi słabościami. Tym co nadaje psychologicznej głębi opowiadaniom i pozostawia czytelnika w wielkim osłupieniu, to rozwój wypadków rządzących ludzkim losem. Munro mówi nam, że życie jest nieprzewidywalne i złożone, a trzepot skrzydeł motyla może wywołać wielką burzę w naszym życiu (butterfly effect).

Istota literackiego przekazu prozy Munro zawiera się we fragmencie jednego z opowiadań „rozwój wypadków (…) -to było coś co nieodmiennie mnie fascynowało, miałam wrażenie, że poznałam, na czym polega bezwstydna, wspaniała, druzgocąca absurdalność z jaką życie, nie literatura, improwizuje nasze losy”.

Jedno krótkie opowiadanie Munro wystarczy za przepastną powieść, żeby poruszyć czytelnikiem, skłonić do refleksji nad własnym życiem, a zatem czytajcie opowiadania Munro, polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zaszyj oczy wilkom

Ta część także nie zawodzi, jest nawet ciutkę bardziej mroczna i tajemnicza. Naprawdę trzymająca poziom i kusząca świetną narracją i magiczną historią...

zgłoś błąd zgłoś błąd