Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cienie w mroku

Tłumaczenie: Arkadiusz Nakoniecznik
Wydawnictwo: W.A.B.
7,19 (333 ocen i 62 opinie) Zobacz oceny
10
25
9
36
8
69
7
96
6
75
5
25
4
3
3
1
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dark Matter
data wydania
ISBN
9788377478165
liczba stron
240
słowa kluczowe
mrok, spitsbergen, svalbard
język
polski

Inne wydania

Tu nie ma zmierzchu ani świtu. Czas stracił znaczenie. Opuściliśmy świat rzeczywisty i wkroczyliśmy do krainy snów. Jest ich pięciu. Gruby Algie, ciemnowłosy Hugo, Teddy z wyłupiastymi oczyma, przystojny Gus i ubogi Jack, który musiał pożegnać się z marzeniami o zostaniu ϐizykiem na rzecz pracy w fabryce papeterii. W lipcu 1937 roku mają wyruszyć na roczną wyprawę na Spitsbergen. Dla Jacka to...

Tu nie ma zmierzchu ani świtu. Czas stracił znaczenie. Opuściliśmy świat rzeczywisty i wkroczyliśmy do krainy snów. Jest ich pięciu. Gruby Algie, ciemnowłosy Hugo, Teddy z wyłupiastymi oczyma, przystojny Gus i ubogi Jack, który musiał pożegnać się z marzeniami o zostaniu ϐizykiem na rzecz pracy w fabryce papeterii. W lipcu 1937 roku mają wyruszyć na roczną wyprawę na Spitsbergen. Dla Jacka to ostatnia szansa, by zrobić coś z beznadziejnym życiem. Ekspedycję od początku prześladuje pech i do spokojnej zatoczki Gruhunken docierają tylko we trójkę. Stary skandynawski kapitan odradza im zakładanie obozu w tym miejscu, ale ignorują jego ostrzeżenia. Gdy słońce po raz ostatni wzejdzie nad horyzontem i rozpocznie się długa noc polarna, Jack zostanie zupełnie sam. Coś kryje się w mroku. Coś złego. Coś, co nie jest tylko wytworem jego wyobraźni.
Hipnotyzująca opowieść. Trzeszczący lód, arktyczne przestrzenie i przytłaczająca cisza. Doskonale napisana, oddziałująca na wyobraźnię historia paraliżującego strachu przed ciemnością.


Cienie w mroku to coś niesamowitego. Powieść z dreszczykiem, a zarazem metafizyczna refleksja nad tym, co skrywa się pod powierzchnią naszego istnienia.
„The Times"

Urzekająca lektura - coś w rodzaju subtelnie niepokojącej, powściągliwej historii o duchach, którą mógłby napisać M.R. James, gdyby odwiedził Arktykę.
„The Guardian"

Najlepszym sprawdzianem dobrej historii o duchach jest bez wątpienia uczucie paniki podczas czytania w łóżku o północy. W połowie powieści zdałam sobie sprawę, że boję się wyjrzeć za okno. To się nazywa pisarski sukces.
Emma John, „The Observer"

 

źródło opisu: http://www.wab.com.pl/?ECProduct=1445&v=_tw

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/?ECProduct=1445&v=_tw

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (808)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2261
onika | 2014-12-25
Przeczytana: grudzień 2014

Hasło „wyprawa badawcza” ma w sobie coś niesamowicie romantycznego – odkrywanie tajemnic świata, by lepiej zrozumieć rządzące nim zjawiska, zdaje się być niezwykle atrakcyjną możliwością. Dla zapalonych badaczy takie wyprawy będą sensem życia, inni z kolei będą chcieli się na nich sprawdzić, przekroczyć pewne granice lub spełnić jakiś swój kaprys. Dla Jack’a, narratora „Cieni w mroku”, roczna wyprawa badawcza na Spitsbergen była ostatnią szansą, by zmienić coś w swoim życiu.

Powieść Michelle Paver, napisana w formie dziennika Jack’a, jest niezwykle sugestywna. Pozwala nie tylko śledzić losy wyprawy (dość niefortunnej zresztą), ale także poznać psychikę tego bohatera i razem z nim przeżywać kolejne etapy podróży i budowy obozu w Gruhuken. Pisarka doskonale oddała całe spektrum stanów emocjonalnych Jack’a. Rozgoryczenie beznadziejnym życiem, ekscytacja z powodu podróży, nieufność w stosunku do współtowarzyszy, powolne przekonywanie się do nich, ciekawość nowych doświadczeń, pewien...

książek: 510
LelandLester | 2016-07-30
Na półkach: Przeczytane

„Bywają cisze, które nie mają nic wspólnego ze spokojem”

Rok 1937. Zostaje zorganizowana roczna wyprawa badawcza na Spitzbergen o charakterze meteorologiczno-biologiczno-glacjologicznym. Wśród nielicznej załogi, znajduje się również Jack – główny bohater i narrator zarazem. Wyjazd ten to dla niego prawdziwa szansa na nowy start, początek zmian w usłanym cierniami życiu. Cel podróży to niejakie Gruhuken – cicha, niezamieszkała zatoka. Już od początku nie wszystko układa się po myśli uczestników.

Sądziłem ze to będzie psychologiczny portret ludzi popadających w obłęd, przegrywających walkę z osamotnieniem, izolacja, ciężkimi warunkami atmosferycznymi, pogrążających się dosłownie i w przenośni w coraz głębszej ciemności……walka z samym sobą, a tu okazało się, że autorka postawiła na horror i zdecydowała, ze prócz uczestników z krwi i kości, pojawi się ktoś jeszcze. Szkoda.

Jeśli chodzi o fabułę, książka niczym nie zaskakuje, a przebiegu zdarzeń da się łatwo domyślić. Zasada o...

książek: 1207
Krzysiek | 2015-06-30
Przeczytana: 27 czerwca 2015

...”Księżyc schudł, został tylko wąziutki sierp na niebie. Ciemność jest czarna. Kiedyś uważałem, że strach przed ciemnością to najdawniejszy lęk ludzkości. Możliwe, że nie miałem racji. Możliwe, że ludzie lękają się nie ciemności, lecz tego, co może z niej nadejść. Co w niej mieszka.”...( 199 s.)

Czy ciemność i noc przeraża was? Czy sprawia, że wyobraźnia pracuje na najwyższych obrotach?
Czy budzi się wtedy w was strach, poczucie niemocy, bezradność, a w umysł wdziera się panika?
Zwykle bywa tak, że zdania są podzielone.
Każdy inaczej reaguje. Jeden się boi, a drugi nie.
Lecz jeśli ten strach przed ciemnością, przed nocą jest, wówczas jest strasznie zakorzeniony, niemalże wchodzi w krew dla pewnej części społeczeństwa. Powodem, dla którego ludzie się boją jest poczucie dezorientacji. Niebezpieczeństwo chowa się w ciemności i nie wiadomo kiedy wyjdzie z ukrycia, kiedy zaatakuje. Taki kamuflaż jest często nie do wykrycia i ewentualna ofiara obawiając się napastnika zostaje...

książek: 1660
Mikael95 | 2013-12-23
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2013
Przeczytana: grudzień 2013

Książkę odkryłem przypadkowo, odwiedzając tuż przed świętami bibliotekę. Postanowiłem ją wypożyczyć, mimo, że przyszedłem do biblioteki z gotową listą tytułów, które chciałbym przeczytać. Wpływ na to miała pewnie świetnie prezentująca się okładka książki, choć znane jest przecież powiedzenie, że nie zawsze w parze z okładką idzie treść. Postanowiłem jednak zaryzykować, zwłaszcza, że opis książki wydawał się dość ciekawy. Już po kilkunastu stronach wiedziałem, że była to dobra decyzja.

Głównym bohaterem jest Jack, młody chłopak, szukającym szansy na poprawę swojego życia. Dołącza do grupy mężczyzn, zamierzających przeprowadzić ekspedycję na Arktykę (a dokładniej Gruhuken, na wyspie Spitsbergen). Skład grupy zmniejsza się, z pięcioosobowej grupy do celu dociera tylko trzech mężczyzn (oprócz Jacka jest jeszcze Algie i Gus, z którym bohater zaprzyjaźnia się). Na miejscu okazuje się, że oprócz nich jest "coś" jeszcze, coś, co powoduje, że ludzie boją się wychodzić na...

książek: 469
Krzysztof | 2016-04-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 kwietnia 2016

Przyznam, że spodziewałem się czegoś na miarę Terroru Dana Simmonsa, ale mocno się zawiodłem. Książka nie jest zła, jest dobrze napisana, trzyma tempo i nie zadręcza czytelnika zbędnymi opisami, a mimo to poczułem, że zaczęło mi brakować wnikliwych opisów przyrody czy przebiegu samej wyprawy. Miałem nawet wrażenie, że autorka dokądś się spieszy, ale od samego początku. Wyprawa na Spitsbergen tuż przed II wojną światową plus dreszczyk emocji i grozy. Propozycja nie do odrzucenia. Jednak szybko wychodzą pierwsze bolączki. Bohaterowie są nijacy, jednowymiarowi i ich los nie interesuje nas w najmniejszym stopniu, oczywiście poza narratorem. Autorka spieprzyła sprawę, bo już na początku zasugerowała jak to wszystko się skończy i kto wyjdzie cało z opresji. Wątek nawiedzonego miejsca na północy nie został zbyt mocno wyeksploatowany, podobnie strach przed ciemnością i zamknięciem się na małej przestrzeni, aczkolwiek robi co może, by choćby trochę zawładnąć naszą wyobraźnią. Finał nie...

książek: 1617
Kevorkian | 2014-02-18
Na półkach: Przeczytane, 2014, Horror
Przeczytana: 07 lutego 2014

Dostałam kiedyś propozycję samotnego pomieszkania w chatce, w której od dzikiej głuszy oddzielałyby mnie tylko ściany. Nie macie pojęcia, jak po tej lekturze się cieszę, że z propozycji NIE skorzystałam. :)

Zaczyna się powolutku, początkowo książkę czyta się jak zwykły dziennik podróżny domorosłych, zblazowanych odkrywców z wyższych sfer, ale akcję szybko zaczyna dominować atmosfera złowrogiego, dusznego niepokoju, który z każdą stroną narasta i sprawia, że nie możemy się oderwać aż do kulminacji pod koniec. I chociaż pozornie w książce niewiele się dzieje, to pierwszoosobowa narracja i zgrabne połączenie elementów thrillera psychologicznego i horroru powoduje gęsią skórkę.

Znakomita na zimowy wieczór, polecam.

książek: 3336

Spisanie "Cieni w mroku" w formie dziennika, gdzie głos ma jeden z uczestników wyprawy badawczej uważam za duży atut tej książki. Taka postać zapisków dotyczących minionych zdarzeń daje czytelnikowi złudzenie bezpośredniego w nich uczestnictwa. Dzięki temu, że od pewnego momentu zostajemy sam na sam z Jack'iem bohaterem, "głosem" całej opowieści, możemy niemal przeistoczyć sie w niego odbierając za pomocą jego zmysłów wszystko to czego doświadcza, co go otacza, jakbyśmy sami tam byli.

Z jednej strony książka może być odebrana jako studium człowieka pozostawionego samego sobie na łasce natury i zmagającego się z samotnością, a z drugiej, dość sugestywnie opisującej przez autorkę arktycznej ciemności i tego czegoś czającego się i wywołującego negatywne emocje.

Ciemność bardzo często wywołuje strach. To czego nie możemy określić za pomocą zmysłu wzroku, wywołuje w nas lęk przed czymś ukrytym. A to co się chowa w cieniu często ma nieczyste intencje. Tylko czy nasze zmysły zawsze...

książek: 3502
Monika | 2015-08-03
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 20 lipca 2015

Czytałam przerażona... To nie jest książka z gatunku tych, w których trup ściele się gęsto, a krew płynie ulicami, ale powoduje, że boisz się ciemności. Od przeczytania tej książki minęło już wiele dni, a ja wciąż gdzieś widzę przemykające postaci...
Jestem pod wielkim wrażeniem tej historii i z ciekawością oraz... strachem... sięgnę po inne książki Autorki.

książek: 349
Grumpy_Girl | 2015-12-12
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2014, Horror
Przeczytana: 28 listopada 2014

Polecam, nawet bardzo. Ale niech nikogo nie zwiedzie opis, nie spodziewajcie się horroru ze spektakularnym straszeniem i typową dla opowieści o duchach otoczką. Nastawcie się raczej na historię z niesamowitym klimatem, oryginalną fabułą i wydarzeniami, przez które nieraz naprawdę poczujecie ciarki na plecach, a ciemna, tajemnicza postać na okładce zacznie wzbudzać niepokój.

Kiedy bierzemy do ręki opowieść o duchach jest to zazwyczaj bardzo oczywiste, nawet jeśli nie dla bohaterów książki, to chociaż dla nas - czytelników. W tym przypadku nic tak oczywiste nie jest. Z jednej strony - opis i wydarzenia wskazują na coś spoza naszego świata, z drugiej - historia i narracja są tak do bólu racjonalne, że nawet czytelnikowi ciężko jest uwierzyć w istnienie upiorów. To nie ten rodzaj powieści. Co więc prześladuje członków ekspedycji? Pech, człowiek, duch? ;)

książek: 1466
Tomek | 2014-05-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 maja 2014

Dla osób, które pochłonęła lektura świetnej powieści Dana Simonsa zatytułowanej "Terror", "Cienie w mroku" będą jedynie słabszą kopią. Należąc do tych czytelników, własnie w taki sposób postrzegam lekturę książki Michaelle Paver.
Autorce udało się stworzyć klimat odosobnienia w tych szczególnych warunkach. Zabrakło jednak grozy i tego dreszczyku emocji, który towarzyszył praktycznie cały czas podczas lektury wspomnianej wyżej powieści. "Cienie w mroku" czyta się łatwo i szybko, jednak nie będzie to pozycja, która wpłynie aż tak mocno na moje wyobrażenie o podróżach polarnych i nie pozostanie na tak długi czas w mojej pamięci.
Ocena: 3,5/6

zobacz kolejne z 798 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd