Sowiety od kuchni. Mikojan i radziecka gastronomia

Tłumaczenie: Mikołaj Przybylski
Książka jest przypisana do serii/cyklu "seria historyczna". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Krytyka Polityczna
6,07 (41 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
5
7
7
6
11
5
7
4
7
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Obszczepit. Mikojan i sowietskaja kuchnia
data wydania
ISBN
978-83-62467-83-9
liczba stron
208
kategoria
historia
język
polski
dodała
franny glass

Podobno rewolucja to nie proszona kolacja. Irina Głuszczenko pokazuje, że zmiana w tym, co i jak podaje się na kolację, może mieć równie rewolucyjne znaczenie jak zamach stanu. Bo gastronomia też jest polityczna. W Sowietach od kuchni Irina Głuszczenko zabiera czytelników za kulisy radzieckiego imperium. Pokazuje „kuchenny” wymiar bolszewickiej rewolucji – często pomijany, a przy tym...

Podobno rewolucja to nie proszona kolacja. Irina Głuszczenko pokazuje, że zmiana w tym, co i jak podaje się na kolację, może mieć równie rewolucyjne znaczenie jak zamach stanu. Bo gastronomia też jest polityczna.

W Sowietach od kuchni Irina Głuszczenko zabiera czytelników za kulisy radzieckiego imperium. Pokazuje „kuchenny” wymiar bolszewickiej rewolucji – często pomijany, a przy tym najbardziej dotykający na co dzień zwykłych ludzi. Ustanowienie nowej, kosmopolitycznej kuchni radzieckiej, w której ukraińskie pierożki spotykały się z gruzińskimi szaszłykami; stworzenie podstaw przemysłowej produkcji jedzenia i systemu zbiorowego żywienia opartego na instytucji stołówki – wszystko to dla radzieckich ludzi było równie ważne jak władza rad, elektryfikacja czy budowa pieców Magnitogorska. Nic dziwnego, że bohater książki, Anastas Mikojan, komisarz przemysłu spożywczego, zyskał miano „ulubionego komisarza ludu”. Głuszczenko, szeroko przytaczając dokumenty z epoki, tworzy barwną narrację z historii życia codziennego ZSRR, wymykającą się zużytym „sowietologicznym” kliszom.

Domowe jedzenie jest czymś staroreżimowym, zacofanym, burżuazyjnym. Należy z nim walczyć, tak samo jak z innymi przeżytkami starego świata. Zniszczenie idei domowego jedzenia jest konieczne, by wyswobodzić kobietę z kuchennej niewoli. Był nawet plakat ilustrujący, jak to kobieta wyrywa się na wolność, za próg kuchni. Precz z rondlami, patelniami, won z zatęchłego starego świata domowych trosk! Naprzód, ku świetlanej przyszłości pracy i działalności społecznej!
fragment książki

 

źródło opisu: Wydawnictwo Krytyki Politycznej, 2012

źródło okładki: http://www.krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/sowiet...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (113)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 991
zuszka | 2014-06-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Rosja
Przeczytana: czerwiec 2014

Fantastyczna i wyjątkowa na rynku w tej tematyce. Podziwiam autorkę, że zdecydowała się podjąć wyzwanie prześledzenia i przelania na papier tej tematyki. W dodatku w Takim kraju i w Takim okresie. Wyszło super!!!!
Ta książka to nie tylko opowieść-wspomnienia rosyjskiej kuchni i żywieniowych zwyczajów jej mieszkańców tuz przed i po II wojnie światowej. Książka że doskonale oddaje klimat minionego okresu również w Polsce. Zresztą czy mogło być inaczej w tamtym czasie?
Chociaż początek zapowiadał bardzo płytko i powierzchownie potraktowany temat, to z każdą następna kartką zmieniałam zdanie. I z niedosytem kończyłam ostatnią stronę.
Książka być może tylko dla wąskiej grupy odbiorców. Myślę że znajdzie zwolenników wśród tych, których dzieciństwo i młodość upływały w czasach PRL-u. „Smaczki„ z tamtego okresu, których w książce nie brakuje pozwolą cofnąć się wspomnieniami w ten jakże inny niż dziś, trudny i rzadko kolorowy, ale jednak niezapomniany świat.

książek: 1437
almos | 2014-01-27
Przeczytana: 25 stycznia 2014

Książka mówi o jednym z przywódców sowieckich, Anastasie Mikojanie, prawdziwym Matuzalemie politycznym, który zaczynał swoją karierę przy Leninie a kończył przy Breżniewie. To że przeżył (fizycznie) Stalina, i przeżył (politycznie) Chrusczowa świadczyło o jego dużym talencie politycznym i zwyczajnym szczęściu. Tematem książki jest kierowanie przez Mikojana radzieckim przemysłem spożywczym i jego różnych innowacjach w tej dziedzinie. Przy okazji mamy sporo przykładów ręcznego sterowania w gospodarce socjalistycznej, autorka nazywa to współcześnie: micromanagemant, ale to było wnikanie w drobnostki idące do absurdu: Mikojan osobiście decydował jakie winny być etykiety na konserwach mięsnych, zaś Stalin osobiście wybierał jakiego rodzaju mydłem będą się myć ludzie radzieccy. Ciekawe, że w ramach rewolucji komunistycznej, w latach trzydziestych postawiono na masowe wyżywienie, sieć stołówek, wydano walkę gotowaniu w domu, można to traktować jako jeszcze jeden element totalitarnej...

książek: 187
Bartosz | 2014-04-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 kwietnia 2014

Szkoda.
Fenomenalny temat: jak system radziecki próbował radzić sobie z fundamentalnym problemem jakim jest wyżywienie dziesiątek milionów obywateli wychowanych w bardzo zróżnicowanych tradycjach kulinarnych, został w moim odczuciu zmarnowany. Książka ma dosyć chaotyczną, niekonsekwentną konstrukcję i mimo obfitej faktografii nie daje ani czytelniczej przyjemności, ani zrozumienia tematu.
Osoby interesujące się historią społeczną ZSRR będą rozczarowane bezkrytycznym, bardzo osobistym i sentymentalnym tonem autorki, w którym nostalgia za "sowieckimi" etykietami, prostym wyborem produktów, smakami dzieciństwa przysłania rzetelną perspektywę socjologiczną czy historyczną. Miłośnikom reportaży zabraknie mięsistej, angażującej narracji wychodzącej poza opisy dokumentów i biografie postaci. Pasjonatów kuchni rozczaruje relatywnie niewielkie skupienie na samych daniach i przepisach, pochodzących z najrozmaitszych zakątków byłego imperium, zastąpione na przykład porównaniami struktury i...

książek: 4163
Kaklucha | 2014-05-01
Przeczytana: 29 kwietnia 2014

Fascynujące opracowanie! Po pierwsze zadziwia jak Mikojan mógł przez tyle lat, mimo czystek, mimo zawirowań historii utrzymywać się na swoim stanowisku. Po drugie, ta książka tłumaczy wiele zjawisk rynkowych charakterystycznych dla tzw. demoludów. Po cóż miałyby funkcjonować jakiekolwiek badania przedrynkowe, jeśli do sprzedaży z założenia trafiały wyłącznie produkty osobiście przetestowane i zaaprobowane przez Stalina (lub Mikojana). Polecam zwłaszcza tym, którzy na codzień zajmują się FMCG.

książek: 208
Mariusz | 2014-10-24
Na półkach: Komunizm, Przeczytane
Przeczytana: 23 października 2014

Książka niezwykle nostalgiczna, pełna sprzeczności. Z jednej strony autorka pisze o zaletach wprowadzenia żywienia zbiorowego by kilka stron dalej stwierdzić, że stołówki były strasznie brudne, jedzenie trudne do zidentyfikowania. Wydaje mi się, że to klasyczny problem socjalizmu/komunizmu. Praktyka nijak się ma do teorii, i to niemal w każdej dziedzinie życia. Duża część książki poświęcona jest Mikojanowi jako twórcy przemysłu spożywczego. Niestety obraz jest bardzo jednostronny. Pomijając takie fakty jak jego podpis pod listą katyńską czy współdecydowanie o zdławieniu powstania na Węgrzech w 1956r. autorka powinna co najmniej wspomnieć o jego zaangażowaniu e ekspedycje na tereny wiejskie na czele brygad OGPU w celu grabienia żywności i zboża kułakom.
Pomimo tych wszystkich zastrzeżeń książka wnosi coś do zrozumienia współczesnych Rosjan i ich tęsknoty za ZSRR.

książek: 4
mollisia | 2013-11-24
Na półkach: Przeczytane

"My z imperium kiełbasy wystąpimy przed masy" , czyli jak kotlet stał się polityczny.

W ostatnim czasie sztuka kulinarna niewątpliwie nabrała medialnego rozgłosu. Nic więc dziwnego, że temat cieszący się dużym zainteresowaniem zwykłego zjadacza chleba stał się zaczynem książki historycznej.
"Sowiety od kuchni…" to praca niewątpliwie zasługująca na nasze zainteresowanie, która ciekawie opisuje realia żywieniowe w Związku Radzieckim, ale też imponujący efekt badań z zakresu historii społecznej.
Autorka, Irina Głuszczenko, stara się przekonać nas, że radziecka gastronomia wbrew powszechnie panującym przekonaniom nie była monotonna i pozbawiona smaku. Równocześnie za zasłoną kulinarnych zwyczajów Głuszczenko przemyca obraz państwa totalitarnego. To wszystko jednak autorka stara się złagodzić sentymentalnym wyobrażeniem rzeczywistości lat 30. w Związku Radzieckim.
W książce kluczową postacią jest Anastasy Iwanowicz Mikojan, Ludowy Komisarz Przemysłu Spożywczego, który osobiście...

książek: 510
potak | 2017-01-16
Przeczytana: 15 stycznia 2017

Nie wiem czy to byl swiadomy zamysl by tak wychwalac ustroj zsrr czy po prostu nostalgia autorki, ale strasznie sie to rzuca w oczy.

książek: 4128
ryszpak | 2018-07-03
Przeczytana: 11 lipca 2018
książek: 699
Piotr | 2018-01-23
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 18 czerwca 2016
książek: 451
Kinga | 2017-12-27
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 27 grudnia 2017
zobacz kolejne z 103 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd