Noc generała

- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Seria:
- Faktyczny Dom Kultury
- Tytuł oryginału:
- La Nuit du General
- Data wydania:
- 2014-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1989-01-01
- Liczba stron:
- 325
- Czas czytania
- 5 godz. 25 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788393811229
- Tłumacz:
- Michał Radgowski
"Noc generała" - tytuł tej książki do dzisiaj symbolizuje wydarzenia z 12 na 13 grudnia 1981 roku. Gabriel Mérétik, francuski dziennikarz, przeprowadził setki wywiadów w wielu miejscach świata, zgromadził pięćdziesiąt godzin nagrań i kilka tysięcy stron notatek, żeby zrekonstruować okliczności wprowadzenia stanu wojennego w Polsce: opowieść rozpoczyna się 12 grudnia o 23:20 i kończy 14 grudnia o 15:10.
Lidia Ostałowska pisze we wstępie do książki: "Gry miejskie, gry planszowe, happeningi, inscenizacje. Stan wojenny bywa na przemian propagandowym sloganem i gadżetem popkultury. A przecież to najważniejsze doświadczenie pokolenia. Żeby dotrzeć do jego istoty, trzeba szukać wcześniejszych, bardziej autentycznych świadectw".
Kup Noc generała w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Noc generała
Mam bardzo ograniczone doświadczenie z francuskim reportażem (po przeczytanej niezbyt dawno "Sodomie" nadal pozostał pewien niesmak),ale ta książka jest warta zainteresowania. Autor przedstawia wydarzenia związane z wprowadzeniem stanu wojennego, godzina po godzinie, tak w Polsce jak i na świecie. Jest to perspektywa "człowieka z zewnątrz", nie związanego ze stronami konfliktu. Bardzo wiele dowiedziałam się na ten temat, głównie odnośnie reakcji świata na tamte wydarzenia. Moje pokolenie dobrze pamięta tamten okres i sytuację w Polsce, ale dostęp do informacji zagranicznych był utrudniony. Uważam, że autor bardzo obiektywnie potraktował temat. Chwilami, może to wydawać się dla osób bezpośrednio dotkniętych przez system, dość przedmiotowe. Ale to w moim mniemaniu zaleta. Myślę że Polakowi trudno byłoby napisać taki reportaż. Bardzo dobra lektura, interesująca dla osób pamiętających grudzien 1981 roku jak i tych z mlodszego pokolenia. Najmocniejszą częścią książki, która w moim przypadku dała sporo do myślenia, jest zobrazowanie na jak wiele (a raczej jak niewiele) możemy liczyć ze strony Zachodu w przypadku bezpośredniego zagrożenia ze Wschodu. Pomimo upływu dziesiątek lat, myślę że tutaj mamy "status quo".
Oceny książki Noc generała
Poznaj innych czytelników
665 użytkowników ma tytuł Noc generała na półkach głównych- Chcę przeczytać 326
- Przeczytane 325
- Teraz czytam 14
- Posiadam 165
- Reportaż 10
- Historia 6
- Polska 3
- 2025 3
- 2018 3
- Literatura faktu 3
Tagi i tematy do książki Noc generała
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Noc generała
Na ulicy minęli patrol uzbrojonych ludzi, bez wątpienia zomowców. Syn Szczepańskiego zwrócił się do jednego z nich: "A więc to wojna? Z kim?". Mężczyzna wycelował w niego z automatu i odpowiedział: "Z tobą".










































OPINIE i DYSKUSJE o książce Noc generała
Ta książka stanowi relację z pierwszych godzin po wprowadzeniu stanu wojennego. Relację wielowątkową - opisuje przeżycia różnych ludzi w tych dramatycznych chwilach, od przedstawicieli najwyższych władz PRL do opozycjonistów, a także dziennikarzy zagranicznych i zachodnich polityków.
Niewątpliwą zaletą tej książki jest duży obiektywizm Autora.
Gabriel Mérétik, Francuz, który wiele lat mieszkał w Polsce, stara się chłodno i rzeczowo relacjonować wydarzenia. Nie komentuje, nie ocenia, nie upiększa.
Nie zamieścił w swojej książce rozmowy z Lechem Wałęsą, bo nie udało mu się spotkać z gen. Jaruzelskim. Chciał zatem zachować równowagę. Chwała mu za to.
Wszystkie polskie książki na temat stanu wojennego zawierają niestety dużą stronniczość. Autor albo jest sympatykiem opozycji i wówczas miesza z błotem ludzi ówczesnej władzy, albo na odwrót.
Chociaż przeważa raczej pierwszy wariant.
Reporterska relacja i sposób narracji w książce Mérétika trzymają czytelnika w napięciu, niczym dobry film akcji.
Polecam tę książkę wszystkim, który interesuje najnowsza historia Polski.
Chociaż pamiętam jedno zdarzenie, które utkwiło mi w pamięci - uliczny sondaż i pytanie kierowane do przechodniów:
"Czy wie pan/pani, co zdarzyło się 1 września 1939 roku?
Zapytana o to rozkoszna studentka odpowiada:
"Chyba wtedy komuniści wprowadzili stan wojenny"
Tak, tak, niedługo już niewielu Polaków będzie w ogóle wiedziało, o co chodzi...
Ta książka stanowi relację z pierwszych godzin po wprowadzeniu stanu wojennego. Relację wielowątkową - opisuje przeżycia różnych ludzi w tych dramatycznych chwilach, od przedstawicieli najwyższych władz PRL do opozycjonistów, a także dziennikarzy zagranicznych i zachodnich polityków.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiewątpliwą zaletą tej książki jest duży obiektywizm Autora.
Gabriel Mérétik, Francuz,...
Książka o znanej tematyce wprowadzenia Stanu Wojennego w 1981 roku. Dla mnie interesująca, pozwalająca odkryć pewne szczegóły, których nie znałem, choć pamiętam tamten czas. Napisana z odrobinę innej perspektywy - autorem nie jest Polak. Warto zapoznać się z jej treścią choć mnie osobiście nie zachwyciła. Mimo to - polecam :)
Książka o znanej tematyce wprowadzenia Stanu Wojennego w 1981 roku. Dla mnie interesująca, pozwalająca odkryć pewne szczegóły, których nie znałem, choć pamiętam tamten czas. Napisana z odrobinę innej perspektywy - autorem nie jest Polak. Warto zapoznać się z jej treścią choć mnie osobiście nie zachwyciła. Mimo to - polecam :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza książka z tej serii, której bym nigdy nie wziął do ręki, gdyby nie była wydana przez Dowody. Nie zdarza mi się czytać tego typu historycznych książek. Ważna lektura, uświadamiająca jak bardzo skomplikowane to były czasy i jakim jesteśmy dziwnym narodem. Dzisiaj wcale nie jest lepiej, a polsko-polskie tarcia wciąż wiszą w powietrzu.
Pierwsza książka z tej serii, której bym nigdy nie wziął do ręki, gdyby nie była wydana przez Dowody. Nie zdarza mi się czytać tego typu historycznych książek. Ważna lektura, uświadamiająca jak bardzo skomplikowane to były czasy i jakim jesteśmy dziwnym narodem. Dzisiaj wcale nie jest lepiej, a polsko-polskie tarcia wciąż wiszą w powietrzu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałem tę książkę pierwszy raz gdy tylko się u nas ukazała, więc wspomnienia z 13 XII 81 miałem jeszcze dość świeże, choć perspektywa już zupełnie inna - bo jednak między 14-latkiem z grudniu 1981, a 22-latkiem z roku 1989 różnica musiała być kolosalna. Potem jeszcze co najmniej dwa razy odświeżałem znajomość z dziełem pana Meretika. I podtrzymuję opinię iż jest to rzecz warta poznania.
Ps - moje pierwsze skojarzenie z rankiem tamtej niedzieli - obudziła nas Mama, mówiąc z dość dziwną miną "wstawajcie, chyba jakaś wojna jest", na co ja odpowiedziałem (podobno z dającą się odczuć wyższością :D): gdyby naprawdę była wojna to już by tu bomby atomowe latały...
Przeczytałem tę książkę pierwszy raz gdy tylko się u nas ukazała, więc wspomnienia z 13 XII 81 miałem jeszcze dość świeże, choć perspektywa już zupełnie inna - bo jednak między 14-latkiem z grudniu 1981, a 22-latkiem z roku 1989 różnica musiała być kolosalna. Potem jeszcze co najmniej dwa razy odświeżałem znajomość z dziełem pana Meretika. I podtrzymuję opinię iż jest to...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo chyba pierwsza pozycja wydawnicza na temat stanu wojennego, która dotarła do polskich odbiorców spoza upadającej właśnie z hukiem Żelaznej Kurtyny. Gabriel Meretik (1939-2000),francuski dziennikarz i tłumacz, który w latach 1955-68 mieszkał w Warszawie, był w Polsce pod koniec listopada 1981 roku, przygotowywał bowiem niedoszłą ostatecznie do skutku wizytę premiera Francji, ale wyjechał tuż przed wojskowym zamachem stanu przeprowadzonym przez ekipę Jaruzelskiego. Ominęła go zatem możliwość relacjonowania tamtych burzliwych wydarzeń z pierwszej ręki. Książka „Noc generała”, którą zaczął pisać od 1987 roku, jest zatem niejako formą powetowania sobie osobistej nieobecności podczas tego jednego z najważniejszych wydarzeń w najnowszej historii Polski.
Praca Meretika jest reporterską relacją z przebiegu nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku. Na podstawie licznych rozmów, wywiadów oraz relacji świadków tamtych wydarzeń stworzył on zapis momentu wprowadzenia stanu wojennego w Polsce, który możemy śledzić z dwóch perspektyw - krajowej i światowej. Każdy z ówcześnie żyjących Polaków miał jakieś własne doświadczenie związane z tym tragicznym wydarzeniem, ale Meretik był prawdopodobnie pierwszym, który zebrał te różne „wycinki” w jedną całość, aby ukazać swoim czytelnikom, jak to wydarzenie wyglądało z szerszej perspektywy. Nie tylko polskiej, ale także międzynarodowej (o czym nieco później). Jednak to głównie wspomnienia Polaków pokazują tutaj całą grozę stanu wojennego, który wywrócił do góry nogami życie milionów ludzi. Wojsko na ulicach, odcięte telefony, godzina policyjna, aresztowania członków Solidarności oraz innych przedstawicieli opozycji - to wszystko było wiadome, ale Meretik jako pierwszy pokazał bez cenzury, jak to się odbywało w szczegółach, jaka panowała ówcześnie atmosfera na ulicach, jak reagowali ludzie. Najlepszym tego przykładem jest pierwsza relacja, z 23:20 12 grudnia 1981, gdy uzbrojeni w karabiny z założonymi bagnetami spadochroniarze Ludowego Wojska Polskiego wpadli do warszawskiego oddziały telegramów, aby odciąć możliwość wysyłania jakichkolwiek wiadomości zagranicę. Tak to właśnie wyglądało we wspomnieniach operatorek telegramów. Książka ukazuje wiele tego typu osobistych relacji, które udało się zebrać autorowi i ułożyć chronologicznie w zgrabną całość. Nie jest to oczywiście obraz komplementarny, ale był pierwszym ogólnie dostępnym, który dotarł nad Wisłę spoza drugiego obiegu. Każdy mógł iść do księgarni, kupić, i przeczytać, jak to właściwie wtedy było.
To jedna perspektywa, jaką ukazuje Gabriel Meretik. Drugą jest to, jak na wydarzenia w Polsce reagował Zachód, a więc przede wszystkim Francja, ale także Niemcy Zachodnie i Stany Zjednoczone. Mamy też informacje o nastrojach panujących w Moskwie. Autor zebrał w swojej książce właśnie te pierwsze reakcje na wieść o tym, że w Polsce „coś się dzieje”. Polacy z perspektywy czasu mogli zatem poznać, jak wprowadzenie stanu wojennego przyjmowane było przez kierownictwa państw zachodnich. Oczywiście każdy, kto wie cokolwiek o polityce międzynarodowej, od razu zrozumie, że nie mogły być one niczym więcej poza standardowymi „wyrazami zaniepokojenia”, „uważnego obserwowania sytuacji” oraz „ostrzegania przed eskalacją sytuacji”. W związku z prawie kompletnym odcięciem Polski od świata (telefony, teleksy, telegramy, zamknięte granice),wszyscy zainteresowani musieli czekać na pojawienie się pierwszych dokładniejszych informacji o tym, co dokładnie stało się w Polsce w nocy z 12 na 13 grudnia. Zasadniczym pytaniem było, czyje wojska pojawiło się na ulicach Warszawy i innych polskich miast. Czy byli to żołnierze radzieccy, co by od razu oznaczało interwencję Sowietów na kształt Węgier z roku 1956 i Czechosłowacji z roku 1968, czy też żołnierze Ludowego Wojska Polskiego i jest to „wewnętrzna sprawa Polski”. To była sprawa krytyczna na ów konkretny moment czasowy, który zaproponował Meretik jako punkt odniesienia. Nie trzeba chyba wyjaśniać, że różnica znaczeniowa dla dalszego rozwoju wypadków była tutaj ogromna.
„Noc generała” została wydana we Francji w tym samym roku, w którym w Polsce doszło do politycznego przełomu. Nie zaskakuje zatem błyskawiczne przetłumaczenie tej pozycji na język polski. Inna sprawa, że ekspresowe wydanie książki w Polsce zaważyło na jej jakości. Niestety, ale translacja jest tutaj dość niechlujna, wiele terminów przetłumaczono „na żywca” z języka oryginału i nie pasują one do przyjętego w Polsce nazewnictwa. Są też drobne braki w korekcie. Książka nie miała również żadnej informacji o konsultacji merytorycznej, ani opracowania naukowego, nie podaje źródeł wiadomości itp. Nie zmienia to jednak faktu, że pierwsze polskie wydanie „Nocy generała”, to z sugestywną okładką z głośnym zdjęciem Chrisa Niedenthala (Czas apokalipsy),było dobitnym znakiem nowych czasów. Polacy wreszcie mogli poczuć powiew wolności, a książka Meretika była jednym z jej pierwszych wyraźnych podmuchów.
Narracja autora ma dziennikarski i relacjonujący charakter. Gabriel Meretik podchodzi do tematu jako neutralny obserwator, nie angażujący się po żadnej stronie politycznego sporu. Ogranicza się w zasadzie do przytaczania opinii innych i roli kompilatora. Nie dokonuje też szerszej interpretacji opisywanych faktów i wydarzeń. Trzeba pamiętać, że autor był zagranicznym korespondentem, więc nie mógł pozwolić sobie na palenie za sobą mostów, jawnie opowiadając się za którąś ze stron politycznego sporu nad Wisłą (wszak gdy zaczynał pisać książkę, w Polsce nadal rządzili komuniści). Jak sam przyznaje w przedmowie, nie został przyjęty na rozmowę przez generała Jaruzelskiego, więc dla równowagi nie zamieścił także opinii Lecha Wałęsy. Wreszcie da się zauważyć, że „paryski punkt widzenia” jest w tej książce prezentowany najmocniej i najbardziej szczegółowo, co jednak nie może dziwić, skoro autorem był Francuz.
Reasumując. Zapewne dzisiaj jest masa pozycji wydawniczych, które lepiej i dokładniej naświetlają stan wojenny w Polsce, a cały początkowy fenomen książki „Noc generała” leży w czasie, w którym się ona ukazała. Z obecnej perspektywy na pewno nie jest to jakaś wybitna książka, ale - mimo wszystkich swoich wad - wciąż pozwala poczuć tragiczną atmosferę tamtej historycznej chwili, a z racji swojej niewielkiej objętości i ciekawego zamysłu, można ją błyskawicznie przeczytać.
To chyba pierwsza pozycja wydawnicza na temat stanu wojennego, która dotarła do polskich odbiorców spoza upadającej właśnie z hukiem Żelaznej Kurtyny. Gabriel Meretik (1939-2000),francuski dziennikarz i tłumacz, który w latach 1955-68 mieszkał w Warszawie, był w Polsce pod koniec listopada 1981 roku, przygotowywał bowiem niedoszłą ostatecznie do skutku wizytę premiera...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiezwykła książka opisująca pierwsze 24h stanu wojennego oraz szersze tło jego wprowadzenia. Czy jednak kompleksowo? Przyznaję, że zabrakło mi perspektywy "wykonawców" czyli milicjantów/ żołnierzy a za dużo było francuskiego punktu widzenia (co jednak nie dziwi, jako że autor jest Francuzem). Mimo to jest to świetny kawał reportażu. Pomimo ogromu informacji i nazwisk czyta się płynnie, przyjemnie i wciągająco a autor imponuje ilością włożonej pracy. Historia, której nie uczono mnie za bardzo w szkole a trzeba ją znać. Polecam!
Niezwykła książka opisująca pierwsze 24h stanu wojennego oraz szersze tło jego wprowadzenia. Czy jednak kompleksowo? Przyznaję, że zabrakło mi perspektywy "wykonawców" czyli milicjantów/ żołnierzy a za dużo było francuskiego punktu widzenia (co jednak nie dziwi, jako że autor jest Francuzem). Mimo to jest to świetny kawał reportażu. Pomimo ogromu informacji i nazwisk czyta...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toProsty, syntetyczny zapis reporterski nocy wprowadzania stanu wojennego; nie okraszony autorskim komentarzem. Siła tej książki tkwi w prostocie i w możliwie obiektywnym spojrzeniu na stan wojenny z wszystkich stron
Prosty, syntetyczny zapis reporterski nocy wprowadzania stanu wojennego; nie okraszony autorskim komentarzem. Siła tej książki tkwi w prostocie i w możliwie obiektywnym spojrzeniu na stan wojenny z wszystkich stron
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKtoś tutaj ewidentnie przyoszczędził na redakcji i/lub korekcie. Może nie na każdym kroku, ale na pewno często można się natknąć się na frazy lub pojęcia stanowiące ewidentne kalki pojęć i nazw własnych stosowanych w języku francuskim, a nie występujących w naszej pięknej polszczyźnie. Np. "osoba oficjalna" zamiast "oficjel", Walterowcy nazywani są "czerwonymi pionierami", a nie - jak przyjęło się ich określać - "czerwonym harcerstwem". Dalej, po polsku rządu USA nie zwykło się określać mianem Rządu Federalnego, a - jeśli już przy federalności jesteśmy - państwo niemieckie z siedzibą w Bonn nazywane jest i było Niemcami Zachodnimi lub Republiką Federalną Niemiec, podczas gdy w „Nocy Generała” można natknąć się na tajemniczy twór zwany Niemcami Federalnymi. Takich przykładów można by mnożyć. Niektóre z nich po prostu brzmią słabo inne można określić mianem zwyczajnych nieścisłości. Tak czy inaczej: jest to poważny zonk. Większym problemem jest to, że w książce przewijają się też drobne błędy merytoryczne lub daleko idące uproszczenia wynikające zapewne z tego, że jest to książka napisana w okolicach 1990 roku przez obcokrajowca. Warto byłoby takie dyskusyjne stwierdzenia opatrzyć przypisami nakreślającymi właściwy kontekst.
Ktoś tutaj ewidentnie przyoszczędził na redakcji i/lub korekcie. Może nie na każdym kroku, ale na pewno często można się natknąć się na frazy lub pojęcia stanowiące ewidentne kalki pojęć i nazw własnych stosowanych w języku francuskim, a nie występujących w naszej pięknej polszczyźnie. Np. "osoba oficjalna" zamiast "oficjel", Walterowcy nazywani są "czerwonymi pionierami",...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPamiętam ten dzień ,ale książka jakoś mnie nie zaciekawiła.
Pamiętam ten dzień ,ale książka jakoś mnie nie zaciekawiła.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJakiś czas temu przeczytałem ta książkę, ale zapadła mi w pamięć. Bardzo dobra pozycja. Zasłużone 8/10.
Jakiś czas temu przeczytałem ta książkę, ale zapadła mi w pamięć. Bardzo dobra pozycja. Zasłużone 8/10.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to