Noc generała

Okładka książki Noc generała autora Gabriel Mérétik, 9788393811229
Okładka książki Noc generała
Gabriel Mérétik Wydawnictwo: Dowody Seria: Faktyczny Dom Kultury reportaż
325 str. 5 godz. 25 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Seria:
Faktyczny Dom Kultury
Tytuł oryginału:
La Nuit du General
Data wydania:
2014-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1989-01-01
Liczba stron:
325
Czas czytania
5 godz. 25 min.
Język:
polski
ISBN:
9788393811229
Tłumacz:
Michał Radgowski
Średnia ocen

6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Noc generała w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Noc generała



książek na półce przeczytane 102 napisanych opinii 102

Oceny książki Noc generała

Średnia ocen
6,7 / 10
248 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Noc generała

avatar
146
146

Na półkach:

Ta książka stanowi relację z pierwszych godzin po wprowadzeniu stanu wojennego. Relację wielowątkową - opisuje przeżycia różnych ludzi w tych dramatycznych chwilach, od przedstawicieli najwyższych władz PRL do opozycjonistów, a także dziennikarzy zagranicznych i zachodnich polityków.

Niewątpliwą zaletą tej książki jest duży obiektywizm Autora.
Gabriel Mérétik, Francuz, który wiele lat mieszkał w Polsce, stara się chłodno i rzeczowo relacjonować wydarzenia. Nie komentuje, nie ocenia, nie upiększa.
Nie zamieścił w swojej książce rozmowy z Lechem Wałęsą, bo nie udało mu się spotkać z gen. Jaruzelskim. Chciał zatem zachować równowagę. Chwała mu za to.

Wszystkie polskie książki na temat stanu wojennego zawierają niestety dużą stronniczość. Autor albo jest sympatykiem opozycji i wówczas miesza z błotem ludzi ówczesnej władzy, albo na odwrót.
Chociaż przeważa raczej pierwszy wariant.

Reporterska relacja i sposób narracji w książce Mérétika trzymają czytelnika w napięciu, niczym dobry film akcji.

Polecam tę książkę wszystkim, który interesuje najnowsza historia Polski.
Chociaż pamiętam jedno zdarzenie, które utkwiło mi w pamięci - uliczny sondaż i pytanie kierowane do przechodniów:
"Czy wie pan/pani, co zdarzyło się 1 września 1939 roku?
Zapytana o to rozkoszna studentka odpowiada:
"Chyba wtedy komuniści wprowadzili stan wojenny"

Tak, tak, niedługo już niewielu Polaków będzie w ogóle wiedziało, o co chodzi...

Ta książka stanowi relację z pierwszych godzin po wprowadzeniu stanu wojennego. Relację wielowątkową - opisuje przeżycia różnych ludzi w tych dramatycznych chwilach, od przedstawicieli najwyższych władz PRL do opozycjonistów, a także dziennikarzy zagranicznych i zachodnich polityków.

Niewątpliwą zaletą tej książki jest duży obiektywizm Autora.
Gabriel Mérétik, Francuz,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
219
117

Na półkach: ,

Książka o znanej tematyce wprowadzenia Stanu Wojennego w 1981 roku. Dla mnie interesująca, pozwalająca odkryć pewne szczegóły, których nie znałem, choć pamiętam tamten czas. Napisana z odrobinę innej perspektywy - autorem nie jest Polak. Warto zapoznać się z jej treścią choć mnie osobiście nie zachwyciła. Mimo to - polecam :)

Książka o znanej tematyce wprowadzenia Stanu Wojennego w 1981 roku. Dla mnie interesująca, pozwalająca odkryć pewne szczegóły, których nie znałem, choć pamiętam tamten czas. Napisana z odrobinę innej perspektywy - autorem nie jest Polak. Warto zapoznać się z jej treścią choć mnie osobiście nie zachwyciła. Mimo to - polecam :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
362
73

Na półkach: ,

Pierwsza książka z tej serii, której bym nigdy nie wziął do ręki, gdyby nie była wydana przez Dowody. Nie zdarza mi się czytać tego typu historycznych książek. Ważna lektura, uświadamiająca jak bardzo skomplikowane to były czasy i jakim jesteśmy dziwnym narodem. Dzisiaj wcale nie jest lepiej, a polsko-polskie tarcia wciąż wiszą w powietrzu.

Pierwsza książka z tej serii, której bym nigdy nie wziął do ręki, gdyby nie była wydana przez Dowody. Nie zdarza mi się czytać tego typu historycznych książek. Ważna lektura, uświadamiająca jak bardzo skomplikowane to były czasy i jakim jesteśmy dziwnym narodem. Dzisiaj wcale nie jest lepiej, a polsko-polskie tarcia wciąż wiszą w powietrzu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

665 użytkowników ma tytuł Noc generała na półkach głównych
  • 326
  • 325
  • 14
193 użytkowników ma tytuł Noc generała na półkach dodatkowych
  • 165
  • 10
  • 6
  • 3
  • 3
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Noc generała

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Na wschód od Arbatu Hanna Krall
Na wschód od Arbatu
Hanna Krall
Tom reportaży wydanych przez Hannę Krall w roku 1972, a napisanych przy okazji pobytu w ZSRR w latach 1966-1969. To ważne, bowiem pozwala zrozumieć taką a nie inną konstrukcję poszczególnych części książki (w obecnym wydaniu wzbogaconej reportażem z początku lat 90-tych minionego stulecia). Dla tych, którzy chociaż trochę pamiętają tamte czasy umiejętność czytanie pomiędzy wierszami jest oczywista. Pozostałym wszystko wyjaśni wstęp Mariusza Szczygła. Autorka znakomicie dobrała tematykę poszczególnych reportaży. Wierszyna – znana i dziś wieś na Syberii zamieszkałą przez potomków Polaków, którzy … pojechali tam dobrowolnie przed I wojną światową zachęceni ulgami dla osadników. Akademgorodok – miasteczko naukowców pod Nowosybirskiem, opisane (a raczej to, co z niego zostało) ponad 30 lat później przez Colina Thubrona w książce „Po Syberii”. Szachiści i rozmowa z Borysem Spasskim, który za klika lat wybierze wolność we Francji (niedawno zmarł). Poezja – tak charakterystyczna dla rosyjskiej kultury wysokiej. Odessa – śladami Babla i pierwowzoru jego najsłynniejszej literackiej postaci – Beni Krzyka czy wreszcie fizycy, z których jeden – Andriej Sacharow stanie się symbolem walki z dyktaturą kompartii. To najlepsze w zbiorze. Autorce udało się połączyć dwa trudne cele – po pierwsze zaciekawić czytelników a po drugie balansować na krawędzi cenzorskich ingerencji. Pokazując np. jak dojechać z Irkucka do Wierszyny czy też odwoływanie się do „sensu XX zjazdu”. Widać też, że Hanna Krall chciała pokazać ciągle żywe, tak wśród kulturalnych elit jak i wielu zwykłych zjadaczy chleba, pragnienie wolności. Jak nie politycznej, to przynajmniej w zakresie swojej aktywności zawodowej (fizycy),to przynajmniej hobbystycznej (szachy, poezja). Ukłon na rzecz systemu widoczny jest tylko w jednym reportażu, gdzie wsadzone są wspomnienia o Leninie. Ale w 1972 roku nikt normalny nie mógł mieć o to pretensji dla autorki. Dzięki temu ukazały się wszystkie pozostałe, znakomite i warte lektury. Przeczytane w ramach wyzwania marcowego – książka polskiego autora wydana (po raz pierwszy) w latach 1945-1989.
Aguirre - awatar Aguirre
ocenił na71 rok temu
Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę Zbigniew Parafianowicz
Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę
Zbigniew Parafianowicz Michał Potocki
Rzadko zdarza się, żeby reportaż sprzed 10 lat był tak aktualny. „Wilki żyją poza prawem” Zbigniewa Parafianowicza i Michała Potockiego opowiadają historię Ukrainy czasów sosnowej rewolucji, czyli Euromajdanu. Siłą tego tekstu jest szerokie spojrzenie na problemy Ukrainy, szczególnie te, które nie są historią, a rzeczywistością. System łapówkarstwa ma na Ukrainie długą historię. Nikt jednak jak Janukowycz nie usprawnił go do takiej skali. Za pomocą centralizacji, ucinania władzy samorządom i grabieżczej prywatyzacji simja, czyli oligarchiczna rodzina, rządziła państwem z cienia. Szczególnie te pierwsze procesy jeszcze niedawno były forsowane w Polsce, co może jeżyć włos na głowie. Niesprawiedliwe prawo podatkowe i wyciskanie klasy średniej nie wystarczyło na poruszenie całego kraju. Trzeba było zdusić nadzieję całych pokoleń na ucieczkę z rosyjskiej strefy wpływów. Stało się to w Wilnie w 2013 roku. Janukowycz, który grał na wielu fortepianach, rozgrywał Unię, dopóki ta obiecała mu pieniądze. To też zresztą brzmi znajomo. Musiał balansować pomiędzy nastrojami proeuropejskimi, prorosyjskimi, technokratycznymi i narodowymi. W rzeczywistości był tylko albo aż, oportunistą. Wyśmianie dobrej woli Unii rozpoczęło upadek Janukowycza. W stolicy rodził się Euromajdan, który za parę miesięcy zmusi prezydenta do ucieczki. Działania Berkutu i zaostrzanie ustawodawstwa w niedemokratycznych głosowaniach dolały paliwa do umierającego protestu. Janukowycz popełnił cały szereg błędów, nie domyślając się, że przemoc zawsze eskaluje zamieszki. Ostrzał snajperów i sto ofiar wśród protestujących nie zgasiło entuzjazmu. Zwycięstwo trwało krótko. Na południu lądowali już żołnierze. Pomimo upływu lat russki mir tłumaczy agresję w ten sam sposób. Jeszcze w 2002 roku Ukraina w słowach Putina była niezależnym państwem; w 2014 to „niedopaństwo”. Powołując się na użycie języka i ignorując zawiłość zależności między językiem a przynależnością narodową, Rosja zaanektowała Krym. To, co dzieje się dzisiaj, to tylko opóźniona kontynuacja wydarzeń sprzed 10 lat. W językach wschodniosłowiańskich istnieje prawda i istina – ta druga jest weryfikowalna. Prawd niestety jest wiele. https://www.instagram.com/metakonteksty/
Metakonteksty - awatar Metakonteksty
ocenił na710 miesięcy temu
Polski hydraulik i nowe opowieści ze Szwecji Maciej Zaremba Bielawski
Polski hydraulik i nowe opowieści ze Szwecji
Maciej Zaremba Bielawski
Cóż, naprawdę mam szczerą nadzieję, że od czasu gdy powstały te reportaże sporo się w Szwecji zmieniło. Że rząd, a może kolejne rządy, a przede wszystkim społeczeństwo zobaczyło, iż kraj zmierza w ślepy zaułek i zaczęto wprowadzać reformy. A ponieważ historie opisane w książce wydarzyły się na początku dwudziestego pierwszego wieku, to jest szansa, iż tak się stało. Reportaże zebrane w tej książce opisują różne dziedziny życia. Od interwencji wojsk NATO na terenach byłej Jugosławii, przez szwedzką służbę zdrowia, po edukację w szkołach średnich i wyższych. Jest też kilka słów o pomocy społecznej i zatrudnianiu obcokrajowców. Każdy z tych reportaży sprawia, że oczy czytelnika otwierają się szeroko. Ze zdumienia. Jak to możliwe, zastanawia się niedowierzający odbiorca. Przecież społeczeństwo powinno zauważyć, że źle się dzieje, przecież powinni jakoś przeciwdziałać. A tymczasem absurd goni niedorzeczność, i głupotą pogania. Poprawność polityczna, dbanie o komfort przerodziło się w kartę przetargową, a wręcz stało się narzędziem szantażu. Służba zdrowia, która zamiast leczyć kalkuluje, który pacjent bardziej się opłaci. Nauczyciel, który boi się skrytykować byle jaką pracę ucznia, ponieważ grozi to zwolnieniem go z pracy. Autor nie tylko wytyka absurdy. On również tłumaczy jak to się stało, że Szwecja znalazła się w takim położeniu. Pokazuje cały szereg małych, niezauważalnych i nieznaczących z pozoru kroków, które spowodowały, że kolejne państwowe instytucje przestają funkcjonować poprawnie. Świetna książka. Polecam.
ilo99 - awatar ilo99
ocenił na89 miesięcy temu
Siódemka Ziemowit Szczerek
Siódemka
Ziemowit Szczerek
Siódemka. Z pozycji Kielc najważniejsza droga regionu. Z tego samego względu od dawna zainteresowany byłem przeczytaniem książki, o której wiedziałem tylko tyle, że akcja jest osadzona przy tej szosie. Nie miałem wcześniej do czynienia z żadną książką Szczerka, więc nie wiedziałem czego się spodziewać, a jednak mimo to miałem nadzieję na więcej udziału siódemki w "Siódemce". Tymczasem jest to zaledwie trasa, którą pokonuje narrator, dużo więcej jest tu narracji w stylu "Polactwa" Ziemkiewicza oraz antypolskiego kosmopolityzmu. W moim szczerym i nieliterackim odczuciu treść wygląda tak, jakby autor miał dobry pomysł na książkę, ale dla animuszu zażył jakiegoś narkotyku, i przez to przygody robią się coraz bardziej głupawe. Ewentualnie rzeczywiście tak było, na zasadzie co mi się napisze jak się sztachnę. Trzecia alternatywa to celowe pisanie akcji żeby tak to właśnie wyglądało, bohater z kolejnymi dawkami pewnych środków przeżywa coraz bardziej piekielne historie. Pisząc jakąś analizę literacką, od biedy dałoby się wyciągnąć morał z tej książki, żeby nie ćpać. Mimo to polecam - jeśli ktoś ma dystans i lubi cięty humor bez ceregieli, nie polecam - jeśli ktoś ma głębsze uczucia religijne i wrażliwą wyobraźnię. Łaciny podwórkowej się nie czepiam, gdyż... samemu mi się w głowie wyrywają co jakiś czas, a książka jest pisana z pozycji głowy narratora, mówiącego w myślach do siebie.
Piotr Sobota - awatar Piotr Sobota
oceniła na63 lata temu

Cytaty z książki Noc generała

Więcej
Gabriel Mérétik Noc generała Zobacz więcej
Więcej