Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017
6,78 (9 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
1
7
2
6
1
5
2
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7354-446-8
liczba stron
174
kategoria
religia
język
polski
dodał
Michal

Wielu ludzi zarówno wierzących, jak i niewierzących określa się mianem ludzi poszukujących. Szukają oni albo sensu życia, albo Boga, albo sposobów na realizacje Bożego powołania. Ta książka jest dla nich wszystkich. Jeśli chodzi o wiarę, o religię, to nie ma uniwersalnej recepty na jej odnalezienie. Nie istnieje jeden sposób drążenia wątpliwości, który sprawdzi się dla każdego człowieka. ...

Wielu ludzi zarówno wierzących, jak i niewierzących określa się mianem ludzi poszukujących. Szukają oni albo sensu życia, albo Boga, albo sposobów na realizacje Bożego powołania. Ta książka jest dla nich wszystkich. Jeśli chodzi o wiarę, o religię, to nie ma uniwersalnej recepty na jej odnalezienie. Nie istnieje jeden sposób drążenia wątpliwości, który sprawdzi się dla każdego człowieka.

Ojciec Leon często powtarza klasyczne już powiedzonko: lekarze narzekają, że pacjenci nie chcą chorować według podręcznika. Każdy choruje po swojemu. Tak samo jest na ścieżkach wiary: Pan Bóg potrafi tak wszystko ułożyć, aby każdy człowiek w inny sposób przeżywał swój rozwój duchowy, upadki i wzloty, relację z Nim. Będziemy szli określoną ścieżką, którą nie każdy może chcieć pójść. Każdy będzie mógł przynajmniej zobaczyć, jak się idzie, jak taka droga wygląda i co może dać. Można powiedzieć, że tą książką przygotowujemy łąkę, na której jest wiele kwiatów, a każdy zbierze odpowiedni dla siebie bukiet.

 

źródło opisu: http://tyniec.com.pl/product_info.php?products_id=862

źródło okładki: http://tyniec.com.pl/images/ps_szukajac_boga_3d.png

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 425
dziewczyna84 | 2013-09-02
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 02 września 2013

„Szukając Boga” to rozmowa z ojcem Leonem Kanbitem autorstwa Natalii Świt. O ile na wstępie mogę powiedzieć, że jest ona przygotowana z sercem i określonym schematem który nadaje książce porządku – nie chciałabym oceniać samych wypowiedzi o. Leona. Trochę się jednak na to pokuszę, bowiem wpływają one na całokształt oceny tej książki. I ile samo przygotowanie a następnie jej zredagowanie mogło być poprawne, jeśli autorka nie otrzymała w wywiadzie odpowiedzi na założone pytania, trudno wyciągnąć z takich wypowiedzi głębszych wniosków.

Sięgając do założeń książki, była to rozmowa osoby poszukującej odpowiedzi na pewne wątpliwości, dylematy związane z zagubieniem się w wierze i roli Kościoła w życiu współczesnego katolika. Odbiorca - mimo nadziei autorki na szersze grono czytelników - jest już tutaj zdefiniowany. Jest ona przeznaczona dla katolików, którzy poszukują, trwają bądź chcą upewnić się, iż „dobrze czynią”. Książka ta bowiem jest dialogiem człowieka wierzącego, jak najbardziej oczytanego, doświadczonego życiem, niezaprzeczalnie mądrego, lecz mało tolerancyjnego. Wypowiedzi są bardzo stonowane, wręcz PR-owo przemyślane, jednak mimo tego, nie udało się ukryć prawdziwych poglądów o. Leona. Podobnie jak generalizuje się „Kościół”, całą tą wspólnotę którą tworzą ludzie, to w związku z jego demoralizacją poprzez pryzmat złych uczynków małej części przedstawicieli tej wspólnoty (mamy nadzieję, iż jest to mała część), ojciec Leon wrzuca do jednego worka wszystkich ludzi którzy z tego Kościoła odeszli. Zapominając iż każdy z nas ma inny bagaż doświadczeń, jest innym człowiekiem i ma prawo inaczej patrzeć na świat.

Jeśli ktoś ma swój rozum, z książki tej przypomni sobie o uniwersalnych prawdach pozwalających być przyzwoitym człowiekiem. O ile o nich zapomniał. W przeciwnym wypadku publikacja ta jako mało obiektywny kult nauki kościoła, ukierunkowuje swojego odbiorcę. Szerząc pogląd, który przypisuje kościołowi zasługi przestrzegania zwykłych zasad człowieczeństwa jako tych należących tylko i wyłącznie do niego. Mamy wrażenie jakby tylko chrześcijaństwo miało monopol na dobro. Choć w jednej wypowiedzi ojciec Leon przyznaje, że istnieją też ateiści lepsi od katolików. Nie koniecznie jednak brzmi to jak komplement.

Ojciec Leon w swoich wypowiedziach dotyka uniwersalnych prawd, lecz są one tak oczywiste, że wręcz banalne. Mówi on, iż nie każdy otrzymał dar odczuwania istoty boga która jest możliwa według niego w czasie kontemplacji. Temat braku tego daru nie jest jednak rozwinięty. Nie wiem czy z braku materiału, czy braku takiej potrzeby samej autorki. Uważam, że nie można zapominać iż wegetarianinowi nic nie przyjdzie z przepisu na potrawkę z kurczaka.

Tego właśnie w tej książce mi brakowało. Zrozumienia zagubienia człowieka i pomocy w odnalezieniu tego tytułowego boga. Bądź akceptacji innych wyborów.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Spod zamarzniętych powiek

Książka napisana z perspektywy fantastycznego himalaisty, ale przede wszystkim człowieka. Bielecki nie jest tu tylko maszyną zdobywającą szczyty, któr...

zgłoś błąd zgłoś błąd