Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szaleniec

Wydawnictwo: Radwan
2,67 (3 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
0
5
0
4
1
3
0
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7745-274-5
liczba stron
74
słowa kluczowe
morderstwo, strach, zgroza
język
polski
dodała
LadyBoleyn

„Szaleniec” to opowieść o młodych ludziach, którzy stają się ofiarami psychopatycznego mordercy wzorującego się na popularnym horrorze. Pewnej nocy dwójka młodych ludzi zostaje brutalnie zamordowana. Na wioskę pada blady strach… Tomasz Starczewski nadal nie może dojść do siebie po śmierci okrutnie zamordowanych rodziców i gdy sam zostaje zaatakowany przez zabójcę, zdaje sobie sprawę, że ten...

„Szaleniec” to opowieść o młodych ludziach, którzy stają się ofiarami psychopatycznego mordercy wzorującego się na popularnym horrorze. Pewnej nocy dwójka młodych ludzi zostaje brutalnie zamordowana. Na wioskę pada blady strach… Tomasz Starczewski nadal nie może dojść do siebie po śmierci okrutnie zamordowanych rodziców i gdy sam zostaje zaatakowany przez zabójcę, zdaje sobie sprawę, że ten nie spocznie, póki go nie uśmierci…

 

źródło opisu: http://www.radwan.pl/

źródło okładki: http://www.radwan.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 656
LadyBoleyn | 2012-10-14

Mówi się, że od miłości do nienawiści jeden krok. I niewątpliwie te słowa mają w sobie wiele prawdy, bowiem w przeciągu paru minut wszystkie pozytywne uczucia, jakie drzemią w człowieku potrafią ulec gwałtownej, negatywnej przemianie. Każdy morderca ma motywy swojego działania i najczęściej nie wybiera przypadkowej osoby, a kieruje się swoimi emocjami i zadanymi mu krzywdami. Próbuje na własną rękę odnaleźć sprawiedliwość i wyrazić swoją złość, która z czasem może wpędzić go w pułapkę zdarzeń. Czytając debiutancką książkę Tomasza Wojciechowskiego, który z zawodu jest sprzedawcą, natomiast z zamiłowania – pisarzem, można było odczuć, że zbrodniarz, mordujący wszystkich dookoła, ma istotne powody, aby się mścić na niewinnych. Rzeczywistość okazała się być bardzo brutalna dla przedstawionych postaci.

„Szaleniec” to dosyć krótka opowieść o młodych ludzi, którzy nagle znaleźli się w ogromnym niebezpieczeństwie. Akcja rozpoczęła się w chwili, kiedy para zakochanych nastolatków, zmierzała na imprezę do swojego kolegi Tomka. W drodze napotykała na szalonego i nieobliczalnego mordercę, którego twarz przysłaniała maska byka, natomiast w z oczodołów, nosa i ust sączyła się krew. Nieznajomy w dłoni dzierżył nóż rzeźnicki, który jak się później okazało, pomógł mu uśmiercić niewinnych ludzi. Nastoletni giną tragicznie, a tajemniczy zbrodniarz nie ma ani krzty litości na ich prośby o życie. Sprawą zajmuje się policja, lecz władze są bezradne – przestępca nie pozostawia po sobie żadnych dowodów ani też światków. Giną kolejni ludzie i okazuje się, że każda z ofiar należała do grona znajomych Tomka – licealistę, który oprócz edukacji zajmuje się również wychowaniem nastoletniego brata. Policja przypuszcza, że morderca czyha na życie Tomka, dlatego postanawiają zrobić wszystko, aby nie dopuścić do kolejnej tragedii i złapać kryminalistę. Wszystko się jednak komplikuje, bowiem zbrodniarz nie pozwala sobie na popełnienie żadnego błędu, bez skrupułów zabijając kolejne osoby. Mężczyzna w masce byka wzoruje się na popularnym horrorze „Krzyk”, stawiając sobie za cel doprowadzenie Tomka do śmierci. Chłopak nie ma pojęcia, kto chowa się pod postacią prześladowcy, ani też co przyczyniło się do nienawiści tego człowieka. Czy Tomkowi uda się uciec przed śmiercią? Ile osób jeszcze musi zginać zanim skończy się ten koszmar? I co zbrodnia ma wspólnego z tragiczną śmiercią rodziców nastolatka? Morderca nie spocznie dopóki nie zobaczy zwłok Tomasza…

„Szaleniec” to bardzo krótka lektura, która składa się z zaledwie 73 stron. Przeczytanie jej zajęło mi mniej więcej godzinę i z całą pewnością muszę przyznać, że z rozdziału na rozdział coraz bardziej byłam zaintrygowana historią, ukazaną przez autora. Tomasz Wojciechowski to debiutujący pisarz, którego niewątpliwie wielką pasją jest pisanie. Przeglądając strony w Internecie natknęłam się na wywiad z autorem, który przyznaje, że po przemyśleniu całej fabuły książki, napisanie swojego pierwszego dzieła zajęło mu zaledwie trzy noce. Pan Wojciechowski nie ukrywa również tego, że jego twórczą inspiracją był słynny horror Wesa Cravena „Krzyk”, który sprawił, że jego wyobraźnia została pobudzona, czego też efekt zaistniał w bieżącym roku w księgarniach. „Szaleniec” to sprawnie napisana opowieść, w której można odczuć naprawdę lekki i dosyć przyjemny styl autora, czującego się doskonale w przedstawionym temacie. Jednakże od samego początku miałam mieszane uczucia do tego utworu. Sama charakterystyka mordercy, na którego twarzy widniała maska byka, nie przerażała mnie w ogóle, a raczej bardziej prowadziła do zdziwienia, jak i delikatnego, pobłażliwego uśmiechu, co zapewne nie powinno zdarzyć się w przypadku książki z tej kategorii. Być może działo się tak za sprawą tego, że osobiście horrory rzadko potrafią budzić we mnie strach i nie do końca umiem wyczuć momentów zgrozy. Pierwszy rozdział, nazwałabym pewnego rodzaju wstępem do całej historii, ujął mnie, mimo, że zabójca dosyć szybko i chaotycznie pozbawił bohaterów życia. Lecz gdy z każdą kolejną stroną ginęło coraz więcej postaci, które nie miały żadnych szans ze zbrodniarzem, zaczęłam z coraz większą dezaprobatą patrzeć na człowieka-byka. W „Szaleńcu” śmierć grasowała na każdym kroku, nie pozwalając chociaż na chwilę odpocząć śmiertelnikom, na których czekała kara. Obawiam się, że w tej książce bardzo ciężko natrafić na rozdział, w którym nie dochodzi do spotkania ofiary z katem. Dlatego też zamiast szokować się pojawieniem na horyzoncie kolejnego trupa, wpadłam w lekką monotonię, domyślając się, że rozpoczął się sezon na umieranie i okoliczny zakład pogrzebowy nie może narzekać na brak pracy. Horror z natury powinien straszyć, ale w tym przypadku nie poczułam chociażby namiastki tego uczucia. Jednakże muszę również przyznać, że gdy z prędkością światła ginęli kolejni bohaterowie, postawiłam sobie dwa pytania: czy morderca jest kimś więcej niż człowiekiem i w końcu – kto tak bardzo pragnie zemsty na Tomaszu, uchodzącym za wzór cnót i ideałów nastolatku? I tutaj przyznam, że pan Wojciechowski w ostatnim rozdziale mnie zaskoczył, ale o ile byłam zszokowana personaliami kata to nieco rozbawiona motywami jego działania… W kilku kwestiach mogę również pochwalić autora, którego, podkreślę po raz drugi, pasja pisania widoczna jest gołym okiem. Jestem zarazem też mile zaskoczona lekkością pióra pisarza. Emocje bohaterów i opisy ich uczuć zostały przedstawione w dobrym stylu, dzięki czemu doskonale rozumiałam obawy Tomka i jego przyjaciół, którzy mogli w każdej chwili zginać. Niewątpliwym atutem tego utworu są dialogi, które wydają się być autentyczne. Jednak ta historia nie do końca przypadła mi do gustu i żałuję trochę, że pan Wojciechowski bardziej nie rozbudował końcowych wydarzeń. Całość również nie pasuje idealnie do polskich realiów, przez co bardzo ciężko jest mi wyobrazić sobie przedstawione zdarzenia. Najgorzej wpływa na mnie fakt, iż zamiast drzeć z obawy, gdy pojawiał się zamaskowany kryminalista to kiwałam z niedowierzaniem głową, nie rozumiejąc fenomenu jego postaci.

Tomasz Wojciechowski to początkujący autor, który serdecznie zaprasza nas do wykreowanego przez siebie świata zgrozy i strachu. Dla niektórych to zaproszenie będzie początkiem fascynującej przygody, dla innych – intrygującą lekturą, nie pozostawiającą większych wrażeń. Jednak myślę, że pomimo tego, iż w „Szaleńcu” zabrakło mi większej dynamiki to dobrze czułam się w klimacie ukazanym przez pisarza.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Legenda i prawda Zielonego Balonika

Autor bardzo szczegółowo przedstawia losy pierwszego polskiego kabaretu. Przytacza ogromną ilość nazwisk artystów, które bez znajomości środowiska mog...

zgłoś błąd zgłoś błąd