Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rodzina na pokaz

Tłumaczenie: Jakub Małecki
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,33 (58 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
4
8
7
7
16
6
15
5
7
4
4
3
4
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The family Fang
data wydania
ISBN
9788378394006
liczba stron
416
słowa kluczowe
rodzina, sztuka, konflikt
język
polski
dodała
Ag2S

Pełna ciętego humoru, niezwykle oryginalna i wzruszająca powieść o ludziach rozdartych między tym, co najbardziej kochają. To, co państwo Fang nazywają sztuką, dla ich dzieci jest prawdziwym utrapieniem. Camille i Caleb uważają się za artystów. Tworzona przez nich „sztuka” okazała się jednak na tyle chaotyczna i nieprzewidywalna, że pozbawiła ich dzieci poczucia normalności i bezpieczeństwa....

Pełna ciętego humoru, niezwykle oryginalna i wzruszająca powieść o ludziach rozdartych między tym, co najbardziej kochają.

To, co państwo Fang nazywają sztuką, dla ich dzieci jest prawdziwym utrapieniem. Camille i Caleb uważają się za artystów. Tworzona przez nich „sztuka” okazała się jednak na tyle chaotyczna i nieprzewidywalna, że pozbawiła ich dzieci poczucia normalności i bezpieczeństwa. Annie i Buster od najmłodszych lat uczestniczyli w urągających zdrowemu rozsądkowi przedstawieniach. Szalone dzieciństwo sprawiło, że jako dorośli nie radzą sobie z życiem. Problemy zawodowe i osobiste zmuszają w końcu Annie i Bustera do powrotu pod rodzinny dach. Oboje zostają wciągnięci w przygotowania do finałowego, najbardziej spektakularnego ze wszystkich popisu Camille i Caleba. Artystyczne ambicje rodziców szybko doprowadzają do konfliktu. Fangowie wreszcie będą musieli zdecydować, co jest dla nich ważniejsze: rodzina czy sztuka.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Rodzina_na_pokaz-p-31071-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (168)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2285
kasandra_85 | 2012-12-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: grudzień 2012

http://kasandra-85.blogspot.com/2012/12/rodzina-na-pokaz-kevin-wilson.html

książek: 522
marpil | 2012-12-19
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 18 grudnia 2012

Ja gryzłam palce niemal do krwi. Ja rwałam włosy z głowy. Ja ciskałam tą książką o podłogę. Ja nie mogłam spać, myśląc o fabule. Ja odkładałam ją na półkę tysiąc razy i włączałam telewizor, żeby się odmóżdżyć.
Ta książka jest ciężka, jak ołowiana sukienka.
Jest duszna.
Gorzka.
Kaleczy każdy skrawek ciała.
I ze zdziwieniem czytam, opinię Nicka Hornby'ego na okładce „(...)zabawna (...)” - przecieram oczy - nawet, jeśli wziąć pod uwagę czarny humor, nie mam się z czego śmiać.
Śmiech mi umarł na czas jej czytania. Albo po prostu schował się tak głęboko w gardle, że nie umie znaleźć drogi do wyjścia.
Rzecz dzieje się w zamkniętym kręgu rodziny Fangów. Camille i Caleb poznali się na uczelni – ona studiowała sztukę, a on był jej nauczycielem. Zakochali się w sobie i na przekór prawom uczelnianym zaczęli się spotykać. Ale najważniejsze, co razem robili to sztuka. A przynajmniej sztuka w ich rozumieniu. Dziwne, niepokojące performance, wprawiające w konsternację i strach. „Tworzą sytuację,...

książek: 1651
Isadora | 2012-12-13
Na półkach: Powieść, Przeczytane
Przeczytana: 13 grudnia 2012

"Sztuka, jeśli się ją tylko pokocha, warta jest każdego poświęcenia i bólu. Jeśli trzeba skrzywdzić kogoś w jej imię, nie należy się wahać. Jeśli tylko efekt okaże się wystarczająco piękny, dziwny i zapadający w pamięć, poświęcenie się nie liczy. Sztuka jest tego warta."

Czym jest prawdziwa sztuka? Czy można ją zamknąć w jakichkolwiek ramach? Czy jej celem jest naśladowanie rzeczywistości, czy powinna ją przenikać, kształtować raczej? Czy naprawdę warta jest wszelkich poświęceń i jest w stanie zniszczyć czyjeś życie?

Annie i Buster Fang to rodzeństwo, dziecko A i dziecko B pary kontrowersyjnych artystów, Camille i Caleba, traktujących życie jako nieustające przedstawienie, a swoje pociechy - jako część tego projektu. Ich życie od najmłodszych lat pogrążone jest w chaosie - są zmuszani przez rodziców do udziału w szalonych artystycznych przedsięwzięciach bazujących na wprowadzaniu zamętu w rzeczywistość i obserwowaniu jego konsekwencji. Dzieci posłusznie wypełniają narzucone im...

książek: 942
Marika | 2015-01-29
Na półkach: Przeczytane, 2015 ✔️
Przeczytana: 29 stycznia 2015

Jedyne słowo, jakie ciśnie mi się na usta po przeczytaniu tej książki, to.. "dziwna". Ta książka była dziwna. Myślałam tak w trakcie czytania i po skończeniu. Ale na pewno nie pasuje mi do niej określenie "zabawna" - jak ocenił ją Nick Hornby, w opisie na okładce.

Małżeństwo Caleba i Camilli Fangów tworzy sztukę, jednak nie jest to zwyczajna sztuka w ogólnym pojęciu. Polega na tworzeniu swego rodzaju "przedstawień".. z udziałem ludzi, którzy nie mają pojęcia, że biorą w nich udział.
W swoje przedsięwzięcia wciągają córkę Annie i syna Bastera - "dziecko A" i "dziecko B". Rodzeństwo od najmłodszych lat bierze udział w sztukach swoich rodziców. Jak się okazuje, ma to ogromny wpływ na ich psychikę.. i to wcale nie pozytywny.

"Dzieci nie zabijają sztuki. To sztuka zabija dzieci."

książek: 990
Annette_Cinnamon | 2012-12-17
Przeczytana: 15 grudnia 2012

Gdy sztuka zabija dzieci.


Nie istnieje jedna spójna, ogólnie przyjęta definicja sztuki, gdyż jej granice są redefiniowane w sposób ciągły, w każdej chwili może pojawić się dzieło, które w ogólnie przyjętej, zamkniętej definicji się nie mieści. Dawniej sztuka określała faktyczny talent artysty, współcześnie byle dziura w ścianie ozdobiona nielogicznymi szlaczkami może być uznana za coś wzniosłego i świadczącego o geniuszu twórcy. Jak to jest: czy do interpretacji sztuki nie potrzebna jest nam wiedza w zakresie dorobku artystycznego ludzkości? Czym tak naprawdę jest sztuka? W jakich kategoriach należy rozpatrywać jej istotę?

Kevin Wilson, wykładowca katedry anglistyki University of the South i organizator konferencji dla pisarzy, stworzył powieść (drugą w swoim dorobku i pierwszą opublikowaną w Polsce), której istotą jest właśnie sztuka. W przypadku jego bohaterów ma ona charakter destrukcyjny, dezorientujący, wymagający od odbiorcy czynnego uczestnictwa w jej projekcie. Tutaj...

książek: 1187
NataliaKatarzyna | 2012-12-12
Przeczytana: 12 grudnia 2012

Kiedy przeczytałam opis tej książki wiedziałam, że muszę ją mieć. Mój pedagogiczny umysł był ciekawy tego jak autor przedstawi wpływ miłości rodziców do sztuki na ich relacje z dziećmi. Czytając tą powieść nie mogłam powstrzymać się od sięgania po moją wiedzę dotyczącą wpływu wychowania w rodzinie dysfunkcyjnej na dorosłe życie dzieci, które w niej się wychowywały. W końcu na studiach poświęcałam temu zagadnieniu bardzo dużo uwagi. W wielu moich referatach opisywałam problem tzw. DDD z wielu perspektyw, o tym też pisałam pracę magisterską i później dyplomową, a także wspominałam o powyższym problemie w mojej publikacji naukowej. Chyba własnie dlatego mam jakiś sentyment do powieści podejmujących wątek, który chociażby trochę zakrawa o dysfunkcje w rodzinie.
Muszę przyznać, że autor bardzo dobrze przygotował się pod względem merytorycznym do książki. Jeżeli ktoś ma podstawową wiedzę o cechach "dorosłych dzieci" dostrzeże to na pewno. W powieści mamy rodzinę, w której rodzice nie...

książek: 361
Alicja | 2013-12-15
Na półkach: Przeczytane

Po pierwsze, tytuł książki jest zupełnie nieadekwatny do jej treści. Oryginalny tytuł czyli po prostu: "Rodzina Fangów", po przeczytaniu książki, moim zdaniem, odzwierciedla o wiele więcej i rzetelniej to, co się w niej znajduje.
Możemy na początek postawić pytania: co nam daje rodzina? Co odgrywa większą rolę w kształtowaniu naszej osoby: genotyp czy fenotyp? A co jeśli te dwie cechy organizmu postanowią ze sobą współdziałać?

Rodzeństwo Fangów nie miało takiego przywileju, aby odpowiedzieć na te pytania i jednocześnie móc podjąć wysiłek dokonania wyboru.
Rodzina, jako najważniejsza komórka społeczna, przekazała im całą póle genów, zwyczajów i wartości, z którymi mierzą się przez całą akcję powieści, niejednokrotnie ponosząc ogromną klęskę. Niemniej jednak, dopiero na samym końcu książki, po przeczytaniu ostatniej linijki, zdałam sobie sprawę, jak cholernie zdeterminowanym i mądrym człowiekiem trzeba być, by stworzyć takie dzieło; aby w tak nieoczywisty, a zarazem skuteczny...

książek: 241
Olga | 2013-08-10
Na półkach: Przeczytane

Chciałabym bardzo zachęcić wszystkich, którzy lubią nieprzeciętne fabuły do przeczytania prozy Kevina Wilsona "Rodzina na pokaz". Mam poczucie, że ta książka długo zostanie w mojej głowie, bo jest tak dziwna, że aż chce się wierzyć w moc twórczą ludzkiego intelektu.

Początki były trudne, ale raczej chodzi tu o przestawienie swojego światopoglądu tak, by móc odbierać przekazywane przez autora treści. Co mam na myśli? Wyobraźcie sobie, że czytacie absolutnie fikcyjną historię, w której ludzie zachowują się tak dziwnie, że to nie może być możliwe, ale gdy wertujecie strony i wgryzacie się w ten świat, okazuje się, że to faktycznie jest normalne.. najpierw dla stworzonych postaci, a potem dla Was.. Po prostu przyjmujecie fabułę, skoro jest ona normalna dla bohaterów książki, to zaczyna być normalna i dla Was.

Trochę o treści, tak na zachętę.. Główni bohaterowie to rodzina Fangów, rodzice i dwójka dzieci. Zajmują się oni kreowaniem rzeczywistości tzn. odgrywają przemyślane scenki w...

książek: 507
Julia | 2016-04-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Rodzina Fangów: C., C. oraz A. i B. czyli ich dzieci od zawsze tworzyli sztukę... lecz trochę inną. Tworząc własną sztukę, chcieli wzbudzać w gapiach a jednocześnie uczestnikach, silne emocje, które dostarczyć mogą ich wyjątkowe występy w galeriach handlowych czy parkach.

Czytając, miałam mieszane uczucia niemal do ostatnich stron, nie wiedziałam czy to ja jestem za głupia żeby zrozumieć tę książkę i oryginalność tej artystyczne rodziny, czy to tylko gierka autora.

Kiedy zagadka zaginięcia państwa Fang zostaje rozwikłana nagle rozumiem swoje odczucia wobec książki. Autor zrobił dokładnie to samo co Fangowie swoim obserwatorom - chodzi o wzbudzenie silnych, nagłych emocji, dezorientacji czy wygłupienia.
Dopiero kiedy zrozumiałam co się ze mną stało, zrozumiałam też i książkę, choć z początku się do niej zniechęciłam.

książek: 227
achet_aton | 2013-08-18
Na półkach: Przeczytane, Ulubione :)
Przeczytana: 17 sierpnia 2013

Bardzo pomysłowa książka ;]
Camille i Caleb tworzą sztukę, która polega na zasiewaniu chaosu wśród ludzi i przyglądaniu się ich reakcjom. Wydaje się to być bardzo ciekawym zajęciem, ale czy warte jest utracenia swoich dzieci już na zawsze? Czy taki rodzaj sztuki na tyle zniszczył dzieciństwo Annie i Bustera, że ich dorosłe życie skazane jest na niepowodzenie?

zobacz kolejne z 158 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd