pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!
Pływanie
1966, Kansas. Rodzice zabierają dziewięciomiesięczną Philomenę Ash na basen.
Od tej chwili woda stanie się dla niej całym światem. Lepszym światem, w którym nie ma śmierci, choroby i hipokryzji...
1966, Kansas. Rodzice zabierają dziewięciomiesięczną Philomenę Ash na basen.
Od tej chwili woda stanie się dla niej całym światem. Lepszym światem, w którym nie ma śmierci, choroby i hipokryzji.
1984, Los Angeles. Pip - jak nazwały ją koleżanki z kadry - zdobywa swoje pierwsze olimpijskie złoto i dostaje spektakularnego załamania nerwowego na podium. „Wow! - myśli, gdy rozlega się hymn narodowy. - To wszystko jest jak jakiś wielki pogrzeb!"
Jej ojciec zginął w wypadku samolotowym, starsza siostra umarła na raka. Matka nie wychodzi z domu, druga siostra to narkomanka, trzecia jest nie do zniesienia idealna.
1996, niedługo przed Igrzyskami Olimpijskimi w Atlancie. Pip łamie sobie bark.
Będzie musiała stawić czoła światu, który znajduje się poza basenem.
Opowieść pływaczki hipnotyzuje. Jest niebanalna, niezwykle obrazowa, wzruszająca, ale niepozbawiona przewrotnego poczucia humoru.
pokaż więcej.
źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2011
źródło okładki: http://wab.com.pl
Moja Biblioteczka
Gdzie kupić?
Opinie znajomych
-
895
-
698sprzedam/wymienię książki (archiwalny 8) (zamknięty)
Opinie czytelników
Zdumiała mnie ta książka. Ile życie jednego człowieka może nieść ze sobą emocji, katastrof i radości... Ile jest w tym całym ludzkim życiu pasji i ile strachu o nadchodzący dzień...
Nigdy dotąd nie przyglądałam się z bliska życiu pływaczki olimpijskiej, która w pływaniu zatraca się, zapomina. Jest to jedna z tych powieści, które wnikają w duszę i na długo w niej pozostają.
Philomenę Ash od dziecka ciągnęło do wody. Każdą wolną chwilę spędzała na basenie, pływając. Dorastała z pluskiem wody, dzień po dniu doskonaląc swoje umiejętności. W wieku osiemnastu lat zdobywa swoje pierwsze olimpijskie złoto. "Pływanie" jest książką o życiu jakie wiedzie, od najmłodszych lat. Od pierwszych zawodów w miejscowym klubie pływackim po życie bez pływania... nie potrafiąc się w nim odnaleźć, wyjeżdża, odetchnąć. I znaleźć inny cel w swoim życiu.
Historia Philomeny przeplatana jest retrospekcjami z jej życia, tragedie, które wwiercają się w jej duszę stając się niezabliźnioną nigdy raną, dręczą ją przez całe swoje życie. Pływanie staje się ucieczką i jedynym ratunkiem dla niej samej. Dojrzały styl pisarski, proste i niekiedy "brutalne" opisy biją w twarz czytelnika nie pozwalając mu się oderwać od książki- debiutu autorki, który, muszę przyznać, spodobał mi się bardzo. Zaciekawiło mnie życie pływaczki, nigdy bowiem nie miałam okazji przeczytać czy spotkać się z takim kiedykolwiek. Powieść na zmianę wzrusza, budzi lęk i sprawia ból swoim realizmem- co, moim, zdaniem jest jej największą zaletą (oprócz oryginalnej fabuły). Nie sposób nie lubić roztrzepanej, pełnej wad bohaterki i jej sióstr, czy rodziców- każde żywe, pęczniejące i tak kruche życie ukazuje się nam w sposób tak przystępny, jakbyśmy słuchali opowieści o dobrze znanych nam postaciach.
"Owijam się kocem i przedstawiam swoje teorie: że ludzie zakochani wykuwają młotkiem nowe kształty w obiektach swoich uczuć, że życie to potworny ból, którego jedni dosiadają jak konia, a inni leżą pod nim sprasowani i usychający jak zerwane kwiaty"
~ cytat, str. 405
Historia jest ciężka, usiana dramatyzmem, popękana, niekiedy chaotyczna... mnie jednak urzekła, bo czyż takie nie jest życie?
Moja ocena: 5
{http://biblioteczka-pandorci.blogspot.com/2011/10/pywanie-nicola-keegan.html}
Bardzo często, gdy widzimy zwycięzców stojących na podium, zapominamy o tym, że to co, co chwilowo podziwiamy to efekt końcowy. Ich ciężkiej pracy, wyrzeczeń, przełamywania własnych słabości, zapominania o dramatach.
Philomena Ash to dziewczyna, która od zawsze była związana z pływaniem.
Jej talent został doceniony, a ścieżka jej kariery zaprowadzi ją z prowincjonalnego klubu pływackiego aż na same szczyty.
Mam świadomość, że po takim opisie większość z Was jest nastawiona na ckliwą historyjkę z cyklu "od zera do bohatera". Ja też posiadałam takie założenie, ale... ulotniło się ono bardzo szybko.
Myślę, że przyczyną jest styl, jakim Nicola Keegan postanowiła opisać przeżycia nastolatki.
Bardzo indywidualny, charakterystyczny, z dużą ilością kolokwializmów i typowego dla nastolatków przesadyzmu. Nie wszystkim on będzie odpowiadał, bo nie dla wszystkich będzie atutem tej lektury. Ja w niektórych momentach byłam zgorszona, a w niektórych po prostu podirytowana.
Nie należę do fanów książek pisanych podobnym językiem, stąd moja opinia jest bardzo subiektywna. Liczyłam na więcej, powieść nie zdołała mnie powalić na kolana, posiada wiele niedociągnięć.
Sama nie wiem, jak mam ocenić tę książkę. Nastawiałam się na coś zupełnie innego, być może wina leży po stronie wydawcy, który nie do końca umiejętnie dobrał opis książki do jej treści.
Niby to taka błaha sprawa,a jednak czytelnik może się poczuć po prostu zawiedziony.
Ja po lekturze "Pływania" tak właśnie się czuję, wiem, że nie jest to powieść, do której wrócę.
[Recenzja ukazała się na blogu http://www.moje-wysypisko.blogspot.com]
W zasadzie całe życie Philomeny, jest związane z pływaniem, od narodzin..gdy zanurzyła swe stopy w wodzie, poprzez okres dojrzewanie, lata wielkich sukcesów. Książka nie tylko opisuje strukturę pływaczek, ale również..perypetie rodziny Philomeny, ojca..i jego przedwczesną śmierć, matkę, która nie jest w stanie się po tym pozbierać, jedną z sióstr i jej chorobę, kolejną siostrę uzależnioną od narkotyków. Philomena jest dzieckiem stworzonym do sukcesu, ale nie tak na przerost, ponad wszystko. Stopniowo. Zwalcza w sobie ból, przez wiek młodzieńczy udawała, że ma okres, by dorównać koleżankom. Po licznych sukcesach, przychodzi..kilka porażek, a dla osoby która w życiu jedynie pływała, zdobywała triumfy, ciężko jest zmierzyć się z rzeczywistością, dokonać właściwego wyboru. Tak naprawdę Philomena była samotna, pomimo wielu osób jej wspierających, mężczyzn, którzy pojawiali się w jej życiu, trenera, rodzeństwa. Nie potrafiła podjąć właściwej decyzji..tym samym wiele tracąc, i zaczynając wszystko od nowa..Przejmująca historia
Bardzo dobra powieść obyczajowa, poruszająca, skłaniająca do myślenia. Seria z miotłą jeszcze nigdy mnie nie zawiodła!
Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.
Na półkach
Cytaty z książki
- „Człowiekowi, któremu jest wszystko jedno nie stanie się nic złego.” - 2 osoby to lubią
- „W końcu wszyscy zamarzną, tyle że każdy doznaje tego w inny sposób, bo w innym czasie i z innych pow...” - 1 osoba to lubi

Albertus
Zinamon
Weltbild
Selkar
Matras
Empik