Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ciemniejsza strona Greya

Tłumaczenie: Monika Wiśniewska
Cykl: Pięćdziesiąt odcieni (tom 2)
Wydawnictwo: Sonia Draga
6,43 (21011 ocen i 1467 opinii) Zobacz oceny
10
2 913
9
1 394
8
2 555
7
3 573
6
3 865
5
2 539
4
1 561
3
1 304
2
708
1
599
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Fifty Shades Darker
data wydania
ISBN
9788375085952
liczba stron
632
słowa kluczowe
erotyk, miłość, uczucia, BDSM
język
polski
dodała
Sarah

Inne wydania

Kobiety na jej punkcie szaleją. Mężczyźni wiele zawdzięczają. Biblioteki apelują, by wycofać z obiegu. A powieść sprzedaje się w tempie egzemplarza na minutę! Trylogia „Pięćdziesiąt odcieni” rozpętała na świecie prawdziwe szaleństwo. Sprzedaż w Stanach Zjednoczonych sięgnęła 15 milionów już w pierwszych trzech miesiącach sprzedaży. Dla porównania osiągnięcie takiego sukcesu zajęło trylogii...

Kobiety na jej punkcie szaleją.
Mężczyźni wiele zawdzięczają.
Biblioteki apelują, by wycofać z obiegu.
A powieść sprzedaje się w tempie egzemplarza na minutę!

Trylogia „Pięćdziesiąt odcieni” rozpętała na świecie prawdziwe szaleństwo.
Sprzedaż w Stanach Zjednoczonych sięgnęła 15 milionów już w pierwszych trzech miesiącach sprzedaży. Dla porównania osiągnięcie takiego sukcesu zajęło trylogii Stiega Larssona trzy lata!
Powieść okupuje nieprzerwanie jednocześnie pierwszą, drugą i trzecią pozycję na prestiżowej liście bestsellerów e-bookowych magazynu „The New York Times”!
Prawa do zagranicznych wydań sprzedano w kilka dni do kilkudziesięciu krajów!
Prawa filmowe nabył Universal Pictures na drodze aukcji za niebagatelną kwotę pięciu milionów dolarów!
Sprzedaż w Wielkiej Brytanii sięgnęła 100 000 egzemplarzy zaledwie w 7 dni od premiery!
Pięćdziesiąt twarzy Greya to również najlepiej sprzedający się e-book w historii Random House UK!



Młodziutką studentkę Anę Steele i charyzmatycznego miliardera Christiana Greya połączył niecodzienny układ, który z czasem przerodził się w coś znacznie głębszego. Jednak demony Greya zwyciężyły, Ana zerwała uzależniający związek i zajęła się karierą.
Rozstanie okazuje się bolesne. Ogarnięci obsesyjną tęsknotą kochankowie nie potrafią bez siebie żyć. Kiedy więc Christian proponuje Anie zupełnie nowy układ, dziewczyna nie potrafi mu odmówić. Wkrótce zaczynają uczyć się siebie nawzajem. Christian walczy z wieczną potrzebą kontroli i stopniowo oswaja drzemiące w nim demony. Ana uczy się życia w luksusie i bronienia własnej niezależności. Kiedy wydaje się, że świat miłości, pasji i nieskończonych możliwości stoi przed nimi otworem, ciemne chmury gromadzą się nad luksusowym wieżowcem, w którym mieszkają…
Drugi tom wyczekiwanego bestsellera wszech czasów.

 

źródło opisu: Sonia Draga, 2012

źródło okładki: www.soniadraga.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 535
Eiseth | 2012-12-24
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 24 grudnia 2012

E.L. James jest niesamowita - takiego zagięcia czasu i przyspieszenia wydarzeń do głównej akcji (haha) jeszcze nigdy nie widziałam. Okrojony do minimum czas, kiedy panna Steele i Grey cierpieli przez rozstanie, miał być chyba żartem. Toż Meyer zrobiła to (nie wierzę, że to przyznaję) o wiele lepiej, zachowując jakiś cień realizmu. W tej książce był to chyba (aż) tydzień i już wszystko w porządku, cały świat lśni tęczą, z nieba mrugają radosne gwiazdki i słoneczka, leprikony rzucają złote monety, a po zielonych, kwiecistych łączkach galopują jednorożce majestatycznie zarzucając grzywami. A, i z cukrowych, różowych chmurek pada lukrowy, słodki deszczyk.
Akcjo...? Jesteś tam? Realne zagrożenie...? Hop, hop! Gdzieś się schowało? A może...? Ech, czego ja wymagam. W tej części nie dzieje się nic. Ok, na horyzoncie czai się była Mistera Doskonałość, ale nie stanowi żadnego niebezpieczeństwa. Kiedy dochodzi do, hm, ostatecznej konfrontacji monsieur Grey załatwia to w pół sekundy i ta niedobra, buntownicza chmurka imieniem Leila zostaje przegoniona ze świata lukru i wiecznej tęczy. Druga "heretyczka" Elena też nie wprowadza dreszczyku emocji. Ot, pojawi się, pogrozi pannie Steele, pogada troszeczkę i też zostanie przegoniona. No bo jakże to tak, że panna Steele ma żyć w napięciu? Grey (albo jego współpracownik czy rodzina) wszystko załatwi, przecież to on jeden ma prawo, aby to wyżej wspomniane napięcie w swojej ule... ukochanej utrzymywać i bynajmniej nie to negatywne. Ach, jeszcze szef panny Steele. Stary, kibicuję ci nadal, chociaż wiem, że i tak autorka wszystko rozwiąże w moment i do chwilowego uniwersum bez słodyczy powróci lukier w ilościach hurtowych.
Nie kupuję przemiany Grey'a, bo nic a nic się nie zmieniło. Zrezygnował z zabawek? Mhm, oczywiście. Zdanie panny Steele w temacie seksu sadomasochistycznego zmienia się zgodnie z fazami księżyca... Ups, to nie ta seria. W każdym razie: raz zabawki mogą być, potem już nie. Kobieta zmienną jest, ale no bez przesady, panna niech się zdecyduje na Bora Wszechlistnego. I jakoś nie przemawia do mnie argument, że robi to z miłości. Dalej: jak to dobrze, że Grey tak bardzo dba o ukochaną, że aż musi być stale obserwowana. Niestabilna psychicznie Leila, która mimo kilku spotkań nie zrobiła pannie Steele nic, a raz tylko pogroziła bronią faktycznie może wiele zrobić. Chociaż gdyby ta historia byłaby bardziej przemyślana i stworzona przez autora/autorkę, której zależy na czymś innym niż całodobowym seksie bez ograniczeń miejscowych, to coś poważnego mogłoby się stać, a tak... nudy, nudy, nudy do potęgi n-tej.
O zignorowaniu biologii (choćby to, że Grey może bez przerwy i panna Steele takoż) czy psychologii (ta moja ulubiona przemiana Mistera Doskonałość i sam "wątek" rozstania) nie ma co wspominać. Te dziedziny pomarły jeszcze przed przemianowaniem zmierzchowych bohaterów i gniją w grobach.
Podsumowując, pomniki wszystkim drzewom, które musiały zginąć, żeby to "dzieło" mogło zostać wydane.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
W Imię Boże!

Wstrząsnęła mną ta książka. Dosłownie. Nie ma w niej opisów rzezi czy rozstrzelań. Jest, chciałoby się rzec, nudny opis trudnej codzienności dwójki...

zgłoś błąd zgłoś błąd