Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7 (2 ocen i 0 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
2
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9780984907304
liczba stron
144
słowa kluczowe
liberatura
język
angielski
dodała
Róża_Bzowa

Książka jest owocem dwutygodniowych warsztatów liberatury poprowadzonych przez Katarzynę Bazarnik i Zenona Fajfera na uniwersytecie Mills College w Oakland w Kalifornii w październiku 2011 roku. Na uczelni tej, na której swego czasu wykładał m.in. John Cage, otwarty został pierwszy w USA kurs „creative writing and bookmaking”, pod kierunkiem prof. Kathleen Walkup. To ona zaprosiła do Stanów...

Książka jest owocem dwutygodniowych warsztatów liberatury poprowadzonych przez Katarzynę Bazarnik i Zenona Fajfera na uniwersytecie Mills College w Oakland w Kalifornii w październiku 2011 roku. Na uczelni tej, na której swego czasu wykładał m.in. John Cage, otwarty został pierwszy w USA kurs „creative writing and bookmaking”, pod kierunkiem prof. Kathleen Walkup. To ona zaprosiła do Stanów polskich twórców liberatury, spośród jej studentek i studentów rekrutowali się uczestnicy warsztatów.

Rezultatem jest książka będąca liberacką wariacją na temat najbardziej kanonicznej formy poetyckiej, jaką jest sonet. Tom składa się z czterech sonetów, w których odpowiednikiem czternastu linijek wiersza jest analogiczna liczba kartek, rozkładówek lub stronic, w różnych układach wersyfikacyjnych. Z formą sonetu powiązana jest również ilość stron oraz limitowany nakład książki: 144 – liczba będąca rezultatem mnożenia 4x4x3x3. Autorami poszczególnych utworów są: Guadalupe Martinez i Leia Reedijk („Four Stages of Matter”), Camille Robles, Zoe Rosenblum i E. Spero („Fantastic Four”), Kat Howard i Cheena Marie Lo („Four Horsemen of the Apocalypse”) oraz prowadzący warsztaty pomysłodawcy całego projektu: Katarzyna Bazarnik i Zenon Fajfer („Liberty Sonnet”). Wszystkie cztery sonety razem tworzą swoisty makrosonet, tytułowy „Sonet sonetów”.
Książka drukowana była częściowo przy użyciu ręcznej prasy drukarskiej i oprawiana przez samych studentów.

 

źródło opisu: http://ha.art.pl/

źródło okładki: http://ha.art.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Róża_Bzowa książek: 5564

Ćwiartowanie czterolistnego sonetu

Dawno, dawno temu, jakieś dwie dekady co najmniej, pewien młody, zdolny poeta, odwiedzając swoją ukochaną (studentkę filologii angielskiej) na starym, zniszczonym poddaszu w Krakowie, by dyskutować o kondycji świata i sztuki, próbował stworzyć sonet, oddający jego uczucia do bliskiej mu kobiety. Z jakiegoś powodu okazało się to niemożliwe. Poeta doszedł zatem do wniosku, że gatunek, niegdyś tak lubiany przez twórców (zwłaszcza romantycznych), umarł. Nie zdawał sobie sprawy, że za wiele lat sonet przybierze nową, świeżą formę, a sprawcą tego odrodzenia będzie on sam – teraz już nie tylko poeta, ale również twórca terminu „liberatura” i jeden z jej głównych teoretyków i badaczy.

Szansą na realizację tego projektu okazały się warsztaty ze studentami Mills College w USA. Ich efektem jest ta unikatowa, niskonakładowa (144 egzemplarze!) książka, opublikowana w całości w języku Shakespeare’a (nawiasem mówiąc autora zbioru pięknych sonetów), dzieło w większości ręcznie składane i oprawiane. Wolumin zawiera cztery sonety oraz posłowie redaktorów czyli duetu Zenkasi (Zenona Fajfera i Katarzyny Bazarnik), a także historię podróży sonetu i jego twórców za ocean, ujętą w e-mailach. Jak zwykle w dziele liberackim, tak i tutaj, forma współgra z treścią, a obie podporządkowane są pewnym regułom formalnym związanym z liczbami: 4 (liczba strof sonetu), 14 (liczba wszystkich wersów) oraz 144 (4x4x3x3 czyli iloczyn wersów każdej strofy). Wokół tych liczb osnute są rozmaite wariacje formalne:...

Dawno, dawno temu, jakieś dwie dekady co najmniej, pewien młody, zdolny poeta, odwiedzając swoją ukochaną (studentkę filologii angielskiej) na starym, zniszczonym poddaszu w Krakowie, by dyskutować o kondycji świata i sztuki, próbował stworzyć sonet, oddający jego uczucia do bliskiej mu kobiety. Z jakiegoś powodu okazało się to niemożliwe. Poeta doszedł zatem do wniosku, że gatunek, niegdyś tak lubiany przez twórców (zwłaszcza romantycznych), umarł. Nie zdawał sobie sprawy, że za wiele lat sonet przybierze nową, świeżą formę, a sprawcą tego odrodzenia będzie on sam – teraz już nie tylko poeta, ale również twórca terminu „liberatura” i jeden z jej głównych teoretyków i badaczy.

Szansą na realizację tego projektu okazały się warsztaty ze studentami Mills College w USA. Ich efektem jest ta unikatowa, niskonakładowa (144 egzemplarze!) książka, opublikowana w całości w języku Shakespeare’a (nawiasem mówiąc autora zbioru pięknych sonetów), dzieło w większości ręcznie składane i oprawiane. Wolumin zawiera cztery sonety oraz posłowie redaktorów czyli duetu Zenkasi (Zenona Fajfera i Katarzyny Bazarnik), a także historię podróży sonetu i jego twórców za ocean, ujętą w e-mailach. Jak zwykle w dziele liberackim, tak i tutaj, forma współgra z treścią, a obie podporządkowane są pewnym regułom formalnym związanym z liczbami: 4 (liczba strof sonetu), 14 (liczba wszystkich wersów) oraz 144 (4x4x3x3 czyli iloczyn wersów każdej strofy). Wokół tych liczb osnute są rozmaite wariacje formalne: cztery jest wyznacznikiem liczby sonetów, z których każdy funkcjonuje jako samodzielny byt a jednocześnie jako jedna ze strof tytułowego sonetu sonetów - swoistego metasonetu, oraz elementem treści (a w trzech tytułu) każdego z nich. Warto zauważyć, że w przypadku ostatniego sonetu czwórka uległa multiplikacji (co może nie było zamierzone przez autorów) i przybrała wizualną postać liczby, z której byłby dumny nawet Mickiewicz (nota bene również twórca doskonałych sonetów). Następnie mamy czternaście stron lub kart każdego sonetu, odpowiadających liczbie wersów – utwór zyskuje zatem formę przestrzenną. Z kolei cały tom zamyka się w stu czterdziestu czterech stronach, z których każda powielona jest tyleż razy (co odpowiada liczbie wydanych egzemplarzy, jak wspomniano wyżej).

W warstwie treściowej utwory poetyckie oscylują wokół zagadnień egzystencji, w różnych jej wymiarach (fizycznym, popkulturowym, religijnym i filozoficznym oraz werbalnym) i ograniczeniach. Treść harmonijnie współbrzmi ze sposobem przekazu graficznego, unikalnym dla każdego utworu. Trzy sonety są efektem warsztatów liberackich, prowadzonych przez Fajfera i Bazarnik dla amerykańskich studentów unikatowego kursu Creative Writing and Bookmaking (twórcze pisanie i tworzenie książek) w Mills College w Oakland. Natomiast czwarty, autorstwa prowadzących warsztaty, powstał wcześniej, w Polsce i egzystował w wyobraźni autorów jako „Liberty Poem”, który miał zostać użyty podczas poetyckiego marszu w czasie Dumbo Arts Festival w Nowym Jorku a potem powtórzony w czasie „After Miłosz” Polish Poetry Festival w Chicago. Wichry historii pomieszały jednak zamysły twórców, którzy na skutek splotu różnych okoliczności znaleźli się 25. września 2011r. na Wall Street a potem na Liberty Square w Nowym Jorku, gdzie właśnie odbywały się protesty w ramach ruchu Occupy Wall Street, a obszar obstawiały kordony nowojorskiej policji. Pod ich czujnym okiem polski duet dokonał błyskawicznej transformacji wiersza w sonet i wraz z pomocą studentów przeprowadził akcję poetycką z wykorzystaniem „Liberty Sonnet” w formie nadruków na koszulkach oraz transparentów, stawiając tym samym pytania o granice wolności w kraju tak się nią szczycącym. Fragmentaryczny zapis akcji w formie sonetu możemy zobaczyć w „Sonnet of Sonnets”, będącym kolejnym (18., tom 19. już się również ukazał) tomem serii Liberatura wydawnictwa Korporacja Ha!art, tym razem opublikowanym wspólnie z The Eucalyptus Press z USA.

Książka niesie ze sobą kilka dodatkowych refleksji. Pomaga uwierzyć, że możliwe są nawet najbardziej szalone eksperymenty literackie, daje wiarę w to, że twórcze pomysły przynoszą lepsze efekty, gdy nieco dojrzeją. Przynosi radość z odkrywania nowych sensów i jednocześnie pozwala wypatrywać w niedalekiej przyszłości kolejnych dzieł liberackich z ich ukrytym przesłaniem o nieskończonym pięknie literatury i możliwościach rozwoju jej samej oraz tych, którzy ją tworzą i czytają.

Jowita Marzec

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 599
juleks | 2016-03-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 maja 2016
książek: 0
| 2015-04-18
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 8092
Rinion | 2013-08-12
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 743
Sabina Majcher | 2012-09-28
Na półkach: Chcę przeczytać
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd