Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Kamienica przy Kruczej

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,7 (457 ocen i 89 opinii) Zobacz oceny
10
28
9
24
8
81
7
133
6
112
5
44
4
11
3
11
2
6
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7839-370-2
liczba stron
400
słowa kluczowe
życiowo, literatura kobieca, wojna
język
polski
dodała
Barbara

Krucza 46 – wspólny adres, od którego zaczyna się każda historia w tej książce. Dzieje zwykłych ludzi na tle czasów, w których przyszło im żyć. Losy mieszkańców pewnej warszawskiej kamienicy od roku 1937 do końca XX wieku. Tosię i Piotra wiele dzieliło, ale łączył adres, który w ich świadomości został na zawsze. Przedzierając się przez wojnę, okupację, powstanie, lata powojenne i wszystkie...

Krucza 46 – wspólny adres, od którego zaczyna się każda historia w tej książce.

Dzieje zwykłych ludzi na tle czasów, w których przyszło im żyć. Losy mieszkańców pewnej warszawskiej kamienicy od roku 1937 do końca XX wieku. Tosię i Piotra wiele dzieliło, ale łączył adres, który w ich świadomości został na zawsze. Przedzierając się przez wojnę, okupację, powstanie, lata powojenne i wszystkie przemiany dziejowe, starali się zwyciężać okropności dnia codziennego. Miłość, trudne wybory, rozstania, walka o przetrwanie i o zachowanie własnej tożsamości – szukali własnego szczęścia bez względu na wszystko. I najważniejsze – z optymizmem, dzięki któremu wszystko może się udać. A czasami… uda się coś, o czym nie śmiało się nawet marzyć.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/Kamienica_przy_Kruczej-p-31871-1-30-.html

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Kamienica_przy_Kruczej-p-31871-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 5396

Sąsiedzi niczym rodzina

Pewnego długiego jesiennego wieczora zrobiłam sobie kubek ziołowej herbaty, usiadłam wygodnie w fotelu, okryłam się pledem i wzięłam do ręki książkę. Od tej chwili czas się dla mnie zatrzymał. Straciłam całkowicie jego poczucie. Nic nie było już ważne – ani dzwoniąca komórka, ani sen, nawet nie irytował mnie wyjący co kwadrans zepsuty alarm w samochodzie sąsiada. Przeniosłam się do innego wieku, innego miejsca i ocknęłam się dopiero, gdy dotarłam do strony z napisem posłowie. Była już inna data, a za oknem noc przeganiał świt. A ja długo jeszcze nie mogłam dojść do rzeczywistości. Tak mi dobrze i błogo w tej książce było. A jaka to lektura? Już zaspokajam ciekawość – najnowsza powieść Marii Ulatowskiej „Kamienica przy Kruczej”.

Akcja tej książki toczy się w stolicy na przestrzeni kilkudziesięciu lat ubiegłego stulecia. Są to czasy trudne i bolesne dla Polski. Czasy wojny, powstania i przemian ustrojowych. Lata, w których Polskę niczym rak niszczył komunizm, dekady walki z władzą, strajków i protestów. A wreszcie upadek radzieckiej dykatatury i powiew wolności. Niejedną stronę kronik poświęcono tym wydarzeniem. Wiele się w naszym kraju działo. No ale obok burzliwej historii toczyło się zwyczajne życie kolejnych pokoleń, które rodziły się, dorastały, pracowały i umierały. W życie zwykłych ludzi wpisywały się wydarzenia historyczne, zmieniały bieg ludzkich losów i układały codzienność po swojemu.
W najnowszej powieści Ulatowskiej główną bohaterką jest pewna dziewczynka, którą poznajemy jako niemowlę podrzucone na wychowanie dobrym ludziom – sąsiadom, bo ich zrozpaczeni rodzice wybrali na opiekunów swojej córeczki, gdy sami nie mogli dbać o ukochaną pociechę. Ale proszę nie krytykujcie ich, bo to co zrobili było dla nich bolesne i bardzo trudne. To były lata wojny, prześladowań Żydów, a ojciec Antosi był pochodzenia mojżeszowego. Jego nazwisko Kornblum było wystarczającym dla Niemców argumentem do wręczenia biletu do getta i obozu koncetracyjnego całej rodzinie. Tosi udaje się przeżyć wojnę, wychowują ją wspaniali ludzie, którzy gdy dorasta wyjaśniają jej prawdę o niejakiej adopcji. Śledząc dzieje Tosi poznajemy losy i innych mieszkańców kamienicy przy Kruczej 46, która w końcu przestała istnieć. Po części zniszczyła ją wojna i decyzja późniejszych władz o rozbiórce zamiast odbudowie. Lokatorzy mieszkań dostali inne lokum, ale zmiana adresu nie zniszczyła ich sentymentu do dawnego domu.
Maria Ulatowska przepięknie opisała to, co dziś już zamiera – życie wielomieszkaniowego domu, którego lokatorzy tworzą coś na kształ dużej sąsiedzkiej rodziny. Znają się, a nie są wobec siebie anonimowi, szanują, plotkują, pomagają sobie wzajemnie. Nie są wobec siebie złośliwi, nie są obcy. To właśnie dla mnie jest wspólnota, a nie akty notarialne informujące o wykupie mieszkań. Dziś trudno już znaleźć takie domy z takimi sympatycznymi lokatorami. Każdy zaskorupia się w swoich czterech ścianach. A kiedyś ? A kiedyś było inaczej. Było tak, jak na Kruczej 46, gdzie ludzie byli wobec siebie po prostu ludzcy. Ich życie oczywiście miało blaski i cienie, składało się z radości i smutków, ale było się nimi z kim podzielić, było można liczyć w razie biedy na pomocną sąsiedzką dłoń.
Książka Marii Ulatowskiej jest wspaniała. Odczytałam ją jako przepięknie napisaną sagę o losach zwyczajnych ludzi, którzy żyli w czasach trudnych i burzliwych. Dramat agresji okupanta, głód, bieda, choroby nie zabiły w nich człowieczeństwa. Dotknęła ich wojna, naloty, powstanie, ciężkie lata odbudowy, dźwigania się miasta z ruin. A oni żyli, kochali, mieli plany i marzenia. I tak jak to w życiu bywa jedni się rodzili, inni umierali, a pogrzeby jednoczyły ich nad grobami odeszłych nawet, gdy rozproszyli się pod nowymi adresami. To bardzo wzruszające, jak mocna i piękna może być więź sąsiedzka, która potrafi mieć moc tej rodzinnej.
Najnowszą powieść Pani Marii czyta się jednym tchem. To bardzo wzruszająca i mądra książka, która pokazuje wydarzenia historyczne bez patosu i sztucznego blichtru. Przy lekturze można się wzruszyć, roześmiać, ale i powspominać, gdy przeżyło się choć w częście opisywane lata. Książkę polecam nie tylko czytelniczkom. Ale i mężczyznom oraz tym, którzy kochają Warszawę. Bo z tej lektury niewątpliwie bije spora miłość Autorki do polskiej stolicy. Kolejna doskonała powieść polskiej pisarki, która zasługuje na brawa.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szczęście w miłości

Kolejna jej świetna książka przeczeczytana w 1 dzień;) Maddie, Maddie, Maddie.. denerwowala mnie swoim zachowaniem trochę i z wydawaniem tej kasy na i...

zgłoś błąd zgłoś błąd