Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Anna Karenina

Wydawnictwo: Znak
7,7 (9312 ocen i 549 opinii) Zobacz oceny
10
1 199
9
1 832
8
2 051
7
2 576
6
927
5
490
4
109
3
90
2
13
1
25
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Aнна Kapeнина
data wydania
ISBN
9788324022151
liczba stron
908
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Anna Karenina wiedzie dostatnie, stabilne i nieco nudne życie u boku dużo starszego męża. Piękna młoda kobieta spełnia się jako matka, ale nie stroni też od przyjęć, jest uwielbiana na petersburskich salonach. Spokój znika wraz z pojawieniem się hrabiego Wrońskiego, który wprowadza w życie Anny namiętność, jakiej nigdy nie zaznała. I zniszczenie, którego nie da się cofnąć. To ponadczasowa...

Anna Karenina wiedzie dostatnie, stabilne i nieco nudne życie u boku dużo starszego męża. Piękna młoda kobieta spełnia się jako matka, ale nie stroni też od przyjęć, jest uwielbiana na petersburskich salonach. Spokój znika wraz z pojawieniem się hrabiego Wrońskiego, który wprowadza w życie Anny namiętność, jakiej nigdy nie zaznała. I zniszczenie, którego nie da się cofnąć.

To ponadczasowa powieść o uczuciu, które od początku było skazane na potępienie. Uczuciu, dla którego Anna poświęciła wszystko. Powieść Tołstoja po raz kolejny inspiruje Hollywood. Reżyser Joe Wright tworzy pełen rozmachu pejzaż rosyjskich elit. Keira Knightley jako Anna Karenina i Jude Law w roli jej męża – megagwiazdorska obsada pozwala na nowo odkryć najpiękniejszą rosyjską historię miłosną.

 

źródło opisu: www.znak.com.pl

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 221
StillChangeable | 2015-08-30

Przyszedł czas bym w końcu sięgnęła po klasykę literatury światowej. Muszę przyznać, że mam z nią pewnego rodzaju problem. Z jednej strony te książki niezwykle mnie przyciągają, lecz z drugiej strony, gdy zaczynam z nimi swoją przygodę, w głowie powstaje jakaś blokada wewnętrzna sprawiająca, że czytanie idzie mi niezwykle wolno. Jednak postanowiłam się przełamać i tym samym ponownie sięgnęłam po klasykę. Wybór miałam dość spory, ale zważywszy na wcześniejsze dobre wspomnienia związane z książkami rosyjskich pisarzy (m.in. autorstwa Dostojewskiego czy też Bułhakowa), zdecydowałam się sięgnąć po "Annę Kareninę", którą napisał Lew Tołstoj. Nie żałuję jednak sięgnięcia po tę książkę, bo rzeczywiście jest to klasyka i to bardzo dobra.
Gdyby pokrótce opisać o czym opowiada dzieło stworzone przez Tołstoja i tak trzeba by było skupić się na sporej ilości bohaterów, którzy to występują w tej książce, bo uwierzcie, ale jest ich niemiara i każdy ma istotne znaczenie dla całej tej historii. Opowieść zaczyna się od momentu, gdy Daria Obłońska odkrywa, że jej mąż - Stiepan Obłoński od pewnego czasu ma romans z byłą guwernantką ich dzieci. Załamana kobieta grozi, że wyprowadzi się do matki, do czego mimo wszystko nie chce dopuścić jej mąż. Nie wiedząc co zrobić by odzyskać przebaczenie swojej żony, zwraca się z prośbą do siostry - tytułowej Anny Kareniny. Ona sama jest żoną Aleksieja Karenina, z którym nie czuje, że łączy ją prawdziwa miłość, a mimo wszystko jest szczęśliwa, głównie za sprawą ośmioletniego synka - Sieroży. Wyruszając więc w podróż nie zdaje sobie ona sprawy, że jej losy niebawem mogą całkowicie się zmienić, bowiem w pociągu poznaje hrabiego Wrońskiego. Co ciekawsze, ten sam mężczyzna jest jednym z adoratorów siostry Darii Obłońskiej - Kitty, która jest w nim całkowicie zakochana, przez co odrzuca zaręczyny innego mężczyzny - Lewina. Jednak jego spotkanie z Anną Kareniną wyzwala w obojgu uczucia, jakich do tej pory nie znali... Jak potoczą się zatem losy tytułowej bohaterki, która jest już przecież mężatką? Czy pozwoli sobie na romans z Wrońskim? Co stanie się z Kitty, zakochaną na zabój w mężczyźnie? I czy Daria Obłońska wybaczy swojemu mężowi zdradę? Odpowiedzi na te, jak i wiele innych pytań, znajdziecie oczywiście, jeśli sami sięgniecie po książkę "Anna Karenina".
Co tutaj dużo mówić - jest to w końcu klasyka, będąca powieścią zdecydowanie wielowymiarową i wielowątkową. Relacja jaka tworzy się pomiędzy tytułową bohaterką i Wrońskim wbrew pozorom nie jest głównym wątkiem całej tej historii. Autor w swojej książce chciał przedstawić obraz społeczeństwa rosyjskiego XIX wieku, zarówno ukazując arystokrację, narzucającą nie raz wszelkie swoje zasady, które złamane, prowadziły nawet do wykluczenia z tego środowiska, ale także pokazać życie na wsi - system feudalny, który wielokrotnie był krytykowany. Niezwykle trudno jest mi zatem oceniać tę książkę, bo jest ona naprawdę bardzo dobra, lecz momentami równie nużąca sprawiając, że ta moja blokada wewnętrzna odnośnie klasyki zaczynała się powiększać. To na pewno ciekawa lektura jeśli chodzi o ukazanie społeczeństwa wieku XIX, nieco różnego od współczesnych czasów. To również całkiem ciekawa książka biorąc pod uwagę wątek miłosny, chociaż i tutaj te wszelkie zdrady, jakie występowały w tej historii nie do końca do mnie przemawiały. Dlatego mam mieszane uczucia i chociaż wiem, ze jest to klasyka, która i według mnie, zdecydowanie zasługuje na to miano, to jednak może ze względu na fakt, że jestem przesycona współczesnym językiem, to nie było mi łatwo przez nią przebrnąć.
Jeśli z kolei chodzi o bohaterów, mam podobnie mieszane odczucia. Tytułowa bohaterka - Anna Karenina - z pewnością jest postacią intrygującą, dlatego nie dziwię się, że jest chyba jedną z bardziej rozpoznawalnych bohaterek kobiecych w literaturze. Jednak swoim zachowaniem zbyt często mnie irytowała. Nieco porywcza, sama nie widząca czego chce - chociaż z jednej strony zdaje sobie sprawę, że to, co czuje do Wrońskiego nie jest do końca dobre zważywszy na to, iż jest mężatką, to z drugiej strony cały czas coś ją do tego mężczyzny przyciąga. Z kolei Wroński jest bohaterem, którego od początku nie byłam w stanie polubić. Kojarzy mi się z takim typowym kochasiem, jaki to rozbudza serca kobiet, a później znika, pozostawiając po sobie jedynie smutek. Całkiem zabawny był Lewin - aż za bardzo nieśmiały, nieco lękliwy, ale jednocześnie to człowiek naprawdę dobrego serca. Chociaż i jego duchowe rozterki sprawiały, że momentami książka robiła się nużąca. Sporo by tych bohaterów jeszcze opisywać, jednak fakt faktem, iż każdy z nich został całkiem ciekawie wykreowany, mimo że nie wszystkich dało się polubić.
Stąd, podsumowując tę książkę, zdecydowanie jest dobra i widać, że autor włożył w nią sporo pracy - w końcu nie tak łatwo napisać tylu stronicową opowieść. Co więcej, jest wielowątkowa, przez co nie pozostaje jedynie tkliwą historią miłosną, a pokazuje coś więcej i momentami zdecydowanie skłania do przemyśleń. Chociaż wydarzenia te mają miejsce w wieku XIX, to jednak niektóre ludzkie zachowania wydają się mi być zdecydowanie uniwersalne i widocznie również we współczesnym świecie. Jednak momentami niestety książka była nużąca, a bohaterowie nie zawsze działali na jej korzyść, jak chociażby Wroński i sama tytułowa postać Anny Kareniny.
Tak czy siak, z takiej klasyki, nie sposób byłoby nie wynieść kilka ciekawych fragmentów, dlatego też przedstawiam kilka z nich, jakie szczególnie zwróciły moją uwagę:
• "Wszystkie szczęśliwe rodziny są do siebie podobne, każda nieszczęśliwa rodzina jest nieszczęśliwa na swój sposób."
• "Szacunek wymyślono po to, by zasłaniać to puste miejsce, gdzie winna się znajdować miłość."
• "Może dlatego wydaję ci się szczęśliwy, ponieważ cieszę się tym, co mam, a nie tęsknię za tym, czego nie mam."
• "Najlepiej poznaje się miłość, gdy się najpierw popełni omyłkę, a potem ją naprawi."
• "Kobieta to śruba, która wszystkim obraca."
Tym oto akcentem przechodzę do końca tej recenzji. Myślę, że do sięgnięcia po "Annę Kareninę" nie muszę Was szczególnie zachęcać. W końcu to klasyka, która mimo wszelkich małych minusów, jakich się dopatrzyłam, jest napisana naprawdę dobrze.

Więcej recenzji na: chaosmysli.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Najtwardsza stal

BLIZNY TO NIE KONIEC LECZ POCZĄTEK Harper Connelly ma dość bycia cieniem samej siebie. Ma dość strachu, obaw i uczucia paniki gdy tylko znajduje się...

zgłoś błąd zgłoś błąd