Papierowe marzenia

Tłumaczenie: Hanna de Broekere
Wydawnictwo: Znak Literanova
7,71 (792 ocen i 148 opinii) Zobacz oceny
10
125
9
106
8
210
7
200
6
101
5
31
4
10
3
6
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Lost December
data wydania
ISBN
9788324022915
liczba stron
304
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Każdy zasługuje na drugą szansę Mówi się, że czasami najlepszą rzeczą, jaka nas spotyka w życiu, jest dar drugiej szansy, abyśmy nareszcie zrobili to, co powinniśmy byli zrobić za pierwszym razem. Luke miał bardzo wiele: kochającego ojca, wspaniały dom, duże pieniądze, zaplanowaną przyszłość. Gdyby ktoś mu kiedyś powiedział, że wyrzeknie się tego wszystkiego, nie uwierzyłby. A jednak tak...

Każdy zasługuje na drugą szansę


Mówi się, że czasami najlepszą rzeczą, jaka nas spotyka w życiu, jest dar drugiej szansy, abyśmy nareszcie zrobili to, co powinniśmy byli zrobić za pierwszym razem.

Luke miał bardzo wiele: kochającego ojca, wspaniały dom, duże pieniądze, zaplanowaną przyszłość. Gdyby ktoś mu kiedyś powiedział, że wyrzeknie się tego wszystkiego, nie uwierzyłby. A jednak tak się stało. Podjął złe decyzje, poznał nieodpowiednich ludzi. Nie rozumiał, czym naprawdę jest miłość.

≈≈≈
Stare przysłowie głosi, że gdyby nie ciemność, nigdy nie poznalibyśmy światła. Luke na własnej skórze przekonał się o prawdziwości tych słów. Czy kręte i niebezpieczne ścieżki jego życiowych wyborów zaprowadzą go w końcu do domu?

≈≈≈

Papierowe marzenia to nowa powieść Richarda Paula Evansa uznana przez czytelników za jedną z najlepszych i najbardziej poruszających w jego dorobku. Tym razem autor bestsellerowych Stokrotek w śniegu i Kolorów tamtego lata opowiada historię o miłości i przebaczeniu, na które nigdy nie jest za późno.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1630

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

To nie jest tak, że nie lubię romansideł i ckliwych historii! Jestem w stanie pochwalić nawet harlequina, o ile historia w nim opowiedziana poruszy resztkę mojego zimnego, dentystycznego serduszka. Po raz kolejny przekonałam się jednak, że Richard Paul Evans zupełnie do mnie nie trafia. Poprzednie dwie książki jakoś przetrawiłam, ale "Papierowe marzenia" to jakiś koszmarek!

Gdybym miała, bez zbytniego zdradzania fabuły, określić głównego bohatera tej książki, powiedziałabym: głupich nie sieją, sami się rodzą.

A teraz zacznę się nad nim znęcać bardziej szczegółowo, więc jeżeli nie czytaliście książki to: UWAGA SPOILERY!!!!!


W rozdziale pierwszym nasz główny bohater ostrzega:
"Uprzedzam was zawczasu - czytając moją opowieść, nabierzecie do mnie wstrętu".
No i masz kolego całkowitą rację!

Luke Crisp to młody człowiek, który ma w życiu zapewniony bardzo dobry start - ojciec prowadzi własną firmę, która przynosi niezłe zyski (milion dolarów na funduszu powierniczym to chyba dostateczny wyznacznik dobrobytu?). Od najmłodszych lat pomaga on ojcu w prowadzeniu interesu i przygotowuje się do przejęcia firmy. Ojciec jednak burzy ten naturalny stan rzeczy i wysyła syna na studia, żeby kiedyś nie okazało się, że będzie miał on do niego pretensje (podcinanie skrzydeł, niewykorzystane szanse itp.).

I tu zaczyna się cała akcja, bo nasz biedny Luke na uczelni wpada w towarzystwo, które będzie miało na niego zły wpływ. Po studiach zamiast wrócić do domu, Luke postanowi wybrać się z dziewczyną i grupką przyjaciół na wycieczkę po Europie - jest to przedsięwzięcie raczej z gatunku tych o średnim poziomie szaleństwa, ale to, co zacznie się dziać po przybyciu do Paryża, przeszło moje pojęcie.

Otóż głównym organizatorem wycieczki został jego kolega ze studiów Sean, który wyznaje zasadę YOLO. Jesteśmy w Saint-Tropez? Koniecznie musimy mieszkać w pięciogwiazdkowym hotelu Hotele Château de la Messardière, przecież to naturalne, że studenci wynajmują takie luksusowe pokoje. Później przenosimy się do Cannes, gdzie również nasi bohaterowie zakwaterują się w hotelu, w którym cena za dobę wynosi bagatela dwa tysiące osiemset euro. Żeby nie wyszło, że jestem nieświatowa - niech sobie mieszkają, kto bogatemu zabroni. Ale czy naprawdę naszemu głównemu bohaterowi nie wydało się dziwne, że Sean nagle zaczyna mieć problemy z kasą i to on musi wszystko fundować całej ekipie? A na pytanie czy i kiedy oddasz mi pieniądze zaczyna się pokrętne tłumaczenie o matce, wujku, świętym Mikołaju? Każdy człowiek ze śladową ilością instynktu samozachowawczego w tym momencie zakończyłby swój udział w takiej imprezie, ale nie Luke. On sobie jeszcze kupi Rolexa za dwadzieścia dwa tysiące dolarów.

To co będzie dalej, to już tylko kopanie leżącego, aż do przesłodzonego finału. Miłość ojcowska wszystko wybaczy, po drodze znajdzie się wielka miłość, oczywiście nie ta dziewczyna ze studiów, przecież to zła materialistka była, jak ona mogła w ogóle mieć do głównego bohatera pretensje? Gość, który bezmyślnie przepierniczył milion dolarów, jest na pewno idealnym kandydatem na męża (o ile ma się jeszcze jakieś pieniądze do stracenia, żeby mu się nie nudziło w życiu).

Panie Evans, gdybym nie kupiła tych książek w pakiecie, nigdy bym nie sięgnęła po więcej. A świątecznego klimatu tutaj też jak na lekarstwo.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rdza

Dla mnie jest arcydziełem.Dotyka człowieka w sposób piekny i bezlitosny. Mówi o przemijaniu.o tym jak kazdy z nas jest samotny.o tym jak boimy sie żyć...

zgłoś błąd zgłoś błąd