Szklany tron

Tłumaczenie: Marcin Mortka
Cykl: Szklany Tron (tom 1)
Wydawnictwo: Uroboros
7,96 (6943 ocen i 844 opinie) Zobacz oceny
10
1 386
9
1 401
8
1 741
7
1 304
6
636
5
249
4
93
3
67
2
38
1
28
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Throne of Glass
data wydania
ISBN
9788377478844
liczba stron
520
język
polski
dodała
Sherry

Celaena Sardothien odbywała ciężką karę za swoje przewinienia wystarczająco długo, by przyjąć propozycję, z której nie skorzystałby nawet szaleniec: jej dożywotnia niewolnicza praca w kopalni soli nie musi kończyć się dopiero z dniem jej śmierci, jeśli tylko dziewczyna zdecyduje się wziąć udział w turnieju o miano królewskiego zabójcy. To będzie walka na śmierć i życie, ale Celaenie nieobce są...

Celaena Sardothien odbywała ciężką karę za swoje przewinienia wystarczająco długo, by przyjąć propozycję, z której nie skorzystałby nawet szaleniec: jej dożywotnia niewolnicza praca w kopalni soli nie musi kończyć się dopiero z dniem jej śmierci, jeśli tylko dziewczyna zdecyduje się wziąć udział w turnieju o miano królewskiego zabójcy. To będzie walka na śmierć i życie, ale Celaenie nieobce są tajniki fachu zawodowego mordercy. Jeśli się jej powiedzie, po kilkuletniej służbie na królewskim dworze odzyska wolność. Jeśli nie – zginie z rąk któregoś z przeciwników: złodziei, zabójców i wojowników, najlepszych w całym królestwie. Szanse na pomyślne przejście wszystkich etapów turnieju są niewielkie, ale Celaena nie ma nic do stracenia.

Pod okiem wymagającego dowódcy straży rozpoczyna przygotowania do starcia z najgroźniejszymi osobnikami królestwa. Wkrótce jednak pojawiają się komplikacje: ginie jeden z uczestników turnieju, a niedługo potem podobny los spotyka innego rywala młodej zabójczyni.

Czy Celaena zdoła dowiedzieć się, kto stoi za tajemniczymi zabójstwami? Czasu jest coraz mniej, a dziewczyna musi mieć się na baczności – zabójca może obrać za kolejny cel właśnie ją. Śledztwo doprowadzi do odkryć, których nigdy by się ni niespodziewała.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Uroboros, 2013

źródło okładki: http://www.gwfoksal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 175
lew_kanapowy | 2017-02-27
Na półkach: Przeczytane, Biblioteczne
Przeczytana: 17 lutego 2017

Mając na uwadze moje niesamowite braki w literaturze młodzieżowej, postanowiłam co nieco nadrobić, bo już zupełnie nie wiem o czym mowa w większości książkowych dyskusji. Stanęło zatem na „Szklanym tronie”, bo był dostępny od ręki w bibliotece i pamiętam, że dużo osób go polecało.

„Szklany tron” to pierwsza część czterotomowego cyklu o słynnej młodej zabójczyni Celaenie. Dowiadujemy się, iż w wyniku zdrady została złapana na gorącym uczynku i w ramach kary za swe zbrodnie odbywa wyrok w obozie pracy. Po roku ciężkich robót, z kopalni zabiera ją pewien przystojny młodzieniec. Ów przystojniak – książę Dorian (i jednocześnie pierworodny syn drania, który zesłał Celeanę na męki) – umyślił sobie wystawienie najlepszej z zabójczyń w organizowanym przez króla turnieju mającym na celu wyłonienie kandydata na stanowisko Królewskiego Obrońcy (czyli, nie owijając w bawełnę, prywatnego zabójcy działającego na zlecenie korony). Jeśli wygra, po kliku latach służby odzyska wolność, jeśli nie – wraca do machania kilofem.

Główna bohaterka daje się poznać jako arogancka, zarozumiała i butna dziewczyna o niezachwianej pewności siebie i skłonnościach do dziecinnych wybuchów gniewu i frustracji z błahych powodów. Z jakiegoś jednak powodu wszyscy ją lubią i wszyscy się w niej zakochują. Zabójcza i najlepsza w swoim fachu, a jednak ciągle ktoś ratuje jej życie i bez problemu można wejść do jej pokoju kiedy śpi. Z jednej strony fajnie, bo wyidealizowany główny bohater to nudny główny bohater, z drugiej kiepsko, bo szczeniacki główny bohater, to męczący główny bohater. Zwłaszcza jeśli dodatkowo przez pół książki myśli o całowaniu księcia…
Jeśli czegoś bardzo mi brakowało, to plastycznych opisów – jedyne szczegóły, nad którymi autorka postanowiła trochę popracować, to opisy kolejnych strojnych sukienek i elementów ubioru – te wyszły naprawdę fajnie. Za to jeśli chodzi o budynki, czy krajobrazy, to przeżyłam srogie rozczarowanie, bo nawet jeśli były, to nic wartego zapamiętania - moja wyobraźnia musiała radzić sobie sama. A szkoda, bo szklany pałac, świątynia, czy tajemnicza grobowa krypta aż się proszą o zapierające dech w piersiach wizualizacje. O szklanym tronie nie dowiedziałam się nic, poza faktem, iż był szklany i siedział na nim pewien nieprzyjemny buc.

Fabuła jest z wszech miar tendencyjna i przewidywalna, kompletnie nie zaskakuje – przystojny książę nie szczędzący sobie cielesnych uciech z każdą wyględną niewiastą nagle zostaje całkowicie zauroczony swoją kandydatką w turnieju. Turnieju, który jest ciekawy jak grzybobranie – od samego początku nie ma wątpliwości co do zwycięzcy, praktycznie bez opisów morderczych prób, broni, pojedynków. Więcej kandydatów ginie w tajemniczych okolicznościach niż zostaje wyeliminowanych zgodnie z zasadami. Przez większą część książki miałam niestety wrażenie, że czytam jej streszczenie. I przyznaję bez bicia, że podczas decydującego pojedynku, z którym wiązałam jednak jakieś nadzieje, liczyłam strony patrząc ile mi tej męczarni jeszcze zostało – oniryczne wizje z demonami i zmarłymi z pogranicza światów to zdecydowanie nie moje klimaty. A przynajmniej nie jeśli przeważają nad starą dobrą batalistyką

Zdarzają się też błędy logiczne, przez które cierpiała fabuła – magia jest zakazana i grozi grillowaniem na stosie, ale jakoś nikt nie zwraca uwagi na podejrzane machanie rękami tuż pod nosem króla i jego rady. I to jeszcze w wykonaniu księżniczki super buntowniczej nacji stawiającej owemu królowi twardy opór.
Plusy za pomysł, ciekawie zapowiadający się świat, suknie, całkiem zgrabny wątek miłosny, bale i pałacowe intrygi. Minusy za niedopracowanie, niewykorzystany potencjał i kompletny brak budowania napięcia. Zupełnie nie potrafiłam wczuć się w rzeczywistość „Szklanego Tronu” – może dlatego, że tak mało dane mi było się o niej dowiedzieć – czytelnik otrzymuje jedynie niezbędne minimum informacji, by zrozumieć akcję – to jednak za mało, by poczuć się mieszkańcem opisywanych krain, by uczynić ten świat plastycznym światem „z krwi i kości” – brakowało mi opisów, legend, zwyczajów, historii. Może w dalszych tomach autorka się rozkręca, a świat pani Maas nabiera głębi. Może kiedyś, w przypadku kolejnego książkowego kaca, sięgnę po dalsze części, żeby to sprawdzić.

Czytałam dużo lepszych książek i czytałam również sporo gorszych, „Szklany Tron” plasuje się gdzieś pośrodku stawki. Może jestem już za stara, może wychowałam się na odmiennym stylu pisania, ale nie podzielam entuzjazmu fanów. Ani dobra, ani tragiczna – moim zdaniem bardzo przeciętna.

https://lewkanapowy.wordpress.com/2017/02/27/czas-na-czytanie-szklany-tron-sarah-j-maas/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kłamca. Tom 1

I jak tu nie lubić Lokiego? :) Świetny mix mitologii nordyckiej i wierzeń chrześcijańskich na czele, ze spajającą wszystko "współpracą" ani...

zgłoś błąd zgłoś błąd