Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Okładka książki Irena

Irena

Autor:
Książka jest przypisana do serii/cyklu "poza seriami". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
szczegółowe informacje
wydawnictwo
W.A.B.
data wydania
ISBN
978-83-7747-734-2
liczba stron
416
słowa kluczowe
konflikt pokoleń, matka, córka
kategoria
Literatura piękna
język
polski
typ
papier
dodała
Ag2S
6,63 (697 ocen i 144 opinie)

Opis książki

Irena to powieść błyskotliwa i przejmująca. Debiut duetu Kalicińska & Grabowska wypada znakomicie. Trzy kobiety: Dorota, Jagna i Irena. Dorota - mama, wiek 53+. Niezbyt zaradna życiowo, trochę eko, trochę hippie, bałaganiara. Jagna - córka, wiek 27+, bardzo zaradna pracowniczka korporacji. Mieszka sama, a właściwie z wielkim ślimakiem. Irena - „babka". Przyszywana ciotka Doroty. Świeża wdowa. Kry...

Irena to powieść błyskotliwa i przejmująca. Debiut duetu Kalicińska & Grabowska wypada znakomicie.

Trzy kobiety: Dorota, Jagna i Irena. Dorota - mama, wiek 53+. Niezbyt zaradna życiowo, trochę eko, trochę hippie, bałaganiara. Jagna - córka, wiek 27+, bardzo zaradna pracowniczka korporacji. Mieszka sama, a właściwie z wielkim ślimakiem. Irena - „babka". Przyszywana ciotka Doroty. Świeża wdowa. Krynica rozsądku, by nie powiedzieć mądrości. Jagna odnosi sukcesy zawodowe, jednak dla matki nie są one sukcesami, tylko zgodą na korporacyjne zniewolenie. Wolałaby, żeby córka wyszła wreszcie za mąż. Jagna źle znosi brak akceptacji, ale domyśla się, że prawdziwa przyczyna konfliktu tkwi głębiej. I ma rację. Jagna nie jest pierwszym dzieckiem Doroty, wcześniej był chłopiec, który zmarł „śmiercią łóżeczkową". Matka nigdy się z tym nie pogodziła. A Jagna nigdy nie dowiedziała się, że miała brata. Kobiety oddalają się od siebie, w końcu Jagna postanawia odciąć się od toksycznej matki. Wtedy wkracza Irena: Dorota musi dojść ze sobą do ładu. „Pochować" synka i naprawdę pokochać córkę. Czy będzie miała dość siły, by to zrobić?

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2012

źródło okładki: www.wab.com.pl

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Polecamy

Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 3831

Zwyczajna-niezwyczajna historia

Półki księgarskie wprost uginają się pod ciężarem sporej liczby powieści dla kobiet. Są wśród nich książki lepsze i gorsze, ale są i takie, które zasługują na wielkie brawa i top listy bestsellerów. Z pewnością do mistrzowsko napisanych książek należy niedawno wydana powieść pisarsko-rodzinnego duetu Małogorzaty Kalicińskiej i jej córki Basi. Powieść opowiada historię może dla niektórych nieco banalną, zdecydowanie z życia wziętą, ale jakże ciekawą, jakże wspaniale napisaną, jak wzruszającą i rozśmieszającą chwilami.

To opowieść o trzech kobietach: przyszywanej babci-cioci Irenie, Dorocie i jej córce Jagodzie. Trzy pokolenia, trzy różne charaktery, trzy odmienne osobowości, no i oczywiście konflikt pokoleń. Bo każda z tych pań wyrosła w odmiennych realiach, ale każda kochała bądź kocha i kochaną być zdecydowanie chce.

Irena to już stateczna kobieta z pokolenia pamiętającego dobrze II wojnę światową, Dorota to kobieta przeżywająca menopauzę z pokolenia 50+, Jagoda dobija do 30, która dla wielu kobiet jest datą przełomową, po której wypada się ustatkować. Irena właśnie została wdową, jej mąż umarł nagle w nocy „na starość”. Dorota ma wspaniałego męża, który znosi dzielnie jej humory i trudne dni, Jagoda po rozstaniu się z żonatym mężczyzną nie może sobie poskładać świata, u jej boku jest wprawdzie ktoś do seksu, ale o miłości trudno mówić.

Czytając książkę niezwykle utalentowanego tandemu literackiego mamy okazję poznać perypetie głównych bohaterek, które łączy pewna tajemnica. Irena dzieli ją z Dorotą, a Jagoda nie ma pojęcia o jej istnieniu, choć sekret kładzie się solidnym cieniem na jej życiu. Czy ponad trzydziestoletnia tajemnica wyjdzie wreszcie na światło dzienne? Czy drące ze sobą nieustannie koty – mama i córka dojdą do porozumienia? Czy zbliżą się do siebie i konflikt rodzinny przejdzie do historii, a bolesne wydarzenie zrodzi nić porozumienia czy zbuduje jeszcze większy mur między Dorotą i Jagodą?

Od samego początku, od pierwszej strony poczułam, że to świetna historia, chwilami smutna, a chwilami wesoła, która wcale bajką nie jest a jednak niesie w sobie pewne morały. „Irena” bowiem to nie tylko doskonałe babskie czytadło, ale i poradnik dla kobiet w każdym wieku, wskazujący co jest w życiu ważne, a co może gdzieś umknąć. Irena sędziwa seniorka to kobieta mądra życiowo, którą życie wiele nauczyło, doświadczyło. Swoją wiedzą chce dzielić się z Dorotą i Jagodą, które bardzo kocha, mimo że nie łączą ich więzy krwi. A Dorota ma troszkę marzycielski charakter i bywa beztroska jak nastolatka. W pewnym stopniu to zasługa idealnego (no może prawie idealnego) męża, który bardzo ją kocha i pomaga, gdy ta nie potrafi unieść życiowego brzemienia. Dorota jest nadopiekuńcza wobec córki. Mimo, że Jagoda jest już samodzielną, dorosłą i niezależną kobietą matka wciąż wkracza w jej życie, doradza, osądza. Ma owszem rację, ale .... Układanie na siłę życia dziecku to działanie, które do super stosunków matka-córka nie prowadzi. Na szczęście w życiu mamy i Jagody jest Irena, która traktuje obie panie jak dwie córki. I z determinacją dąży do zakopania topora wojennego. Co może się Wam wydawać dziwne Irena mimo swojego wieku i ósmego krzyżyka na karku czuje się młodo – potrafi zrozumieć współczesną kobietę – singielkę, która jest prawdziwym rekinem korporacji.

Co Was czeka przy lekturze „Ireny”? Poznanie trzech wyjątkowych pań, wiele scen z realnego życia, ale i spora lekcja udzielona przez tytułową bohaterkę. Te rady cudowna starsza pani udziela nie tylko Dorocie i Jagodzie, ale i nam drogie Czytelniczki. Bo warto sobie troszkę nad tą książką podumać, pomyśleć. Warto dostrzec to, co uświadamia Irena – wartość miłości, szacunku, zrozumienia, umiejętności słuchania, szczerej rozmowy. Błędem Doroty z pewnością jest szukanie bieszczadzkiej Jagódki w córce, błędem jest ukrywanie bolesnego sekretu. Dzięki temu Jagoda czuje się niedoceniona i odepchnięta, osamotniona i zdesperowana do tego stopnia, że unika świadomie matki.

„Irena” to piękna lektura o miłości, szczęściu, zrozumieniu. To książka, która porusza dość popularny i często poruszany temat jakim jest konflikt pokoleń, ale duet Kalicińska&Grabowska robi to bardzo oryginalnie i współcześnie. Powieść jest dla mnie perfekcyjnie napisana, wspaniałym językiem i stylem. Bez względu na to, jak długo bym myślała, to nie znajduję nic, co bym mogła skrytykować. Podoba mi się na tyle, że oceniam ją najwyższą notą. Jedynie drażni mnie niezbyt dobrana okładka, zbyt przeciętna. Taka książka zasługuje na wyjątkową szatę graficzną.

Czy warto sięgnąć po „Irenę”? Zdecydowanie tak. Jest wiele powodów, by przeczytać tę powieść. Będzie ona idealną lekturą dla kobiet w każdym wieku. Bo z pewnością młodsza czy starsza czytelniczka utożsami się z którąś z bohaterek. Znajdzie tę ze swego pokolenia. Nie pozostaje mi już nic innego jak życzyć Wam wspaniałej lektury.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 723
Anika | 2013-05-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 kwietnia 2013

Ciepła, rodzinna historia, która spodoba się czytelniczkom w każdym wieku. Zaznaczam, że czytelniczkom, bo powieść jest typowo "kobieca". Ja przeczytałam ją z dużą przyjemnością. Z całego serca kibicowałam miłości Jagody i Radka, małżeństwu Doroty i Janka, a pod koniec trochę się wzruszyłam. Fajna, polecam.

książek: 3564
kajsa | 2012-10-27
Przeczytana: 27 października 2012

Książka,którą czyta się niezwykle szybko i pewnie równie szybko zapomni jej fabułę.
Małgorzata Kalicińska w duecie ze swą córką, Basią Grabowską opowiadają historię trzech kobiet - matki,córki i ich przyszywanej babcio-cioci,zresztą tytułowej bohaterki.
Dorota-matka i Jagoda-córka mają niełatwe relacje.Trudno im być po prostu ze sobą,a wszystko przez tajemnicę sprzed lat,której ukrycia nie jestem w stanie zrozumieć.Wszyscy wokół wiedzą,ale nie córka...przez co komplikuje się jej życie od najmłodszych lat.A matka dopiero po 30 latach zastanawia się nad powiedzeniem prawdy. Jakieś to dla mnie dziwne.
W całej tej zawikłanej historii prawdziwym kołem ratunkowym staje się Irena,doświadczona przez życie osiemdziesięciolatka,która doprowadza do pojednania.
Generalnie książka nie jest arcydziełem,ale dałam jej sześć gwiazdek ze względu na niektóre analizy zachowań obu stron,które skłoniły mnie do przemyśleń na temat własnych relacji z moją Mamą.

książek: 465
ewula | 2014-10-22
Na półkach: 2014, Przeczytane
Przeczytana: 22 października 2014

Może ta książka jest babska,banalna,może i szybko się o nie zapomni ale jest piękna i mądra!Powieść o trudnych relacjach między matką a córką,można powiedzieć,że o konflikcie pokoleń.Mnie się bardzo podobała!Serdecznie polecam!

książek: 5153
allison | 2013-01-03
Na półkach: Przeczytane, Rok 2013
Przeczytana: 03 stycznia 2013

Czyta się tę powieść całkiem dobrze i szybko, ale też szybko się o niej zapomina - ot, czytadło, jakich wiele na naszym rodzimym rynku wydawniczym.

Na pewno plusem jest forma - dwutorowa narracja matki i córki, odpowiadająca także podziałowi autorskich ról. I tu spotkała mnie niespodzianka, bo znacznie bardziej spodobały mi się fragmenty pisane przez córkę pani Kalicińskiej niż przez nią (dojrzalszy styl, mniej natrętnych wtrąceń w młodzieżowym slangu a więcej refleksji, czego przykładem może być spojrzenie na pogrzeb i kremację).

Niestety, nie udało się autorkom uciec od sztampy i banału. I pewnie dlatego nie znalazłam w "Irenie" niczego nowatorskiego, co by mnie zaskoczyło, zauroczyło, zachwyciło... Przyznam, że najbardziej zaciekawił mnie fragment będący ...cytatem z Kołakowskiego:).

Mniej więcej w połowie powieści akcja zaczęła mnie nużyć, bo przepychanki matki i córki zaczęły odznaczać się powtarzalnością i miałam wrażenie, że obie autorki po prostu postawiły na ilość, nie n...

książek: 2840
Monika | 2014-07-13
Na półkach: 2014, Przeczytane
Przeczytana: 12 lipca 2014

Nie mogę się zgodzić z tymi, którzy twierdzą, że tę książkę szybko się czyta i równie szybko zapomni. Myślę, że ja jej tak szybko nie zapomnę.
Powieść bardzo mi się podobała. Jest napisana ładnym, ciekawym językiem, wciąga i daje do myślenia. Przynajmniej mi dała. Po raz kolejny uświadomiłam sobie, jaka jestem szczęśliwa mając taką Mamę i taką Babcię. Nie, nie potrzeba mi książek, żeby o tym wiedzieć, ale takie książki tylko utwierdzają mnie w tym przekonaniu, w tej pewności.
Zdecydowanie polecam, ale tylko kobietom, bo to wybitnie kobieca powieść.

książek: 984
Ulka | 2014-04-03
Przeczytana: 03 kwietnia 2014

Wspaniała powieść o losach trzech kobiet. Każda ma swoją historię,przeżycia,ale łącząc te losy można zauważyć jak wiele te kobiety i ich zdarzenia mają wspólnego ze sobą. Ta książka pokazuje wiele ciepła, radości ,ale też i smutku. Jest dowodem na to żeby niczego ukrywać,bo każda tajemnica prędzej czy później wyjdzie na wierzch.

książek: 2283
kasandra_85 | 2012-10-07
Przeczytana: październik 2012

http://kasandra-85.blogspot.com/2012/10/irena-magorzata-kalicinska-basia.html

książek: 2852
Aga | 2014-04-12
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 11 kwietnia 2014

Książka została napisana przez Małgorzatę Kalicińską i jej córkę - Basię Grabowską. Lektura przybliża dzieje codziennego życia trzech kobiet i ich rodzin. Zatem spotykamy tu tytułową Irenę, która niespodziewanie została wdową. Jej małżonek Felek, z którym przeżyła wspólne 50 lat, zmarł. Zatem trzeba zająć się formalnościami związanymi z pogrzebem. Wdowa dzwoni najpierw do Jagny - swojej "wnuczki", aby ta zaradna dziewczyna pomogła jej ogarnąć sytuację. Bizneswoman wszystko załatwia a w międzyczasie powiadamia o zgonie swoją matkę - Dorotę. Ta odbiera fatalną wiadomość podczas mierzenia przyciasnych spodni w przymierzalni... Dość dużo jak na kilka pierwszych stron, ale dalej robi się jeszcze ciekawiej...

Życie jakie wybrała Jagna nie jest akceptowane przez jej matkę. Rodzicielka pragnie aby córka znalazła sobie męża. Jednak jak się z czasem okazuje nie jest to jedyny powód ciągłych nieporozumień pomiędzy nimi. Ich stosunki są coraz bardziej nieudane. Na jaw wychodzi tajemnica...

książek: 1196
Gosia | 2013-05-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2013
Przeczytana: 11 maja 2013

To pierwsza książka autorki, którą przeczytałam i na pewno nie ostatnia. Dawno nie zarwałam nocy, aby czytać książkę i nie móc się od niej oderwać. Wiele uczuć i przeżyć, których można prawie dotknąć.Wiele problemów, z którymi można się zetknąć. Akcja płynie szybko, a między nią wplecionych jest wiele przemyśleń. Ciekawe jest różnież to, ze te same problemy widzi się oczyma trzech kobiet i równoczęsnie trzech pokoleń.

książek: 1287
detektywmonk | 2014-01-05
Na półkach: Przeczytane

Imię zwyczajne, proste.Takie pasujące i do milionerki i do kobiety wykluczonej społecznie.A książka ? Czy też proste i zwyczajna ? Otóż nie.To by nie skłamać,chyba najlepsza polska powieść od lat.Mamy tu trzy kobiety Irena,Dorota i Jagoda.Ciotka, matka i córka.
Każda jest inna i każda ma swój własny obraz świata.
Irena to niezależna wdowa,inteligentna, wrażliwa.Twarda, bezkompromisowa.
Dorota żona,matka.Dla której macierzyństwo to sens życia.Nie może się pogodzić z tym,że jej córka Jagoda wybiera karierę.Że nie myśli o tym co powinno być w życiu ważne.Gdzie mąż, gdzie dzieci.Kiedyś tak nie było.
Jagoda jednak nie chcę być kurą domową.Ma swe życie i jej to odpowiada.
To książka głównie dla pań.Ich problemy znajdzie tu nie jedna.Mimo,to bardzo mi się podobała i z chęcią polecam innym.


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
  • Cicha 5
    Cicha 5
    Katarzyna Bonda, Katarzyna Michalak, Natasza Socha, Małgorzata Kalicińska, M...
  • Kochana moja
    Kochana moja
    Małgorzata Kalicińska, Basia Grabowska
  • Życie ma smak
    Życie ma smak
    Małgorzata Kalicińska
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • David Weber
    62. rocznica
    urodzin
    Życie byłoby znacznie przyjemniejsze, gdyby tak powywieszać wszystkich polityków
  • Stephen R. Covey
    82. rocznica
    urodzin
    Przyjacielu, kochać to czasownik. Miłość, uczucie, to owoc tego czasownika. Zatem kochaj ją. Służ jej. Poświęcaj się. Współczuj. Doceniaj. Utwierdzaj ją. Czy jesteś gotów to robić?
  • Wieniedikt Jerofiejew
    76. rocznica
    urodzin
    - O-o-o-o! Niezrównoważenie psychiczne to moje marzenie! - i ośmielę się na szczerość - w marzeniach jestem wariatem! O, nie wiecie, panowie, co to takiego bezsenność marzeń... i stan zapalny marzeń przy bezsenności...
  • Ted Dekker
    52. rocznica
    urodzin
    Trzeba samemu mieć obsesję, żeby rozpoznać ją u drugiego człowieka.
  • Fernando Vallejo
    72. rocznica
    urodzin
    Przestałem być jednym i jesteśmy dwoma: jednym nierozłącznym w dwóch różnych osobach. To jest moja nowa teologia Dwójcy, przeciwstawiona teologii Trójcy: dwie osoby, które potrzebują siebie nawzajem do miłości; przy trzech już zaczyna się orgia
  • Jun'ichi Watanabe
    81. rocznica
    urodzin
    -Chcę być lekarzem.
    Ginko za bardzo się wstydziła,żeby to powiedzieć głośno,gdy się uczyła u Yorikuniego,lecz teraz przyszło jej to bez trudu.
    Po części dlatego,że nabrała odwagi,po części-bo czasy się zmieniły na tyle,że kobieta mogła mieć ambicje,nie narażając się na pogardę.
  • Szymon Szymonowic
    456. rocznica
    urodzin
  • Emma Donoghue
    45. rocznica
    urodzin
    Jak o czymś myślimy, nadajemy temu moc
  • Natalka Babina
    48. rocznica
    urodzin
    Ludzie rodzą się nie po to, żeby im było dobrze. W najlepszym wypadku przychodzą na ten świat po to, żeby dobrze było komu innemu.
  • Anatol Stern
    115. rocznica
    urodzin
  • Jerzy Kukuczka
    25. rocznica
    śmierci
    Widziałem w górach ludzi, którzy nigdy nie chodzą do kościoła. A tam się modlili.

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd