Wyzwanie czytelnicze LC

Świt Jedi: W nicość

Cykl: Świt Jedi (tom 1) | Seria: Star Wars: Gwiezdne Wojny
Wydawnictwo: Amber
6,04 (220 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
6
8
22
7
37
6
85
5
47
4
14
3
4
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dawn of the Jedi: Into the Void
data wydania
ISBN
9788324149148
liczba stron
304
słowa kluczowe
Star Wars
język
polski

Od dziesiątek tysięcy lat zgłębialiśmy Moc, wokół której zbudowaliśmy naszą wspólnotę. Wojny i konflikty przychodziły i przemijały. Walczyliśmy o utrzymanie mroku i jasności w równowadze. Teraz jednak zagraża jej coś, co może zniszczyć nas wszystkich. Samotny człowiek... i jego marzenia. Na planecie Tython powołano do życia starożytny Zakon Je’daii. Pod okiem jego mądrych Mistrzów Lanoree...

Od dziesiątek tysięcy lat zgłębialiśmy Moc, wokół której zbudowaliśmy naszą wspólnotę. Wojny i konflikty przychodziły i przemijały. Walczyliśmy o utrzymanie mroku i jasności w równowadze. Teraz jednak zagraża jej coś, co może zniszczyć nas wszystkich. Samotny człowiek... i jego marzenia.

Na planecie Tython powołano do życia starożytny Zakon Je’daii. Pod okiem jego mądrych Mistrzów Lanoree Brock poznawała tajniki Mocy, szybko stając się jedną z najpotężniejszych adeptek. W niej Moc była silna, lecz nie w jej bracie, który porzucił ścieżkę Je’daii. Jego szkolenie zakończyło się tragedią.
Po latach Lanoree stojąca na straży pokoju w galaktyce zostaje wezwana przed oblicze Rady Je’daii. Sprawa nie cierpi zwłoki. Ogarnięty obsesją podróży poza granice znanego wszechświata przywódca fanatycznego kultu zamierza otworzyć kosmiczny portal, używając straszliwej ciemnej materii. Ryzykuje kataklizm, który może zniszczyć cały układ gwiezdny. Widmo unicestwienia galaktyki jest przerażające. Lecz Lanoree jeszcze bardziej szokuje decyzja Mistrzów Je’daii, którzy powierzają misję zapobieżenia katastrofie właśnie jej - dopóki nie pozna ich powodów...

 

źródło opisu: amber.pl

źródło okładki: gwiezdne-wojny.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 957
Alannada | 2018-11-12
Na półkach: Przeczytane

Świat Gwiezdnych Wojen jest wielki, większy niż galaktyka. Jest też o wiele starszy, niż by się mogło wydawać. Sięga tysiąclecia przed zdarzeniami znanymi nam z filmów. Część ze zdarzeń

Fabuła powieści podzielona jest na dwie części. Jedna podąża za losami naszeh bohaterki, Lanoree, przed którą postawiono dość skomplikowaną misję, która miała się wiązać między innymi ze znalezieniem jej zaginionego brata. Drugą część fabuły stanowiły zaś jej wspomnienia, w których możemy poznać zdarzenia sprzed zaginięcia jej brata.
Lanoree miała znaleźć brata, który nie odznaczał się potencjałem do używania Mocy, ale za to miał obsesję związaną z opuszczeniem systemu i powrotem do innych części Galaktyki. Oczywiście, jego poszukiwania antycznego napędu pozwalającego podobno na taką podróż mogły zniszczyć cały system.
Jeżeli chodzi o postacie, to są one dość ciekawe, aczkolwiek nie ma też co się spodziewać bardzo rozbudowanych charakterów. Protagoniści są sympatyczni, postacie spod ciemnej gwiazdy nie są źli dla samej zabawy bycia złymi. Do tego czytelnik ma uczucie, że nie tylko on sam nie ma wszystkich danych o tym, co i dlaczego się dzieje, ale także postacie muszą odkrywać te sekrety i wcale nie jest powiedziane, że dostaną jednoznaczne odpowiedzi w ostatnim rozdziale.
Głowna fabuła jest mocno osadzona w tym, co znamy i lubimy w Gwiezdnych Wojnach. Są pościgi przez przestrzeń kosmiczną, podkradanie się do wrogich stanowisk, jest szukanie sojuszników i odpowiedzi w miejscach gdzie albo ciężko je znaleźć, albo niebezpiecznie jest w ogóle pytać. Nawet wizja Vadera się zaplątała. Za to nie ma pojedynków na miecze świetlne, Lordów Sithów i nieustannego boju Republiki z separatystami albo Imperium z Rebelią.
Wspomnienia bohaterki napakowane są wiedzą na temat rodzinnej planety, szkolenia Je'Daii, poszczególnych świątyń i niemożności porozumienia pomiędzy rodzieństwem, z których jedno jest utalentowane, drugie zaś nie.
Sięgnęłam po tę książkę z powodu tego, że opowiada ona o, że tak powiem, galaktycznej prehistorii. Zakon Jedi jeszcze nie istnieje, jest za to Zakon Je'Daii, którego członkowie posługują się obiema stronami Mocy i żyją w balansie z nimi. Coś jak Szarzy Jedi. Dlatego też sporą przyjedność sprawiło mi poznawanie świątynii na Tythonie, gdzie Zakon miał swoją siedzibę. Co do misji pokżyżowania planów grupce fanatyków podróży międzysystemowych - była w porządku, ale nie urywała głowy.
Czy polecam? W sumie tak - szczególnie jeżeli ktoś jest fanem filmów i chciałby sięgnąć po coś z Legend. To dobra lektura na zimowe wieczory, a do tego opowiada o czasach grubo przed znanymi nam z filmów wydarzeniami

(https://dywagacjenadherbata.blogspot.com/2018/11/311-swit-jedi-w-nicosc-tim-lebbon.html)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cienie w mroku

Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie ta powieść, albo raczej rozrywkowa opowiastka z dreszczykiem. To jak obejrzeć film, który okazał się nadspo...

zgłoś błąd zgłoś błąd