Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pogromca wilków. Trzy duety literackie

Tłumaczenie: Karolina Niedenthal
Seria: Sulina
Wydawnictwo: Czarne
6,97 (58 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
15
7
23
6
13
5
2
4
1
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Der Wolfsjäger. Drei polnische Duette
data wydania
ISBN
9788375364651
liczba stron
64
język
polski
dodała
Ag2S

Dwóch pisarzy, jeden wspólnie napisany tekst: Christoph Ransmayr i Martin Pollack w trzech opowieściach z Polski. Ten znakomity austriacki tandem tworzy niezwykłą formę gatunkową – literacki duet. Pisarze portretują myśliwego, który Bogu ma za złe, że ten stworzył wilka, rozstrzelanego bohatera-świętego, który okazał się niewinnym durniem, oraz potomka żydowskiej rodziny, który ma pokonać...

Dwóch pisarzy, jeden wspólnie napisany tekst: Christoph Ransmayr i Martin Pollack w trzech opowieściach z Polski. Ten znakomity austriacki tandem tworzy niezwykłą formę gatunkową – literacki duet. Pisarze portretują myśliwego, który Bogu ma za złe, że ten stworzył wilka, rozstrzelanego bohatera-świętego, który okazał się niewinnym durniem, oraz potomka żydowskiej rodziny, który ma pokonać apokaliptyczną historię swojego narodu. Mądre, wnikliwe obserwacje natury człowieka i polskiej mentalności, ze współczesną historią w tle.

 

źródło opisu: Czarne, 2012

źródło okładki: czarne.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
swita77 książek: 276

Złudna trwałość pamięci

Stara prawda głosi, że książek nie ocenia się po okładce. Alternatywna wersja powinna brzmieć: książek nie ocenia się po liczbie stron. Objętość „Pogromcy wilków” (nieco ponad 60 stron) jest odwrotnie proporcjonalna do ważkości treści. Chłodne oko reportera, oszczędny język i wyważone emocje to atuty tej prozy. Co sprawia więc, że po przeczytaniu trzech krótkich historii czytelnik odczuwa niepokój? Niewykluczone, że to buddyjskie podejście do rzeczywistości: rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być.

Wydawałoby się, że tych historii nic nie łączy. Jednak opowieści o każdym z bohaterów: Bojko Wasyl Borsuk z Mucznej, austriacki żołnierz Otto Schimek i zamojski Żyd Szymon Lubliner, mają wspólny mianownik. Są nim ważne wydarzenia, które w znaczący sposób wpłynęły na ich życie. Łączy ich poczucie straty i odrzucenia. Jednak to, co jedni biorą za aksjomat, okazuje się być prawdą pozorną, bowiem każdy pamięta ich historie w nieco odmiennej wersji. Która z nich jest prawdziwa, która bardziej obiektywna? Odpowiedzi na to pytanie czytelnik musi poszukać sam, gdyż autorzy wystrzegają się moralizowania i wartościowania. Nie narzucają swojego punktu widzenia, ale przedstawiają różne spojrzenia na wydarzenia.

Choć banalnie to zabrzmi, są to historie o uniwersalnej wymowie. Ransmayr i Pollack podczas wędrówki odnajdują coś więcej, niż tylko przypadkowe historie zwykłych ludzi. Stają się one pretekstem i ilustracją do ukazania skomplikowanej a przy tym zadziwiającej ludzkiej natury....

Stara prawda głosi, że książek nie ocenia się po okładce. Alternatywna wersja powinna brzmieć: książek nie ocenia się po liczbie stron. Objętość „Pogromcy wilków” (nieco ponad 60 stron) jest odwrotnie proporcjonalna do ważkości treści. Chłodne oko reportera, oszczędny język i wyważone emocje to atuty tej prozy. Co sprawia więc, że po przeczytaniu trzech krótkich historii czytelnik odczuwa niepokój? Niewykluczone, że to buddyjskie podejście do rzeczywistości: rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być.

Wydawałoby się, że tych historii nic nie łączy. Jednak opowieści o każdym z bohaterów: Bojko Wasyl Borsuk z Mucznej, austriacki żołnierz Otto Schimek i zamojski Żyd Szymon Lubliner, mają wspólny mianownik. Są nim ważne wydarzenia, które w znaczący sposób wpłynęły na ich życie. Łączy ich poczucie straty i odrzucenia. Jednak to, co jedni biorą za aksjomat, okazuje się być prawdą pozorną, bowiem każdy pamięta ich historie w nieco odmiennej wersji. Która z nich jest prawdziwa, która bardziej obiektywna? Odpowiedzi na to pytanie czytelnik musi poszukać sam, gdyż autorzy wystrzegają się moralizowania i wartościowania. Nie narzucają swojego punktu widzenia, ale przedstawiają różne spojrzenia na wydarzenia.

Choć banalnie to zabrzmi, są to historie o uniwersalnej wymowie. Ransmayr i Pollack podczas wędrówki odnajdują coś więcej, niż tylko przypadkowe historie zwykłych ludzi. Stają się one pretekstem i ilustracją do ukazania skomplikowanej a przy tym zadziwiającej ludzkiej natury. To co dla jednych było bohaterstwem, dla innych jest zwykłą konfabulacją. Zderzenie mitu z historią, która jako jedyna wydaje się mieć monopol na prawdę, może być dotkliwe. Ale czy i ta droga nie okaże się zwodnicza? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi.

„Pogromca wilków…” to trzy literackie śledztwa, w które czytelnik angażuje się od pierwszej do ostatniej strony. Niepokoją i poddają w wątpliwość przekonanie o jednoznaczności prawdy, racjonalności przekonań. Może dopiero przeglądając się w cudzych oczach dostrzeżemy prawdziwe ja, to jacy jesteśmy? Jednak to, co tam zobaczymy, może przerazić. Bo przecież historie Borsuka, Schimka i Lublinera przewartościowują pojęcie prawdy, która okazuje się być niesprawiedliwa, zwodnicza jak złudna jest ludzka pamięć.

Właściwie czemu te badania miałyby służyć? Poszukiwaniu prawdy czy raczej przeszukiwaniu pamięci? Może pojęcie prawdy jest równoznaczne z tym, co nam się po prostu wydaje. Być może prawda okaże się względna. A może to, co było naprawdę, nie ma żadnego znaczenia. Liczy się jedynie mit, rzeczywistość nic nie znaczy. Pollack i Ransmayr pokazują, że nie ma jednej obiektywnej prawdy. A stwierdzenie to, w świetle ostatnich wydarzeń w naszym kraju, nabiera nowego znaczenia.

Magdalena Świtała

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (197)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1858
Marta | 2013-06-06
Przeczytana: 03 maja 2013

Martin Pollack i Christoph Ransmayr – dwóch zasłużonych pisarzy austriackich, ten pierwszy dobrze znany polskiemu czytelnikowi, ten drugi nieco mniej. Obaj przyjechali do Polski w poszukiwaniu zaginionych historii. Stworzyli duet doskonały, który zaowocował niewielkim zbiorkiem zaledwie trzech reportaży. Ten tomik nawet trudno nazwać książką. Zaledwie 64 strony. Przecież nawet zeszyty produkują grubsze. Jednak ilość w tym przypadku nijak się ma do jakości. Minimum treści przekłada się na maksimum emocji! Kilkustronicowe reportaże wywołują niepokój, strach, że coś ważnego nam umyka. Swoimi tekstami autorzy ocalą od zapomnienia historie trzech ludzi dotkniętych piętnem okrutnej wojny. A co z resztą? Podobnych opowieści mogą być miliony. Kto dziś o nich pamięta? Kto przejmuje się tym co było kiedyś?

Autorzy prowadzą trzy śledztwa. Pierwsze z nich wiedzie ich w głąb bieszczadzkich lasów. Reporterzy trafiają na całkowite odludzie. Na tym zadupiu szukają śladów pogromców wilków....

książek: 2427
Michał | 2013-12-30
Przeczytana: 30 grudnia 2013

Trzy krótkie etiudy na cztery ręce. Ale jakie!

Pollack i Ransmayr tak bardzo realistycznie oddają atmosferę swoich opowiadań, że można poczuć chłód rosy na bieszczadzkich trawach. Galicja w ich opowiadań ma jakąś magię, tajemnicę i wyjątkowych ludzi.

Wszystko, co można o tej broszurce powiedzieć, jest napisane na jej odwrocie. Ja dodam, że jest to kolejna książka, po której chce się spakować i zaszyć w tej głuszy, w tym świecie, gdzie Autorzy. Wspaniała proza!

książek: 2800
porządekalfabetyczny | 2013-02-06
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 05 lutego 2013

Duet Ransmayr & Pollack tą małą książeczką o wielkiej mocy rozprawia się z tym, 'czego nigdy nie było, a zawsze jest' : z mitami, zbyt prostymi prawdami. A przy tym nie ocenia, nie moralizuje, nie podaje nic na tacy. Rewelacja.

książek: 205
Michał | 2015-12-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 grudnia 2015

Zdecydowanie wolę Ransmayra jako powieściopisarza. Ani tutaj jakichś ciekawych niuansów, głębszych refleksji też brak. Słabo, oj słabo.

książek: 16
Karolina | 2012-10-01
Przeczytana: lipiec 2012

Wspaniały, reaktywowany po latach, duet literacki, z jednej strony znajomość polskiej historii i rzeczowość opisu długoletniego warszawskiego korespondenta „Der Spiegel” Pollacka, z drugiej Ransmayr i jego zainteresowanie metafizyką. Zbiór trzech literackich reportaży o tym jak wielka historia odciska piętno na historii jednostki, o dramatycznych wydarzeniach XX wieku, które stały się osobistymi dramatami Wasyla Borsuka, Otto Schimka i Szymona Lublinera. Fakty i mity, legenda i propaganda, wydarzenia opisane z różnych perspektyw, brak komentarza, brak wyroków, brak pytania o winę. Czytelnik pozostaje sam z opowiedzianą historią, słyszy tylko wycie karpackich wilków i widzi oczyma wyobraźni porosłe mchem cmentarze, ruiny budynków, wysoką trawę, pustkę - opuszczony, zapomniany przez Boga i ludzi wschodni kraniec południowej Polski.
Pollack i Ransmayer zdają się pytać, jak długo będziemy jeszcze pamiętać, pamiętać o wypędzeniach Bojków i Lemków w 1947 roku albo o zdarzeniach z 1968,...

książek: 2497
joly_fh | 2014-04-02
Na półkach: Przeczytane, Non fiction
Przeczytana: 02 kwietnia 2014

Tematyka ciekawa, styl też ciekawy, można by znacznie więcej, głębiej. Za krótka. Niedosyt.

książek: 793
maszom | 2013-02-12
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 2013 rok

W 2/3 świetne teksty. Ciekawe rozważania o odwiecznym konflikcie - pamięć historyczna vs pamięć jednostkowa. Plus poetyckie obalanie lokalnych mitów.

książek: 858
Monika | 2017-05-13
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 13 maja 2017

Świetne. Nic nie jest takie czarno białe, nikt nie jest świętym czy przeklętym.

książek: 262
Zzyciaksiazek | 2015-07-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: listopad 2012

Czego można spodziewać się po cienkiej, niepozornej, 64 stronicowej książeczce? Ot, lektura na fragment wieczoru. Trzy, krótkie reportaże. Powiązane jedynie miejscem akcji. Z różnymi bohaterami. Jednak pomimo tych pozorów „Trzy duety literackie” odciskają wyraźny i trwały ślad na czytelniku.

„Pogromca wilków”. Polskie Karpaty. W teraźniejszości wilki napadają na stad owiec. Hodowcy liczą straty i czekają na podniesienie liczby drapieżników przeznaczonych do odstrzału. Tropią je tytułowy „Pogromca wilków” i Wasyl. Pierwszy, dla rozgłosu i profitów. Drugi, mając w pamięci traumatyczne wspomnienia z dzieciństwa. W tle, wypierane w obszary niepamięci, ślady wysiedleń i sąsiedzkich samosądów.

Więcej: http://zzyciaksiazek.blogspot.com/2012/11/czowiek-czowiekowi-wilkiem.html#more

książek: 226
Ma-ruda | 2017-05-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 marca 2017
zobacz kolejne z 187 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd