Niedoskonałe zakończenie

Tłumaczenie: Małgorzata Miłosz
Wydawnictwo: Świat Książki
6,22 (76 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
4
8
11
7
16
6
20
5
11
4
8
3
3
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Imperfect endings : a daughter's tale of life and death
data wydania
ISBN
978-83-7799-488-7
liczba stron
272
słowa kluczowe
Zoe Carter, biografia
język
polski
dodała
Versatile

Pewnego dnia Zoe dowiaduje się, że jej piękna, inteligentna i niezależna matka, zmęczona chorobą Parkinsona, postanawia zakończyć życie. Chce, by jej trzy córki były wtedy przy niej. Przerażona perspektywą utraty matki i prawnymi konsekwencjami uczestnictwa w jej samobójstwie, Zoe robi wszystko, co w jej mocy, żeby odwieść matkę od tych planów. Ale Margaret nie rezygnuje. Pragnąc być „dobrą...

Pewnego dnia Zoe dowiaduje się, że jej piękna, inteligentna i niezależna matka, zmęczona chorobą Parkinsona, postanawia zakończyć życie. Chce, by jej trzy córki były wtedy przy niej. Przerażona perspektywą utraty matki i prawnymi konsekwencjami uczestnictwa w jej samobójstwie, Zoe robi wszystko, co w jej mocy, żeby odwieść matkę od tych planów. Ale Margaret nie rezygnuje. Pragnąc być „dobrą córką”, Zoe wchodzi w konflikt z siostrami. Trzy kobiety zastanawiają się, czy i w jaki sposób pomóc Margaret, i kto powinien zostać z nią do końca. Poznajemy historię rodziny zdominowanej przez elegancką matkę i niewiernego ojca. Dylematy pokolenia, które jednocześnie opiekuje się podupadającymi na zdrowiu rodzicami i małymi dziećmi, pozwalają spojrzeć z nowej perspektywy na debatę o pomocy w eutanazji.

 

źródło opisu: www.weltbild.pl/niedoskonale-zakonczenie_p90082165.html

źródło okładki: www.weltbild.pl/niedoskonale-zakonczenie_p90082165.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2489
Kasiek m | 2012-10-17
Przeczytana: 17 października 2012

„Niedoskonałe zakończenie” to odważny wybór na lekturę jesienną. Wszyscy skarżymy się na gorsze samopoczucie, ogólne przygnębienie. A ta ksiażka, nie prezentuje się optymistycznie, od okładki, przez opis, na treści kończącą. Stoję jednak na stanowisku, że nie każda książka musi być pogodna. Opis jest jednoznaczny, książka będzie opowiadał o eutanazji, czyli dobrej śmierci, o odejściu na własnych zasadach, gdy ma się już dosyć marnej wegetacji.

Matka Zoe jest już starszą panią, chorą na Parkinsona, ale nie tylko, długa lista chorób czyni jej życie pasmem cierpienia, upokorzenia, nie rokuje nadziei na przyszłość. Śmierć wydaje się jej jedynym rozwiązaniem. Ale ta śmierć nie chcę przyjść, dlatego matka Zoe postanawia wyjść jej na spotkanie i popełnić samobójstwo Zoe stanie przed ciężkim dylematem, sama pomoc w odejściu Matce jest trudna, a dodatkowo wiąże się z popełnieniem przestępstwa, w USA, tak jak w Polsce zarówno eutanazja, jak i pomocnictwo w tejże jest zagrożone karą. Ale przecież nie chodzi o groźbę ze strony Temidy, nie takie rzeczy robi się dla ukochanej osoby. Problemem jest to że Zoe nie rozumie decyzji matki, próbuje jej to wyperswadować, a jednak leci do Mamy na każdy jej telefon.


Powiem Wam, że przez długi okres Matka Zoe mnie irytowała, była tak egocentryczna, tak drażniąco się zachowuje, jak rozkapryszone dziecko. A później zaczęłam sobie uświadamiac dramat tej kobiety. Pięknej inteligentnej, która została złapana w pułapkę własnego ciała. Sama rozumiem postępowanie, myśli i motywy Margaret bo mnie samą taka degrengolada przeraża, to już nie jest życie to jest wegetacja upodlająca człowieka i odbierająca mu godność. Rodzi się jednak pytanie w którym miejscu zaczyna się ten stan, gdy człowiek ma prawo mieć dosyć. Bo przecież Margaret, obiektywnie ma się dobrze, wciąż sprawna intelektualnie, stać ją na opiekę, na mieszkanie w luksusowych warunkach. Ale Ona czuje, ze dłużej tak nie chce, myśli nad kilkoma scenariuszami.

Wszystko w porządku, jej życie, więc ma prawo je sobie odebrać, ale dlaczego zmusza córki by w tym uczestniczyły, by zgromadziły się przy łożu jej śmierci i obserwowały jak kona? Córki nie czują się z tym najlepiej. I tak kolejny telefon z wezwaniem do domu na nowe układanie planu pożegnania się ze światem jest również pretekstem dla Zoe aby odbyć podróż śladem wspomnień. Kobieta wielokrotnie będzie wspominała swoje dzieciństwo, młodość, dom rodzinny chlodny i pełen dramatów. Na pewno nie stworzy nam obrazu, który pomoże zrozumieć Margaret i motywy jej postępowania, ale pokaże jaki wpływ może mieć dzieciństwo na nasze losy. Niby nic nowego, ale ciekawie napisane.

Książkę się wprost połyka. Mnie ona poruszyła ze względu na tematykę która jest mi bliska. Bez wątpienia książka jest poruszającym zapisem dramatu rodzinnego, być może można było tą historię uczynić bardziej przejmująca, wycisnąć czytelnikowi z oczu łzy(przyznaję – nie płakałam) i tutaj też zdania byłyby podzielone, zarzucano by na pewno zbędny i przesadny melodramatyzm, bo teraz zarzuca się zbyt powierzchowne potraktowanie tematu. Owszem pewien, drobny niedosyt jest, ale moim zdaniem nie jest on na tyle duży, aby książkę krytykować. Jako rzekłam książkę czyta się na jednym oddechu.

Dla mnie była to ważna lektura, na pewni nie tracąca mój czas, postawiła mi w głowę wiele pytań o znaczeniu fundamentalnym. O śmierci nie pisuje się trywialnie, ta książka nie przytłacza patosem, opowiada o umieraniu bliskiej osoby, bez wielkich słów.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Stulecie Winnych. Ci, którzy walczyli

Skończyłem czytać przed paroma minutami. Zaczynam układać w głowie recenzję, ale ciągle brakuje mi słów.. Książka mnie zachwyciła! I nie bardzo wiem,...

zgłoś błąd zgłoś błąd