Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Agatha Raisin i ciasto śmierci

Tłumaczenie: Monika Łesyszak
Cykl: Agatha Raisin (tom 1)
Wydawnictwo: Edipresse
6,2 (704 ocen i 133 opinie) Zobacz oceny
10
21
9
28
8
57
7
176
6
229
5
116
4
39
3
28
2
9
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Agatha Raisin and the Quiche of Death
data wydania
ISBN
9788377692783
liczba stron
252
słowa kluczowe
kryminał, Londyn,
język
polski
dodała
MiuMiu

Zmęczona miejską gonitwą Agatha Raisin zamyka dochodową firmę w Londynie i przechodzi na wcześniejszą emeryturę, żeby zasmakować spokojnego życia w cichej wiosce Carsely. Znudzona, samotna, przyzwyczajona do sukcesów i uznania, przystępuje do miejscowego konkursu na najlepszy wypiek. Przynosi nań nadziewane ciasto francuskie zakupione po kryjomu w znakomitej londyńskiej piekarni. Jednak ten...

Zmęczona miejską gonitwą Agatha Raisin zamyka dochodową firmę w Londynie i przechodzi na wcześniejszą emeryturę, żeby zasmakować spokojnego życia w cichej wiosce Carsely. Znudzona, samotna, przyzwyczajona do sukcesów i uznania, przystępuje do miejscowego konkursu na najlepszy wypiek. Przynosi nań nadziewane ciasto francuskie zakupione po kryjomu w znakomitej londyńskiej piekarni. Jednak ten sposób na awans społeczny zawodzi. Nie dość, że sędzia odrzuca jej kandydaturę, to jeszcze pada martwy po skosztowaniu smakołyku.

 

źródło opisu: Edipresse Polska, 2012

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2374
Kasiek m | 2012-08-30
Przeczytana: 29 sierpnia 2012

Naprawdę nie potrafię wyjechać i wrócić bez książki, wracając już z wesela w kiosku wypatrzyłam dwa tomy nowej serii kryminalnej, jakoś tak impulsywnie nabyłam. Niestety tom 2 i 3. Zaczęłam intensywne poszukiwania tomu I, ale łatwiej znaleźć mi męża chyba by było. Na szczęście LENA poratowała mnie i trybie ekspresowym I tom serii o przygodach Agaty Raisin zapukała do moich drzwi. Lenie bardzo, bardzo dziękuję, bo książkę przeczytałam w swej chorobie ekspresowo i chociaż spodziewałam się literatury nie za wysokich lotów, dostałam naprawdę sympatyczną książkę. Nic dziwnego, że przegapiłam ją gdy bywała w kioskach, ten wściekle różowy kolor z czarnymi elementami sugerował raczej kolejną wampirzastą powieść dla młodych, gniewnych nastolatek, które jeszcze nie zapomniały, Hannę Montanę Kochały. Agatha jest mianowana na następczynię Panny Marple z powieści Agaty Christie, tej serii jeszcze nie czytałam, więc naprawdę byłam wolna od oczekiwań, chociaż nawet się nie łudziłam, ze będzie to książka na miarę Królowej Kryminału.

Agathę poznajemy w momencie gdy postanawia porzucić życie biznesłumen i przenieść się na jedną z urokliwych angielskich wsi. Marzy jej się spokojne życie w otoczeniu przyjaźnie nastawionych sąsiadów. Taaak wiele osób wieś widzi wyłącznie w różowych barwach, cieszę się że nie jest to tylko polski problem. Tymczasem gorszego sposobu na tak zwane mocne wejście Agatha nie mogła sobie wybrać. Wszystko zaczęło się od tego, ze ludzie w jej nowej Arkadii nie są tak otwarci jak jej się wydawało. Naiwnie sądziła, że na wejściu stanie się ulubienicą wsi, bo przecież przyjechała z miasta, ma za sobą wiele sukcesów, no jak można jej nie uwielbiać. Ponieważ Agatha Lubie dostawać to czego chce, wiec podkupuje pomoc domową sąsiadce, to już nie przysparza jej sympatii, na dodatek gdy postanawia oszukać komisję na konkursie wypieku ciasta francuskiego i zamawia ciasto w Londynie, po zjedzeniu którego popularny we wsi i w okolicy juror umiera… no cóż znam wiele lepszych sposobów na pozyskanie sympatii współosadników, niż podejrzenie o morderstwo na samym początku.

Agatha, która korzystając z wolnego czasu zaczytuje się kryminałami swojej słynnej imienniczki postanawia, wbrew radom sympatycznego policjanta, przeprowadzić własne śledztwo i rozwikłać tajemniczy zgon, który wydaje się tylko przypadkiem, ale nie zaspojleruję Wam bardzo, jeśli napiszę, że wydaje się jednak nie być zbiegiem okoliczności, bo w przeciwnym wypadku czy byłby to kryminał?

Nie oszukujmy się nie jest to proza na miarę Christie, ale bez wątpienia jest to sympatyczna powieść na wieczór z gorączką. Pomimo, że sprawia płytkie wrażenie w ciekawy sposób ukazuje angielską wieś i jest pobieżnym studium różnych charakterów, ciekawa jestem w jaki sposób autorka rozbuduje bohaterów. Raduje się me serce(że o duszy nie wspomnę) ponieważ mam jeszcze w domu dwa tomy a w poniedziałek wychodzi trzeci. Szkoda tylko, że recenzyjny stos każe mi nieco wstrzymać się z lekturą, ale co się odwlecze…

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bonita Avenue

Powoli odkrywają się kolejne warstwy tajemnicy. Poznajemy skrawki przemilczanej przeszłości i kulisy różnych kręgów biznesowych. Ostatecznie jednak ni...

zgłoś błąd zgłoś błąd