Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Złamane pióro

Wydawnictwo: Poligraf
7,99 (88 ocen i 74 opinie) Zobacz oceny
10
12
9
22
8
32
7
12
6
5
5
1
4
1
3
1
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7856-008-1
liczba stron
360
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
castagna

Genialna powieść szczecińskiej autorki. ,,Teraz zobaczyłam ów niezwykły znak nadający jej status Naznaczonej. Znak przynależności i własności Porządkowych. Wytatuowany lub wypalony na całej długości wewnętrznej krawędzi przedramienia, przedstawiający piękne, pęknięte w połowie pióro. Naznaczona złamanym życiem już w chwili narodzin..." Fragment rozdziału Naznaczona ,,Taboret, regulacja...

Genialna powieść szczecińskiej autorki.

,,Teraz zobaczyłam ów niezwykły znak nadający jej status Naznaczonej. Znak przynależności i własności Porządkowych.
Wytatuowany lub wypalony na całej długości wewnętrznej krawędzi przedramienia, przedstawiający piękne, pęknięte w połowie pióro. Naznaczona złamanym życiem już w chwili narodzin..."
Fragment rozdziału Naznaczona

,,Taboret, regulacja wysokości, spódnica podciągnięta do połowy rozchylonych ud... Idealna twardość klawiatury. Chwila świętobliwego skupienia. Oddałam mu się cała, napierając z pasją i namiętnością. Palce same wybrały. Etiuda Rewolucyjna... Mały fragment... Głęboki, filozoficzny, czysty dźwięk. Rozedrgane ciało rozgrzało się do stu stopni, zespalając w namiętności z doskonałym czarnym organizmem. Takiego ognia, opętania i obsesyjnej miłości ten utwór nigdy nie doświadczył. Chopin przewrócił się w grobie. Skończyłam, ciężko oddychając, oblana potem. Zaspokojeni patrzyliśmy na siebie z miłością. Nie mogłam wyrównać oddechu. Chyba tylko z Jacobem mogłoby być lepiej - pomyślałam i roześmiałam się w głos."
Fragment rozdziału Miasto

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1844
diggera | 2017-06-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 15 czerwca 2017

Złamane pióro” to fenomenalna powieść Małgorzaty Marii Borochowskiej. Autorka sprawnie operuje pięknym językiem, zawierając w swoim utworze mnóstwo mądrości życiowych, skłaniających do refleksji, np. "Czasami trzeba sięgnąć dna, żeby się odbić, ale skąd wiedzieć, że to już, że trzeba się odbić , nim będzie za późno".(str7).

„Złamane Pióro” opowiada losy dwudziestopięcioletniej Emily Crew, która po traumatycznych dla siebie przeżyciach postanawia porzucić swoje dotychczasowe życie i zamieszkać, z zamiarem napisania pierwszej w życiu powieści, w odziedziczonym domku na wsi, w którym spędziła wraz z dziadkami najlepsze chwile swojego dzieciństwa. Autora bardzo postarała się o to, aby zbyt szybko nie zdradzić nam jakie są prawdziwe przesłanki działania Emily…

Przyznam się szczerze, że początek książki nie był dla mnie zbyt zachęcający. Męczyłam się strasznie, przede wszystkim przez ogromną ilość synonimów, jednak dopiero po czasie zrozumiałam, że może autorka miała na celu pokazać nam bogactwo naszego pięknego języka.

Z każdą przerzuconą stroną czuć było coraz bardziej magię tego utworu, wprost nie mogłam oderwać się od czytania. Indywidualizm tej książki bił z każdej jej części. Po raz pierwszy spotkałam się z tym, że autor konstruując swą powieść tak naprawdę zawarł powieść w powieści i jeszcze na dodatek dołożył do tego bajkę, a wszystko zrobił to w tak fenomenalny sposób.

„Złamane pióro” zafascynowało mnie do głębi swoją odmiennością. Autorka poruszyła temat ksenofobii, wiary, przyjaźni, miłości ale przede wszystkim opisując losy bohaterki uzmysłowiła mi, że należy walczyć o własną autonomię i dążyć do realizacji swoich marzeń...

Gorąco polecam każdemu „Złamane pióro” i mam nadzieję, że autorka nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa i w najbliższym czasie uda jej się zatrząść polskim rynkiem wydawniczym kolejna genialną książką. Nie mogę się tego wprost doczekać.

PS. Dziękuję Pani Małgorzacie Marii Borochowskiej za umożliwienie mi zapoznania się z wybitnym dziełem jakim okazało się „Złamane pióro”...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nana

Emil Zola przypomniał mi dlaczego lubię literaturę tego okresu. To przez wszechobecny naturalizm i realizm tej powieści. Niemal fizycznie czułam mies...

zgłoś błąd zgłoś błąd