Dżuma

Tłumaczenie: Joanna Guze
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
6,91 (21882 ocen i 744 opinie) Zobacz oceny
10
1 106
9
2 669
8
3 467
7
6 914
6
3 930
5
2 339
4
622
3
612
2
98
1
125
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La Peste
data wydania
ISBN
9788306032864
liczba stron
208
słowa kluczowe
Joanna Guze
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Labyrinthe

Metaforyczny obraz świata walczącego ze złem, którego symbolem jest tytułowa dżuma, pustosząca Oran. Wybuch epidemii wywołuje różne reakcje u mieszkańców, jednak stopniowo uznają słuszność postępowania doktora Rieux, który od początku aktywnie walczy z zarazą, uznając to za swój obowiązek jako człowieka i lekarza.

 

źródło opisu: http://www.piw.pl/shop/a-camusdzuma/

źródło okładki: http://www.piw.pl/shop/a-camusdzuma/

Brak materiałów.
książek: 104
a_Olasdottir | 2017-07-30
Na półkach: Przeczytane

Nieobliczalny Camus! Po "Obcym" - depresyjnym studium braku wiary w cokolwiek - w dobro, w siebie, ludzi czy świat - pisze książkę, która jest afirmacją wiary i nadziei, a także przekonania, że - jak mówił profesor Bartoszewski - warto być przyzwoitym. Nawet jeśli nagroda nie przyjdzie w oczekiwanej formie, nawet jeśli nie przyjdzie wcale.
Lektura "Dżumy" zawsze porządkuje mi emocje, po niej czuję przez jakiś czas, że wiem, co się powinno. A poza tym, jak to jest świetnie napisane!
Wymowa książki jest niezwykle uniwersalna. Nie do końca wiemy, kiedy się to wszystko dzieje, choć wiemy gdzie, ale Camus wybrał na miejsce akcji algiersko-francuski Oran, "miasto bez właściwości", które mogłoby być jednym z tysiąca innych. Zwyczajność tego miejsca i zamieszkujących je ludzi jest wielokrotnie przez autora akcentowana. Krytycy i czytelnicy często interpretują ten wybór jako celowy: że Camus specjalnie wybrał miejsce wybitnie nijakie. Ale mnie się wydaje, że to tłumaczenie jest fałszywe; że powszedniość, nijakość, banalność ludzkich losów można odnaleźć w takim samym stopniu w Paryżu, Amsterdamie czy Quala Lumpur. Zabieg Camusa - bardzo sprytny - miał na celu zderzyć w naszej świadomości "szarą codzienność" z nagłymi, wstrząsającymi okolicznościami. Pokazać, jak niespodziewany kataklizm wyciąga z nas szlam i brudy, ale i to, co najpiękniejsze. I moim zdaniem powiedział swoją książką, że tego drugiego jest w nas więcej. Wierzył, że dobro zwycięża.
Dla mnie sama dżuma jest tylko rodzajem metafory, choć A.C. fantastycznie i drobiazgowo scharakteryzował rozwój, apogeum i wygasanie epidemii, co tylko dodaje książce smaku. Bo przecież on napisał o wojnie, opisał uniwersalne, wszechogarniające zło. I zostawił nam dokładną receptę, jak z nim walczyć. Przede wszystkim w sobie.
I jest w "Dżumie" jeszcze jeden akcent świecący, jak stare złoto: to piękny portret przyjaźni Rieux i Tarrou, dla mnie jeden z najpiękniejszych w literaturze.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chmury z keczupu

Wydawnictwo Papierowy Księżyc często stawia na książki, które mają zapewnić czytelnikowi coś więcej, aniżeli prostą rozrywkę. Mają one zmusić go, by z...

zgłoś błąd zgłoś błąd