Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Chciałbym, żeby ktoś gdzieś na mnie czekał

Tłumaczenie: Aleksandra Komornicka
Wydawnictwo: Świat Książki
5,75 (284 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
13
8
12
7
68
6
67
5
76
4
10
3
24
2
1
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Je voudrais que quelqu'un m'attende quelque part
data wydania
ISBN
83-7311-483-1
liczba stron
175
słowa kluczowe
opowiadania
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
megii24

Inne wydania

Jesteśmy samotni, ale czy naprawdę musimy być wobec siebie obojętni? Zauważ mnie, gdy mijamy się w tłumie. Na książkę Anny Gavaldy składa się dwanaście opowiadań. Ich bohaterowie to zwykli ludzie, wnikliwie obserwowani przez pisarkę podczas zdarzeń, które przeżyli w sposób szczególny. Czasami jest to kilka godzin, czasami kilka dni, miesięcy, lat, zawsze jednak kanwę stanowi coś, co w sposób...

Jesteśmy samotni, ale czy naprawdę musimy być wobec siebie obojętni?
Zauważ mnie, gdy mijamy się w tłumie.

Na książkę Anny Gavaldy składa się dwanaście opowiadań. Ich bohaterowie to zwykli ludzie, wnikliwie obserwowani przez pisarkę podczas zdarzeń, które przeżyli w sposób szczególny. Czasami jest to kilka godzin, czasami kilka dni, miesięcy, lat, zawsze jednak kanwę stanowi coś, co w sposób istotny odbiło się na losach głównych postaci.

 

źródło opisu: z okładki

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 559
Karkam | 2012-12-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 grudnia 2012

Gavalda stworzyła 12 opowiadań o człowieku. O miłości, przyjaźni, stracie, niesprawiedliwości. Wszystkie historie są tak prawdziwe, że wręcz nieprawdopodobne. Gavalda jest niezwykłym obserwatorem, który skrupulatnie gromadzi obrazy w swojej głowie, a potem jakimś magicznym sposobem wypuszcza je za pomocą słów prosto w ramiona czytelnika. Można je przytulić, można je odepchnąć, ale uderzenie jest zawsze silne i nie sposób stać prosto. Nie podejmę się opisania wszystkich historii, ale wybiorę dla siebie dwa najciekawsze które najbardziej zaskoczyły mnie lub poruszyły.

Najlepsze z nich Przez te wszystkie lata opowiada historię dwojga ludzi, którzy w przeszłości byli ze sobą związani, ale z wielu powodów nie mogli kontynuować tego związku. Teraz mają dzieci z innymi partnerami i prowadzą całkiem normalne życie. Ona dzwoni do niego pewnego dnia, co burzy porządek wszystkich rzeczy i rozdrapuje zabliźnioną ranę. Przez kable telefonicznie płynie jej przestraszony głos, a on nie spodziewał się wiadomości, jaką usłyszy po tylu latach. Niesamowicie sensualne opowiadanie, wręcz wyszeptane do ucha., z poruszającym zakończeniem. To opowieść, która zmusza do refleksji nad swoją pierwszą miłością, nad wyborami, jakie dokonujemy przez cały życie, nad nieuchronnością przypadków, niemożnością cofnięcia czasu.

Katgut to na pozór zwykła historia kobiety prowadzącej zakład weterynaryjny, która zajmuje się wiejskimi zwierzętami. Wszystko wygląda normalnie, nic nie zapowiada nieszczęścia. Pewnej nocy zostaje wezwana do ciężarnej krowy, ale na miejscu zastaje tylko trzech pijanych mężczyzn, którzy dokonują na niej gwałtu. Gdy zasypiają na stogu siana, zmożeni alkoholem i wysiłkiem fizycznym, kobieta przeprowadza zabieg, który pozbawia oprawców męskości. Jest spokojna i opanowana, pogodzona z losem i świadoma smaku zemsty, jaką dokonuje. Opowieść o instynktach, o brutalności męskiego ego, kruchości kobiecego ciała i wewnętrznej sile, która pomaga podnieść się nawet po upadku z brzegu najwyższego klifu.

Język, jakim posługuje się autorka jest bardzo charakterystyczny dla jej twórczości. Czasami jedno słowo określa całą sytuację, zmuszając czytelnika do główkowania. Siedzę, zastanawiam się, jak to jedno słowo jest w stanie zastąpić mi kilka stron treści, która wyjaśniłaby sprawę i pozwoliła odejść w spokoju. Im dłużej o tym myślę, tym bardziej upewniam się, że czasami wystarczy tylko gest, żeby odczytać całe morze innych znaków. To jakby palec pokazujący odpowiedni kierunek, naprowadzający oczy na konkretną rzecz, milczący i pozwalający na wysunięcie własnych wniosków. Ten oszczędny styl, niewymuszone milczenie, krótkie i jasne przebłyski pozwalające na zrozumienie problemu, to cała Gavalda, jej siła i moc.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Monstressa - 1 - Przebudzenie.

Bardzo to klimatyczne. Myślę, że potrafi przekonać do siebie nawet tych fanów komiksu, którzy nie przepadają za mangowym stylem. Czuć trochę klimat He...

zgłoś błąd zgłoś błąd