Cel snajpera. Opowieść najbardziej niebezpiecznego snajpera w dziejach amerykańskiej armii

Tłumaczenie: Michał Romanek
Wydawnictwo: Znak
6,96 (1025 ocen i 126 opinii) Zobacz oceny
10
77
9
70
8
201
7
293
6
230
5
108
4
21
3
19
2
4
1
2
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
American Sniper: The Autobiography Of The Most Lethal Sniper In U.S. Military History
data wydania
ISBN
9788324017256
liczba stron
432
język
polski
dodała
Booka

Chris Kyle to najbardziej niebezpieczny snajper w dziejach amerykańskiej armii i Navy SEALs. Iraccy rebelianci wyznaczyli za jego głowę nagrodę. Pentagon potwierdził, że Kyle ma na koncie więcej niż 150 trafień. Żołnierze GROM-u nie tylko byli jego towarzyszami broni, ale nauczyli go też, czym jest Żubrówka. Chris Kyle był chłopakiem z Teksasu, gdy dołączył do SEALsów. Nie trzeba było długo...

Chris Kyle to najbardziej niebezpieczny snajper w dziejach amerykańskiej armii i Navy SEALs.

Iraccy rebelianci wyznaczyli za jego głowę nagrodę.
Pentagon potwierdził, że Kyle ma na koncie więcej niż 150 trafień.
Żołnierze GROM-u nie tylko byli jego towarzyszami broni, ale nauczyli go też, czym jest Żubrówka.

Chris Kyle był chłopakiem z Teksasu, gdy dołączył do SEALsów. Nie trzeba było długo czekać, aby okazało się, że na linii frontu młody kowboj radzi sobie równie dobrze jak na rodeo. W tej pełnej adrenaliny książce, o której mówiły media na całym świecie - od CNN do TVN24 - opowiada o swoim udziale w misji w Iraku i wspólnych akcjach z Polakami z GROM-u.

„Opowieść z pierwszej ręki o tym, jak to jest być na wojnie.
Chirs Kyle - dzielny wojownik i patriota - pisze szczerze o misjach, osobistych wyzwaniach i ciężkich wyborach, które są częścią codzienności każdego snajpera z elity SEALsów.
Klasyka!”
Richard Marcinko, twórca SEAL Team Six i autor Komandosa

„Niezwykła możliwość zajrzenia do psychiki żołnierza, który patrzy, czeka i zabija”
BBC World Service

„Moja historia [...] jest historią o czymś więcej niż tylko o zabijaniu czy nawet walce za mój kraj. Jest historią o byciu mężczyzną. I historią zarówno o miłości, jak i o nienawiści”
(ze wstępu autora)

Pół miliona egzemplarzy sprzedanych w USA w trzy miesiące!

Książka, która strąciła ze szczytu listy bestsellerów „New York Timesa” biografię Steve'a Jobsa.

Książka zawiera opisy wspólnych AKCJI z GROM-em

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl

źródło okładki: http://www.znak.com.pl

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Myrkul książek: 1200

Wyznania snajpera

Chris Kyle został uznany oficjalnie za najskuteczniejszego snajpera w dziejach armii amerykańskiej. Swoich czynów bojowych nie dokonywał na frontach wojen światowych, w wojnie secesyjnej czy w Wietnamie. Jego polem walki były irackie miasta podczas drugiej wojny w Zatoce. Jego wspomnienia stały się bestsellerem w USA, a teraz trafiły na nasze półki. Książka skupia się w większości na służbie Kyle’a w Iraku, ale narracja zaczyna się od dzieciństwa i młodości Chrisa spędzonych w Teksasie. Cały czas narratorem jest Kyle, jedynie od czasu do czasu znajdują się wstawki napisane z perspektywy jego żony, które pozwalają nam poznać wydarzenia w rodzinnym domu snajpera, który jest na wojnie.

Dla miłośników wojskowości książka jest fascynującą lekturą. Kyle, żołnierz Navy SEALs, czyli elitarnego oddziału marynarki wojennej, opowiada ze szczegółami o szkoleniu, które przeszedł, by móc należeć do tej wyjątkowej jednostki. Nie owija w bawełnę mówiąc o koszmarnie ciężkich treningach, na czele ze słynnym Hell Weekiem, czyli 132 godzinną kulminacją, podczas której mało któremu rekrutowi udaje się zmrużyć oczy. Szczegółowo opisuje falę, której sam był poddawany, a także „kocenie” nowego narybku. Przy czym w jego oczach nie jest to niczym innym jak uświęconą wieloletnią tradycją. Wielbiciele militariów będą na pewno zachwyceni dość szczegółowymi (choć niezbyt długimi, by nie przynudzać) opisami poszczególnych karabinów i wyposażenia, którego Chris używał jako SEAL. Dostajemy też dokładne...

Chris Kyle został uznany oficjalnie za najskuteczniejszego snajpera w dziejach armii amerykańskiej. Swoich czynów bojowych nie dokonywał na frontach wojen światowych, w wojnie secesyjnej czy w Wietnamie. Jego polem walki były irackie miasta podczas drugiej wojny w Zatoce. Jego wspomnienia stały się bestsellerem w USA, a teraz trafiły na nasze półki. Książka skupia się w większości na służbie Kyle’a w Iraku, ale narracja zaczyna się od dzieciństwa i młodości Chrisa spędzonych w Teksasie. Cały czas narratorem jest Kyle, jedynie od czasu do czasu znajdują się wstawki napisane z perspektywy jego żony, które pozwalają nam poznać wydarzenia w rodzinnym domu snajpera, który jest na wojnie.

Dla miłośników wojskowości książka jest fascynującą lekturą. Kyle, żołnierz Navy SEALs, czyli elitarnego oddziału marynarki wojennej, opowiada ze szczegółami o szkoleniu, które przeszedł, by móc należeć do tej wyjątkowej jednostki. Nie owija w bawełnę mówiąc o koszmarnie ciężkich treningach, na czele ze słynnym Hell Weekiem, czyli 132 godzinną kulminacją, podczas której mało któremu rekrutowi udaje się zmrużyć oczy. Szczegółowo opisuje falę, której sam był poddawany, a także „kocenie” nowego narybku. Przy czym w jego oczach nie jest to niczym innym jak uświęconą wieloletnią tradycją. Wielbiciele militariów będą na pewno zachwyceni dość szczegółowymi (choć niezbyt długimi, by nie przynudzać) opisami poszczególnych karabinów i wyposażenia, którego Chris używał jako SEAL. Dostajemy też dokładne opisy niektórych akcji oraz niezwykły wgląd do psychiki człowieka, który ślęczy kilka godzin z lunetą przy oku, by następnie w ciągu kilku sekund ocenić, czy człowiek pojawiający się w jego celowniku to niewinny cywil czy potencjalnie groźny wróg, a następnie oddać celny strzał. W ciągu czterech zmian w Iraku zaliczył ponad 150 potwierdzonych trafień. Potwierdzonych, czyli w sytuacjach kiedy świadkowie mogli potwierdzić zabicie wroga. Sam pisze, że nie jest w stanie określić ile ma niepotwierdzonych.

Przy tym wszystkim Kyle jest brutalnie szczery. Oczywiście nie o wszystkim może pisać, większość jego kolegów ukryta jest za pseudonimami, nie zdradza też niektórych szczegółów operacyjnych. Nie zmienia to jednak faktu, że nie boi się o obrażanie kogokolwiek. Kongresmanów, którzy wysłali go na wojnę ustalając idiotyczne, jego zdaniem, reguły użycia siły, określa jako „grubych dupków”. Nie szczędzi także oskarżeń o tchórzostwo pod adresem niektórych wyższych oficerów. Jego szczerość może zrazić niektórych czytelników. O partyzantach irackich rzadko mówi inaczej niż „dzikusy”. Nie ma żadnych wyrzutów sumienia, wręcz żałuje, że nie zabił więcej wrogów. Nie ma wątpliwości co do słuszności swoich działań. Twierdzi, że wysłano go na wojnę, więc robi to, do czego został wyszkolony – zabija. Nie on zdecydował o ataku na Irak, ale jego zadaniem jest likwidacja wrogów. Od pomocy miejscowej ludności (o której ma wyjątkowo złe mniemanie) są inni. Przy tym wszystkim nie kryje się ze swoją religijnością, stając się osobą, na którą amerykańscy liberałowie i europejscy socjaliści bez wątpienia reagują alergicznie. Kyle to żołnierz z krwi i kości, uwielbiający walkę i bycie SEALsem. jednocześnie wraz z żoną szczerze piszą o kłopotach, jakie mieli z powodu jego częstych nieobecności i konieczności „rozładowania” po powrocie z pola walki.

Polskich czytelników na pewno zainteresują opisy wspólnych akcji z naszym GROMem. Zresztą na samym początku krótki wstępniak napisała dwójka żołnierzy tej elitarnej polskiej jednostki, a Kyle dorzucił króciutką przedmowę specjalnie do polskiego wydania. W samej książce epizod polski to mały wycinek, ale amerykański snajper ma o Polakach tak dobre mniemanie, że mile łechce to narodową dumę.

Wspomnienia Chrisa Kyle’a nie są obiektywną pracą naukową o irackiej wojnie, ale niczym takim być nie miały. To szczery, czasem brutalny, czasem kontrowersyjny, ale niemal zawsze emocjonujący zapis wspomnień człowieka, który przeżył najcięższe walki miejskie od czasów wojen bałkańskich z lat 90. ubiegłego stulecia. Może być przyczynkiem do kolejnej dyskusji o wojnie, choć punkt widzenia komandosa jest bardzo jednostronny.

Krzysztof Krzemień

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3040)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 286
Modliszeg | 2015-07-02
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2015
Przeczytana: 02 lipca 2015

"Jeśli w otaczającym świecie człowiek nie widzi sensu, zaczyna szukać innego sposobu, żeby sobie z tym poradzić. Śmieje się, bo nie sposób mieć żadnych emocji, bo trzeba dać jakiś upust temu, co się przeżywa"

Moją znajomość z życiorysem Chris'a Kyle zapoczątkowałam filmem "American Sniper". Będąc pod ogromnym wrażeniem osobowości i czynów bohatera, zagłębiłam się w jego biografię. Znalazłam wzmiankę o książce, postanowiłam ją mieć. Na nowo mogłam poznawać historię Chris'a.
"Snajper" jest autobiografią legendy Amerykańskiej Armii. Okrzyknięto go najniebezpieczniejszym snajperem, co ma swoje potwierdzenie w czynach. Jednym, z najbardziej imponujących dokonań bohatera jest celny strzał z odległości 2100 jardów.
Chris Kyle pochodził z Teksasu. Dołączył do oddziału SEALSÓW. Przeszedł rozmaite szkolenia, testujące jego wytrzymałość, cierpliwość, udoskonalające jego umiejętności. W tym okresie życia poznał swoją przyszłą żonę Taie.
Posmakował prawdziwego oblicza wojny, zaznał straty....

książek: 126
Polipei | 2015-07-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 lipca 2015

Jako ciekawska osoba, która lubi wiedzieć o czym czyta. Przyczepię się więc do nieprzemyślanej formy. Brakowało mi zdjęć/ rycin broni, czy pojazdów. Googlowanie ich zajmowało za dużo czasu i odrywało od treści ksiażki. Poza tym małym niedogodnieniem, przedstawienie sposobu myślenia człowieka przesiąkniętego wojną, wywarło na mnie ogromne wrażenie. SEALsi, Marines, GROMowcy ich metody działania, składają sie na niesamowitą historię. Po przeczytaniu wspomnień Chrisa Kylea, szacunek przerodził się w głęboki respekt. Zdecydownie polecam :)

książek: 200
PAWEŁ82 | 2015-01-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 stycznia 2015

Chris Kyle opowiedział swoją historię z taką samą odwagą i męstwem, jakie okazywał w życiu i na polu walki.

książek: 150
Kalin | 2013-07-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 lipca 2013

"Cel Snajpera" to kolejna przeczytana przeze mnie książka z tematyki SEAL'sów (wcześniej przeczytałem Marcinkę, Snajpera i Trzynaście moich lat w JW GROM).
Książka Kyle wypada przeciętnie przy pozostałych tytułach. Jak dla mnie jest w tym wszystkim coś nieszczerego, czegoś mi tu brakuje. Sporo można się dowiedzieć na temat broni, wyposażenia itp. więc jeżeli ktoś się nastawia na tego typu informacje to na pewno się nie rozczaruje. Opowieści z walk są zazwyczaj krótkie a niektóre nudnawe i moim zdaniem wręcz nie potrzebne. Denerwuje też zapieranie się Kyle'a, że nie jest najtwardszym i najlepszym żołnierzem co powtarza niemalże co kilkanaście stron ;)
Jednak za jedno jestem mu wdzięczny - dzięki temu, że napisał "Cel Snajpera" Kisiel napisał "Trzynaście moich lat w JW GROM" i zdecydowanie ten tytuł bardziej przypadł mi do gustu.
Jak wcześniej już napisano, książka Kyle'a w Polsce jest promowana jako powieść w której pojawiają się opisy wspólnych akcji z GROMEM - potwierdzam, że...

książek: 996
Beatriz_Aguilar | 2015-01-22
Przeczytana: 01 stycznia 2015

Nie gustuję raczej w pozycjach książkowych tego pokroju ale po "Cel snajpera" - biografię najskuteczniejszego snajpera w historii amerykańskich wojsk - Chrisa Kyle'a, sięgnęłam zachęcona przez mojego Robura, który z niecierpliwością wyczekuje premiery adaptacji filmowej popełnionej przez Clinta Eastwooda. A że zwykle trzymamy się zasady: najpierw książka, potem film; z lekką niechęcią zabrałam się za lekturę.

Początki było dość toporne. Autorzy oparli się na schemacie typowej biografii: urodziłem się w rodzinie..., chodziłem do szkoły w..., nauczyłem się strzelać w..., zanim poszedłem do wojska pracowałem jako..., itp. Potem historia się rozkręca, chociaż przed najbardziej interesującymi rozdziałami musiałam jeszcze przebrnąć przez raczej nudne opisy różnych rodzajów broni używanej przez snajperów. Mocno wciągnęły mnie dopiero rozdziały poświęcone operacjom w Iraku, w których Chris Kyle brał udział, a w szczególności fragmenty opisujące przebieg walk w miastach Al-Falludża i...

książek: 1386
akane171 | 2015-01-23
Przeczytana: 23 stycznia 2015

Ogólnie nie mnie oceniać postawy moralne żołnierza, który przeszedł przez piekło, co nie zmienia faktu, że książka pozostawia po sobie dość "specyficzny" posmak. Co można zapisać autorowi na plus to nieowijanie w bawełnę - pisał co myślał, nie przejmując się poprawnością polityczną, ukazując niekiedy dość "interesujące" poglądy dotyczące wojny, tych złych czy patriotyzmu. Z książki wyłania się obraz twardziela z bardzo jasno określonymi postawami, gotowego na wszystko w imię obrony kumpli z drużyny i ojczyzny z jednej, ale jednocześnie chłopca z karabinem z drugiej strony. I czym ten chłopiec różnił się od fanatyków po przeciwnej stronie barykady?
Wiedząc wcześniej jak zakończyła się historia Chrisa Kyle'a, czytając książkę, miałam nieodparte wrażenie, że jak ma cię coś dopaść, to cię prędzej czy później dopadnie i to w najmniej spodziewany sposób. Niesety w przypadku Kyle'a - cholernie tragiczny i jednocześnie zalatujący ironią losu.

książek: 386
Wasylisa | 2013-08-12
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 06 sierpnia 2013

Chris Kyle oficjalnie został mianowany najskuteczniejszym snajperem amerykańskiej armii. Ma na koncie najwięcej potwierdzonych trafień w historii. Jego książka to bestseller. Dlaczego? Ponieważ zabiera nas, czytelników, nie tylko na wycieczkę na front, nie tylko pokazuje, jak wygląda wojna z perspektywy strzelca wyborowego, ale również ukazuje nam siebie jako człowieka. Człowieka, który ma kochającą żonę, dwójkę dzieci i ludzkie problemy.

"W ciągu niecałej godziny strzelaliśmy do gościa, który chciał nas wysadzić w powietrze, potem próbowaliśmy uratować mu życie, a na koniec zbezcześciliśmy jego zwłoki.
Pole bitwy to dziwaczne miejsce."

"Cel snajpera" jest pozycją, która czytelnika niejednokrotnie rozbawi, wzruszy, każe mu się zastanawiać, co zrobiłby na miejscu jej bohaterów. Pan Kyle nie tylko przedstawia nam wojnę taką, jaka jest: czasami zamiast biegać i strzelać, nie robiło się zgoła nic. On ukazuje nam kulisy wojennej polityki - wypełniając absurdalnie szczegółowe...

książek: 561
Zaczytana | 2017-12-23
Na półkach: Film, Serial, Przeczytane, PFD
Przeczytana: 22 grudnia 2017

Jeśli ktoś oglądał film i go zainteresował, to książka jest fajnym uzupełnieniem. Chociaż nie jest to obowiązkowe. Książka zawiera opisy zdarzeń z wojny, ale także relacje Chrisa żoną i to jak wydarzenia z jego pracy wpłynęły na ich małżeństwo. Sama Taya wypowiada się wielokrotnie, co jeszcze bardziej wzbogaca książkę. Były nudne fragmenty dotyczące szczegółowych opisów broni, ale ta część może bardziej zainteresować panów.
Z książki dowiadujemy się też co Chris robił zanim się zaciągnął i po tym jak odszedł z wojska. Są momenty wzruszające i takie co bawią. Znajdą się też takie, które mogą wydawać się kontrowersyjne, ale to są tylko przemyślenia Chrisa i nikt nie musi się z nim zgadzać.
Ci co liczą na krwawe opisy z wojny mogą być zawiedzeni, ale mnie książka jako całokształt bardzo się podobała i polecam zainteresowanym, którzy się wahają.

książek: 520
Piotrek | 2012-08-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 sierpnia 2012

Przeczytałem już dwie książki o Seals'ach - "Snajpera" Wasdina oraz "Komandosa" Marcinki i "Cel snajpera" Kyle'a wypada z nich najgorzej. Z początku jest nudna, choć rozkręca się parę rozdziałów od koniec. Plusem książki są "świeże fakty" z operacji wojskowych Seals'ów i nie tylko czyli roczniki od 2003 do 2009, bardzo dobrze zrelacjonowane przez tytułowego snajpera. Ciekawym dodatkiem są opisy broni w których Kyle poczynił swoje uwagi i zastrzeżenia dla pracy snajpera jak i zwykłego amerykańskiego żołnierza. Co do tych rewelacji z GROMem czyli okładki "zachętki" do kupienia, rozczarujecie się. Kyle naszych pochwalił, ale więcej nic nie opowiedział. Za całość dam 4, bo uważam że ta książka jest raczej "medialną bańką" a nie rewelacją na rynku wydawniczym.

książek: 964
OldSmokeOfDoom | 2012-09-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 września 2012

Ciężko mi jednoznacznie ocenić tę książkę. Autor porusza tu wiele wątków i nie wszystkie z nich są ciekawe. Na pewno te, w których pisze o broni, wyposażeniu, taktyce, walce, wojnie są doskonałe - zna się na rzeczy. Te, w których pisze o bójkach, "koceniu świeżaków" i kilku innych "macho" rzeczach są żenujące. Dobrym uzupełnieniem są notatki jego żony - fajnie spojrzeć na te sprawy jej okiem. Zatem kilka fragmentów chętnie bym wyrzucił, ale w ogólności można śmiało wystawić 6/10.

zobacz kolejne z 3030 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
7 książek, które zostaną zekranizowane w 2015 roku

Choć porównywanie wersji książkowych i filmowych bywa irytujące, jako że często te filmowe nie dorównują naszym oczekiwaniom, to i tak większość z nas lubi najpierw przeczytać książkę, a dopiero później wybrać się do kina. Jeśli należycie do tej grupy, może warto już wkrótce przeczytać te książki, które zostaną przeniesione na ekran w nadchodzącym roku. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd