Fistaszki zebrane 1961–1962

Tłumaczenie: Michał Rusinek
Cykl: Fistaszki zebrane (tom 6)
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
8,33 (27 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
13
9
2
8
4
7
3
6
3
5
1
4
0
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Complete Peanuts 1961-1962
data wydania
ISBN
9788310120809
liczba stron
344
słowa kluczowe
rusinek, komiks, snoopy, fistaszki
język
polski
dodała
Róża_Bzowa

"Fistaszki" były i zawsze będą najwspanialszym komiksem świata. Brawo! Ray Bradbury "Mam naturalnie kręcone włosy" – te brzemienne w skutki słowa wypowiada nowa bohaterka "Fistaszków zebranych", próżna Frieda, właścicielka kota Farona. W tym tomie – zawierającym historyjki z początku lat sześćdziesiątych, bodaj najlepszych lat Schulza – Sally zaczyna dorastać, Snoopy próbuje przetrzymać...

"Fistaszki" były i zawsze będą najwspanialszym komiksem świata. Brawo!
Ray Bradbury

"Mam naturalnie kręcone włosy" – te brzemienne w skutki słowa wypowiada nowa bohaterka "Fistaszków zebranych", próżna Frieda, właścicielka kota Farona. W tym tomie – zawierającym historyjki z początku lat sześćdziesiątych, bodaj najlepszych lat Schulza – Sally zaczyna dorastać, Snoopy próbuje przetrzymać kryzys pewnej ptasiej rodziny, Linus nadal kocha się w pani Othmar, a drużyna baseballowa się rozwiązuje. Aaaaa!

 

źródło opisu: Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2012

źródło okładki: www.nk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
violino książek: 991

Solone z nutą goryczy

Miałam 12 lat i pierwszy Schulz, w którym się zakochałam... w porządku, o tym to może akurat niekoniecznie. Miałam około 15 lat, a pierwszy l i t e r a c k i Schulz, którego pokochałam, miał na imię Bruno. Drugi, który mnie urzekł kilka lat później, nazywał się Charles. Jest coś takiego w tym nazwisku, co najwyraźniej sprzyja mu artystycznie. W dodatku w obu przypadkach działo się to przy znacznym udziale przeciwności losu. Autor "Fistaszków" uważał, że najlepsze komiksy stworzył po bolesnym rozwodzie, ale i tak wszystkie, na całym etapie twórczości, dotyczyły przede wszystkim jego wewnętrznych kryzysów.

Jakby na przekór temu, orzeszkowy tytuł brzmi figlarnie i swawolnie. Tytuł, którego nota bene Schulz nienawidził, został narzucony przez korporację, ale przylgnął tak mocno i trafnie, że inną nazwę trudno sobie dzisiaj wyobrazić.
Kim, czym są "Fistaszki"? Komiks jest wprawdzie o wiele starszy niż ja sama, jego początki sięgają aż lat 50., ale czy jest ktoś, kto nie zna Snoopy’ego? Biały czworonóg z osobliwym pojęciem psiej aktywności, jest bodaj najbardziej znaną postacią wyrosłą z "Fistaszków". Poza nim bohaterami komiksu są przemądrzałe dzieci o niezwykle bystrych spostrzeżeniach.

Charlie Brown z przyjaciółmi i rodzeństwem porusza się po szerokiej i wartkiej rzece życia: od jak najbardziej dziecięcych bolączek w rodzaju nadmiernego przywiązania do kocyka, braku akceptacji rówieśników, problemów szkolnych czy koszmarów sennych, aż po dorosłe, egzystencjalne problemy...

Miałam 12 lat i pierwszy Schulz, w którym się zakochałam... w porządku, o tym to może akurat niekoniecznie. Miałam około 15 lat, a pierwszy l i t e r a c k i Schulz, którego pokochałam, miał na imię Bruno. Drugi, który mnie urzekł kilka lat później, nazywał się Charles. Jest coś takiego w tym nazwisku, co najwyraźniej sprzyja mu artystycznie. W dodatku w obu przypadkach działo się to przy znacznym udziale przeciwności losu. Autor "Fistaszków" uważał, że najlepsze komiksy stworzył po bolesnym rozwodzie, ale i tak wszystkie, na całym etapie twórczości, dotyczyły przede wszystkim jego wewnętrznych kryzysów.

Jakby na przekór temu, orzeszkowy tytuł brzmi figlarnie i swawolnie. Tytuł, którego nota bene Schulz nienawidził, został narzucony przez korporację, ale przylgnął tak mocno i trafnie, że inną nazwę trudno sobie dzisiaj wyobrazić.
Kim, czym są "Fistaszki"? Komiks jest wprawdzie o wiele starszy niż ja sama, jego początki sięgają aż lat 50., ale czy jest ktoś, kto nie zna Snoopy’ego? Biały czworonóg z osobliwym pojęciem psiej aktywności, jest bodaj najbardziej znaną postacią wyrosłą z "Fistaszków". Poza nim bohaterami komiksu są przemądrzałe dzieci o niezwykle bystrych spostrzeżeniach.

Charlie Brown z przyjaciółmi i rodzeństwem porusza się po szerokiej i wartkiej rzece życia: od jak najbardziej dziecięcych bolączek w rodzaju nadmiernego przywiązania do kocyka, braku akceptacji rówieśników, problemów szkolnych czy koszmarów sennych, aż po dorosłe, egzystencjalne problemy natury psychologicznej, wychowawczej, politycznej czy nawet filozoficznej. To wszystko autor zawiera w kilku krótkich obrazkach i tekstach, zwykle monologach lub dialogach dwu lub trzech postaci. Zazwyczaj z wyraźną puentą i zazwyczaj w dowcipnej formie:

- Mój tata zawsze chciał być świetnym golfistą lub kręglarzem. Chciał grać w golfa jak Sam Snead albo w kręgle jak Don Carter.
- Udało mu się?
- Nie. Gra w kręgle jak Sam Snead, a w golfa jak Don Carter.

Komiks czyta się więc i ogląda w dwóch płaszczyznach. Pierwsza to ta wierzchnia, najbardziej wyraźna, wywołująca śmiech z mniej lub bardziej nieoczekiwanej odzywki któregoś z rozmówców. Druga warstwa przywołuje wspomnienia i skojarzenia, sięga głębiej do kuferka refleksji, bo, jak to w życiu bywa, za większością uśmiechów kryje się ziarnko gorczycy.

Mimo wszystko "Fistaszki" nie są lekturą przygnębiającą. Dość łatwo można się odciąć od drugiego dna i delektować dowcipem i pomysłowością autora, a ta bywa wręcz nieograniczona. Ewenementem jest to, że "Fistaszki" są całkowicie dziełem jednego człowieka: zarówno teksty, jak i rysunki, a dodatkowo imponuje fakt, że wyszło spod jego ręki aż 17 897 takich, tak zwanych, pasków. Ostatni z nich wydrukowano w dzień po śmierci autora 13 lutego 2000 roku.
Jeszcze tylko słowo o samym wydaniu. Nasza Księgarnia stworzyła naprawdę ładną, kolekcjonerską serię. Zorientowana poziomo, co sprzyja komiksowej formie, w twardej oprawie, bardzo ładnie opracowana graficznie i z konkretnym wstępem autorstwa Wojciecha Orlińskiego oraz krótką biografią Schulza autorstwa Gary’ego Grotha na końcu. Jeśli ktoś ceni nie tylko dobre wnętrze, to ozdoba półki jak znalazł – mi ręce same się po nią wyciągają.

Magdalena Wiśniewska

Cytat za: Fistaszki zebrane 1961-1962, Charles. M. Schulz, Nasza Księgarnia, Warszawa 2012

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 782
kolmanka | 2012-07-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 lipca 2012

Komiks "Fistaszki zebrane" podbija serca czytelników na całym świecie od lat 50-tych. Były one publikowane w gazetach codziennych w Stanach Zjednoczonych. W Polsce kolekcja tych komiksów dopiero się rozszerza i rokrocznie wydawane są 2-3 tomy. Obecnie na naszym rynku jest ich 6, podczas gdy w oryginale skompletowano je w 25 tomach. Miną zatem długie lata, zanim uzbieram swoją kolekcję.

W komiksie obserwujemy kolejny rok życia naszych bohaterów. Podpatrujemy ich w lecie, podczas jesiennych zmagań z wiatrem i opadającymi liśćmi, podczas świąt Bożego Narodzenia i wiosennych zauroczeń. Mimo, że są przecież małymi dziećmi, już miewają chwile kryzysu nastroju, momenty niepewności istnienia oraz wielkich życiowych przemyśleń. Ta "mała dorosłość" sprawia, że komiks stał się klasykiem i zarazem obrazem psychologicznym społeczeństwa lat 60-tych ubiegłego stulecia. Lekturę "Fistaszków" inaczej odbiorą młodzi czytelnicy, a zupełnie inny wydźwięk będzie ona miała dla tych starszych "smakoszy...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd