Wyzwanie czytelnicze LC

3001: Odyseja kosmiczna. Finał

Tłumaczenie: Radosław Kot
Cykl: Odyseja Kosmiczna (tom 4)
Wydawnictwo: Vis-á-Vis/Etiuda
6,6 (544 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
19
9
38
8
71
7
160
6
143
5
78
4
20
3
14
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
3001: The Final Odyssey
data wydania
ISBN
9788361516026
liczba stron
192
język
polski
dodał
Trojka

Oczywiście, gdy pisanie cyklu czterech powieści fantastyczno-naukowych trwa ponad trzydzieści lat, i to takich lat obfitujących w dech zapierające przemiany technologiczne (zwłaszcza w dziedzinie eksploracji kosmosu) i polityczne, nie ma szans na dzieło w pełni jednorodne. Tak zatem i Odyseja kosmiczna 3001 odrzuca wiele wątków poprzednich powieści, szczegółowo rozwija zaś inne, tuszę, że...

Oczywiście, gdy pisanie cyklu czterech powieści fantastyczno-naukowych trwa ponad trzydzieści lat, i to takich lat obfitujących w dech zapierające przemiany technologiczne (zwłaszcza w dziedzinie eksploracji kosmosu) i polityczne, nie ma szans na dzieło w pełni jednorodne.
Tak zatem i Odyseja kosmiczna 3001 odrzuca wiele wątków poprzednich powieści, szczegółowo rozwija zaś inne, tuszę, że ważniejsze. Jeśli którykolwiek z czytelników wcześniejszych książek poczuje się zagubiony za sprawą tych zmian, to pozostaje mi zaadaptować powiedzenie pewnego prezydenta USA i powiedzieć: „To tylko fikcja literacka, głupcze!”. Mam nadzieję, że to powstrzyma różne osoby przed słaniem mi gniewnych listów. Gdyby ktoś nie zauważył, to dopowiadam też, że to wszystko moje.

 

źródło opisu: vis-a-vis/Etiuda, 2008

źródło okładki: http://www.etiuda.net/?p=productsMore&iProduct=99

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1022)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 850
Degamisz | 2018-12-30
Na półkach: Ebook, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 grudnia 2018

Tetralogia „Odyseja kosmiczna” jest jak wielka impreza nie do końca udana. Tom pierwszy to powitanie przez gospodarza wieczoru, który obiecuje nam dobrą zabawę i moc atrakcji. Tom drugi – czyli impreza się rozkręca, na stół wjeżdża super kolacja, pyszny alkohol, DJ serwuje nam rewelacyjną muzykę. Tom trzeci można porównać do swoistego impasu na tejże imprezie – wieje nudą bo wszyscy się obżarli, co najmniej połowa się upiła i nie widzi już na oczy a parkiet pusty, bo wszyscy padają z nóg. Tom czwarty, finałowy, przyrównałbym do wielkiego pokazu sztucznych ogni, który gospodarz trzymał w zanadrzu. W zamierzeniu miało to być przepiękne widowisko, w efekcie okazało się, że to ledwie zimne ognie, które szybciej zgasły niż je zapalono. I tak było z tomem czwartym…

Nie jest on co prawda tak koszmarnie nudny i powolny jak tom trzeci ale w dalszym ciągu jest nudno. Jest wielkie boom na początku a potem tylko gadanie, gadanie, gadanie…. Napięcia tu właściwie zero, miałem nadzieję, że próba...

książek: 341
eMka_Bezunia | 2017-09-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2017

UUUŁŁŁAAA !!!!!! Ale się panu wyobraźnia rozszalała panie Clark. Niezła jazda... ale chyba tak między Bogiem [ albo Deusem ;-) ] a prawdą – nie chciałabym chyba żyć takiej przyszłości. No... i... chyba nie takiego końca oczekiwałam...
Chciałabym pisać i pisać i pisać, ale im więcej myślę co bym chciała napisać tym większy mętlik mam w głowie. I w efekcie końcowym powstałyby jakieś nic nie znaczące bzdury. Polecam całą trylogię. Są oczywiście pewne niedociągnięcie lub zgrzyty ale... I czy na papierze czy audio ( ja - audio ). Jestem na tak.

książek: 83
Aurelia | 2013-04-26
Przeczytana: 25 kwietnia 2013

Wizja przyszłości Clarke’a w ostatniej części „Odysei kosmicznej” skupia się na ogromnym postępie ludzkości, a co się z tym wiąże – jest również traktatem o pozytywnych skutkach rozwoju technologicznego. To kolejny przykład książki science-fiction, która skupia się na atutach płynących z naukowego postępu. Czytamy o rzeczach, które długo będą jeszcze fantazją, lecz te niesamowicie szczegółowe i realistyczne opisy napełniają nas nadzieją, że ludzkość osiągnie kiedyś taki poziom. O ile wcześniej sami nie wysadzimy się w powietrze lub nie runie na nas asteroida.

Od samego początku widzimy świat oczami pewnego astronauty, którego pojawienie się wzbudziło we mnie zaskoczenie i zmieszanie. Właśnie przez ten element książka nie otrzymała ode mnie więcej punktów. Jest w tym więcej fiction niż science.

Przez większą połowę niecierpliwie oczekiwałam powtórnego pojawienia się duetu Bowman-HAL, który mieliśmy przyjemność spotkać w poprzedniej części. A było w niej więcej rozmów, jak i też...

książek: 463
Hubert | 2014-04-15
Przeczytana: 15 kwietnia 2014

Zakończenie sagi uważam niestety za najsłabsze jej ogniwo. Początek obiecujący - postać głównego bohatera zaskakująca, chociaż w sposób, w jaki się pojawił jest doprawdy kontrowersyjny i mało wiarygodny. Za to cały świat przyszłości w 3001 jest już dość przekonujący i ciekawy - pierwsze strony książki naprawdę robią wrażenie.

Całość jednak tego poziomu nie trzyma. Po rozbudowanym wstępie trwającym pół książki, drugie pół zajmuje właściwa akcja. Akcja, dodajmy od razu, potraktowana w sposób skrótowy, ale jednak przynudzający. Szkoda, bo można było zrobić to dużo lepiej i godnie zamknąć cykl.

Dodatkowego minusa książka dostaje ode mnie za pewne niespójności akcji z poprzednimi częściami - szkoda, bo to razi i nie pozwala traktować sagi jako pełnoprawnej całości. Poza tym to nie pierwszy raz, bo już przecież w poprzednich częściach przeniesiono akcję z okolic Saturna na Jowisza.

Za to duże (pozytywne) wrażenie wywarły na mnie końcowe strony, w których autor konfrontuje...

książek: 967
Whiro | 2018-02-07
Przeczytana: 07 lutego 2018

Rok 3001 w wyobraźni Clarke'a rysuje się nader interesująco i chciałabym wierzyć, że choć trochę tych wizji się spełni. Niestety w tak rozległy podbój kosmosu nie wierzę, bo póki co - ustał chyba zupełnie. Może dzięki ludziom pokroju Elona Muska to się zmieni.
Niestety ludzie chyba nigdy nie staną się ludźmi z jego książek. Wydaje mi się, że Clarke użył osoby Poole’a w 3001 roku by móc wyrazić swoją opinię o XX wieku.
To już koniec mej kosmicznej odysei. Szkoda.
Jeszcze się z Clarke spotkamy :)

książek: 91
Tadeusz Pawłowski | 2014-07-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 lipca 2014

W ostatniej części swojej tetralogii Clark ponownie wspiął się na wyżyny - "Odyseja 3001" jest tak samo dobra, jak "Odyseja 2010" (moim zdaniem najlepsza część cyklu). Po bardzo słabej części trzeciej tu znowu jest powrót do świetnych pomysłów, a przede wszystkim pojawia się głębokie przesłanie, coś o wiele ważniejszego, niż fascynacja zdobyczami nauki, typowa dla tej serii.

"Odyseja 3001" wyjaśnia wszystkie sprawy z poprzednich części. Wreszcie wiadomo kim stał się Bowman i HAL oraz co najważniejsze - jak oni się z tym czują. Chociaż zmienili się niemal w bogów, to wcale nie zostali uszczęśliwieni swoim losem, o ile mogli odczuwać szczęście. Dla ludzkiej natury Bowmana jego położenie to istne więzienie. Zresztą dla bogów krążących nad światem wszystko, co się wiąże z ludzkością to eksperyment, który można zakończyć, jeśli nie spełni założeń.

Ale najważniejsze w książce jest co innego - Clark podnosi problem odpowiedzialności za ludzkie czyny. Według jego pomysłu wcale nie...

książek: 24
dexter77 | 2018-10-01
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Do ostatniej części podchodziłem dość długo, bałem się, że będzie to już odległy lot w kosmos z informacjami, których po prostu nie zrozumiem. Byłem przekonany, że będzie to pewnego rodzaju "Star Trek", a tymczasem ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu dostałem bardzo racjonalną i przemyślaną wizję przyszłości, która być może kiedyś spotka następne pokolenia.

W książce nie doświadczymy podróży galaktycznych, czy też teleportacji. Mamy za to pokazany rozwój technologii, ale taki który nasz umysł jest w stanie zaakceptować i bez problemu zrozumieć.

Arthur C. Clarke kolejny raz udowadnia, że cykl Odyseja Kosmiczna jest ponadczasowy i w pewien sposób realny. Nie jest to wizja wyssana z palca, ma solidne fundamenty w postaci wiedzy i analizy. Takie książki po prostu chce się czytać.

Zakończenie zaskakujące, chyba wszyscy spodziewaliśmy się innego. Nie mniej jednak uświadamia nam, że zawsze będzie coś, czego nigdy nie poznamy, niezależnie jak będziemy to nazywać.

Cieszę się, że mogłem...

książek: 434
Marta | 2017-10-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 października 2017

Hmmm mam mieszane uczucia..Nie za bardzo rozumiem co się tutaj wydarzyło, czemu to poszło w taką stronę? Jeśli obcy, jak dobrze rozumuję z samego opisu autora, są tak wysokim pułapie ewolucji to powinni być pełni szacunku do jakichkolwiek przejawów inteligencji..już Kir Buułyczow wykazał szereg dowodów dlaczego tak powinno być. Sam autor pisał, że obcy najbardziej szanują rozum, inteligencję. Opiekowali się nami ponad 3 miliony lat czy jakoś tak..i nagle co taka zmiana?? Autor nawet nie stara się nam cokolwiek wytłumaczyć, Bowman informuje Poola, Poool komisję..a my dalej nic nie wiemy! Mam wrażenie że Clarke poszedł po najmniejszej linii, że już chciał to skończyć. Oczywiście powieść napisana jest dobrze, wszystko jest na miejscu..no oprócz tych paru moich uwag. No nic koniec cyklu, dobry ale stanowczo Cykl Ramy lepszy patrząc całościowo.

książek: 405
deprywacja | 2014-09-02
Na półkach: Przeczytane

Po średniej 2061, Clarke postanowił napisać coś o podobnym, albo i niższym poziomie. I znów opis zastanej przez bohatera rzeczywistości jest przyzwoity i nadałby się na tło jakiejś pasjonującej powieści, ale w 3001 kończy się na opisach, opisach i wielkich ze zdziwienia oczach Franka Poole'a.

Samo jego pojawienie się w dość kontrowersyjny sposób już skazuje tę powieść na duży cudzysłów. Bo po prostu ciężko w to wszystko uwierzyć. Potem jest sporo opisów i zadziwień jaki ten świat przyszłości jest wspaniały, a potem podróż ku Europie. Tam bez niespodzianek. Wiadome spotkania, wiadomy monolit robiący wiadomo co, itd itd. Po co Clarke tak bezceremonialnie odsłonił i spłycił przeznaczenie monolitu to ja naprawdę nie rozumiem. A o zakończeniu pisanym chyba na kolanie nie wspomnę.

Najciekawsze z tego wszystkiego jest posłowie i uwagi czynione do niektórych rozdziałów.

Treściowo 3001 nie ma wiele do zaoferowania, ale czyta się dość dobrze - objętościowo zbliżona do poprzedniczek,...

książek: 75
adamo88 | 2014-10-03
Na półkach: Przeczytane

Niestety zawiodłem się, już po 3 słabszej części byłem zawiedziony a teraz wcale nie jest lepiej. Nie podjęto w ogóle wątku Floyda, HAL-mana ledwo liźnięty, końcówka jakby ucięta a sama ksiązka ma ledwie 130 pare stron. Nie polecam mimo że zakończenie serii, nie tak to sobie wyobrażałem

zobacz kolejne z 1012 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Literackie podboje Jowisza

We wtorek rano na orbicie Jowisza pojawił się zupełnie nowy obiekt. Jest to sonda Juno, wystrzelona niemal pięć lat temu, która przez dwadzieścia najbliższych miesięcy ma przesyłać dane dotyczące magnetosfery planety i najdokładniejsze w historii zdjęcia gazowego olbrzyma.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd