Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Stokrotki w śniegu

Tłumaczenie: Ewa Bolińska-Gostkowska
Seria: Zaczytaj się
Wydawnictwo: Znak
7,28 (2677 ocen i 490 opinii) Zobacz oceny
10
316
9
304
8
539
7
781
6
391
5
206
4
65
3
52
2
9
1
14
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Christmas List
data wydania
ISBN
9788324016693
liczba stron
288
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Booka

Inne wydania

Zły. Okrutny. Bezwzględny. Tyle i aż tyle można o nim powiedzieć. James Kier jest człowiekiem, który nie dba o nikogo, ani o swoją żonę, ani o syna. Liczy się tylko on. Kiedy ginie w wypadku, wszyscy nareszcie mogą powiedzieć, co o nim sądzą. Tylko, że James żyje. A to, co słyszy na swój temat, jest dla niego szokiem. Postanawia się zmienić. Ale jak odzyskać miłość żony, którą opuściło się w...

Zły. Okrutny. Bezwzględny. Tyle i aż tyle można o nim powiedzieć. James Kier jest człowiekiem, który nie dba o nikogo, ani o swoją żonę, ani o syna. Liczy się tylko on.

Kiedy ginie w wypadku, wszyscy nareszcie mogą powiedzieć, co o nim sądzą. Tylko, że James żyje. A to, co słyszy na swój temat, jest dla niego szokiem.

Postanawia się zmienić. Ale jak odzyskać miłość żony, którą opuściło się w chorobie? Jak poprosić o wybaczenie młodą matkę, którą pozbawiło się domu? I jak żyć ze świadomością, że zniszczyło się czyjeś życie?

Nigdy nie jest za późno, by zacząć czynić dobro.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3283,tytu...(?)

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/files/covers/card/topBig/Ev...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3591
tajus | 2012-09-23
Przeczytana: 21 września 2012

Richard Paul Evans jest amerykańskim pisarzem, który w swych utworach często porusza tematykę rodzinną, rodzinnych wartości, miłości i świąt. Swoją przygodę z pisarstwem rozpoczął od bożonarodzeniowych historii stworzonych dla własnych dzieci. Dziś jest autorem kilkunastu książek obyczajowych, po które chętnie sięgają tłumacze z całego świata, a także twórcy filmowi.

"Stokrotki w śniegu" to właśnie jeden z utworów zahaczających o tematykę świąteczną. Jak twierdzi sam autor, pisząc tę powieści, inspirował się "Opowieścią wigilijną" Charlesa Dickensa, z której praktycznie niewiele pamiętam, gdyż czytałam ją jakieś dziesięć lat temu jako lekturę szkolną. Nie wiem, co skłoniło mnie do sięgnięcia po ową książkę Evansa - być może fakt, iż do tej pory nie miałam styczności z jego prozą, a ponadto utwór nie należy do obszernych, a akurat od jednego z moich wieczorów wiało przeraźliwą nudą. W innym przypadku bowiem z całą pewnością zostawiłabym sobie tę lekturę na święta Bożego Narodzenia.

W okolicach Salt Lake City, jeszcze przed świętami, ginie w wypadku samochodowym James Kier, kierowca autobusu, który każdą wolną chwilę poświęcał ludziom potrzebującym pomocy duchowej. Na skutek pomyłki w gazetach pojawia się informacja na temat śmierci innego mężczyzny o tym samym imieniu i nazwisku - pozbawionego serca, okrutnego i bezwzględnego rekina biznesu. Kier ze zdumieniem szybko odkrywa, że dla większości ludzi, z którymi miał kiedykolwiek do czynienia, wiadomość o jego zgonie ma pozytywny wydźwięk. W Internecie roi się od obraźliwych komentarzy na jego temat, a ci, z którymi spotyka się twarzą w twarz, wyglądają na bardzo zawiedzionych jego "zmartwychwstaniem". James postanawia więc się zmienić. Sporządza listę osób, które w przeszłości skrzywdził najbardziej, by przeprosić je za to, co zrobił. Nie zapomina oczywiście o śmiertelnie chorej żonie, którą opuścił w chorobie, i synu, dla którego dobrym ojcem był tylko przez pierwsze parę lat. Ale czy na szukanie wybaczenia i skrzywdzonych ludzi i zadośćuczynienie nie jest za późno? Być może. Ale lepiej zacząć czynić dobro później aniżeli wcale.

Evans stworzył niedługą, ale pełną emocji powieść, którą czyta się niewiarygodnie szybko nie tylko ze względu na jej liczbę stron, ale też krótkie rozdziały i akcję, na którą składają się same konkretne wydarzenia i przemyślenia bohaterów. Przystępny i niezbyt wyszukany język to jej dodatkowy atut, świadczący o tym, że nawet tak napisany utwór może być po prostu dobry i niezwykły w swej prostocie.

Wydawania takich książek jak "Stokrotki w śniegu" powinno się zakazać. W trakcie jej lektury bowiem wylałam morze łez, nie mogąc się opanować! Nie pamiętam już, kiedy ostatnio czytałam tak bardzo wzruszającą i smutną powieść. Tragiczna wręcz postać Jamesa Kiera sprawiła, że to, czego doświadczał, dowiadując się, do jakiego stopnia zniszczył życie poszczególnych ludzi, a czasu zwyczajnie cofnąć się nie da, rozdzierało mi serce na pół. Na początku wydawało mi się, że ta niezwykła przemiana głównego bohatera nastąpiła zbyt nagle. Później tłumaczyłam to sobie faktem, iż mężczyzna nie zawsze przecież był złym człowiekiem. Przykre sytuacje i ból, jakich doświadczył w przeszłości, uczyniły go kimś innym. Kimś, kto chciał jak najlepiej zadbać o najbliższą rodzinę, ale swoim postępowaniem wywrócił do góry nogami swoje postanowienie. Oddalił się od żony i syna, wszystkich współpracowników traktował oschle, a klientów z wrogością lub chęcią na wykorzystanie ich. Ale dzięki feralnemu zbiegowi okoliczności po wielu latach zderzył się z szansą na odzyskanie dawnego życia, choć niekoniecznie wśród wszystkich osób, które kochał, i z czystym sumieniem.

"Stokrotki w śniegu" to wspaniała opowieść o najważniejszych wartościach ludzkiego życia - o miłości, przyjaźni, rodzinie i szczęściu. Człowiek zaślepiony urazami z przeszłości może nie zdawać sobie sprawy z tego, jak bardzo krzywdzi ludzi wokół i popełnia karygodne wręcz błędy, skazując zarówno ich, jak i siebie, na nieszczęście. Nie powinniśmy pozwalać sobie na takie zaniedbywanie. Samotność i egoizm będą odtrącać wszystkich zawsze i wszędzie. Znalezienie się w sytuacji Jamesa Kiera nie byłoby ani trochę godne pozazdroszczenia.

Podoba mi się sposób, w jaki Richard Paul Evans obrazuje aspekt rodziny - taki poruszający wprawdzie, ale lekki i realistyczny. Autor uczula nas też na to, abyśmy w ferworze pracy i obowiązków nie zapominali o nas samych i nie doprowadzali się tę drogą do zguby. Nie każdy bowiem będzie w stanie zrozumieć nasze zachowanie, potrafił przymknąć na nie oko czy wybaczyć. Wykrzesanie z siebie odrobiny dobra jeszcze nikomu nie zaszkodziło, a efekty tego czasami mogą bardzo pozytywnie zaskoczyć. "Stokrotki w śniegu" to piękna książka, w sam raz dla osób wrażliwych i takich, które nie do końca wiedzą, jak odnaleźć samych siebie w tym zagmatwanym świecie, co uczynić, by skierować swoje myśli i działania we właściwą stronę. Serdecznie polecam.

Recenzja pochodzi z tajusczyta.blogspot.com.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Konkurs na żonę

Tekst pochodzi z bloga www.claudiaaareads.blogspot.com - zapraszam serdecznie :) "Konkurs na żonę" to niezwykle ciepła i przejmująca opo...

zgłoś błąd zgłoś błąd