pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!
Stokrotki w śniegu
Zły. Okrutny. Bezwzględny. Tyle i aż tyle można o nim powiedzieć. James Kier jest człowiekiem, który nie dba o nikogo, ani o swoją żonę, ani o syna. Liczy się tylko on.
Kiedy ginie w wypadku, wszyscy...
Zły. Okrutny. Bezwzględny. Tyle i aż tyle można o nim powiedzieć. James Kier jest człowiekiem, który nie dba o nikogo, ani o swoją żonę, ani o syna. Liczy się tylko on.
Kiedy ginie w wypadku, wszyscy nareszcie mogą powiedzieć, co o nim sądzą. Tylko, że James żyje. A to, co słyszy na swój temat, jest dla niego szokiem.
Postanawia się zmienić. Ale jak odzyskać miłość żony, którą opuściło się w chorobie? Jak poprosić o wybaczenie młodą matkę, którą pozbawiło się domu? I jak żyć ze świadomością, że zniszczyło się czyjeś życie?
Nigdy nie jest za późno, by zacząć czynić dobro.
pokaż więcej.
źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2011
źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3137,Stokrotki_w_%C5%9Bniegu
Moja Biblioteczka

Opinie znajomych
-
28
-
421
-
16
Opinie czytelników
Poruszająca opowieść o sile miłości i przebaczenia, a także o stawianiu czoła prawdzie dotyczącej samego siebie i swojego postępowania nawet wtedy, gdy jest to dla nas bardzo nie wygodne i bolesne...
Książka, która uświadamia, iż nigdy nie jest za późno na to, by człowiek zmienił swoje życie na lepsze...
Współczesna wersja "Opowieści wigilijnej". W moich oczach nie jest jednak ujmą.
Muszę przyznać, że niekiedy mam problemy z wyrażaniem uczuć, co wiążę się z tym, że żadna książka jeszcze nie wzbudziła we mnie takich uczuć, aby uroniła przy nich łzy (wiele książek mnie wzruszało, ale nigdy nie potrafiłam tego jawnie ukazać). Było tak do pory, kiedy sięgnęłam po tą książką.
Historia człowieka, który zbłądził, zranił wiele osób, pewnego dnia oprzytomniał pokonując trudną drogę do odzyskania tego co utracił wiele lat temu poruszyła mnie i utwierdziła moją wiarę w ludzi.
Gorąco polecam!
Zachęcona recenzjami i opiniami innych czytelników, bez wahania sięgnęłam po powieść Richarda Paula Evansa "Stokrotki w śniegu". Historia przedstawiona przez Evansa niewątpliwie została zainspirowana Opowieścią Wigilijną - jak sam autor nadmienia we wstępie - jest to więc pozycja niemalże obowiązkowa na okres bożonarodzeniowy.
Stokrotki w śniegu to powieść obyczajowa, której akcja toczy się w Ameryce. James Kier – główny bohater - bezwzględny, cyniczny biznesmen znajduje w gazecie swój własny nekrolog. Notka umieszczona została pomyłkowo, ale w Internecie pod informacjami o śmierci Kiera pojawiają się liczne komentarze. Należy nadmienić, że swoją potężną firmę Kier zbudował opierając się na nieuczciwych zagraniach, na swoim sprycie, nie okazując serca wspólnikom, którzy przecież byli zwykłymi ludźmi, z własnymi problemami. Kier również w stosunku do swojej rodziny zachowywał się podobnie. Kochany, troskliwy ojciec i mąż stał się człowiekiem pozbawionym uczuć. Zostawił żonę i syna i z...
Główny bohater tej historii - James Kier - to naprawdę antypatyczna postać. Swój egoistyczny, wredny charakterek, Kier ujawnia już w pierwszych trzech rozdziałach. A dalej nie jest wcale lepiej. Kier to facet bezwzględny i zły. Nie liczy się z niczyim zdaniem, na nim też nie można polegać. W świecie, w którym żyje James Kier najważniejszy jest... James Kier. On jest wielkim biznesmenem, wielce bogatym, wielce mądrym i wielce przekonanym o swojej wyższości. Niewielu go lubi. Nienawidzi go nawet najbliższa rodzina, w szczególności jego syn. Czytając książkę wielokrotnie wcale się mu nie dziwiłam. Tak, tak - czytelnik też nie cierpi tej postaci...
Jednak, czy będąc nawet najbardziej wrednym egoistą można zauważyć swoje błędy? I co takiego musi się stać, żeby w końcu zrozumieć, że pewne sposoby ludzkiego postępowania mogą krzywdzić życie innych, niszczyć nie tylko bliskich, ale także prowadzić do autodestrukcji? Jakie wydarzenia "otworzą Jamesowi oczy"?
Aby się tego dowiedzieć polecam prze...
Muszę przyznać, ze zupełnie nie miałam pomysłu na napisanie recenzji książki Richarda Paula Evansa. Ilekroć zabierałam się za tę czynność, to po stworzeniu zaledwie kilku zdań wymazywałam je i rozpoczynałam swoją pracę od początku. W pewnym momencie postanowiłam wziąć się za siebie i na poważnie przystąpić do wykonywanego zadania.
"Stokrotki w śniegu" przedstawiają nam historię bezwzględnego rekina biznesu, którego nie interesuje nic poza powiększeniem własnego majątku. James Kier przez 7 dni w tygodniu - 24h na dobę - czerpie przyjemność z poniżania ludzi i odbierania im godziwych warunków do życia. Krzywda innych upewnia go w poczuciu własnej wartości, które z kolei mobilizuje mężczyznę do dalszego działania. Taki stan rzeczy trwa aż do momentu, w którym biznesmen zapoznaje się z treścią - umieszczonego w gazecie - nekrologu. Główny bohater - pod wpływem impulsu, a także przeczytanej na swój temat rozmowy - podejmuje jedną z najważniejszych decyzji w swoim życiu. Właściciel firmy -...
Książka dla której jesteś w stanie zawalić noc!
I wcale, ta nieprzespana noc nie będzie się kojarzyć z worami pod oczami czy zepsutym humorem tzw wstaniem lewą nogą na drugi dzień!
Wręcz przeciwnie!
Jest to książka, która uczy bycia dobrym (tak! bez wahania mogę tak napisać!), która przywraca wiarę w ludzi, w ich zmianę, która daję nadzieję, otacza miłością czytelnika i nade wszystko pokazuję, że święta Bożego Narodzenia to czas magiczny!
Od nas zależy jak tę magię wykorzystamy!
Książka, którą warto mieć w domu by czasami do niej wrócić, by mieć punkt odniesienia gdy zbłądzimy, by móc przeczytać jeszcze raz jakimi zasadami w życiu powinniśmy się kierować!
Historia człowieka, który nagle zdaję sobie sprawę, że "tu nie chodzi o to, jakie masz zamiary, tylko o to, jak postępujesz."
Serdecznie i gorąco polecam!
Sięgnęłam po książkę, dlatego że bardzo lubię "Opowieść Wigilijną" Charlesa Dickensa, a "Stokrotki w śniegu" zapowiadały się na książkę w podobnym klimacie :)
U Paula Evansa rolę Ebenezera Scroogea przyjął James Kier, bezwzględny rekin biznesu, który niszczy ludzi bez skrupułów. Rani nawet osoby, które mimo wszystko darzą go uczuciem i wierzą w to, że jest w nim coś dobrego.
Całe życie i światopogląd Jamesa zmieniają się, kiedy pewnego dnia biznesmen czyta umieszczony przez pomyłkę w gazecie nekrolog... własny nekrolog. Postanawia się zmienić i naprawić krzywdy, które wyrządził innym ludziom... ale czy po takim czasie jest to możliwe i czy James ma szansę naprawić to co kiedyś zepsuł... sprawić,żeby żona i syn znowu mu zaufali i obdarzyli uczuciem?
Książka idealna do przeczytania w okresie przedświątecznym... ja także miałam w planie zrobić to przed Wigilią, ale jakoś ciągnęło mnie do czytania i nie wytrzymałam. Od razu rzuca się w oczy nawiązanie do "Opowieści Wigilijnej" i niestety...
Czytałam z lekką obawą, że książka okaże się schematyczna i zbyt podobna do "Opowieści wigilijnej". Sam autor przyznał we wstępie, że właśnie na powieści Dickensa się wzorował. Nie rozczarowałam się jednak. "Stokrotki w śniegu" mają swój niezwykły klimat a postać Jamesa Kiera jest doskonale zarysowana. Daje się lubić od samego początku, mimo wielu wad. Być może dlatego, że najpierw jest zabawna i groteskowa, dopiero później staje się wzruszająca.
Powieść jest historią rozpoczynającą się od pomyłki dziennikarskiej, główny bohater bowiem czyta pewnego dnia swój nekrolog w lokalnej gazecie. Dzięki niemu dowiaduje się na jaką opinię sobie zapracował wśród bliskich i znajomych. Wiadomość ta jest tak wstrząsająca, że Kier postanawia zmienić swoje życie... I, tutaj zaskoczenie, początkowo wszystkie jego przedsięwzięcia kończą się niepowodzeniem! Nie jest to banalna, cukierkowa historia o tym, jak to łatwo zmienić swoje życie. O nie. To książka o rozczarowaniach, wysiłku, trudnych relacjach s...
Opowieść wigilijna XXI wieku, to myślę najbardziej trafne określenie dla tej chwytającej za serce powieści.
James Kier jest człowiekiem który wiedzie życie o którym marzą miliony ludzi - ma piękną dziewczynę i świetnie prosperującą firmę, która zapewnia mu bardzo luksusowe życie.
Los jednak bywa bardzo przewrotny, kiedy więc w pewnej gazecie przez przypadek pojawia się informacja o jego śmierci Kierowi będzie dane się przekonać ilu ludzi ucieszyła ta informacja, a ktoś po kim najmniej by się tego spodziewał będzie go żałował.
"Stokrotki w śniegu" to książka o przemianie, książka która przypomina nam o tym jak ważne są nasze czyny oraz pokazuje magię która otacza święta.
Jest jeden wspaniały cytat z tej książki który zapamiętam na pewno na bardzo długo
"Wszyscy, a na pewno niektórzy z nas, mamy poważną wadę. To co jest dla nas najważniejsze, potrzebne do życia bierzemy za oczywiste, za dane. Powietrze. Wodę. Miłość.
Jeśli jest obok was ktoś, kogo kochacie, jesteście szczęściarzami....
Już nie chciałam sięgać do kolejnych powieści pana Richarda Paula Evansa, aby móc skupić się na tych zadanych przez uniwersytet;-) Jednak wypożyczyłam 'Stokrotki...' dla kogoś, komu nauczycielka powiedziała, że ta powieść idealnie nadaje się na prezentację maturalną o przemianach wewnętrznych. Co prawda, to prawda - jako mól książkowy musiałam to przeczytać:-).
James Kier, główny bohater, to taki Scrooge osadzony w naszych realiach. Zły, pracoholik, zaniedbujący rodzinę (i to dość mocno) i nie liczy się z uczuciami i życiem innych. A to, że akcja zostaje umieszczona w grudniu, to nadaje całej powieści niesamowitego klimatu.
Ktoś może powiedzieć, że przemiana Kiera jest naciągana, ale ja mam na to obronę - traktuje 'Stokrotki w śniegu' jak baśń, ponieważ sam styl trochę mi przypominał ten gatunek. Na dodatek magia Świąt pozwala na oderwanie się od mglistego października.
Osobiście uważam, że ta powieść Evansa ustępuje tylko 'Szukając Noel'. Obie pozycje są bardzo dobre i mają swój wyją...
Moja pierwsza przygoda z panem Evansem i zapewne nie ostatnia. "Stokrotki w śniegu" to wigilijna, ciepła opowieść przywracająca wiarę w magię świąt, a także w ludzi. Bo takie historie przecież zdarzają się naprawdę i póki będziemy w nie wierzyć, a nie traktować jak bajki to z pewnością wciąż będą się zdarzać. Bo R.P. Evans nie opowiada bajek, wszystko ma w tej opowieści przyczynę i skutek. A także jak pokazała nam światowa historia bardzo łatwo z dobrego uczuciowego człowieka przemienić się w bezwzględną bestię, ale również i ten stan nie jest przecież nieodwracalny.
"Stokrotki w śniegu" to piękna przypowieść na jeden wieczór, po jej przeczytaniu aż chciałoby się coś zmienić w swoim lub czyimś życiu.
„Stokrotki w śniegu” to ciepła powieść, która porusza do głębi i zmusza do refleksji: Jakim jestem człowiekiem? Jakie reakcje wśród ludzi, którzy mnie znają, wywoła informacja o mojej śmierci? Będą tęsknić, żałować a może odetchną z ulgą, ucieszą się a nawet odczują satysfakcję?
James Kier dostał niezwykle rzadką szansę przekonania się o tym jeszcze za życia, bowiem wieść o jego śmiertelnym wypadku okazała się być pomyłką dziennikarza. Komentarze, które przeczytał w Internecie pod artykułem na temat swojej śmierci, nie należały do miłych i skłoniły Jamesa do zastanowienia się nad swoim życiem, stylem prowadzenia interesów oraz relacjami z rodziną. I tak to stopniowo i niezwykle boleśnie dokonuje się przemiana bezwzględnego szefa, wspólnika, który wykorzystał własnego przyjaciela, ojca, który nie ma czasu dla syna, męża, który zostawił swoją umierającą żonę a teraz interesownie kalkuluje korzystny dla siebie moment rozwodu. Człowieka z zasadami, za to bez sumienia.
Akcja książki ma mi...
Książka na jeden, maksymalnie dwa wieczory.
Wciąga.
Pomimo iż przeczytałam lekturę po okresie Bożego Narodzenia skłania do licznych reflekcji i zastanowienia się nad swoim życiem. Taka bardziej unowocześniona wersja "Opowieśni Wigilijnej".
Polecam :)
Jest to historia okrutnego, złego rekina biznesu Jamsa Kiera.Owładnięty chęcią zysku za wszelką cenę, niszczy ludzi bez skrupułów.Pewnego dnia przeczytał w porannej gazecie swój własny nekrolog.Okazało się, że cho
dziło o innego Kiera,jednak media nagłośniły śmierć rekina biznesu.Biznesmen czyta komentarze w internecie -to co przeczytał o sobie zmienia jego świat.Kier postanowił naprawić wyrządzone przez siebie krzywdy. Nie jest to łatwe zadanie , nie wszystkie krzywdy można naprawić-niestety.Książka wzrusza, przywraca wiarę w człowieka.Na pewno nie jest to moje ostatnie spotkanie z Richardem Evansem.
Przyjemnym językiem opisana historia ogromnej zmiany w osobowości biznesmena Jamesa Kier'a.
Historia ta jednak do mnie nie trafiła. Nie uwierzę, że człowiek do szpiku zepsuty i nienawidzący innych, a takim był James, zmieniłby się aż tak bardzo. I to wszystko za sprawą anonimowych komentarzy zamieszczonych w Internecie pod jego adresem.
Jakaś taka naciągana ta historia.
Kochaj. Wybaczaj. Żyjąc dla innych, żyj dla siebie.
A nie spotka cię to, co Jamesa Kiera...
,, Kochamy wciąż za mało i stale za późno''
Książka jest piękna i wzruszająca- czyta się ją szybko, chłonąc każdą stronę. Daje nadzieję. Że jednak nigdy nie jest za późno, żeby coś w życiu zmienić.
Żeby przeprosić.
Niby wszystko było do przewidzenia w tej książce a mimo to łezka czasem poleciała :) Można tą książkę określić jako Opowieść Wigilijną XXI wieku :)Polecam :) Bardzo przyjemna i szybka lektura :)
Pamiętacie „Opowieść Wigilijną”. To bardzo ładna bajka pokazująca jak skąpy człowiek może w ciągu jednej nocy przejść dogłębną przemianę. Ostatnio miałam okazję przeczytać książkę, która bardzo przypominała mi opowiadanie Karola Dickensa.
Książka nosi tytuł „Stokrotki w śniegu” i opowiada o mężczyźnie o imieniu James. Według informacji jakie podały gazety James zginął w wypadku samochodowym. I właśnie w czasie porannej lektury dowiaduj się on tym. Ponieważ James jest osobą wpływową i znaną szerokiemu gronu osób informacja o wypadku ukazuje się nie tylko w lokalnej gazecie, ale i w prasie ogólnokrajowej, w Internecie i telewizji. Śmierć biznesmena jest powodem do radości dla wielu osób, bo było mu daleko do miana dobrego przyjaciela.
Przez wiele lat James był bezwzględnym szefem, który uważał, że świąteczne dekoracje i prezenty dla pracowników to strata pieniędzy. Był rekinem biznesu wyznający zasadę „po trupach do celu”. Nie był również idealnym mężem i ojcem. Zostawił swoją umierając...
"Stokrotki w śniegu" to przepiękna, wzruszająca współczesna "Opowieść wigilijna", w której autor próbuje znaleźć odpowiedzi na fundamentalne pytania: czy można w życiu zacząć wszystko od nowa? wynagrodzić popełnione krzywdy? przebaczyć innym i sobie?
Takie przypowieści przypominają, co w życiu najważniejsze i przywracają wiarę w człowieka :) Na pewno warto ją przeczytać i do niej wracać!
Na półkach
Cytaty z książki
- „W życiu nie chodzi o to, by przeżyć burzę, ale o to, by tańczyć w deszczu.” - 51 osób to lubi
- „Wszyscy od czasu do czasu się gubimy. Jednak trzeba wierzyć,że warto się szukać.” - 46 osób to lubi
- „Jeśli życie sprawia, że nie możesz ustać, uklęknij.” - 29 osób to lubi








