Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Droga pani Schubert...

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,06 (31 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
4
8
6
7
9
6
9
5
1
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-08-04868-9
liczba stron
57
słowa kluczowe
poezja, Lipska, pani Schubert
kategoria
poezja
język
polski
dodała
Róża_Bzowa

Nowy tomik Ewy Lipskiej. Tytułowa pani Schubert pojawiła się po raz pierwszy w drugiej części "Ludzi dla początkujących" (1997). Nowa książka to cykl dwudziestu trzech "listów" skierowanych do "drogiej pani Schubert" i - jak pisze prof. Marian Stala - "raczej niby-listów, listo-poematów pisanych prozą, które są zwięzłe i silnie zmetaforyzowane, a których tematem przewodnim jest nieuchwytność...

Nowy tomik Ewy Lipskiej. Tytułowa pani Schubert pojawiła się po raz pierwszy w drugiej części "Ludzi dla początkujących" (1997). Nowa książka to cykl dwudziestu trzech "listów" skierowanych do "drogiej pani Schubert" i - jak pisze prof. Marian Stala - "raczej niby-listów, listo-poematów pisanych prozą, które są zwięzłe i silnie zmetaforyzowane, a których tematem przewodnim jest nieuchwytność wewnętrznego i zewnętrznego doświadczenia, swoiste roztargnienie czasu… Poetyckie prozy Lipskiej są tak samo nasycone znaczeniami i tak samo niepokojące jak jej wiersze. Nie sposób ich ogarnąć w jednej lekturze, warto do nich wracać, warto się w nie wmyślać, warto w ich perspektywie spojrzeć na otaczający świat. Zawsze tak było z wybitną poezją".

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/2313/1-droga-pani-schubert

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/2313/1-droga-pani-schubert

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Bosy_Antek książek: 663

Jak Sokrates z Gretą Garbo...

W Polsce Nowa Fala była zjawiskiem nie tylko artystycznym. Uderzając siłą żywiołu poezji w skały nowomowy, w falochrony propagandy, starała się pokazać prawdę o rzeczywistości lat 60-tych i 70-tych. Zedrzeć oficjalne plakaty i odsłonić pękającą fasadę, którą skrzętnie ukrywano przed społeczeństwem. Chciała przyczynić się do przywrócenia podstawowej równowagi pomiędzy światem a słowami, które ten świat chcą nazwać. Był to więc swoisty akt filozoficznej niezgody na manipulację.

Do dziś poezja Ewy Lipskiej, jednej z najważniejszych postaci Nowej Fali, czerpie siłę, broniąc źródeł, których nie zdążyły zatruć toksyczne zjawiska, z jakimi obcowaliśmy i obcujemy. Niegdyś inżynierowie dusz, dziś między innymi copywriterzy, dziennikarze, instrumentalizują język, by zamienić go w księgę zaklęć, pod wpływem których wybierzemy „właściwego kandydata”, a następnie kupimy „najlepszy produkt.”

Lipska stara się mechanicznie powielane slogany rozbijać w proch gorzką ironią, subtelnym sarkazmem. Pokazuje pustkę, sztuczność i niskie pobudki, jakimi kierują się ci, którzy operują słowem przeciwko ludziom. Najnowszy tom Ewy Lipskiej też wymierza policzki światu, w którym dominuje wyszczekany banał. Światu „umierającego dolara”, sezonowych diet, ekologicznego jedzenia, kruszącej się wiary w stabilność wszelkich instytucji.

„Droga pani Schubert…” to zbiór twardych, skoncentrowanych komunikatów. Sam tytuł sugeruje, że czytamy czyjąś korespondencję. Naginamy jej tajemnicę, by odsłonić świat...

W Polsce Nowa Fala była zjawiskiem nie tylko artystycznym. Uderzając siłą żywiołu poezji w skały nowomowy, w falochrony propagandy, starała się pokazać prawdę o rzeczywistości lat 60-tych i 70-tych. Zedrzeć oficjalne plakaty i odsłonić pękającą fasadę, którą skrzętnie ukrywano przed społeczeństwem. Chciała przyczynić się do przywrócenia podstawowej równowagi pomiędzy światem a słowami, które ten świat chcą nazwać. Był to więc swoisty akt filozoficznej niezgody na manipulację.

Do dziś poezja Ewy Lipskiej, jednej z najważniejszych postaci Nowej Fali, czerpie siłę, broniąc źródeł, których nie zdążyły zatruć toksyczne zjawiska, z jakimi obcowaliśmy i obcujemy. Niegdyś inżynierowie dusz, dziś między innymi copywriterzy, dziennikarze, instrumentalizują język, by zamienić go w księgę zaklęć, pod wpływem których wybierzemy „właściwego kandydata”, a następnie kupimy „najlepszy produkt.”

Lipska stara się mechanicznie powielane slogany rozbijać w proch gorzką ironią, subtelnym sarkazmem. Pokazuje pustkę, sztuczność i niskie pobudki, jakimi kierują się ci, którzy operują słowem przeciwko ludziom. Najnowszy tom Ewy Lipskiej też wymierza policzki światu, w którym dominuje wyszczekany banał. Światu „umierającego dolara”, sezonowych diet, ekologicznego jedzenia, kruszącej się wiary w stabilność wszelkich instytucji.

„Droga pani Schubert…” to zbiór twardych, skoncentrowanych komunikatów. Sam tytuł sugeruje, że czytamy czyjąś korespondencję. Naginamy jej tajemnicę, by odsłonić świat emocji, tęsknot, zawiedzionych nadziei, które powinny się kłębić i kąsać, ale te raczej paraliżują chłodem i spokojem, z jakim autorka opowiada o przemijaniu.

Pierwszy raz tak wyraźnie, w tej dość odpornej na sentymentalne podróże liryce widać spojrzenie wstecz – ale i ono, to raczej trzeźwa konstatacja urodzona pod wpływem obserwacji samej siebie, przed którą zamknęły się na zawsze słodkie krainy dzieciństwa, młodości, pierwszych budujących tożsamość doznań. Doświadczenie przyjęte z godnością ale i smutkiem.

Lipska gromadzi rekwizyty, nazwiska, tytuły, jakby chciała słabnącymi ramionami objąć wszystko to, co po drodze i tak musi upuścić. Wszystko, o czym ma zapomnieć. Stąd w całym tomie rozsiane pytania, dotyczące natury czasu i jego miażdżącej siły.

W ważnym dla wymowy zbioru wierszu „Lustro” spotykają się Sokrates z Gretą Garbo. Nieprzypadkowo. Te dwie ikony to istotne punkty odniesienia, pokazujące całą rozpiętość ról, jakie jest nam dane w życiu odgrywać. Od symbolu wyrafinowanego piękna, za jaki siebie zapewne mamy, po mniej urodziwego nosiciela cierpkiej mądrości, w jakiego zmieniamy się z wiekiem.

Tomasz Fijałkowski

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (63)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1007
Allie | 2016-01-22
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2016, Poezja

Na okładce tej książeczki widać pana całującego dłoń odciętej ręki. Myślę, że ilustratorowi chodziło o to, że wiele poetek dawnych i współczesnych dałoby sobie przynajmniej jedną rękę obciąć, by pisać tak jak robi to Ewa Lipska. Chapeau bas!

Nie czytajcie wszystkich utworów za jednym zamachem. Dozujcie je sobie oszczędnie, by móc w pełni docenić ich lapidarne piękno.

książek: 3328
gggagg | 2012-04-19
Na półkach: Przeczytane

Najlepsza obecnie poetka w Polsce.

książek: 588
IvonaS | 2018-01-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 stycznia 2018
książek: 262
pawfcb | 2017-01-30
Na półkach: Przeczytane, Studia
Przeczytana: 2014 rok
książek: 1111
animaniak | 2017-01-23
Na półkach: Przeczytane
książek: 1440
Sanderka1985 | 2016-09-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 08 września 2016
książek: 198
lirael | 2016-08-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 sierpnia 2016
książek: 879
Justyna Techmańska | 2015-11-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 1520
Kalayit | 2015-10-12
książek: 1020
Ania | 2015-09-19
Na półkach: Przeczytane, 52/2015
zobacz kolejne z 53 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd