Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Anna we krwi

Tłumaczenie: Grzegorz Komerski
Cykl: Anna (tom 1)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,33 (1335 ocen i 233 opinie) Zobacz oceny
10
199
9
173
8
232
7
315
6
244
5
97
4
29
3
25
2
11
1
10
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Anna dressed in blood
data wydania
ISBN
9788378391098
liczba stron
320
język
polski
dodała
Livre

Cas Lowood odziedziczył po ojcu niezwykły zawód: zabija umarłych. Ojciec chłopaka został w makabryczny sposób zamordowany przez ducha, którego sam miał uśmiercić. Teraz, uzbrojony w sztylet athame, Cas podróżuje po całym kraju ze swoją matką-czarownicą i potrafiącym wyczuć obecność zjaw kotem. Razem śledzą wątki lokalnych legend, próbując wyplenić co bardziej niebezpieczne upiory ze świata....

Cas Lowood odziedziczył po ojcu niezwykły zawód: zabija umarłych.

Ojciec chłopaka został w makabryczny sposób zamordowany przez ducha, którego sam miał uśmiercić. Teraz, uzbrojony w sztylet athame, Cas podróżuje po całym kraju ze swoją matką-czarownicą i potrafiącym wyczuć obecność zjaw kotem. Razem śledzą wątki lokalnych legend, próbując wyplenić co bardziej niebezpieczne upiory ze świata. Gdy przybywają do kolejnego miasta w poszukiwaniu ducha nazywanego przez mieszkańców Anną we Krwi, Cas nie spodziewa się niczego odbiegającego od normy: chce zjawę wyśledzić, zdybać, zabić. Zamiast tego spotyka obłożoną klątwą dziewczynę, istotę z jaką nigdy przedtem się jeszcze nie mierzył.

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2012

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1446
patusia_dorota | 2014-04-26
Przeczytana: 22 kwietnia 2014

Biała sukienka skąpana we krwi...

Kiedyś jej sukienka była śnieżnobiała. Chciała wyjść w niej na tańce. Chciała poczuć się wolna. Ale nie było jej to dane. Teraz sukienka ucieka krwią. Widać jedynie prześwity bieli. Ale dziewczyna wciąż pamięta te noc. Pamiętną noc końca jej życia. Kiedy jej biała sukienka tonęła w kałuży krwi.

Po „Annie we krwi” spodziewałam się wiele. Okładka przywodziła na myśl straszne historie, niepokojące tajemnice i zjawę, która choć kiedyś była niewinna, teraz nie ma żadnych skrupułów i zabija każdego napotkany na swej drodze człowieka. Jednak Kendare Blake stworzyła całkowicie inną historię. Jej zjawa wcale nie jest taka jakieś się spodziewałam, jej książka wcale nie jest taka jakieś się spodziewałam. Więc jaka jest?

Cas to niezwykły nastolatek, po ojcu otrzymał nóż, którym zabija zmarłych. Tak, zabija zmarłych. Razem z matką wciąż przenoszą się z miejsca na miejsce, by chłopaków mógł zabijać nowe potwory. Tym razem jednak chłopak trafił na ducha innego pokroju, ducha z którym nie może się mierzyć w otwartej walce, ducha silniejszego od wszystkich, z którymi walczyć do tej pory. Anna będzie jego najtrudniejszym zadaniem, możliwe że ostatnim.

„Anna we krwi” nie ma w sobie takiego klimatu, na jaki liczyłam. Przyznam się, że nie czytałam wcześniej opisu książki, przed przeczytaniem nie wiedziałam, na co się porywam i miałam kompletnie inne wyobrażenia, może to przez to czuję się taka zawiedziona. Po pierwsze zaskoczeniem była dla mnie narracja, okazało się bowiem, że przedstawia ją chłopak, nastolatek, który zajmuje się zabijaniem duchów. Chłopak nie jest nikim niezwykłym, poza jego zajęciem nie wyróżnia się praktycznie niczym, jego osoba nie wzbudziła mojej największej sympatii, jednak też nie działała na mnie drażniąco. Właśnie to burzyło całą magiczną otoczkę, jaką tworzyłam przed przeczytaniem powieści. Chłopak był normalny, nie był szalony, nie był tajemniczy... Po prostu przejął fach po zmarłym ojcu i czekało go kolejne zadanie.

Podczas tej recenzji będzie Wam się mogło wydawać, ze książka mi się nie spodobała, ale tak nie jest. Książka była ciekawa, ale mimo tematu duchów jaki poruszała była kompletnie zwyczajna. Nie uwierzycie, ale nawet pojawił się tu wątek miłosny, pomiędzy łowcą duchów, a duchem. Tu było dla mnie sporym szokiem, dziewczyna potrafi zabić każdego kogo spotka, a jednak ma w sobie tyle delikatności, jest tajemnicza, nie chcę pamiętać swych zbrodni i brzydzi się temu, co robiła. Ich relacja była dla mnie od samego początku oczywista, nie było żadnej wrogości, a jedynie fascynacja uczuciami i relacjami, jakie między nimi zachodzą.

Jednak, gdy już przełknęłam gorzką prawdę, że moje wyobrażenia nigdy się nie spełnią, zaczęłam czytać z większą przyjemnością i lekkością. Bo uwierzcie mi ksiązka nie jest zła, po prostu czegoś innego się spodziewałam, co będę chyba w tej wypowiedzi powtarzać do znudzenia. Pani Blake wplotła do wydarzeń wiele akcji i ciekawych niespodzianek.

Na pierwszy plan wybija się próba zabicia Anny. Cas tworzy wiele planów, poznaje nowych przyjaciół, którzy próbują mu pomóc, jednak rodzące się pomiędzy zjawą, a jej łowcą uczucie wszystko to utrudnia. Chłopak gubi się w swoich uczuciach, nie wie, w co ma wierzyć. Wie, że Anna zabijała, ale chcę ja pomóc, chcę ja uwolnić. Dziewczyna boi się tego, co zrobiła, nachodzą ją wizje i również pragnie zmian, chcę odnaleźć spokój i ukojenie.

W kolejnych etapach powieści na pierwszy plan wybija się niezwykła historia śmierci ojca chłopaka i związane z tym przeciwności oraz dalsze wypadki. Cas dokładnie nie wie, jaki duch, czy inne stworzenie zabijało ojca, ale chce z nim walczyć. Ten wątek wydaje mi się jednym z najciekawszych w całej książce, pomysł wydał mi się oryginalny, wydarzenia zaskakiwały, tak samo jak powiązywanie faktów. Żałowałam jednie, że autorka nie pokusiła się o trochę strasznie stworzenie, jakoś tak niemrawo wyszło.

W całej powieści brakowało mi uczucia lęku, zagubienia, chciałam by książka jakoś mocniej na mnie wpłynęła, jednak to nie miało miejsca. Pamiętam jedynie jeden moment, opis śmierci Anny, po którym byłam zniesmaczona, jednak nie jego obrzydliwością, a raczej wyobrażeniem sobie sytuacji i znalezieniem się w skórze biednej, bezbronne dziewczyny, która przez całe życie była źle traktowana, a potem skazana na tak okrutny los.

Autorka pisze lekko, prosto, a jednocześnie potrafi przelać na karty wiele obrazów, czytając mogłam doskonale wyobrażać sobie sytuacje. Opisy nie były rozbudowane, w moim odczuciu łączyło się to z postacią narratora, która była stylizowana na chłopaka, który twardo stąpa po ziemi, mimo fachu jakim się zajmuje. Jednak nie przeszkadzało to w odczytywaniu wielu znaczeń, w obrazowaniu wydarzeń.

Okładka ksiązka jest według mnie jej największym plusem. W gruncie rzeczy to dzięki niej kupiłam tą książkę nawet nie czytając opisu, a jedynie powołując się na wrażenie innych. Grafika jest przepiękna, mroczna, ale jednocześnie delikatna, obrazuje to, co chciałam czytać, na jaki klimat liczyłam.

„Anna we krwi” to książka zwyczajnie niezwyczajna. Można po niej oczekiwać tego, czym zupełnie nie jest, czego byłam doskonałym przykładem. Jednak po oderwaniu się od mojej wizji powieść mnie wciągnęła. Czytałam ją bez większego pośpiechu, ale polubiłam bohaterów, a rozpoczęte wątki i zakończenie mnie zaciekawiło. Historia nie była krwawa. Jednak jedna scena uderzyła we mnie głęboko. Biała sukienka skąpana we krwi...
Ocena: dobra- [4-/6]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lata powyżej zera

Choć literacko najnowsza powieść Anny Cieplak "Lata powyżej zera" pozostawia wiele do życzenia, to sentymentalny powrót do lat młodości (tej...

zgłoś błąd zgłoś błąd