Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,17 (343 ocen i 47 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
28
8
90
7
109
6
75
5
15
4
2
3
3
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Feast of souls
data wydania
ISBN
0756404630
liczba stron
608
słowa kluczowe
dusz, dusza, uczta
język
polski
dodała
pszczoolka

W tym świecie magia wymaga największej ofiary. Są nią ludzkie dusze. Magowie skrywają mroczny sekret. Czerpią moc z dusz ludzi, wykradając im życiową energię. Do tajemnicy dopuszczani są tylko mężczyźni, kobiety mogą być jedynie czarownicami – korzystając z ognia własnej duszy, każde użycie magii okupują skróceniem życia. Odwieczny porządek zachwieje Kamala, młoda kobieta, która poznała sekret...

W tym świecie magia wymaga największej ofiary. Są nią ludzkie dusze.
Magowie skrywają mroczny sekret. Czerpią moc z dusz ludzi, wykradając im życiową energię. Do tajemnicy dopuszczani są tylko mężczyźni, kobiety mogą być jedynie czarownicami – korzystając z ognia własnej duszy, każde użycie magii okupują skróceniem życia.
Odwieczny porządek zachwieje Kamala, młoda kobieta, która poznała sekret magów i jako pierwsza chce zostać Magistrem. Ci jednak woleliby ujrzeć ją martwą, niż przyjąć w swoje szeregi.
Tymczasem na północy budzi się dawno zapomniane zło, gotowe znów zagrozić krainie ludzi.

 

źródło opisu: www.proszynski.pl

źródło okładki: www.proszynski.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 55
Serenada | 2013-08-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Długo, naprawdę długo szukałam pozycji wartej polecenia na Empikowych półkach. I w końcu znalazłam. Niepozornie ukrytą w kącie, gdzieś na samym dole pozycję, którą szary poszukiwacz fantastycznych przygód najprawdopodobniej nie dostrzeże.
Mówi się, że nie wolno oceniać książki po okładce. Ale tytuł to już zupełnie co innego. To właśnie on- te dwa chwytliwe słowa- zwróciły moją uwagę podczas rytualnego przeglądu półek. Uczta dusz. Czy to nie brzmi zachęcająco? Następnym krokiem jest zapoznanie się z nazwiskiem autora, recenzjami i można rozpocząć lekturę.
Szczerze przyznam że już dawno żadna książka nie wywarła na mnie tak pozytywnego wrażenia (no, pomijając niedawno przeczytanego Sapkowskiego). Niewiele mogę jej zarzucić i jednocześnie naprawdę sporo zachwalić.
Po pierwsze język. Prosty, aczkolwiek nieubogi. Mogłabym rzec idealny, gdyby nie kilka drobnym potknięć. Podczas czytania ani razu nie zdarzyło mi się nie zrozumieć sensu a i jednocześnie nie odniosłam wrażenia że przewyższam autora poziomem intelektualnym. Zdania nie są długie, sposób opisywania krajobrazów czy sytuacji tworzył w mojej wyobraźni jasny obraz, niezmącony żadnymi niedopowiedzeniami. Jednakowoż odczuwałam miejscami niedosyt w opisach poszczególnych krajobrazów. Tak jak krainy północne, czy Pałac Dantona i jego okolice przedstawiły się literacko porządnie i jasno, tak z innymi krajami miałam pewien problem. W obrazowaniu czasem musiałam improwizować.
No właśnie, świat przedstawiony. Realia powieści są rewelacyjne. Magia która nie jest tylko symbolem potęgi, magia która posiada swoją drugą stronę i w końcu magia która uważana jest przez niektórych za przekleństwo to cudowny sposób wybicia się spośród tych samych, ciągle powtarzających się wątków.
Dajcie mi postać, która szlachetnie poświęci swoje życie w imię zdrowia innych i macie mnie- jestem wasza. Tak, bo w uniwersum „Uczty Dusz’’ każde, nawet najmniejsze użycie mocy przez czarownicę, czarownika czy Magistra kosztuje energię życiową człowieka. Niekoniecznie swoją, ale o tym za chwilę.
Mamy więc zwykłych ludzi żyjących ze swoimi zwykłymi, ludzkimi intrygami, czarownice i czarowników, którzy są w stanie manipulować swoim ogniem duszy aczkolwiek za cenę swojego życia oraz nieśmiertelnych Magistrów, stojących ponad wszystkimi, posiadających swoje tajemnice równie mroczne co kolor ich szat.
Tylko trzy typy ludzi i wszystko czego potrzebuję. Ciekawe religie zwykłych śmiertelników? Proszę bardzo, możesz pobawić się w zagłębianie wierzeń ludów z północy. Chcesz przeczytać o ciężkich wyborach moralnych, poznać bohaterów którzy swoje życie poświęcają dla innych, albo sprzedają jakiemuś wpływowemu Lordowi? Ależ proszę, wszystko znajdziecie. A może zastanawialiście się co się dzieje z ludźmi, którzy zyskają nieśmiertelność? Czy pozostają sobą, czy doświadczają egzystencjalnej nudy, czy tracą wszelkie ludzkie odruchy i uczucia? Nie martw się tutaj znajdziesz odpowiedź.
Ten podział umożliwił autorce stworzenie wielu barwnych, nietuzinkowych postaci. I to właśnie Pani Friedman zrobiła. Ilość i jakość postaci zachwyca. Oczywiście nie każdego trzeba lubić. Tego się zwyczajnie nie da przy takiej różnorodności. Ale z mojej strony wielki ukłon w kierunku autorki za pracę włożoną w kreowaniu tylu ciekawych i złożonych postaci. Jedna rzecz mnie troszeczkę irytowała- mianowicie niedomyślność Andovana. Co prawda zostało to potem zgrabnie wytłumaczone, aczkolwiek wymówka ta wcale mnie nie przekonała. Książę powinien domyślić się rzeczy tak oczywistej jeszcze przed założeniem na niego zaklęcia. (Mimo tego zgrzytu jest on jednak moją ulubioną postacią. Postacią z która się osobiście utożsamiłam) Reszta dzieci króla Dantona są tylko zupełnie pozbawione głębi.
No więc mamy naprawdę bardzo fajny język, niesamowity i oryginalny świat przedstawiony, oraz wiele postaci spośród których każdy znajdzie swojego ulubieńca. Teraz tylko stworzyć wciągającą, wielowątkową fabułę, jakieś straszliwe bestie zagrażające ludzkości i mamy cudowną opowieść.
Co do samej akcji- w całej tej swojej świetności czegoś mi w niej zabrakło. Nie wiem na czym polega ten mechanizm, bo zdarzało mi się w jeden dzień przeczytać wielkie tomiska książek gorszych od tej pod każdym względem (chociażby cała seria czarnych kamieni pani Bishop) natomiast tę książkę parę razy odłożyłam i nie spieszyło mi się z powrotem do lektury. Nic więcej nie powiem bo nie mam pojęcia na czym to polega.
Praca włożona w napisanie tej książki jest wyraźnie widoczna. Co więcej nie jest to praca, która poszła na marne. Z całego serca polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pokolenie Ikea

Nie wiem jak mam odbierać to coś. Dla mnie to nie jest książka tylko wylew frustracji i erotycznych fantazji autora. Jestem zażenowany. Jednak rekl...

zgłoś błąd zgłoś błąd