Kobiety z domu Soni

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,48 (246 ocen i 54 opinie) Zobacz oceny
10
10
9
8
8
38
7
71
6
76
5
18
4
11
3
6
2
4
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7839-035-0
liczba stron
472
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Pięć pokoleń kobiet. Chcą być piękne i kochane, muszą zawalczyć o siebie i swoje szczęście. Historia rozpoczyna się w małym miasteczku, a kończy w wielkim mieście. Jest jak rodzinny album z pożółkłymi zdjęciami, na których wrażliwy fotograf uwiecznił pięć wyjątkowych kobiet: prababcię Antonię, jej córkę Julię, wnuczki Basię i Jagodę oraz prawnuczkę Sonię. Wszystkie, połączone więzami krwi...

Pięć pokoleń kobiet. Chcą być piękne i kochane, muszą zawalczyć o siebie i swoje szczęście.

Historia rozpoczyna się w małym miasteczku, a kończy w wielkim mieście. Jest jak rodzinny album z pożółkłymi zdjęciami, na których wrażliwy fotograf uwiecznił pięć wyjątkowych kobiet: prababcię Antonię, jej córkę Julię, wnuczki Basię i Jagodę oraz prawnuczkę Sonię. Wszystkie, połączone więzami krwi niczym łańcuchem splecionych rąk, przekazują sobie to, co w nich najpiękniejsze, ale i to, co głęboko skrywane.

Każda z nich kocha, tęskni, pragnie, uczy się żyć, szuka rozwiązań. Zdobywa i porzuca. Pięknie wygląda z papierosem, za kierownicą malucha czy w markowej sukience. Każda spotyka mężczyznę lub kilku i próbuje uwolnić się od tajemnicy z przeszłości, odnaleźć szczęście, odmienić los nieświadomie wyznaczony jej przez matkę, babcię, prababcię. Każda z nich ma na to szansę. Każda z nas też.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2012

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Kobiety_z_domu_Soni-p-30812-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 647
Maniaczytania | 2012-05-03
Przeczytana: 21 kwietnia 2012

Urzekająca okładka, w tej samej stylistyce, co "Matki, żony, czarownice" sugerowała podobne opowieści o kilku pokoleniach kobiet. A jednak różnica jest wielka - tu nie ma wcale nadprzyrodzonych zdolności, tu jest zwykłe, najzwyklejsze życie. I dlatego mam problem z napisaniem tej recenzji, bo jak tu napisać, żeby nie zbanalizować, że taka prosta historia o zwykłym życiu może być niezwykle ciekawa, wciągająca i zostawiająca ogromne wrażenie.

"Kobiety z domu Soni" to historia jednej rodziny, takiej, jakich wiele, ale tak naprawdę najwięcej dowiemy się o dwóch siostrach - Basi i Jagodzie. Wychowują się one w dziwnym domu. Dziwnym, bo z jednej strony mają wielką miłość, ciepło i dobro w osobie babci Antonii, a z drugiej chłód, obojętność, brak zainteresowania, a później wręcz wrogie, okrutne i obłudne zachowania własnej matki Julii.

Jak toksyczność jednej osoby może zatruć całą rodzinę? Czy następne pokolenia muszą być tym "naznaczone"? Czy można usprawiedliwić zachowania własnej córki, własnej matki, których nie potrafimy zrozumieć? Wreszcie, czy naprawdę można być aż tak złym? Czy istnieje antidotum?

Książka nie daje odpowiedzi, tych musimy poszukać sami. Skłania też do wielu przemyśleń na temat własnych relacji rodzinnych. Być może i nasze rodziny skrywają podobne tajemnice, być może i nasze rodziny są czasem podzielone przez kłótnię, w której dziś już nikt nie pamięta, o co poszło.

Autorka nadała postaciom bardzo wyraziste rysy, każda wzbudza w nas jakieś uczucia. Antonia, babcia-ideał to sympatia, błogość, uśmiech. Julia, matka - złość, wściekłość, gniew - pamiętam inną taką do gruntu złą postać - Cathy z "Na wschód od Edenu" (porównanie naprawdę przyszło mi na myśl w trakcie czytania), różnica jest jednak taka, że Cathy robiła to w pełni świadomie, Julia nie widzi w swoim postępowaniu niczego złego. Basia i Jagoda - siostry, które łączyło wiele, wiele rozdzieliło, matka okazała się ich najgorszym wrogiem, czyniąc rzeczy, które nie mieszczą się w głowie; jak różne drogi jednak wybrały później, jak różne sposoby na poradzenie sobie -który był lepszy - one to współczucie, żal, ale i złość też. Sonia, córka Jagody - młoda, z mniejszym obciążeniem, czy przełamie ciąg złych losów? - to nadzieja, optymizm, wybaczenie? Są też bardzo ciekawe postaci drugoplanowe - adorator Antonii, szarmancki, choć bezdomny pan Jan; najtragiczniejsza chyba postać - mąż Julii Bronek; czy najmłodszy brat dziewcząt - Czesio.

Książka toczy się jak życie każdej rodziny - są radosne wydarzenia, są i niedole. Przy jej czytaniu pojawiał się uśmiech, były też i łzy, przeżywałam całą gamę uczuć. Dawno nic mnie tak nie poruszyło, tym bardziej, że nie spodziewałam się takiego ładunku emocjonalnego.

Bardzo polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Stalin. Terror absolutny

Czytając tytuł tej książki - "Stalin. Terror absolutny" mamy nieodparte wrażenie iż będzie to kolejna biografia naszego ulubionego Gruzin...

zgłoś błąd zgłoś błąd