Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gwiezdny pył

Tłumaczenie: Paulina Braiter
Wydawnictwo: Mag
6,92 (4528 ocen i 315 opinii) Zobacz oceny
10
181
9
500
8
798
7
1 496
6
826
5
498
4
95
3
99
2
21
1
14
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Stardust
data wydania
ISBN
9788374800662
liczba stron
245
język
polski
dodał
Tomek Drozd

Inne wydania

Pewnej nocy młody Tristran Thorn obiecuje swej narzeczonej gwiazdkę z nieba. Jednak, by ją zdobyć musi udać się do magicznej krainy elfów wróżek i gobinów, z której nikt jeszcze nie powrócił. Jest to pozycja dla czytelników kochających niesamowite przygody i zdrowy, czarny humor.

 

źródło opisu: http://www.mag.com.pl/

źródło okładki: http://www.mag.com.pl/

Brak materiałów.
książek: 855
Jolene | 2015-11-07
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: październik 2015

Akcja toczy się początkowo w miejscowości Mur, biorącej swą nazwę od muru ją otaczającego. Za murem znajdują się rzeczy magiczne, tajemnicze i zakazane. Tristran, przed którym ojciec zataja pochodzenie (tak, Tristran należy do Krainy Czarów) obiecuje dziewczynie, w której jest zadurzony, przyniesienie gwiazdki z nieba. Za tę gwiazdkę ona ma oddać mu swoją rękę. Jakież zdziwienie dotyka chłopaka, gdy po wielu perypetiach w końcu znajduje Gwiazdę, która okazuje się... kobietą. Historia, która przedstawiona została w filmie powinna być opisana na ponad czterystu stronach, tego jestem pewna. Gwiezdny pył tych stron ma delikatnie ponad dwieście czterdzieści. I żeby przygody były chociaż tylko spłycone, pokrótce opisane i opisowo nierozwinięte, mogłabym przeboleć, tak mi się wydaje. Totalna zmiana akcji, poszczególnych sytuacji, bohaterów... tak, pewnie powinnam się oburzać na ekranizację, że jak to, przecież zamysł autora był inny (w książce nawet inne osoby żyją, a inne umierają). Prawda jest taka, że autor scenariusza stworzył coś z niczego, dosłownie.

To, co najbardziej rzuciło mi się w oczy to ciągłe wspominanie o (wybaczcie) wydalaniu w krzakach. Serio. Nie miało to absolutnie żadnego wpływu na fabułę, jednak natrętnie co jakiś czas pojawiało się na kartkach. Wstręty typu „(...) Pamiętasz, co ci mówiłem? - O tym, że powinienem zakopywać własną kupę?” miały być chyba w zamyśle Gaimana żarcikami... Wyszło żałośnie i odstręczająco. Jest tego więcej, uwierzcie.

Sama relacja między Gwiazdą a głównym bohaterem, Tristranem jest sztywna i sztuczna jak wykrochmalona pościel. Właściwie niewiele ze sobą rozmawiają (mimo że uczestniczą w wielu niezwykłych wydarzeniach), a w pamięci utkwiły mi tylko rozmyślania bohatera na temat tego, że Gwiazda nie musi jeść, a on jest cały czas głodny. Fascynujące.

Najgorsze z tego wszystkiego było jednak zakończenie. Smutne, depresyjne i całkowicie różne od bajkowego zakończenia filmowego. Z ciężkim sercem i żalem muszę Wam odradzić tę książkę. Sama nie mogę uwierzyć, że to piszę, ale nawet bez wcześniejszego zachwytu filmem, moje rozczarowanie byłoby duże. Przecież tyle się słyszy teraz o Gaimanie... Sama byłam ciekawa jak pisze, co pisze i dlaczego ludzie się tak zachwycają. Nie rozumiem, jestem rozgoryczona i z całych sił będę próbowała wymazać to czytelnicze doświadczenie z pamięci.

Na pełną recenzję zapraszam pod poniższym linkiem:
http://podrugiejstronieksiazki.blogspot.com/2015/11/neil-gaiman-gwiezdny-py.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Śmierć w posiadłości Wentwaterów

Kryminał to książka dwóch pytań - kto zabił i dlaczego. I ta książka też nasuwa czytelnikowi dwa pytania, tylko trochę inne. Bo już w pierwszym rozdzi...

zgłoś błąd zgłoś błąd