Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Oczy zmrużone w mroku

Wydawnictwo: Novae Res
3,67 (9 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
1
6
2
5
0
4
1
3
2
2
1
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7722-242-3
liczba stron
340
język
polski
dodała
mandarynkaa87

Oczy zmrużone w mroku to niesamowita opowieść o dwóch różnych kobietach, które łączy życiowy dramat. Natalia jest Polką mieszkająca w Niemczech. Na pozór wiedzie wspaniałe życie – ma wzorowego męża i udane dzieci, realizuje się, pisząc wiersze. Jednak pod małżeńską harmonią kryje się tajemnica. Nienaruszana, skrywana przez Nilsa, wyparta i zapomniana przez Natalię. Z czasem demon przeszłości...

Oczy zmrużone w mroku to niesamowita opowieść o dwóch różnych kobietach, które łączy życiowy dramat.

Natalia jest Polką mieszkająca w Niemczech. Na pozór wiedzie wspaniałe życie – ma wzorowego męża i udane dzieci, realizuje się, pisząc wiersze. Jednak pod małżeńską harmonią kryje się tajemnica. Nienaruszana, skrywana przez Nilsa, wyparta i zapomniana przez Natalię. Z czasem demon przeszłości zaczyna ciążyć nad ich spokojem rodzinnym…

Ewa po latach beztroski i samozadowolenia poznaje drugą stronę życia. Po wyjeździe matki jej chłopak, Janusz, zmienia się diametralnie, usiłuje ją zdominować i uzależnić od siebie. Ich relacje przeradzają się w chory, toksyczny związek. Bohaterka przeżywa okresy rozkwitu tajemniczych sił i momenty paraliżującego, śmiertelnego lęku. Czy zdoła uwolnić się od Janusza i czy będzie potrafiła rozpocząć samodzielne życie?

 

źródło opisu: http://zaczytani.pl/ksiazka/oczy_zmruzone_w_mroku,druk

źródło okładki: http://zaczytani.pl/ksiazka/oczy_zmruzone_w_mroku,druk

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3021
nellanna | 2012-08-22
Przeczytana: 22 sierpnia 2012

Nie dałam rady tego tomiszcza zmęczyć!Trzysta trzydzieści stronic z hakiem, o jakieś dwieście za dużo...
Książka jest dokładnie taka jak tytuł. Bo cóż to właściwie znaczy: "oczy zmrużone w mroku"? Pomijając lapsus lingue, oczy mruży się z reguły w świetle!I taka jest narracja autorki, wydumana, bezsensownie rozdęta, nic nie dzieje się tu wprost. Treść jest zawalona słowami jak zagracone mieszkanie lub strych, gdzie można z trudem dojść do okna, tylko, że po drodze trzeba się przedzierać przez mnogość niepotrzebnych sprzętów, kilka razy wyrżnąć w łokieć lub kolano, całkiem niepotrzebnie zakląć. Feng shui cierpi na tym, jak i wszyscy mieszkańcy owego pokoju!
Nie można było "po ludzku" opisać o co tutaj chodzi? Nie pojęłam treści, irytowały mnie słowa. Tak, wiem książki są zbudowane ze słów ale nie z ich natłoku! Poprzez lepką pajęczynę nie przebiłam się do treści. Może to był zamysł autorski? Okładka też jest dziwna, sugeruje suspens, mroczny dramat...
Bohaterowie byli letni, chociaż bardzo chcieli być zmienno-cieplni.Ich reakcje odbierałam biernie, niczego nie umiejąc przewidzieć ani pojąć. I to skomplikowane relacjonowanie każdej zmarszczki, beknięcia, oddechu, czynności... Czapkę trzeba było dziecku "osadzić" na głowie? Nie wystarczy założyć?
Czasem komuś się wydaje, że im bardziej zagmatwa prostotę tym lepiej. Otóż nie. W pojęciu estetycznym prostota bywa największym wyzwaniem.Czym innym jest melorecytacja w muzyce, czym innym śpiew. Jeśli miało być poetycko i metaforycznie, to...nie udało się.
"Otoczyły ją szeregi poplamionych, otłuszczonych budynków, szpalery drzew, oblepionych szarą pajęczyną, drogi pokryte kupkami lepkiej sadzy" (str.49) "Ludzie stali rozrzuceni małymi grupkami, ich dostojne kroki, ciemniejące owale,przestrzeń pełna jęków.Osowiałe twarze, zgryźliwe miny ludzi, którzy doświadczali ją kluczem swych oczu" ( można mieć jeden klucz ze strony pary oczu? To jak zakładanie jednej skarpety na dwie nogi!str.98) "Jechali wolno wzdłuż migających drzew, wiał powiew igliwia (sic!), przed nimi kolebała się pokryta brudną plandeką ciężarówka." ( str. 125) Ratunku!!!

Z ulgą odnoszę do biblioteki!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lokatorka

Intrygująca. Tak najlepiej określić tę książkę. Od pierwszych stron jest ciekawa, ale im dalej tym bardziej wciąga. Taka mnie naszła refleksja po tej...

zgłoś błąd zgłoś błąd