Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przyjaciele mroku

Tłumaczenie: Anna Gralak
Cykl: Jutro (tom 4)
Wydawnictwo: Znak Literanova
7,57 (2099 ocen i 157 opinii) Zobacz oceny
10
282
9
285
8
485
7
559
6
346
5
85
4
43
3
9
2
5
1
0
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Darkness, be my Friend
data wydania
ISBN
9788324016587
liczba stron
272
język
polski
dodała
Martyna

Jutro to fenomen. Powieści o grupie nastolatków, którzy walczą z tajemniczym wrogiem atakującym Au-stralię otrzymały kilkadziesiąt nagród w Australii, Stanach Zjednoczonych, Szwecji i Niemczech. W USA znalazły się na liście najlepszych książek dla młodzieży, a w Szwecji na pierwszym miejscu na liście książek polecanych przez nastolatków. W Polsce również stały się bestsellerami. ”Na myśl...

Jutro to fenomen. Powieści o grupie nastolatków, którzy walczą z tajemniczym wrogiem atakującym Au-stralię otrzymały kilkadziesiąt nagród w Australii, Stanach Zjednoczonych, Szwecji i Niemczech. W USA znalazły się na liście najlepszych książek dla młodzieży, a w Szwecji na pierwszym miejscu na liście książek polecanych przez nastolatków.

W Polsce również stały się bestsellerami.



”Na myśl o powrocie robi mi się niedobrze. Mam ochotę krzyknąć: „Posłuchajcie mnie, do diabła! Mam gdzieś wasze wielkie plany!”. Chcę, żeby ktoś, ktokolwiek, przyznał, że to, czego ode mnie oczekują, jest wielkie, olbrzymie, gigantyczne.
I nie chodzi wcale o to, że tu jest nam tak wspaniale. Nie jest.

Mam wrażenie, że wszyscy przestaliśmy być sobą. Homer chce nami rządzić bardziej niż kiedykolwiek. Fi i Kevin wszystkiego się boją, a Lee... nie poznaję go.

No i zrobiłam coś, czego dawna Ellie nigdy by sobie nie wybaczyła.
Jedyne, co pomaga mi przetrwać, to nadzieja, że tam, na miejscu, znów staniemy się sobą.”

 

źródło opisu: znak.com.pl

źródło okładki: znak.com.pl

pokaż więcej

książek: 1174
Tirindeth | 2012-06-13
Na półkach: Przeczytane

Kolejny etap walki o przetrwanie właśnie się rozpoczyna! Ellie i jej przyjaciele przez kilka miesięcy dochodzili do siebie, przyjmując pomoc od Nowej Zelandii. Wydarzenia, których byli świadkami, na zawsze odmieniły tych nastolatków – wojna zmusiła młodzież do szybkiego dorastania, porzucenia beztroski i spokoju na rzecz walki z wrogiem na śmierć i życie. Kiedy więc dostają kolejne zadanie, nie są specjalnie zaskoczeni – nawet jeśli pragnęliby innej możliwości. Czas wrócić do gry. Czas odnaleźć w sobie odwagę, by ponownie stanąć na australijskiej, opanowanej przez wroga, ziemi…

Seria Jutro to fenomen i nie jest to tylko slogan z okładki, ale fakt oczywisty. Jakkolwiek staralibyśmy się temu zaprzeczyć, jest to niemożliwe. John Marsden stworzył niezwykłą historię o grupie młodych ludzi, których jedynym zmartwieniem powinien być sprawdzian w szkole, albo męcząca praca w gospodarstwie, a nie ucieczka przed uzbrojonymi żołnierzami i walka o życie. Dlatego też w oczekiwaniu na nowe przygody Ellie i jej paczki, sięgnęłam po czwarty tom powieści – Przyjaciół mroku.

Narracja pierwszoosobowa z punktu widzenia Ellie po raz kolejny okazała się strzałem w dziesiątkę – ta dziewczyna to świetna obserwatorka i doskonała narratorka, która z typową dla siebie skrupulatnością maluje przed czytelnikami obraz grupy nastolatków przedzierających się nocą przez niebezpieczne rejony ogarnięte wojną. Zgrabnie pokazuje relacje pomiędzy przyjaciółmi, jednocześnie dając do zrozumienia, że wydarzenia ostatnich miesięcy mocno nadwerężyły jej nerwy i przez to pogmatwały jej uczucia – nie tylko wobec Lee. Ellie jest zwyczajna, a przez to jeszcze bardziej ludzka i prawdziwa – nie stara się być bohaterką na siłę, nie zgrywa chojraka. Nie można jej nie lubić, nawet jeśli popełnia karygodne czasami błędy.

W tej części grający nieraz pierwsze skrzypce Homer schodzi na plan dalszy, bo jego miejsce zajęła Fi – śliczna, filigranowa dziewczyna, po której nikt nie spodziewał się takiego heroizmu, jakim zasłynęła w poprzednich częściach. Niespecjalnie za nią przepadałam, lecz teraz wszystko uległo zmianie. Myślę, że wraz z kolejnymi tomami Jutra nie tylko bohaterowie się zmieniają, ale także czytelnicy – to niezwykła właściwość tej książki, bo sprawia, że dojrzewamy razem z bohaterami – stajemy się ich towarzyszami w walce, ich orędownikami. I dzięki temu kochamy tę opowieść jeszcze bardziej. Realizm postaci nie pozwala nam bowiem na odwrócenie wzroku od ich problemów i niebezpieczeństw, które czekają na te dzieciaki.

Niestety minus także się pojawił i to on zaważył w zasadzie na odbiorze dzieła – niezwykle nużący początek. Ellie opowiada i opowiada, a od tego można po prostu zasnąć. Dopiero w okolicy ¼ książki zaczęłam się wciągać w fabułę, a im dalej brnęłam, tym bardziej szaleńczo biło moje serce – ze strachu, podniecenia, a może niepewności. Każda kolejna strona coraz bardziej podnosiła temperaturę, co dodatkowo wzmaga w czytelniku głód historii. Marsden ma jednak manierę, która troszkę mnie denerwuje – każda powieść skonstruowana jest tak samo. Schemat prosty: wprowadzenie – planowanie – akcja – wyciszenie. Myślę, że każdy czytelnik w pewnym momencie bez znajomości fabuły będzie wiedział, co się dalej wydarzy. A to nie jest dobrym znakiem.

Jutro 4 Przyjaciele mroku to wciągająca historia ze sporą dawką refleksji dotyczącej wojny. Trzymająca w napięciu akcja, która w drugiej połowie książki mknie jak szalona, nie pozwoli czytelnikowi na chwilę oddechu, a zakończenie nie da ukojenia. To sam środek wielkiej historii i autor wyraźnie daje nam do zrozumienia – jeszcze dużo przed nami. Nie jest to najlepsza cześć z dotychczas wydanych, ale wnosi interesujące fakty w opowieść i dzięki temu staje się ogniwem niezbędnym do dalszej kreacji serii. Dlatego też daję powieści ocenę 4+/6 i czekam na więcej emocjonujących wydarzeń – oby takie się pojawiły w piątej i szóstej części, które są już dostępne na naszym rynku wydawniczym. Serię polecam nie tylko fanom Marsdena, ale także wszystkim osobom uwielbiającym akcję, dreszczyk emocji i strach, który potrafi sparaliżować. Nigdy nie można mieć pewności, jakie będzie nasze Jutro…

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna z Brooklynu

Zimno. Ciepło. Cieplej. Zimno. Prądu brakło i jest cimno. Akumulator diabły wzięły. Wiatrowe farmy stanęły. Chmurki słońce okutały i solary szamać co...

zgłoś błąd zgłoś błąd