Villas. Nic przecież nie mam do ukrycia

Wydawnictwo: Świat Książki
6,67 (257 ocen i 56 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
12
8
32
7
99
6
70
5
26
4
7
3
2
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377990681
liczba stron
288
język
polski
dodała
malineczka74

Villas była jak malowany ptak. Nie pasowała ani swoją osobowością, ani stylem bycia do szarzyzny czasów PRL-u. W latach 60., 70. czy 80. VV stała się jedną z muzycznych ikon, towarem eksportowym Polski. Krytykowana w Polsce za styl i osobowość, za granicą przyjmowana była entuzjastycznie zarówno przez publiczność, jak i krytykę. Pisano, że jest białym krukiem wokalistyki. Śpiewała w duetach z...

Villas była jak malowany ptak. Nie pasowała ani swoją osobowością, ani stylem bycia do szarzyzny czasów PRL-u. W latach 60., 70. czy 80. VV stała się jedną z muzycznych ikon, towarem eksportowym Polski. Krytykowana w Polsce za styl i osobowość, za granicą przyjmowana była entuzjastycznie zarówno przez publiczność, jak i krytykę. Pisano, że jest białym krukiem wokalistyki. Śpiewała w duetach z Barbarą Streisand, Paulem Anką, Frankiem Sinatrą, Charlesem Aznavourem, grała w filmach i musicalach. Ale też VV była jak kameleon - raz będąc całkowicie naiwną, kiedy indziej zachowując się z pełnym wyrachowaniem. Zrywanie koncertów, umów, ustaleń - to wynik braku psychicznej równowagi czy zimnej kalkulacji? Analiza dokumentów i akt SB zgromadzonych w IPN w sprawie VV potwierdza jej emocjonalną labilność. Czy to SB wykorzystywała VV, czy też przeciwnie - to VV bawiła się tajnymi kontaktami, przy okazji próbując na tym skorzystać? Czy naiwność stała się gwoździem do trumny jej kariery scenicznej, czy też jej niepohamowana ambicja? Odpowiedzi na te pytania autorzy również będą poszukiwali.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Świat Książki, 2011

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/villas-iza-michalewicz,p90080490.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5550

Diwa

Po raz pierwszy Violettę zobaczyłam na ekranie telewizora, gdy byłam małą dziewczynką. Pamiętam piosenkę “Oczy czarne “ w jej wykonaniu emitowaną jako dedykacja w Telewizyjnym Koncercie Życzeń. I od razu pokochałam Jej niesamowity głos i samą Artystkę. Słucham jej utworów już wiele lat i ciągle się nimi zachwycam, kocham je i mogłabym odtwarzać je bez końca.

Wiadomość o śmierci Diwy mną bardzo wstrząsnęła. Jednak szybciej zobaczyłam zapowiedź ukazania się książki będącej biografią piosenkarki. Byłam jej niesamowicie ciekawa i marzyłam o lekturze. Gdy zatopiłam się w losach Violetty jej już nie było wśród żywych, ale taka osobowość i Artystka nie umiera w pamięci fanów. Pozostał po Niej olbrzymi dorobek artystyczny – przepiękne piosenki z których wiele osiągnęło szczyty list przebojów i niezwykłe role filmowe.

Książki o Violettcie jest niesamowita. Osobiście zapomniałam przy niej o Bożym świecie, świętach, obowiązkach, stygła mi kawa – liczyły się tylko kartki opowiadające burzliwe życie Gwiazdy, która z Kopciuszka stała się światową sławą, osobistością, której nazwisko pojawiało się na tysiącach afiszy na całym świecie. Niewątpliwy głos i talent zapewnił jej sławę i popularność.

Miała u stóp cały świat, wielbicieli, luksus, ale szczęścia nie zaznała. Książka pokazuje piosenkarkę jako osobę prywatną, mamę, żonę, koleżankę z pracy, kochankę, siostrę. Jaka była tak naprawdę? Na pewno intrygująca, utalentowana, wrażliwa. Miała wiele zalet, ale i wad. I o tym autorzy...

Po raz pierwszy Violettę zobaczyłam na ekranie telewizora, gdy byłam małą dziewczynką. Pamiętam piosenkę “Oczy czarne “ w jej wykonaniu emitowaną jako dedykacja w Telewizyjnym Koncercie Życzeń. I od razu pokochałam Jej niesamowity głos i samą Artystkę. Słucham jej utworów już wiele lat i ciągle się nimi zachwycam, kocham je i mogłabym odtwarzać je bez końca.

Wiadomość o śmierci Diwy mną bardzo wstrząsnęła. Jednak szybciej zobaczyłam zapowiedź ukazania się książki będącej biografią piosenkarki. Byłam jej niesamowicie ciekawa i marzyłam o lekturze. Gdy zatopiłam się w losach Violetty jej już nie było wśród żywych, ale taka osobowość i Artystka nie umiera w pamięci fanów. Pozostał po Niej olbrzymi dorobek artystyczny – przepiękne piosenki z których wiele osiągnęło szczyty list przebojów i niezwykłe role filmowe.

Książki o Violettcie jest niesamowita. Osobiście zapomniałam przy niej o Bożym świecie, świętach, obowiązkach, stygła mi kawa – liczyły się tylko kartki opowiadające burzliwe życie Gwiazdy, która z Kopciuszka stała się światową sławą, osobistością, której nazwisko pojawiało się na tysiącach afiszy na całym świecie. Niewątpliwy głos i talent zapewnił jej sławę i popularność.

Miała u stóp cały świat, wielbicieli, luksus, ale szczęścia nie zaznała. Książka pokazuje piosenkarkę jako osobę prywatną, mamę, żonę, koleżankę z pracy, kochankę, siostrę. Jaka była tak naprawdę? Na pewno intrygująca, utalentowana, wrażliwa. Miała wiele zalet, ale i wad. I o tym autorzy książki piszą w sposób pozbawiony stronniczości. Choć nie mieli okazji porozmawiać osobiście z Villas, książkę napisali fantastycznie. Pokazali obiektywnie postać niezwykłą i ekscentryczną, która urodziła się by być gwiazdą. Miała to we krwi. Tylko czasy w Polsce nie sprzyjały takiej celebrytce. Szarość socjalizmu kłóciła się z życiem z stylu dolce vita. A amerykański sen i karierę za oceanem zniweczyła tęsknota za Ojczyzną. Violetta była bowiem osobą bardzo wierzącą i prawdziwą patriotką. Liczyła się dla niej kariera, jak podkreślają w książce jej znajomi i rodzina. Żyła w oderwaniu od rzeczywistości, szczęśliwa czuła się na scenie w blasku reflektorów i przy pełnej widowni. Choć za sukces zapłaciła nerwami, uzależnieniami od leków, alkoholu, papierosów.

Czesława Gospodarek nie uniosła sławy Villas. Brakowało jej menadżera, kogoś kto miałby na nią pozytywny wpływ, zdobył jej zaufanie i zajął się karierą. Autorzy pokazują bez ogródek życie Diwy od strony prywatnej i zawodowej. Jej sukcesy i porażki. Romanse i kaprysy. Religijność i współpracę z bezpieką. Nie było jej łatwo. Trudny charakter, kłopoty zdrowotne, maniery gwiazdy, nieumiejętność gospodarowania pieniędzmi, przeszkody ze strony służb specjalnych rujnowały jej karierę. A ona nie mogła się z tym pogodzić.

Jestem zachwycona tak profesjonalnie napisaną biografią pięknej Kobiety obdarzonej anielskim głosem. Dziękuję Autorom za to, że nie dorzucili szczypty niezdrowej sensacji, tak jak czynią to często pisząc o Villas dziennikarze tabloidów. Oddali oni bowiem w ręce czytelników staranie i dokładnie napisaną opowieść o jednym z najpiękniejszych głosów, opatrzoną opiniami osób znających Diwę, dodali kilka zdjęć (szkoda, że nie ma ich więcej).

Książka zainteresuje z pewnością wszystkich fanów Artystki, ale ja polecę ją także tym, którzy jej jeszcze nie znają, Czytelnikom młodszego pokolenia, by uświadomili sobie różnicę między prawdziwym talentem, a dzisiejszą sławą wynikającą bardziej ze skandali, niż z głosu. Przepiękna biografia, którą gorąco polecam.
Bernardeta Łagodzic-Mielnik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (447)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2645
onika | 2018-02-01
Na półkach: Przeczytane, Portrety
Przeczytana: styczeń 2018

Lalunia – takie było moje pierwsze, dziecięce skojarzenie z Violettą Villas. Te jej obłędne suknie, pomalowane na niebiesko powieki i te jej włosy, długie, kręcone blond włosy – żywa lalka Barbie. No i na tym właśnie zaczynała się i kończyła moja wiedza na temat tej artystki. Znałam jej głos, który dla mnie był nadto zmanierowany, ale nie kojarzę żadnej jej piosenki. Ostatnie lata jej życia i śmierć przywróciły jej zainteresowanie opinii publicznej. Pudelkowe donosy i mnie się rzuciły w oczy. Te echa w mojej pamięci skłoniły mnie do sięgnięcia po biografię piosenkarki.

Jak napisać rzetelną historię życia kogoś, o kim więcej nie wiadomo niż wiadomo? Jak opisać kogoś, kto z upodobaniem tworzył mity na swój temat i sam się w nich gubił? Jak ze strzępek informacji, plotek i pogłosek stworzyć wiarygodny portret żywej osoby? Iza Michalewicz i Jerzy Danilewicz podołali temu trudnemu zadaniu i z różnorodnych poszlak stworzyli spójny, choć nadal wybrakowany życiorys Violetty Villas....

książek: 1343

To książka o życiu i karierze wielkiej gwiazdy polskiej sceny. Villas była jak malowany ptak, nie pasowała do szarzyzny czasów PRL-u. W latach 60- 80 stała się jedną z muzycznych ikon, towarem eksportowym. Często krytykowana w Polsce za styl i ekstrawagancję, za granicą przyjmowana była entuzjastycznie zarówno przez publiczność, jak i recenzentów. Zachwycano się jej głosem. Pisano, że jest białym krukiem wokalistyki. Śpiewała, grała w filmach i musicalach. Występowała w paryskiej Olimpii i nowojorskim Carnegie Hall, przez kilka sezonów była gwiazdą rewii Casino de Paris w Las Vegas.

Autorzy mówią o swej książce, że to biografia reporterska. Szukają w niej odpowiedzi na pytanie, jak to możliwe, aby Villas, artystka jedyna w swoim rodzaju, wokalny geniusz w skali światowej, obdarzony absolutnym słuchem i sopranem koloraturowym o czterech oktawach, wielka, choć kontrowersyjna osobowość, nie tylko nie robiła kariery na miarę swoich możliwości, ale spędzała starość niemal w ubóstwie,...

książek: 3856
wiolagg66 | 2014-08-09
Na półkach: Przeczytane

Villas to prawdziwa gwiazda.Była,jest,i będzie jedną z największych polskich piosenkarek,która nie tylko przyciągała uwagę swoim cudnym głosem,ale i swoją ekstrawagancką osobą... ;p

książek: 823
Degamisz | 2014-04-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Biografie

Przejmujący i smutny obraz zmarnowanej kariery i talentu jednej z najwybitniejszych wokalistek świata. Nie do pomyślenia, że osoba o takim głosie, mająca własne recitale w Las Vegas, śpiewająca Habanerę czy Traviatę tak, że człowiek dostaje gęsiej skórki (wiem bo słyszałem) skończyła tak jak skończyła. Polecam aczkolwiek książka burzy pewien mit o Villas

książek: 387
byrcyn11 | 2018-07-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 lipca 2018

Bozia dała (pod koniec życia popadła w dewocje) VV talent, ale tylko wokalny. Nie dała natomiast: intelektu, pracowitości, silnej woli i mocnej psychiki.
A mimo to, w pewnym momencie życia, odniosła w Ameryce sukces artystyczny i w niniejszym stopniu finansowy. Niestety jej infantylność spowodowała, że zmarnowała oba. Może gdy miała twardego i uczciwego menadżera, który prowadził by ją za rączkę - mocno trzymając. Ale kto by z nią wytrzymał z megalomanką i kłamczuchą w jednym.
Szkoda talentu i szkoda kobiety. Ale każdy jest kowalem ...

książek: 1495
malcem | 2014-03-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 marca 2014

Byłam na koncercie Villas raz, będąc jeszcze w szkole podstawowej. Pamiętam dokładnie te jej piękne kreacje na tle naszego, ubogiego dość i zniszczonego, amfiteatru. Wrażenie niesamowite, choć wtedy nie potrafiłam docenić skali głosu, czy tego, o czym śpiewa.



Nie da się ukryć - Violetta Villas była dość kontrowersyjną postacią. Nie tylko jako artystka, ale również jako człowiek. Ta pozycja pokazuje w ciekawy sposób, jak wyglądało życie artystki. Pokazuje jej dobre i złe strony. Nie jest hołdem Villas. Myślę, że warto przeczytać, nawet jeśli ma się sceptyczny do artystki stosunek. I na pewno potwierdza tezę, że każdy artysta jest w jakimś stopniu szaleńcem.

książek: 2734
Koronczarka | 2012-12-25
Przeczytana: 25 grudnia 2012

Mam wrażenie, że dosyć rzetelna biografia. Violetta z uporem próbowała kreować o sobie mit Kopciuszka. I tragicznie miała rację. autorzy pokazali ją jako osobę obdarowaną ponad miarę. Ze swojego bogactwa nie umiała skorzystać. to, co wydawało się wielką szansą - wspaniały głos - paradoksalnie uczynił ją głęboko nieszczęśliwą. Może byłaby szczęśliwsza, gdyby mogła być normalną dziewczyną, kobietą, starszą panią. Wspaniały głos i psychika pewno trochę leniwej, niezbyt inteligentnej, naiwnej osoby okazały się mieszanką tragiczną. A autorzy przedstawiają to w sposób kulturalny z wyczuciem i współczuciem.

książek: 630

Trafiłam na książkę zupełnym przypadkiem. Wystarczył prolog żebym zasmuciła się do granic. Później wcale nie było lepiej. Z pewnością muszę tej biografii przyznać jedno - wzbudza emocje.
Nie wiem sama... Z jednej strony dobra kobieta, z drugiej zachowująca się skrajnie do obłędu, teoretycznie egoistyczna, bez dystansu do siebie, traktująca własne dziecko, jak kogoś zupełnie dla niej bezwartościowego, a jednocześnie przygnębiająco w tym wszystkim samotna. Mitomanka, błądząca w swoim świecie, sama nie wiem, czy wierzyła we wszystko, co mówiła, czy kłamała z premedytacją...
Trudno mi się zgodzić z komentarzami, które czytam pod jej piosenkami czy artykułami o niej. Komentarzami, wg których to przyjaciele zawiedli, zniszczyli ją, nie trwali przy niej, kiedy potrzebowała, że gdyby nie oni jej talent zostałby lepiej wyeksponowany. Nie jestem przekonana do takiej wersji. Czy naprawdę mieli przy niej trwać, mimo tego jak ona ich traktowała, jaka była, jak postępowała, tylko dlatego, że...

książek: 544
Ewa1971 | 2013-02-23
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 23 lutego 2013

Bardzo fajna książka.Jest w niej dużo ciekawych faktów z życia artystki.Czyta się ją szybko.Ja nie mogłam się od niej oderwać.Jest w niej opisane kilka sytuacji w których można się popłakać ze śmiechu.Koniec jest bardziej smutny.Mogła mieć świat u stóp i wieść dostatnie życie a tak naprawdę straciła wszystko.Ponadto książka pokazuje wielki świat Ameryki i nasze skromne,spokojne życie w Polsce na przełomie lat 60 tych i 70 tych.Warto po nią sięgnąć.POLECAM!!!

książek: 1896
Monka | 2012-02-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 lutego 2012

Biografie czytam odkąd pamiętam. Bardzo lubię tego typu książki. Ta konkretna opisująca życie V. Villas jest rzetelnie napisana, ale jakoś tak nie zachwyca. Czyta się ją jednak szybko i przyjemnie.

zobacz kolejne z 437 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd