Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Piątkowe noce wampirów

Tłumaczenie: Maja Kittel
Cykl: Wampiry z Chicagolandu (tom 2)
Wydawnictwo: Amber
7,4 (411 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
55
9
50
8
82
7
114
6
70
5
21
4
10
3
7
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Friday Night Bites
data wydania
ISBN
9788324147342
liczba stron
368
słowa kluczowe
wampiry, miłość, magia
język
polski
dodała
Monika

Inne wydania

Moje pierwsze tygodnie w roli wampirzycy upłynęły mi dość burzliwie. Ale wszystko wskazuje na to, że teraz czeka mnie prawdziwe piekło… Chicago jest pełne ludzi… i wampirów. Ale o dziwo śmiertelnicy nie wypowiedzieli jeszcze wojny takim krwiopijcom jak my. Wręcz przeciwnie, jesteśmy celebrytami obleganymi przez paparazzich. Wszystko to może się jednak zmienić,kiedy ludzie dowiedzą się o...

Moje pierwsze tygodnie w roli wampirzycy upłynęły mi dość burzliwie. Ale wszystko wskazuje na to, że teraz czeka
mnie prawdziwe piekło…
Chicago jest pełne ludzi… i wampirów. Ale o dziwo śmiertelnicy nie wypowiedzieli jeszcze wojny takim krwiopijcom
jak my. Wręcz przeciwnie, jesteśmy celebrytami obleganymi przez paparazzich. Wszystko to może się jednak zmienić,kiedy ludzie dowiedzą się o ucztach krwi…
Dlatego mój „mistrz” (ma już kilka wieków, ale naprawdę świetnie się trzyma, jest niemożliwie przystojny i chyba skończył jakieś specjalne kursy całowania), zażyczył sobie, żebym się postarała, by pewne aspekty naszej egzystencji nie przeciekły do mediów i nie wywołały burzy. Tylko że ktoś nie chce, by wampiry i ludzie żyli razem długo i szczęśliwie…

 

źródło opisu: http://paranormalbooks.pl/2011/10/04/zapowiedz-piatkowe-noce-wampirow/

źródło okładki: źródło własne

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1145
vampireheart | 2017-05-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 maja 2017

http://pikkuvampyyrinkirjamaailma.blogspot.com/2017/05/122-chloe-neill-piatkowe-noce-wampirow.html

Wiecie dlaczego drugi tom Wampirów z Chicagolandu nosi tytuł "Piątkowe noce wampirów"? Bo żeby autorka mogła wymyślić taki absurd, musiała nieźle balować w piątkowy wieczór i zacząć pisać na kacu w sobotę rano. Innego wytłumaczenia nie ma.

O czym jest ta książka? O tym, że główna bohaterka nienawidzi swojego stwórcy, ale coś tam ją do niego ciągnie, przy czym nic się w tym wątku nie dzieje. Dzieje się za to w gazetach, które rozpisują się o wampirach jak o gwiazdach filmowych. Wampiry z domu Cadoganów dowiadują się, że jeden ze śmiertelników planuje napisać krwawy i kompromitujący reportaż na ich temat, czemu starają się zapobiec.

Nie sięgnęłabym po tę książkę, gdyby nie to, że dawno temu zamówiłam ją w pakiecie z pierwszym tomem. Leżała długo na stosie i czekała na swój dzień. W końcu potrzebowałam lekkiej lektury, w dodatku przekonałam samą siebie, że przecież chcę przeczytać wszystkie książki o wampirach, więc co mi szkodzi? Kolejny paranormal romance mnie nie zabije. Tylko tyle, że to nie jest kolejny romans paranormalny. To jest jeszcze gorsze.

Bohaterowie to totalny koszmar. Niby wampir ma 150 lat, a zachowuje się jak dziecko. Całe grono potężnych, starych kreatur ulga czarowi przepięknej czarownicy. Wszyscy są tak płytcy, że w zasadzie trudno coś o nich powiedzieć - ważniejsza postać ma jedną cechę charakterystyczną i tylko ona jest pokazywana, jedynie nią się w życiu kieruje. Zły to zły, dobry to dobry. Najśmieszniejsze jednak jest to, że tutaj wampiry są świadome swojej ułomności i tego, że kiedyś wampir był istotą poważną. Za to jedyny plus należy się "Piątkowym nocom wampirów".

Hasłem przewodnim książki i tak jest absurd. Merit nie słyszy, co rozmówca Ethana mówi przez telefon, chociaż ma udoskonalone zmysły i siedzą w jednym pomieszczeniu. Z tym słuchem to w ogóle zabawna sprawa - wampirzyca siedzi w jadalni wypełnionej innymi wampirami, ale nie słyszy, co kto mówi. Ba, niby musi dochować wielkiej tajemnicy, a jednak o niej mówi i co? Tak, i jej też nie słyszą.

Fabuła to dno i mam wrażenie, że wydawca zdawał sobie poniekąd z tego sprawę. Nie mam pojęcia, czy ktoś tę książkę przed wydaniem przejrzał. Myślniki w wypowiedziach były notorycznie połykanie, więc nie wiedziałam, czy to wypowiedź bohaterki, czy narracja. W jednej wypowiedzi nawet pojawił się nawias. Nie wiem, jak można do kogoś mówić nawiasem, no ale... Dodajmy do tego jeszcze dość sporo literówek, a nawet i jeden błąd ortograficzny.

Książki nie polecam. Przy niej to nawet wampirze paranormal romance jest dziełem sztuki. Ale tak to jest, kiedy nałogowy oglądacz telewizji zabiera się za pisanie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zgromadzenie cieni

Po rewelacyjnym Mroczniejszym odcieniu magii, przyszedł czas na kontynuację w postaci Zgromadzenia cieni. Tomem pierwszym się wręcz zachwycałam, dlat...

zgłoś błąd zgłoś błąd