Piątkowe noce wampirów

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Wampiry z Chicagolandu (tom 2)
- Tytuł oryginału:
- Friday Night Bites
- Data wydania:
- 2011-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2011-01-01
- Data 1. wydania:
- 2009-10-06
- Liczba stron:
- 368
- Czas czytania
- 6 godz. 8 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788324147342
- Tłumacz:
- Maja Kittel
Moje pierwsze tygodnie w roli wampirzycy upłynęły mi dość burzliwie. Ale wszystko wskazuje na to, że teraz czeka
mnie prawdziwe piekło…
Chicago jest pełne ludzi… i wampirów. Ale o dziwo śmiertelnicy nie wypowiedzieli jeszcze wojny takim krwiopijcom
jak my. Wręcz przeciwnie, jesteśmy celebrytami obleganymi przez paparazzich. Wszystko to może się jednak zmienić,kiedy ludzie dowiedzą się o ucztach krwi…
Dlatego mój „mistrz” (ma już kilka wieków, ale naprawdę świetnie się trzyma, jest niemożliwie przystojny i chyba skończył jakieś specjalne kursy całowania),zażyczył sobie, żebym się postarała, by pewne aspekty naszej egzystencji nie przeciekły do mediów i nie wywołały burzy. Tylko że ktoś nie chce, by wampiry i ludzie żyli razem długo i szczęśliwie…
Kup Piątkowe noce wampirów w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Piątkowe noce wampirów
http://pikkuvampyyrinkirjamaailma.blogspot.com/2017/05/122-chloe-neill-piatkowe-noce-wampirow.html Wiecie dlaczego drugi tom Wampirów z Chicagolandu nosi tytuł "Piątkowe noce wampirów"? Bo żeby autorka mogła wymyślić taki absurd, musiała nieźle balować w piątkowy wieczór i zacząć pisać na kacu w sobotę rano. Innego wytłumaczenia nie ma. O czym jest ta książka? O tym, że główna bohaterka nienawidzi swojego stwórcy, ale coś tam ją do niego ciągnie, przy czym nic się w tym wątku nie dzieje. Dzieje się za to w gazetach, które rozpisują się o wampirach jak o gwiazdach filmowych. Wampiry z domu Cadoganów dowiadują się, że jeden ze śmiertelników planuje napisać krwawy i kompromitujący reportaż na ich temat, czemu starają się zapobiec. Nie sięgnęłabym po tę książkę, gdyby nie to, że dawno temu zamówiłam ją w pakiecie z pierwszym tomem. Leżała długo na stosie i czekała na swój dzień. W końcu potrzebowałam lekkiej lektury, w dodatku przekonałam samą siebie, że przecież chcę przeczytać wszystkie książki o wampirach, więc co mi szkodzi? Kolejny paranormal romance mnie nie zabije. Tylko tyle, że to nie jest kolejny romans paranormalny. To jest jeszcze gorsze. Bohaterowie to totalny koszmar. Niby wampir ma 150 lat, a zachowuje się jak dziecko. Całe grono potężnych, starych kreatur ulga czarowi przepięknej czarownicy. Wszyscy są tak płytcy, że w zasadzie trudno coś o nich powiedzieć - ważniejsza postać ma jedną cechę charakterystyczną i tylko ona jest pokazywana, jedynie nią się w życiu kieruje. Zły to zły, dobry to dobry. Najśmieszniejsze jednak jest to, że tutaj wampiry są świadome swojej ułomności i tego, że kiedyś wampir był istotą poważną. Za to jedyny plus należy się "Piątkowym nocom wampirów". Hasłem przewodnim książki i tak jest absurd. Merit nie słyszy, co rozmówca Ethana mówi przez telefon, chociaż ma udoskonalone zmysły i siedzą w jednym pomieszczeniu. Z tym słuchem to w ogóle zabawna sprawa - wampirzyca siedzi w jadalni wypełnionej innymi wampirami, ale nie słyszy, co kto mówi. Ba, niby musi dochować wielkiej tajemnicy, a jednak o niej mówi i co? Tak, i jej też nie słyszą. Fabuła to dno i mam wrażenie, że wydawca zdawał sobie poniekąd z tego sprawę. Nie mam pojęcia, czy ktoś tę książkę przed wydaniem przejrzał. Myślniki w wypowiedziach były notorycznie połykanie, więc nie wiedziałam, czy to wypowiedź bohaterki, czy narracja. W jednej wypowiedzi nawet pojawił się nawias. Nie wiem, jak można do kogoś mówić nawiasem, no ale... Dodajmy do tego jeszcze dość sporo literówek, a nawet i jeden błąd ortograficzny. Książki nie polecam. Przy niej to nawet wampirze paranormal romance jest dziełem sztuki. Ale tak to jest, kiedy nałogowy oglądacz telewizji zabiera się za pisanie.
Oceny książki Piątkowe noce wampirów
Poznaj innych czytelników
1094 użytkowników ma tytuł Piątkowe noce wampirów na półkach głównych- Przeczytane 722
- Chcę przeczytać 372
- Posiadam 144
- Ulubione 60
- Fantastyka 21
- Wampiry 11
- Ebooki 10
- Chcę w prezencie 8
- Fantasy 8
- Wampiry z Chicagolandu 8


















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Piątkowe noce wampirów
Całkiem dobra kontynuacja serii. Wbrew temu, co czytałem w niektórych komentarzach, ten tom nie jest wcale gorszy od pierwszego. Jednak jest trochę inny - więcej tu mniejszych i większych dramatów i może... melancholii?
Trochę żal mi było Merit, zwłaszcza, że przez jakieś 3/4 książki jej relacja z Ethanem była trudna. Trochę przypominała mi tę między Auren i Midasem z "Glint", chociaż może nie do końca, aż tak...
Mimo wszystko jest to wciąż jedna z lepszych serii o wampirach, które czytałem. Polecam.
Całkiem dobra kontynuacja serii. Wbrew temu, co czytałem w niektórych komentarzach, ten tom nie jest wcale gorszy od pierwszego. Jednak jest trochę inny - więcej tu mniejszych i większych dramatów i może... melancholii?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę żal mi było Merit, zwłaszcza, że przez jakieś 3/4 książki jej relacja z Ethanem była trudna. Trochę przypominała mi tę między Auren i Midasem z...
Zaskakująco dobrze zbalansowane urban fantasy i romans. Owszem, relacja Merit i Ethana może momentami sprawiać wrażenie nieco.... problematycznej (w końcu on jest jej szefem, w dodatku do pewnego stopnia może na nią wpływać dzięki swoim mocom Mistrza wampirów),ale ostatecznie mają sporo potencjału i kilka naprawdę uroczych scen. Poza tym, jak to w tego typu książkach bywa, główna bohaterka wpada w kliszę "inna od innych dziewczyn" i to czasem wkurza. Ale ok, można na to przymknąć oko, bo tak poza tym jest całkiem w porządku: nie daje sobą pomiatać, a sarkazm wylewa się z niej strumieniami, no i nieźle sobie radzi z kataną. :)
Pozostałe postaci też da się lubić, a niektórych co zabawniejszych dialogów naprawdę nie radzę czytać w autobusie. ;)
Jak już wspomniałam romans nie jest tu jedynym wątkiem. Mamy do czynienia z bardzo interesującą siecią powiązań pomiędzy różnymi nadprzyrodzonymi istotami (oprócz wampirów są też zmiennokształtni, wróżki, nimfy) i całkiem pokaźną liczbą intryg i zakulisowych działań od wewnętrznych, rodzinnych sporów aż do politycznych przepychanek z wykorzystaniem mediów i starego dobrego szantażu. Słowem, jest ciekawie, zabawnie i nieco pikantnie.
Zaskakująco dobrze zbalansowane urban fantasy i romans. Owszem, relacja Merit i Ethana może momentami sprawiać wrażenie nieco.... problematycznej (w końcu on jest jej szefem, w dodatku do pewnego stopnia może na nią wpływać dzięki swoim mocom Mistrza wampirów),ale ostatecznie mają sporo potencjału i kilka naprawdę uroczych scen. Poza tym, jak to w tego typu książkach bywa,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toProszę nie zwracajcie uwagi na opis książki - po nim chyba bym jej nie przeczytała ;) A tak, płynąc na fali pierwszego tomu, kolejne wpadają niezwykle szybko. Autorka ma bardzo przyjemny i lekki styl. Wprawdzie mamy tu kilka wpampirzych i sercowych dramatów, to jest to raczej relaksująca pozycja na wolną chwilę.
Proszę nie zwracajcie uwagi na opis książki - po nim chyba bym jej nie przeczytała ;) A tak, płynąc na fali pierwszego tomu, kolejne wpadają niezwykle szybko. Autorka ma bardzo przyjemny i lekki styl. Wprawdzie mamy tu kilka wpampirzych i sercowych dramatów, to jest to raczej relaksująca pozycja na wolną chwilę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDzisiaj udało mi się zmobilizować, więc przychodzę z opinią dwóch pierwszych tomów serii Wampiry z Chicagolandu. Jeśli lubicie paranormal romance i urban fantasy to jest to coś dla was ale myślę, że bardziej spodoba się damskiemu gronu.
Wampiry wyszły z ukrycia i ujawniły swoje istnienie. Niestety w związku z tym zaczynają być obwiniane o sporą ilość morderstw. Jaka jest prawda?
Główna bohaterka Merit staje się ofiarą takiej napaści i zostaje bez swojej zgody przemieniona w wampira. Dowiaduje się o istnieniu wampirzych domów i hierarchii w nich panujących. Tydzień po przemianie musi zdecydować czy przysięgnie wierność wampirowi który ją stworzył i domówi, który prowadzi czy zostanie wampirem renegatem. Nie podoba jej się opcja ugięcia karku ale czuje, że atak na nią nie był przypadkowy, w dodatku jeśli odmówi zostanie pozbawiona ochrony. Co robi Merit? Wyzywa swojego niedoszłego mistrza na pojedynek.
Powiem tak. Bardzo zaskoczyła mnie ta lektura i bardzo wkurzył fakt, że seria po dwóch tomach została porzucona przez wydawnictwo. Bohaterka jest naprawdę ciekawa, w książce pojawia się dużo innych istot nadprzyrodzonych oraz intryg między nimi. Merit wplątana w sam środek tej burzy postanawia pomóc w prowadzeniu śledztwa, żeby odkryć kto zlecił atak na nią i dlaczego. Myślę że seria spodoba się fankom serii o Nocnej Łowczyni. Niestety po drugim tomie przygoda tylko dla czytających po angielsku.
Dzisiaj udało mi się zmobilizować, więc przychodzę z opinią dwóch pierwszych tomów serii Wampiry z Chicagolandu. Jeśli lubicie paranormal romance i urban fantasy to jest to coś dla was ale myślę, że bardziej spodoba się damskiemu gronu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWampiry wyszły z ukrycia i ujawniły swoje istnienie. Niestety w związku z tym zaczynają być obwiniane o sporą ilość morderstw. Jaka jest...
Syndrom drugiego, przejściowego tomu - niby jakaś akcja jest, niby dzieje się wiele, ale sama fabuła jest pretekstowa, lekka i dosyć powolna. Autorka kładzie nacisk na ukazanie Merit i jej zakorzeniania się w nowym dla niej świecie - i to można zaliczyć na plus, bo czytelnik może obserwować jej relacje z innymi w kolejnych kręgach - rodziny, dawnych znajomych, nowych znajomych, pracy itd. Jednak cierpi na tym sama fabuła i akcja, która mocno spowalnia, przez co można się nieco wynudzić na "Piątkowych nocach wampirów".
Syndrom drugiego, przejściowego tomu - niby jakaś akcja jest, niby dzieje się wiele, ale sama fabuła jest pretekstowa, lekka i dosyć powolna. Autorka kładzie nacisk na ukazanie Merit i jej zakorzeniania się w nowym dla niej świecie - i to można zaliczyć na plus, bo czytelnik może obserwować jej relacje z innymi w kolejnych kręgach - rodziny, dawnych znajomych, nowych...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Niczego tak bardzo nie chcemy jak tego, czego nie możemy zdobyć"
"Piątkowe noce wampirów" to drugi tom z serii " Wampiry z Chicagolandu" autorstwa Chloe Neill.
Książkę kupiłam rok temu podczas wyjazdu wakacyjnego, jednak do tej pory nie znalazłam czasu, aby po nią sięgnąć. Książka jak już wcześniej wspomniałam jest kontynuacją "Niektóre dziewczyny gryzą" z której nie miałam przyjemności przeczytać. Książka jest naprawdę dobra i wciągająca, niestety w Polsce oficjalnie zostały przetłumaczone tylko dwie części.
Książka opowiada losy Merit, która po tym jak została przemieniona w wampirzycę, przeprowadza się do domu Cadoganów. Merit musi zamieszkać w jednym domu ze swoim mistrzem na którego ma zarazem ochotę się rzucić w celu wykorzystania i zamordowania. Młoda wampirzyca z rozkazu mistrza musi z powrotem wkraść się w łaski zamożnej społeczności Chicago, aby zapobiec wybuchowi wojny pomiędzy wampirami i ludźmi. Czy jej się to uda? Co ma z tym wszystkim wspólnego jej były chłopak Nicolas? Dlaczego król zmiennych przyjeżdża do Chicago?
Książka jest lekka i szybko się ją czyta. Książka zawiera również sporo humoru, a to moje ulubione cytaty:
"-Catch, jesteś chłopcem. I znam cię od jakiegoś tygodnia. - To były dwa miesiące, ale ponoć szczęśliwi czasu nie liczą. - Merit znam od lat. Nie obraź się, seks jest super i w ogóle, tylko że ona jest moją najlepszą przyjaciółką"
"Popatrzyłam na nich dwoje i złożyłam dłonie jak do modlitwy. - Zaklinam was na wszystkie świętości, nie bądźcie zupełnie goli jak wrócę."
"-Nareszcie ona też wie, jak to jest - powiedziałam z radosnym uśmiechem.
-No, my przynajmniej jesteśmy ubrani - zauważył Morgan i popatrzył na mnie wymownie. - Chociaż to da się łatwo naprawić.
- Nie wiem, czy mam ochotę się rozbierać tylko po to, żeby nauczyć czegoś Mal."
"Tymczasem Morgan i Catcher wymienili męskie powitanie. Catcher skinął, co miało oznaczać ''To moja jaskinia'', a Morgan odpowiedział gestem znaczącym tyle co ''jesteś panem tego zamku''."
I choć zaczęłam moją przygodę z tą serią od drugiego tomu to w przyszłości na pewno sięgnę po pierwszy i jeśli uda mi się znaleźć gdzieś nieoficjalne tłumaczenie kolejnych części to sięgnę także i po nie.
Książka bardzo dobra.
Polecam.
"Niczego tak bardzo nie chcemy jak tego, czego nie możemy zdobyć"
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Piątkowe noce wampirów" to drugi tom z serii " Wampiry z Chicagolandu" autorstwa Chloe Neill.
Książkę kupiłam rok temu podczas wyjazdu wakacyjnego, jednak do tej pory nie znalazłam czasu, aby po nią sięgnąć. Książka jak już wcześniej wspomniałam jest kontynuacją "Niektóre dziewczyny gryzą" z której nie...
Pierwszy tomik bardzo fajny, luźny klimat wampirowo-teraźniejszy. Do poduszki w sam raz :) Ale drugi tak sobie czytam, czytam i nic. Nudy na pudy, nic się nie dzieje. A zrobiła się już połowa... Możliwe że rozkręciło się coś w dalszych rozdziałach, nie miałam cierpliwości przy nawale obowiązków. Szkoda, bo wątek krwiopijców nigdy nie jest zły :)
Pierwszy tomik bardzo fajny, luźny klimat wampirowo-teraźniejszy. Do poduszki w sam raz :) Ale drugi tak sobie czytam, czytam i nic. Nudy na pudy, nic się nie dzieje. A zrobiła się już połowa... Możliwe że rozkręciło się coś w dalszych rozdziałach, nie miałam cierpliwości przy nawale obowiązków. Szkoda, bo wątek krwiopijców nigdy nie jest zły :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tohttp://pikkuvampyyrinkirjamaailma.blogspot.com/2017/05/122-chloe-neill-piatkowe-noce-wampirow.html
Wiecie dlaczego drugi tom Wampirów z Chicagolandu nosi tytuł "Piątkowe noce wampirów"? Bo żeby autorka mogła wymyślić taki absurd, musiała nieźle balować w piątkowy wieczór i zacząć pisać na kacu w sobotę rano. Innego wytłumaczenia nie ma.
O czym jest ta książka? O tym, że główna bohaterka nienawidzi swojego stwórcy, ale coś tam ją do niego ciągnie, przy czym nic się w tym wątku nie dzieje. Dzieje się za to w gazetach, które rozpisują się o wampirach jak o gwiazdach filmowych. Wampiry z domu Cadoganów dowiadują się, że jeden ze śmiertelników planuje napisać krwawy i kompromitujący reportaż na ich temat, czemu starają się zapobiec.
Nie sięgnęłabym po tę książkę, gdyby nie to, że dawno temu zamówiłam ją w pakiecie z pierwszym tomem. Leżała długo na stosie i czekała na swój dzień. W końcu potrzebowałam lekkiej lektury, w dodatku przekonałam samą siebie, że przecież chcę przeczytać wszystkie książki o wampirach, więc co mi szkodzi? Kolejny paranormal romance mnie nie zabije. Tylko tyle, że to nie jest kolejny romans paranormalny. To jest jeszcze gorsze.
Bohaterowie to totalny koszmar. Niby wampir ma 150 lat, a zachowuje się jak dziecko. Całe grono potężnych, starych kreatur ulga czarowi przepięknej czarownicy. Wszyscy są tak płytcy, że w zasadzie trudno coś o nich powiedzieć - ważniejsza postać ma jedną cechę charakterystyczną i tylko ona jest pokazywana, jedynie nią się w życiu kieruje. Zły to zły, dobry to dobry. Najśmieszniejsze jednak jest to, że tutaj wampiry są świadome swojej ułomności i tego, że kiedyś wampir był istotą poważną. Za to jedyny plus należy się "Piątkowym nocom wampirów".
Hasłem przewodnim książki i tak jest absurd. Merit nie słyszy, co rozmówca Ethana mówi przez telefon, chociaż ma udoskonalone zmysły i siedzą w jednym pomieszczeniu. Z tym słuchem to w ogóle zabawna sprawa - wampirzyca siedzi w jadalni wypełnionej innymi wampirami, ale nie słyszy, co kto mówi. Ba, niby musi dochować wielkiej tajemnicy, a jednak o niej mówi i co? Tak, i jej też nie słyszą.
Fabuła to dno i mam wrażenie, że wydawca zdawał sobie poniekąd z tego sprawę. Nie mam pojęcia, czy ktoś tę książkę przed wydaniem przejrzał. Myślniki w wypowiedziach były notorycznie połykanie, więc nie wiedziałam, czy to wypowiedź bohaterki, czy narracja. W jednej wypowiedzi nawet pojawił się nawias. Nie wiem, jak można do kogoś mówić nawiasem, no ale... Dodajmy do tego jeszcze dość sporo literówek, a nawet i jeden błąd ortograficzny.
Książki nie polecam. Przy niej to nawet wampirze paranormal romance jest dziełem sztuki. Ale tak to jest, kiedy nałogowy oglądacz telewizji zabiera się za pisanie.
http://pikkuvampyyrinkirjamaailma.blogspot.com/2017/05/122-chloe-neill-piatkowe-noce-wampirow.html
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiecie dlaczego drugi tom Wampirów z Chicagolandu nosi tytuł "Piątkowe noce wampirów"? Bo żeby autorka mogła wymyślić taki absurd, musiała nieźle balować w piątkowy wieczór i zacząć pisać na kacu w sobotę rano. Innego wytłumaczenia nie ma.
O czym jest ta książka? O tym, że...
Pod pierwszą częścią wyraziłam swoją opinię na temat całego cyklu, jednak tutaj dodam, iż obojętnie jak świetne są dla mnie te książki i cały ten cykl - polska wersja okładki nawet nie umywa się do amerykańskich. Gdzie jest motyw przedstawionego tam świata? Gdzie jest katana, krew, magia, kły, mrok i Chicago w tle?!
Smucą mnie tak mało kreatywne okładki tak dobrego cyklu, pomimo, iż dalsze części nie zostały wydane.
Pod pierwszą częścią wyraziłam swoją opinię na temat całego cyklu, jednak tutaj dodam, iż obojętnie jak świetne są dla mnie te książki i cały ten cykl - polska wersja okładki nawet nie umywa się do amerykańskich. Gdzie jest motyw przedstawionego tam świata? Gdzie jest katana, krew, magia, kły, mrok i Chicago w tle?!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSmucą mnie tak mało kreatywne okładki tak dobrego cyklu,...
Drugi tom przygód Merit zabawna i ciekawa książka mi osobiście się podobała.
Drugi tom przygód Merit zabawna i ciekawa książka mi osobiście się podobała.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to