Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Taniec ze smokami, część 1

Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Cykl: Pieśń Lodu i Ognia (tom 5.1)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,99 (10663 ocen i 331 opinii) Zobacz oceny
10
1 649
9
2 015
8
3 287
7
2 400
6
1 008
5
217
4
52
3
23
2
9
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Dance with Dragons
data wydania
ISBN
9788375068979
liczba stron
632
słowa kluczowe
gra o tron, stark
język
polski
dodała
alith

Inne wydania

Po wielkiej bitwie przyszłość Siedmiu Królestw wciąż wydaje się niepewna … Na wschodzie Daenerys Targaryen, ostatnia z rodu Targaryenów, włada przy pomocy swych trzech smoków miastem zbudowanym na pyle i śmierci. Daenerys ma jednak tysiące wrogów i wielu z nich postanowiło ją odnaleźć.. Tyrion Lannister, uciekłszy z Westeros, gdy wyznaczono nagrodę za jego głowę, również zmierza do Daenerys....

Po wielkiej bitwie przyszłość Siedmiu Królestw wciąż wydaje się niepewna …

Na wschodzie Daenerys Targaryen, ostatnia z rodu Targaryenów, włada przy pomocy swych trzech smoków miastem zbudowanym na pyle i śmierci. Daenerys ma jednak tysiące wrogów i wielu z nich postanowiło ją odnaleźć..

Tyrion Lannister, uciekłszy z Westeros, gdy wyznaczono nagrodę za jego głowę, również zmierza do Daenerys. Jego nowi towarzysze podróży nie są jednak obdartą bandą wyrzutków, jaką mogliby się wydawać, a jeden z nich może na zawsze pozbawić Daenerys praw do westeroskiego tronu...

Północy broni gigantyczny Mur z lodu i kamienia. Tam właśnie przed Jonem Snow, dziewięćset dziewięćdziesiątym ósmym lordem dowódcą Nocnej Straży, stanie najpoważniejsze jak dotąd wyzwanie. Ma bowiem potężnych wrogów nie tylko w samej Straży, lecz również poza nią, pośród lodowych istot mieszkających za Murem...

W czasie narastających niepokojów fale przeznaczenia nieuchronnie prowadzą bohaterów do największego ze wszystkich tańców...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2011

źródło okładki: http://www.zysk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 126
marinero | 2012-04-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 marca 2012

Taniec ze smokami. Nareszcie! Na pierwszej części Gry o tron jest wydrukowana data 1996, a na Tańcu ze smokami rok 2011. Jak łatwo obliczyć trwało to kilka ładnych latek (i wymagało napisania dobrych kilku tysięcy stron powieści) zanim smoki, które wykluły się pod koniec pierwszego tomu, zacząły nareszcie swój – na razie nieśmiały - smoczy taniec. George R.R. Martin bez niepotrzebnego pośpiechu rozwija swój niesmowity projekt, nieporównywalny chyba z żadnym innym wyczynem epickiego rozpasania. Czy ktoś wie, ile ten gość ma lat? Czy da radę dociągnąć Grę o tron do tomu numer 12?
Mi się to podoba. Do tego stopnia, że nie czekając na polskie wydanie ściągnąłem sobie Taniec ze smokami z Amazona. Czytałem wcześniej kilka krytycznych opinii, więc do lektury przystępowałem z niejakimi obawami. Niesłusznie. Wszystko było jak trzeba. Tyrion zaskakiwał błyskotliwymi ripostami i fortelami, Arya nie straciła nic ze swojej determinacji i odwagi, Jon nie wahał się grać vabank – wbrew okolicznościom i ludziom, którzy mu źle życzyli. A opisywany z coraz większą sympatią Jaime Lannister ujawnił nową porcję pozytywnych cech. Trochę słabiej wypadł wątek Danyerys – rewelacyjnie rozwijający się w poprzednich częściach, teraz troszeczkę zwolnił, a na dodatek raził brakami psychologicznego (zwłaszcza w sferze matrymonialnej) prawdopodobieństawa. Z zainteresowaniem dowiedziałem się czegoś więcej o Illyrio (i – surprise! – o jego związkach z Varysem), poznałem dlasze losy Joraha Mormonta. Ale nawet takie małe pionki jak Varys i Mormont, zagubione w nieprzebranym gąszczu dużych i małych pionków i figur rozstawionych na planszy Try o tron, wcale nie mają zamiaru zbyt szybko zakończyć swoich przygód, dotrzeć do kresu swoich podróży.
Autor, drocząc się niemiłosiernie z czytelnikiem, więcej wątków rozpoczyna i komplikuje niż wyjaśnia i doprowadza do zakończenia. Zupełnie jak w życiu - bohaterowie mozolnie brną ku swoim celom, zmagają się z przeciwnościami losu, lecz co zrobią krok do przodu, to zmienne i okrutne wyroki losu gotują im nowe tarapaty.
Kochani, naszykujmy się na kolejne sześć, siedem tomów, kolejne tysiące stron. I trzymajmy kciuki za autora, żeby w dobrej formie intelektualnej pożył jeszcze te 15 – 20 lat i zdołał opowiedzieć Grę o tron do sensownego (tj. zamykającego przynajmniej ważniejsze wątki) zakończenia.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zanim nadejdzie monsun

"Jeśli płaczesz, bo słońce zniknęło z twojego życia, przez łzy nie zobaczysz gwiazd." Rabindranath Tagore Ciepłe, przyjemne i wzruszające z...

zgłoś błąd zgłoś błąd