Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Podróże małe i duże, czyli jak zostaliśmy światowcami

Wydawnictwo: Znak
6,54 (884 ocen i 119 opinii) Zobacz oceny
10
30
9
32
8
129
7
266
6
266
5
93
4
41
3
22
2
4
1
1
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-240-1855-0
liczba stron
208
słowa kluczowe
wspomnienia, humor
język
polski
dodał
Snoopy

Podwójna dawka humoru - najzabawniejsze podróże Manna i Materny Prywatne wspomnienia duetu, który stworzył niezapomniane programy, m.in. MdM, Za chwilę dalszy ciąg programu i M kwadrat. Absurdy PRL-u oraz niewiarygodne historie, które choć prawdziwe, brzmią jak wymyślone przez satyryka. Opowieści z czasów, gdy podróż „Stefanem Batorym” otwierała bramy wielkiego świata. Jak autorzy zostali...

Podwójna dawka humoru - najzabawniejsze podróże Manna i Materny

Prywatne wspomnienia duetu, który stworzył niezapomniane programy, m.in. MdM, Za chwilę dalszy ciąg programu i M kwadrat. Absurdy PRL-u oraz niewiarygodne historie, które choć prawdziwe, brzmią jak wymyślone przez satyryka. Opowieści z czasów, gdy podróż „Stefanem Batorym” otwierała bramy wielkiego świata.

Jak autorzy zostali potraktowani przez sycylijską mafię?
W jaki sposób wprowadzili cła na plastikowe dywany?
Na co prawdziwi mężczyźni wydają pieniądze w Acapulco?

Po bestsellerowym RockMannie kolejna książka, która wzrusza jak wspomnienia z młodości, a śmieszy bardziej niż niejedna komedia.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2011

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

książek: 1409
DM1994 | 2012-03-27
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 27 marca 2012

Uwielbiam książki, do których lektury chcę wrócić tuż po ich przeczytaniu. Książki, które już na zawsze zostaną w mojej pamięci i będą dumnie prezentować się w mojej biblioteczce. Jednym z niewielu takich utworów są niedawno przeczytane "Podróże duże i małe" Wojciecha Manna i Krzysztofa Materny.

Początkowo nie byłam przekonana do tej książki - nie podobał mi się fakt, że po raz kolejny na okładce widzę dobrze mi znane z telewizji i mediów twarze i myślałam, że będzie to tylko kolejna lektura napisana wyłącznie dla względów komercyjnych. Nie wiem dlaczego mimo tych niepochlebnych przeczuć po nią sięgnęłam, ale swojej decyzji zdecydowanie nie żałuję.

"Podróże małe i duże, czyli jak zostaliśmy światowcami" to głównie, jak sugeruje tytuł książka podróżnicza. Autorzy opowiadają nam na jej łamach o swoich wyprawach, min. do Stanów Zjednoczonych, Budapesztu, czy Wenecji, które wspólnie, czy też osobno odbyli w czasach PRL-u pod koniec XX wieku. Przy tworzeniu tej lektury nikt nie zastanawiał się czy oby dane zdanie nie jest zbyt nasiąknięte kolokwializmami, czy też czy opowieści się uporządkowane chronologiczne. Miało być ironicznie, ciekawie i prawdziwie - wyszło po prostu znakomicie.

"Ta książka, ona dotyczy naszych podróży w czasach, kiedy podróż była ważna, istotna, coś zmieniała w życiu, dawała jakieś pole obserwacji poglądu na świat, znajomości świata."
··Krzysztof Materna

W podróż wyruszamy wraz z autorami już podczas lektury pierwszej strony "Przygód małych i dużych". Najpierw, jak to zwykle na porządnych wyprawach bywa zostają nam przedstawieni nasi towarzysze - Krzysztof Materna w przeuroczy sposób przedstawia Wojciecha Manna, a Wojciech Mann w równie chwytający za serce sposób prezentuje nam sylwetkę drugiego autora. Ta książka to nie tylko jakby się mogło wydawać kopalnia mnóstwa ironii i humoru, które od razu kojarzą nam się z Wojciechem Mannem, Krzysztofem Materną i okresem, w którym przyszło im odbywać swoje wojaże, ale też źródło refleksji, wzruszeń, zaskoczeń oraz oczywiście dobrej zabawy i mile spędzonego czasu.

Wstyd mi się przyznać, że mimo wielu pozytywnych opinii wątpiłam w tę książkę i jej wyjątkowość. Warto jest czasami postąpić wbrew swojej intuicji i przypadkiem zapoznać się z tak piękną lekturą .

Dla fanów programu prowadzonego przez autorów i tych, którym przyszło żyć w czasach PRL-u "Podróże małe i duże, czyli jak zostaliśmy światowcami" to pozycja obowiązkowa !

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Księga o Niewidzialnym

Gdyby nie "Milarepa" byłoby siedem gwiazdek... Recenzować "Oskara i Pani Róży" czy "Dziecka Noego" chyba nie ma po co, p...

zgłoś błąd zgłoś błąd