Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ania z Avonlea

Tłumaczenie: Rozalia Bernsteinowa
Cykl: Ania z Zielonego Wzgórza (tom 2)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,16 (9200 ocen i 274 opinie) Zobacz oceny
10
739
9
1 107
8
1 471
7
3 271
6
1 372
5
928
4
125
3
140
2
14
1
33
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Anne of Avonlea
data wydania
ISBN
9781308041345
liczba stron
282
język
polski

Inne wydania

Ania powraca do Avonlea, by uczyć w tamtejszej szkole. Szybko okazuje się jednak, że praca nauczyciela to prawdziwe wyzwanie. Świeże upieczona nauczycielka będzie musiała zaskarbić sobie sympatii podopiecznych - a są wśród nich urwisy, złośliwcy i fajtłapy... Na szczęście zdarzają się i bratnie dusze. Ania nawiązuje nowe przyjaźnie, popada w nowe tarapaty i zaczyna zdawać sobie sprawę, że...

Ania powraca do Avonlea, by uczyć w tamtejszej szkole. Szybko okazuje się jednak, że praca nauczyciela to prawdziwe wyzwanie. Świeże upieczona nauczycielka będzie musiała zaskarbić sobie sympatii podopiecznych - a są wśród nich urwisy, złośliwcy i fajtłapy... Na szczęście zdarzają się i bratnie dusze. Ania nawiązuje nowe przyjaźnie, popada w nowe tarapaty i zaczyna zdawać sobie sprawę, że coraz bardziej zależy jej na pewnym chłopaku...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2009

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

książek: 419
Karriba | 2013-01-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 stycznia 2013

Tak się jakoś złożyło, że o ile historię "Ani z Zielonego Wzgórza" znałam bardzo dobrze od tak zwanego zawsze, o tyle jej dalszych losów nie dane mi było poznać. Aż do teraz. Na świecie jest tyle książek, które chciałabym przeczytać (i ciągle pojawiają się nowe), że czasem sama nie wiem za co powinnam zabrać się w pierwszej kolejności. Całe szczęście jakiś czas temu z pomocą przyszło mi wyzwanie "Czytamy Anię" i właśnie dzięki niemu nadrabiam podstawowe zaległości w klasyce, a do takich z pewnością można zaliczyć cykl o przygodach Ani. No bo bądźmy szczerzy - uważać się za człowieka czytającego i nie znać tej historii? Skandal ;)

"Ania z Avonlea" to drugi tom przygód rudowłosej panny Shirley. Po zrezygnowaniu ze wstąpienia na uniwersytet przyjmuje ona posadę nauczycielki w lokalnej szkole. Jej opiekunka - Maryla, w wyniku śmierci swojej dalekiej kuzynki Marii, zmuszona jest przyjąć pod swój dach jej sześcioletnie bliźnięta - Tolę i Tadzia. Dzieci sprawiają, że na Zielonym Wzgórzu nie brakuje powodów do śmiechu i radości. Ponadto Ania czynnie działa w Kole Miłośników, którego celem jest upiększanie rodzinnego Avonlea i zawiera nowe przyjaźnie, m.in. z niedawno przybyłym do miejscowości panem Harrisonem czy z mieszkającą w leśnej chatce panną Lawendą Lewis.

Nie da się nie zauważyć, że Ania dorosła i nie jest już małym dzieckiem, ale młodą dziewczyną, która zajmuje poważne stanowisko nauczycielki. Nadal jednak można w niej dostrzec cechy, które znamy z poprzedniej części, a więc bujną wyobraźnię, romantyczność i skłonność do pakowania się w najrozmaitsze kłopoty. Ania nie porzuciła też swoich marzeń dotyczących rozpoczęcia studiów. Jej głowa ciągle pełna jest ideałów, z których nie umie i chyba wcale nie chce zrezygnować.

Muszę się przyznać, że dorosła, dojrzalsza Ania bardziej przypadła mi do gustu, niż ta z czasów dzieciństwa, dlatego z niecierpliwością czekam na spotkanie z dalszymi losami tej bohaterki. Może wraz z wiekiem będę darzyła ją coraz większą sympatią? No i oczywiście bardzo chciałabym wiedzieć, jak potoczą się losy jej przyjaźni z Gilbertem, a raczej to, jaką drogę będą musieli przejść, aby wreszcie być razem. Ostatecznie przecież muszą być razem, żadna inna opcja nie wchodzi w grę :) Czytając "Anię z Avonlea" zdałam sobie sprawę, że największą popularnością wśród czytelników cieszą się takie historie miłosne, w których to kobieta jest tą ślepą, nieświadomą swoich prawdziwych uczuć stroną, a mężczyzna tym szaleńczo zakochanym, idealnym i przede wszystkim czekającym.

http://biblioteka-karriby.blogspot.com/2013/01/lucy-m-montgomery-ania-z-avonlea.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hotel pod jemiołą

“Jakże inaczej wyglądałoby nasze życie, gdybyśmy wiedzieli, jak niewiele go nam zostało”. Życie nie rozpieszczało Kimberly Rossi. Śmierć matki w dzie...

zgłoś błąd zgłoś błąd