Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Potop

Cykl: Trylogia Sienkiewicza (tom 1-3) | Seria: Złota Seria
Wydawnictwo: Zielona Sowa
6,98 (13024 ocen i 502 opinie) Zobacz oceny
10
1 384
9
1 723
8
2 052
7
3 508
6
1 730
5
1 263
4
416
3
543
2
148
1
257
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374357609
liczba stron
783
kategoria
klasyka
język
polski
dodał
Tom571

"Potop, druga z powieści tworzących Trylogię, przedstawia dzieje Polski w dobie najazdu Szwedów (1655-1660). Zasadniczą ideą powieści jest problem zdrady i wierności, będący kryterium moralnej oceny zarówno postaci historycznych (np. Radziwiłł), jak i fikcyjnych (przede wszystkim Kmicic). Z głównym motywem wiąże się sposób prezentacji zdarzeń - Sienkiewicz ukazuje dwie fazy konfliktu...

"Potop, druga z powieści tworzących Trylogię, przedstawia dzieje Polski w dobie najazdu Szwedów (1655-1660). Zasadniczą ideą powieści jest problem zdrady i wierności, będący kryterium moralnej oceny zarówno postaci historycznych (np. Radziwiłł), jak i fikcyjnych (przede wszystkim Kmicic). Z głównym motywem wiąże się sposób prezentacji zdarzeń - Sienkiewicz ukazuje dwie fazy konfliktu polsko-szwedzkiego, w którym dużą rolę odegrała zdrada magnatów i części szlachty. Początkowy obraz wrogiego ""potopu"" przynosi bliskość całkowitej klęski Rzeczypospolitej, w której tylko nieliczni obywatele zdolni są do obrony jej suwerenności."

 

źródło opisu: http://www.zielonasowa.pl/ksiazki/ksiazki_dla_dzie...(?)

źródło okładki: http://www.zielonasowa.pl/ksiazki/ksiazki_dla_dzie...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 273
Tea | 2016-01-07
Na półkach: Przeczytane

Recenzja ukazała się na www.kreatywna-alternatywa.blogspot.com

Po pierwszej części trylogii Sienkiewicza, moim następnym krokiem było oczywiście zapoznanie się z kolejnymi tomami historii. Co prawda „Potop” czytałam w liceum, ale z racji tego, że już wówczas powieść niezmiernie mi się podobała, postanowiłam jeszcze raz wrócić do lektury. Na moje nieszczęście czytanie drugiej odsłony cyklu zeszło się w czasie z dosyć przykrymi okolicznościami, dlatego też zapoznanie się z całą, liczącą ponad 850 stron książką, zajęło mi dosyć sporo czasu. Niemnie jednak, już w tym miejscu mogę wszystkich zapewnić, że jeszcze nie raz do „Potopu”, jak i pewnie całej trylogii, wrócę.

Rzeczpospolita po raz kolejny stoi nad przepaścią. Mimo zwycięstwa nad Kozakami, nad głowami Polaków ponownie zawisa widmo straszliwej wojny, tym razem ze Szwedami. Tylko zgoda i jedność może pomóc narodowi przetrwać ten trudny czas, tymczasem Radziwiłłowie, niegdyś wielkie persony, teraz zwiedzeni własnym bezpieczeństwem podnoszą rękę na ojczyznę dosłownie zaprzedając ją wrogowi. Wśród całej tej wrzawy żołnierski los wiedzie Andrzej Kmicic – człowiek gwałtowny i porywczy. Zakochany po uszy w wnuczce dawnego przyjaciela rodziny zrobi wszystko, aby doprowadzić ukochaną pod ołtarz. Niestety, w swojej impulsywności jest czasem, aż zanadto ufny. Jedna przysięga złożona niewłaściwej osobie kosztuje go bardzo wiele – dobre imię, honor i przede wszystkim szacunek i sympatię Oleńki.

Już od pierwszych rozdziałów „Potopu” miałam wrażenie, że w przeciwieństwie do „Ogniem i mieczem” znajdę tutaj więcej opisów wojen, żołnierskich potyczek, czy intryg. Wszystkie moje przypuszczenia sprawdziły się, z czego ja osobiście bardzo się cieszę! Opisy strasznych bitew i rozlewu krwi nigdy jakoś zbytnio nie ruszają mojego niewieściego serca, co tylko utwierdza mnie w fakcie, że kompletnie nie wiem co w moim organizmie pompuje błękitną krew( :D). A tak całkiem serio, uwielbiam czytać o przebiegach zażartych rywalizacji – te zdecydowanie bardziej przemawiają za mną niż ckliwe i dramatyczne monologi bohaterów.

Henryk Sienkiewicz, podobnie jak w pierwszej części trylogii, zastosował w „Potopie” motyw porwania głównej bohaterki. Swoją drogą kiedyś rozmawiałam na ten temat z moją koleżanką, studentką polonistyki, i ta stwierdziła, że takie poprowadzenie akcji jest pewnego rodzaju „wizytówką” autora. Wszystko wskazuje na to, że tak właśnie jest. Niemniej jednak, takie powielenie motywu wcale mi nie przeszkadzało.

Pisząc recenzję nie można nie wspomnieć o tym, że „Potop”, tak samo jak „Ogniem i mieczem” zostało napisane ku pokrzepieniu serc. Nikogo więc nie zdziwi, że w książce patriotyczny wydźwięk wręcz wylewa się z kart. Pomijam już sam fakt, mieszania rzeczywistości z fikcją literacką. Najważniejsze, jest to, że czytając powieść Henryka Sienkiewicza nie sposób nie poddać się chwili refleksji. Tutaj miłość do ojczyzny jest najważniejszą wartością i tak przerzucając kolejne karty historii człowiek oddaje się zadumie – większość bohaterów stawiali wszystko na jednej szali – albo zwycięstwo dla ojczyzny, albo śmierć za nią. Patriotyzm w każdym calu. Niemniej jednak nie można równie oprzeć się myślom, że ówczesny obraz społeczeństwa - gdzie dostrzec można było obok siebie patriotów ponad wszystko, zakłamanych sprzedawczyków, tchórzów, inteligentów i hipokrytów – jest doskonale znany z bardzo niedawnej historii zarówno tej światowej, jak i naszej podwórkowej, polskiej. No, ale na żadne polityczne tematy schodzić nie będziemy! Wracamy do książki!

Oczywiście w lekturze nie obejdzie się również bez wątki miłosnego. Na szczęście jednak nie jest od wysunięty na piedestał i tworzy raczej sympatyczne tło do ważniejszych wydarzeń.

Andrzej Kmicic jest raptusem, cholerykiem i przez większość powieści to, co ma na wątrobie ma również na języku. Mimo tego, że nie należał do świętoszków, a czasem ja sama wątpiłam w racjonalność jego rozumowania to mimo wszystko był on zdecydowanie moim numerem jeden „Potopu”. W przeciwieństwie do idealnego Jana Skrzetuskiego w „Ogniem i mieczem” Kmicic wydawał mi się być zdecydowanie bardziej ludzki – targany wątpliwościami, czasem nieumiejący wybrać właściwej drogi, popełniający błędy. Jego postać, w moim mniemaniu, została zdecydowanie bardziej dopracowana i doszlifowana niż wyżej już wymieniony Skrzetuski.

Również Aleksandra Billewiczówna, ku mojej ogromnej radości, była zupełnie inna niż Helena z pierwszej części! Może miejscami zbyt praworządna, ale mimo wszystko mająca w sobie jakąś nutkę zacięcia – posiadająca taki niewielki pazurek, który dodawał jej trochę charakterku. Naprawdę – nie taka Oleńka
straszna i irytująca, jakby ją malowali.

Na sam koniec został nam oczywiście język. Przy okazji recenzji „Ogniem i mieczem” zwróciłam uwagę na trudności, jakie sprawiało mi przestawienie się na staropolską mowę. Podczas czytania drugiego tomu trylogii miałam wrażenie, że język jest znacznie bardziej przystępniejszy, ale być może po lekturze pierwszej części mogłam już się z nim jako tako oswoić i nie sprawiał mi on zbyt dużych kłopotów.

Książki ze Złotej Serii mają niestety w sobie jedną wadę – wydawca chyba zupełnie nie pomyślał o większej interlinii! Drobny druczek w połączeniu z niewielkimi odstępami pomiędzy linijkami, były dla moich oczu prawdziwą męczarnią.

Resumując, po ponownej lekturze „Potopu” jestem niezmiernie szczęśliwa, że ponownie zapoznałam się z tym konkretnym tytułem. Podobnie jak kilka ładnych lat temu, tak samo i teraz zaznajomienie się z historią traktowałam jako frajdę! W moim mniemaniu „Potop” jest zdecydowanie lepiej skonstruowaną i poprowadzoną lekturą niż „Ogniem i mieczem”.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bez odwołania

Kolejna bardzo dobra książka Lisy. Akcja wciąga, płynie szybko i ciekawie. Świetny sposób pisania,. Polecam

zgłoś błąd zgłoś błąd