Siedem szklanek

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,13 (156 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
6
8
20
7
38
6
38
5
19
4
11
3
9
2
4
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376488400
liczba stron
264
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Skrajność charakterów, zaskakujące wydarzenia, oczarowania i frustracje – to wątki pełnej humoru i trafnych obserwacji społecznych powieści o odkrywaniu samego siebie, o niebezpieczeństwie utknięcia wśród szablonów i komunałów, o odwadze przełamywania tabu i eksponowania odmienności. Powieści o fascynacji niespodziewaną metamorfozą, o mozolnym tworzeniu własnego świata i wyzwalaniu się z objęć...

Skrajność charakterów, zaskakujące wydarzenia, oczarowania i frustracje – to wątki pełnej humoru i trafnych obserwacji społecznych powieści o odkrywaniu samego siebie, o niebezpieczeństwie utknięcia wśród szablonów i komunałów, o odwadze przełamywania tabu i eksponowania odmienności. Powieści o fascynacji niespodziewaną metamorfozą, o mozolnym tworzeniu własnego świata i wyzwalaniu się z objęć jednych stereotypów, by z impetem wpaść w kolejne.

Kuba – wycofany, niepozorny facet, kontra Emil – otoczony chmarą znajomych egocentryczny i ekscentryczny artysta. Ich spotkanie na szalonej imprezie staje się początkiem niezwykłego związku, z którego każdy z nich wyjdzie odmieniony…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2011

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Siedem_szklanek-p-30759-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 24
Nefer | 2015-09-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 września 2015

Po przeczytaniu darmowego fragmentu książki dostępnego na jednej ze stron, postanowiłam wydać trzy funciaki z kawałkiem na wersję epub. Zachęcił mnie język autorki, a dokładniej trafne porównania, dobrze dobrane sformuowania i dość nietypowy styl. Muszę przyznać, że jak na debiutantkę język jest naprawdę świetny. Opisy jeziora, trawnika, sny czytałam jedynie z powodu ich poetyzmu i artystycznego waloru, bo tak naprawdę mogłoby ich zwyczajnie nie być. Ani nie posuwały akcji( jeśli w ogóle można o takowej powiedzieć, bo fabuła jest cienka jak bibuła), ani specjalnie nic z nich nie wynikało. Co do postaci tej opowieści, mój zarzut kieruję do kiepsko przedstawionych pobocznych bohaterów, którzy robili jedynie niepotrzebny tłum. Historia Ewy w ogóle mnie nie zainteresowała, a tym bardziej nieprawdopodobne relacje, które były następstwem poznania Emila i Ewy. Niebardzo też wiem jaką funkcję spełniali ci mnożący się statyści, bo autorka i tak uciekała się często do opisania, a nie pokazania Emila zachowań i w pewnym sensie ich tłumaczenia. No bo i trzeba było, inaczej jego irracjonalność, emocjonalna niestabilność, rozkapryszenie i do tego wszystkiego pretensjonalna maniera byłyby bardzo niezrozumiałe i niewiarygodne. Emil był absolutnie rozrywany przez wpatrzony w jego oryginalność tłum znajomych. Ale dlaczego? Z jakiego powodu? Autorka przekonywała nas do tego jedynie opisami i tezą" tak było i musisz czytelniku w to uwierzyć", bo obiektywnie szansa polubienia męskiej diwy gasła z każdą przesunięta stroną ebooka. Za "normalnego" można uznać jedynie nijakiego, sierotowatego, nieasertywnego Kubę. Ale in on jakoś wypadł blado i mało przekonywująco. Wracając do irytującej postaci Emila, czy artysta koniecznie musi być pretensjonalny? Czy to jakiś wyznacznik lepszości, inności? Czy żeby się wyróżniać trzeba ubierać się w firmowe ciuchy, jeść, pić w "odpowiednich" lokalach, obracać się w elitarnym towarzystwie? Czy to wyznaczniki bycia "cool"? My Polacy zupełnie niepotrzebnie wciąż mamy za dużo kompleksów. A odnośnie Emila orientacji, wydaje mi się, że dużo bardziej autentyczny byłby jako gej, a nie takie niewiadomo co. Ni to gej, ni to transwestyta, biseksualista? Odebrało mu to wyrazistości postaci. Wracając do maniery tej rozkaprzyszonej męskiej księżniczki, jestem wrogiem pretensji, a niestety dość często widzę tę cechę u naszych rodaków. Być może wynika to z kompleksów dlugozakorzenionej komuny. Jest to typowy atrybut postkomunistycznych krajów i im dalej na wschód, tym gorzej się to prezentuje. Co prawda muszę z ulgą powiedzieć, że nasza mentalność powoli się zmienia. Mieszkam od ponad dziesięciu lat poza granicami Polski i szczegolnie widzę kontrast w naszym sposobie myślenia. Wracając do lektury Magdaleny Zych, wiele stron skanowałam jedynie wzrokiem. Roi się od zbędnych opisów. Nie bardzo rozumiem jaki cel na rozwój fabuły miały opisy snów, uczęszczania do kościoła, opis chodnika i korporacyjnego stylu jego przemierzania, i wiele innych. Co mnie niemile zaskoczyło to stwierdzenie Kuby, że studentki medycyny są trzy razy głupsze od studentów innych wydziałów. A skąd takie dość krzywdzące przekonanie w ogóle sie wzięło? Czy były prowadzone jakieś statystyki na ten temat ? Pamiętam jeszcze z lat studiów, mówiło się, że student medycyny kiedy ma się do czegoś przygotować nie pyta "ile" ma przeczytać tylko "na kiedy", ale to brzmi znacznie lepiej niż stopniowanie ich głupotą. I co złego w słuchaniu Metaliki? Rozumiem wolność słowa, ale zabrzmiało to trochę nie tak i sądzę, że nie tylko mnie rozdrażniło jako czytelnika. Co mi się również nie podobało to natrętne zanglojęzyczenia, zfrancużenia, wtrącanie słów piosenek, które jedynie szybko przeskakliwałam wzrokiem. Uważam, że język polski nie powinien być zaśmiecany tego typu wyrażeniami. Niektóre nawet słowa polskie były zastępowane angielskimi jako synonim. Bardzo tego nie lubię. Tym bardziej doceniam język polski w jego czystej formie mieszkając za granicą, a tego typu wtrącenia uznaję za brak umiejętności znalezienia polskiego odpowiednika. Niebardzo też rozumiem ciągłą zmianę narracji, skakanie po czasach. Nie wiem czemu miało to słuzyć. Podsumowując naprawdę dziwię się, że ta książka w ogóle została wydana, a tym bardziej jestem zaskoczona decyzją Prószyńskiego i Spółki. Poza poetyckim językiem Siedem Szklanek nie ma nic do zaoferowania.
Może następna powieść Pani Zych wypadnie lepiej, bo językowo ma ogromny potencjał.

Rozczarowany czytelnik.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Imię róży

"Imię róży" przeczytałam przed laty, później co najmniej dwukrotnie obejrzałam film. Niedawno wróciłam do powieści, choć rzadko czytam coś p...

zgłoś błąd zgłoś błąd