Kompleks Atlantydy

Tłumaczenie: Rafał Lisowski
Cykl: Artemis Fowl (tom 7)
Wydawnictwo: W.A.B.
7,24 (432 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
52
9
39
8
84
7
124
6
81
5
34
4
10
3
6
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Atlantis Complex
data wydania
ISBN
9788377475522
słowa kluczowe
artemis fowl, wróżki, atlantyda
język
polski
dodała
BlackCherry

Kolejna, siódma już część przygód młodocianego przestępcy! Tym razem Artemis wezwał grupę elfow na islandzki lodowiec. Chce uratować świat przed globalnym ociepleniem, ale to z nim zaczyna się dziać coś niepokojącego. Wbrew sobie staje się... miły. Okazuje się, że dopadł go tak zwany kompleks Atlantydy. Jego obsesją stają się dwie cyfry. Piątkę uważa za szczęśliwą, natomiast panicznie boi się...

Kolejna, siódma już część przygód młodocianego przestępcy!
Tym razem Artemis wezwał grupę elfow na islandzki lodowiec. Chce uratować świat przed globalnym ociepleniem, ale to z nim zaczyna się dziać coś niepokojącego. Wbrew sobie staje się... miły. Okazuje się, że dopadł go tak zwany kompleks Atlantydy. Jego obsesją stają się dwie cyfry. Piątkę uważa za szczęśliwą, natomiast panicznie boi się czwórki, ktora w chińskich legendach oznacza śmierć. Ale to dopiero początek. Kompleks Atlantydy wywołuje paranoję, zaburzenia osobowości, a nawet niezdrowe zainteresowanie skrzatem LEProconem. Czy choroba przeszkodzi Artemisowi w uratowaniu świata?

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2011

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/?ECProduct=1189&v=_tw

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 760
Aleksandra | 2017-01-08
Przeczytana: 08 stycznia 2017

Od czasu do czasu przypominam sobie o seriach, które naprawdę dawno czytałam i które, mimo że mi się podobały, wciąż jeszcze mają części, których nawet nie zaczęłam. Tak było między innymi z Artemisem Fowlem - kiedy zapoznawałam się z serią nie było jeszcze wydanych dwóch ostatnich tomów. Ba, ostatni do tej pory się w języku polskim nie ukazał. Takie powroty po latach mogą ponownie zachwycić lub bardzo rozczarować. Jak było w tym przypadku?

Artemis ma PROJEKT, dzięki któremu może ocalić topniejące lodowce. W tym celu organizuje spotkanie, na które przybywają najważniejsi przedstawiciele świata wróżek. Wszystko idzie prawie dobrze do czasu prezentacji działania urządzenia, które ma pomóc w ratowaniu lodowców. Nagle wszystko zaczyna się walić...

Fabularnie serię o Artemisie zawsze kojarzyłam z wartką i nieprzewidywalną akcją i mimo że jest to już siódmy tom powieści, niewiele się zmieniło. Owszem, pojawiają się znane schematy: wszystko się wali, tylko Arty może wymyślić coś, co wszystkich uratuje, znane wcześniej postacie knują jak się zemścić itd. To jednak nie zmienia faktu, że same pomysły co i jak się tym razem wydarzy wciąż są świeże i zaskakujące (no, może poza końcówką). Brakuje mi jednak skomplikowania intrygi - tym razem była bardzo prosta, choć przemyślana. Było za mało zwrotów akcji, trochę ciekawszych motywacji bohaterów, bo o ile plany antagonistów w poprzednich tomach były na tyle skomplikowane, że nie dało się za szybko odkryć o co właściwie im chodzi, o tyle tutaj Fowl i spółka odkryli to całkiem szybko.

Sam Kompleks Atlantydy, choroba, na którą zapada młody Fowl, jest interesującym pomysłem, choć mam wrażenie, że nie do końca wykorzystano jej potencjał. Ostatecznie niewiele wniósł i choć utrudnił działania bohaterom, to nie jakoś szczególnie. Kompleks miał raczej wartość humorystyczną niż istotną dla rozwoju fabuły.

Humor jest kolejnym nierozłącznym z serią elementem i z tomu na tom jest go coraz więcej. Bawią dialogi, bawi sama narracja, w której Colfer nie stroni od ironii lub wyśmiewania znanych popkulturalnych cytatów i rozwiązań fabularnych. Żarty bywają niesmaczne, czasem na bardzo niskim poziomie, kiedy indziej zaskakują wysublimowaniem - zależnie od postaci, która je wypowiada, co myślę, że jest bardzo dużym plusem serii i sprawia, że konstrukcja bohaterów jest kompletna.

Bo rzeczywiście taka jest. Na dodatek jest dynamiczna, ponieważ przemiany jakie przechodzą bohaterowie od pierwszego tomu są naprawdę duże, a przy tym uzasadnione. Sam Artemis z nieczułego geniusza stał się trochę bardziej empatyczny. Już nie skupia się wyłącznie na rodzinnych finansach i pozycji - od kilku tomów zwraca uwagę także na ludzi w swoim otoczeniu. Teraz bardzo wyraźnie to widać kiedy martwi się o Butlera i Julię, rozmawia z matką, czy kiedy jako Orion rozmawia z wróżkami.

Kompleks Atlantydy nie zawodzi, choć jest trochę inny niż tomy poprzednie. Nadal zapewnia doskonałą rozrywkę i sprawia, że cudownie spędza się wieczór na lekturze. To przygoda ze starymi przyjaciółmi, którzy nigdy nie zawodzą, choć dostarczają sporej dawki emocji. Szkoda tylko, że w nieco wolniejszym tempie.
---
Opinia także na coffee-kafes.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Piekielna miłość

Jak pewnie większość z Was wie, moją ulubioną serią K.N. Haner jest seria Na szczycie, do której mam ogromny sentyment, znam ją prawie na pamięć, a bo...

zgłoś błąd zgłoś błąd