Kompleks Atlantydy

Okładka książki Kompleks Atlantydy
Eoin Colfer Wydawnictwo: W.A.B. Cykl: Artemis Fowl (tom 7) literatura dziecięca
Kategoria:
literatura dziecięca
Cykl:
Artemis Fowl (tom 7)
Tytuł oryginału:
The Atlantis Complex
Wydawnictwo:
W.A.B.
Data wydania:
2011-09-07
Data 1. wyd. pol.:
2011-09-07
Data 1. wydania:
2011-04-01
Język:
polski
ISBN:
9788377475522
Tłumacz:
Rafał Lisowski
Tagi:
artemis fowl wróżki atlantyda

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
484 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
165
97

Na półkach:

Wakacyjne czytadełko które wciąga
Fani serii o Artemisie Fowlu na pewno się nie zawiodą, a przy lekturze miło spędzą czas.
Jak ktoś gdzieś ładnie napisał…
„Tym razem, po wielu walkach z różnymi przeciwnikami – złą chochliczką, gangiem goblinów, kolonią demonów,
nadeszła pora na zmierzenie się … z własnym umysłem i osobowością.”
Opowieść jest nieco inna niż poprzednie tomy ale dalej zapewnia doskonałą rozrywkę i spora dawke emocji.

Wakacyjne czytadełko które wciąga
Fani serii o Artemisie Fowlu na pewno się nie zawiodą, a przy lekturze miło spędzą czas.
Jak ktoś gdzieś ładnie napisał…
„Tym razem, po wielu walkach z różnymi przeciwnikami – złą chochliczką, gangiem goblinów, kolonią demonów,
nadeszła pora na zmierzenie się … z własnym umysłem i osobowością.”
Opowieść jest nieco inna niż poprzednie tomy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
70
56

Na półkach:

Tym razem Artemis wybrał , się z grupą elfów na islandzki lodowiec. On i jego przyjaciele chcą uratować świat przed globalnym ociepleniem, ale to z Artemisem zaczyna się dziać coś niepokojącego. Wbrew sobie staje się... miły. Okazuje się, że dopadł go tak zwany kompleks Atlantydy. Jego obsesją stają się dwie cyfry. Piątkę uważa za szczęśliwą, natomiast panicznie boi się czwórki, która w przynosi nieszczęście i oznacza śmierć. Ale to dopiero początek tajemnic i przygód. Kompleks Atlantydy wywołuje paranoję, zaburzenia osobowości, a nawet niezdrowe zainteresowanie skrzatem Proconem. Czy choroba przeszkodzi Artemisowi w uratowaniu świata? Czy pokona Kompleks Atlantydy ? Czy w ogóle przeżyje?

Tym razem Artemis wybrał , się z grupą elfów na islandzki lodowiec. On i jego przyjaciele chcą uratować świat przed globalnym ociepleniem, ale to z Artemisem zaczyna się dziać coś niepokojącego. Wbrew sobie staje się... miły. Okazuje się, że dopadł go tak zwany kompleks Atlantydy. Jego obsesją stają się dwie cyfry. Piątkę uważa za szczęśliwą, natomiast panicznie boi się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
235
213

Na półkach: , ,

Książka genialna jak cała seria, ale...
Dlaczego wydaje mi się, że jest to najsłabsza część? Jestem jakoś tak zawiedziona niestety "Kompleksem Atlantydy". Akcja była chyba najnudniejsza, najmniej przemyślana, mało było śmiesznych, fajnych momentów itd. Z przykrością muszę stwierdzić, że daje jedyne 8 gwiazdek. ;)

Książka genialna jak cała seria, ale...
Dlaczego wydaje mi się, że jest to najsłabsza część? Jestem jakoś tak zawiedziona niestety "Kompleksem Atlantydy". Akcja była chyba najnudniejsza, najmniej przemyślana, mało było śmiesznych, fajnych momentów itd. Z przykrością muszę stwierdzić, że daje jedyne 8 gwiazdek. ;)

Pokaż mimo to

avatar
1032
219

Na półkach: ,

Od czasu do czasu przypominam sobie o seriach, które naprawdę dawno czytałam i które, mimo że mi się podobały, wciąż jeszcze mają części, których nawet nie zaczęłam. Tak było między innymi z Artemisem Fowlem - kiedy zapoznawałam się z serią nie było jeszcze wydanych dwóch ostatnich tomów. Ba, ostatni do tej pory się w języku polskim nie ukazał. Takie powroty po latach mogą ponownie zachwycić lub bardzo rozczarować. Jak było w tym przypadku?

Artemis ma PROJEKT, dzięki któremu może ocalić topniejące lodowce. W tym celu organizuje spotkanie, na które przybywają najważniejsi przedstawiciele świata wróżek. Wszystko idzie prawie dobrze do czasu prezentacji działania urządzenia, które ma pomóc w ratowaniu lodowców. Nagle wszystko zaczyna się walić...

Fabularnie serię o Artemisie zawsze kojarzyłam z wartką i nieprzewidywalną akcją i mimo że jest to już siódmy tom powieści, niewiele się zmieniło. Owszem, pojawiają się znane schematy: wszystko się wali, tylko Arty może wymyślić coś, co wszystkich uratuje, znane wcześniej postacie knują jak się zemścić itd. To jednak nie zmienia faktu, że same pomysły co i jak się tym razem wydarzy wciąż są świeże i zaskakujące (no, może poza końcówką). Brakuje mi jednak skomplikowania intrygi - tym razem była bardzo prosta, choć przemyślana. Było za mało zwrotów akcji, trochę ciekawszych motywacji bohaterów, bo o ile plany antagonistów w poprzednich tomach były na tyle skomplikowane, że nie dało się za szybko odkryć o co właściwie im chodzi, o tyle tutaj Fowl i spółka odkryli to całkiem szybko.

Sam Kompleks Atlantydy, choroba, na którą zapada młody Fowl, jest interesującym pomysłem, choć mam wrażenie, że nie do końca wykorzystano jej potencjał. Ostatecznie niewiele wniósł i choć utrudnił działania bohaterom, to nie jakoś szczególnie. Kompleks miał raczej wartość humorystyczną niż istotną dla rozwoju fabuły.

Humor jest kolejnym nierozłącznym z serią elementem i z tomu na tom jest go coraz więcej. Bawią dialogi, bawi sama narracja, w której Colfer nie stroni od ironii lub wyśmiewania znanych popkulturalnych cytatów i rozwiązań fabularnych. Żarty bywają niesmaczne, czasem na bardzo niskim poziomie, kiedy indziej zaskakują wysublimowaniem - zależnie od postaci, która je wypowiada, co myślę, że jest bardzo dużym plusem serii i sprawia, że konstrukcja bohaterów jest kompletna.

Bo rzeczywiście taka jest. Na dodatek jest dynamiczna, ponieważ przemiany jakie przechodzą bohaterowie od pierwszego tomu są naprawdę duże, a przy tym uzasadnione. Sam Artemis z nieczułego geniusza stał się trochę bardziej empatyczny. Już nie skupia się wyłącznie na rodzinnych finansach i pozycji - od kilku tomów zwraca uwagę także na ludzi w swoim otoczeniu. Teraz bardzo wyraźnie to widać kiedy martwi się o Butlera i Julię, rozmawia z matką, czy kiedy jako Orion rozmawia z wróżkami.

Kompleks Atlantydy nie zawodzi, choć jest trochę inny niż tomy poprzednie. Nadal zapewnia doskonałą rozrywkę i sprawia, że cudownie spędza się wieczór na lekturze. To przygoda ze starymi przyjaciółmi, którzy nigdy nie zawodzą, choć dostarczają sporej dawki emocji. Szkoda tylko, że w nieco wolniejszym tempie.
---
Opinia także na coffee-kafes.blogspot.com

Od czasu do czasu przypominam sobie o seriach, które naprawdę dawno czytałam i które, mimo że mi się podobały, wciąż jeszcze mają części, których nawet nie zaczęłam. Tak było między innymi z Artemisem Fowlem - kiedy zapoznawałam się z serią nie było jeszcze wydanych dwóch ostatnich tomów. Ba, ostatni do tej pory się w języku polskim nie ukazał. Takie powroty po latach mogą...

więcej Pokaż mimo to

avatar
582
283

Na półkach:

Nie mam pojęcia, co się stało odkąd autor zakończył pracę nad poprzednią częścią, ale czytając Kompleks Atlantydy ciągle miałam wrażenie, że to jakiś żart. \
Zupełnie jakby ktoś wymusił na Colferze napisanie kolejnej części, na którą pisarz może i miał pomysł jednak nie do końca wiedział jak go zrealizować. Choć momentami miałam też przemożne wrażenie, że to dzieło nie samego pisarza a jakiegoś gorliwego fana, który napisał własną wersję kontynuacji.
Fabuła jest rwana, nie zawsze ma sens, postaci, które tak dobrze poznaliśmy w poprzednich przygodach nagle stają się jakby jedynym spójnym elementem łączącym Kompleks Atlantydy z jego poprzedniczkami.
Żarty są wymuszone... i to bardzo. Mało, który śmieszy, a kwestia choroby psychicznej Artemisa nie jest tak naprawdę niczym uzasadniona. Po prostu nagle się pojawia i czytelnik ma zaistniałą sytuację przyjąć, jako pewnik.
Cóż jest jeszcze wiele elementów powieści, których mogłabym się przyczepić, ale największym z nich jest fakt, że czytając Kompleks nie czułam się jakbym czytała część cyklu o Artemisie Fowlu. A szkoda, bo jak do tej pory pomimo moich 26 lat świetnie się przy nich bawiłam. No cóż teraz pozostaje już tylko mieć nadzieję, że ostatnia część "Ostatni strażnik" przynajmniej częściowo okaże się tak dobra jak poprzedniczki Atlantydy.

Nie mam pojęcia, co się stało odkąd autor zakończył pracę nad poprzednią częścią, ale czytając Kompleks Atlantydy ciągle miałam wrażenie, że to jakiś żart. \
Zupełnie jakby ktoś wymusił na Colferze napisanie kolejnej części, na którą pisarz może i miał pomysł jednak nie do końca wiedział jak go zrealizować. Choć momentami miałam też przemożne wrażenie, że to dzieło nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
383
355

Na półkach: , , , ,

Świetna jak i poprzednie części. Artemis jest genialny zarówno jak i pozostali bohaterowie. Są momenty w których nie można powstrzymać się od śmiechu. No i oczywiście Orion jest po prostu genialny ;)

Świetna jak i poprzednie części. Artemis jest genialny zarówno jak i pozostali bohaterowie. Są momenty w których nie można powstrzymać się od śmiechu. No i oczywiście Orion jest po prostu genialny ;)

Pokaż mimo to

avatar
575
308

Na półkach: , ,

Przeciętne. Były lepsze części choć zakończenie świetne, zaskakujące.

Przeciętne. Były lepsze części choć zakończenie świetne, zaskakujące.

Pokaż mimo to

avatar
102
18

Na półkach: ,

Wielkie rozczarowanie. Jako wielbicielka serii o Fowlu, z pozytywnym nastawieniem zabierałam się za czytanie kolejnego tomu. Przeczytało się szybko, bardzo szybko... Do połowy nie było jeszcze tak źle, choć nie do końca potrafiłam w tym odnaleźć tego "czegoś", co przyciągało mnie w poprzednich częściach. Od połowy odnosiłam wrażenie, że nad autorem stoi wydawca i odkreśla nerwowo w kalendarzu dni do premiery, poganiając w pisaniu. Czasem lepiej nie pisać "na sztuki".

Wielkie rozczarowanie. Jako wielbicielka serii o Fowlu, z pozytywnym nastawieniem zabierałam się za czytanie kolejnego tomu. Przeczytało się szybko, bardzo szybko... Do połowy nie było jeszcze tak źle, choć nie do końca potrafiłam w tym odnaleźć tego "czegoś", co przyciągało mnie w poprzednich częściach. Od połowy odnosiłam wrażenie, że nad autorem stoi wydawca i odkreśla...

więcej Pokaż mimo to

avatar
50
23

Na półkach: ,

Chyba najgorsza ze wszystkich części. Być może dlatego, że poznaliśmy Artemisa jako geniusza, który nie da się przechytrzyć, no John Spiro się nie liczy XD
Fakt, że to, co Colfer zrobił z Artemisem, bardzo mi się nie podoba.

Chyba najgorsza ze wszystkich części. Być może dlatego, że poznaliśmy Artemisa jako geniusza, który nie da się przechytrzyć, no John Spiro się nie liczy XD
Fakt, że to, co Colfer zrobił z Artemisem, bardzo mi się nie podoba.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
101
22

Na półkach: ,

Mam wszystkie części,super akcje i do tego fajny humor jak lubie :))polecam

Mam wszystkie części,super akcje i do tego fajny humor jak lubie :))polecam

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Eoin Colfer Kompleks Atlantydy Zobacz więcej
Eoin Colfer Kompleks Atlantydy Zobacz więcej
Eoin Colfer Kompleks Atlantydy Zobacz więcej
Więcej

Video

Video
zgłoś błąd