W pogoni za świetlikami

Tłumaczenie: Julita Makowiecka
Seria: Labirynty. Kolekcja prozy
Wydawnictwo: WAM
7,42 (409 ocen i 63 opinie) Zobacz oceny
10
44
9
49
8
105
7
110
6
64
5
22
4
8
3
5
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Chasing Fireflies
data wydania
ISBN
9788375056525
liczba stron
396
słowa kluczowe
świetliki, dziecko, przeszłość
język
polski
dodała
kasandra_85

Poznawanie prawdy może być ulotne i magiczne, jak łapanie świetlików w ciemną, letnią noc... Reporter lokalnej gazety, Chase Walker, zajmuje się sprawą porzuconego na przejeździe kolejowym chłopca. Mężczyzna - sam wychowywany w rodzinie zastępczej - postanawia zaopiekować się zaniedbanym dzieckiem. Nieoczekiwanie poznaje własną historię i dowiaduje się, kim w rzeczywistości są otaczający go...

Poznawanie prawdy może być ulotne i magiczne, jak łapanie świetlików w ciemną, letnią noc... Reporter lokalnej gazety, Chase Walker, zajmuje się sprawą porzuconego na przejeździe kolejowym chłopca. Mężczyzna - sam wychowywany w rodzinie zastępczej - postanawia zaopiekować się zaniedbanym dzieckiem. Nieoczekiwanie poznaje własną historię i dowiaduje się, kim w rzeczywistości są otaczający go ludzie.
W pogoni za świetlikami to powieść o opuszczeniu i poszukiwaniu własnej tożsamości.

Liryczny i inteligentny styl sprawia, że "W pogoni za świetlikami" czyta się wyjątkowo dobrze.
magazyn Aspiring Retail

Książka nagrodzona CHRISTY AWARD 2008 w kategorii proza współczesna.

 

źródło opisu: Wydawnictwo WAM, 2011

źródło okładki: http://katalog.wydawnictwowam.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1503)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3056
Gosia | 2016-03-12
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 12 marca 2016

Długo czekałam aż biblioteka, w której wypożyczam książki, będzie miała u siebie jakąś książkę Charlsa Martina. Autor ten dawno już chodził mi po głowie.
Doczekałam się i cóż... Niewątpliwie potrafi pisać i to w specyficzny sposób. Jego dialogi nie są prostymi rozmowami, ale zahaczają o pewien wyższy poziom inteligencji. To oczywiście na plus.
Temat adopcji i roli ojca w życiu każdego chłopaka też ważny i świetnie ujęty. Mimo że motyw ten wiele razy pojawił się już w literaturze, to nieco odmienny sposób pisania Charlsa Martina sprawia, że świeżym okiem patrzymy na opisaną w tej książce historię.
Autor potrafi poruszyć te głębsze warstwy ludzkich uczuć, pokazuje to co w życiu najważniejsze: rodzina, korzenie, zakotwiczenie, odpowiednie zakreślanie granic wolności, bezinteresowna i bezgraniczna miłość.
Teraz najbardziej wartościowy cytat z tej książki, który jest esencją tej: "Wszyscy rodzimy się z pustką w piersiach wielkości taty. Nasi ojcowie albo ją wypełniają, albo w miarę...

książek: 537
wiech | 2017-10-04
Przeczytana: 04 października 2017

Charles Martin pisze z serca.
I zawsze znajduje drogę do mojego serca.
Bohaterami jego książek są mężczyźni. Nieprzeciętni.
W tej powieści nie jest inaczej.
Trzy pokrewne, zranione dusze. Mały wyciszony chłopiec i dwóch dorosłych mężczyzn.
Znów utonęłam w emocjach. Tak dużo tu o uczuciach.
Tym razem o miłości rodzicielskiej. O relacjach ojciec – syn.
O tym, jaki ślad - nieodwracalnie - pozostawia dzieciństwo bez rodziców.
Niektóre sytuacje wydawały się absurdalne. I zapewne takie były. Ale nie umniejszyły wartości książki. I mojego zachwytu.

Książkę można czytać jak podręcznik, jak życiową lekcję. Głównie za sprawą wujka Willee’go, który jest fontanną mądrości i wielkim wzorem do naśladowania.

książek: 620
Kiwi_Agnik | 2014-10-15
Przeczytana: 15 października 2014

"Słowa, które zapadają w pamięć, to te, które szepczesz, a nie wykrzykujesz"

Piękna liryczna powieść, która chwyta za serce i wyciska łzy.

Oj wiele bym dała by spotkać na swojej drodze takiego człowieka, jakim był wujek Willee.


Polecam osobom ceniącym prawdziwą i życiową literaturę.

książek: 1393
boziaczek | 2012-11-27
Na półkach: Przeczytane

Ta książka jest wspaniała! Niesamowicie wciągająca, chwytająca za serce, nie pozwalająca zapomnieć o swoich bohaterach:) Jest to moje pierwsze spotkanie z Charles Martinem, ale na pewno nie ostatnie!
Narratorem powieści jest młody dziennikarz, który zajmuje się przypadkiem tajemniczego chłopca znalezionego na torach kolejowych, o którym nikt nic nie wie, a on sam nie mówi...
Każdy z bohaterów tej książki ma swoją własną "trudną" historię. Martin prezentuje nam bardzo ciekawą gamę charakterów. Ciekawe wątki, elementy zaskoczenia, pasjonująca historia, to sprawia, że książkę się wręcz pochłania. Polecam gorąco!

książek: 1533
Madi | 2014-12-21
Przeczytana: 21 grudnia 2014

Książka jest PIĘKNIE napisana, z jednym tylko minusem: trochę za dużo niepotrzebnych opisów.
MĄDRA i WZRUSZAJĄCA!Trochę MAGICZNA!
Do przeczytania tej książki zaintrygowała mnie tajemnicza okładka,która skojarzyła mi się z nadchodzącymi Świętami,ale po paru stronach już wiedziałam,że ze Świętami nic nie ma wspólnego.
Ale to nic,bo powieść okazała się bardzo ciekawa ,a każdy z bohaterów tej powieści miał tu swoją tajemniczą historię,a każda z nich była niesamowita i wzruszająca.
Z powieści tej ,mimo licznych problemów i tragedii emanuje ciepło ,bo jest pełna pozytywnych i życzliwych ludzi,a sam wujek ma w sobie tyle mądrości i dobroci,że chciałoby się go po od razu przytulić-pozazdrościć tylko takiego wujka.
Choć początek powieści jest trochę nudnawy i masz ochotę ją odłożyć, to po przeczytaniu całej książki zmienisz zdanie i nie będziesz żałował.

książek: 3338
Anna | 2015-02-11
Przeczytana: 11 lutego 2015

To kolejna książka tego autora, która porusza głębokie pokłady ludzkich uczuć, zmusza do refleksji, zastanowienia się nad życiem, pokory wobec wszystkiego co nas otacza, to przepiękna i mądra opowieść o miłości, oddaniu, bezinteresowności.
To przede wszystkim historia trzech postaci - narratora - Chase Walkera, dziennikarza miejscowej gazety, jego "wujka" - Willee'go Mc Farlanda, który wychowywał go od ósmego roku życia oraz porzuconego na torach chłopca, o którym nic nie wiadomo. Wiele w niej tajemnic z przeszłości każdego z bohaterów, wiele niedomówień, zagadek, dramatów, tęsknoty, oczekiwań i nadziei. Książka wciąga każdą kolejną stroną, pochłania nas i wzrusza, pokazuje jak ważne są ludzkie relacje, jak ważną rolę odgrywa ojciec w życiu syna. "Wszyscy rodzimy się z pustką w piersiach wielkości taty. Nasi ojcowie albo ją wypełniają, albo w miarę dorastania czujemy tę pustkę coraz bardziej i próbujemy ją czymś zaleczyć. Zwykle są to uzależnienia".

książek: 634
Bafka | 2015-07-24

To była piękna liryczna powieść o tym, jak ważźny w życiu każdego chłopca jest ojciec. Z jednej strony miała ona w sobie coś takiego .... hmmmm intrygującego, że momentami trudno było mi się od niej oderwać. Z drugiej czasem mnie męczyła niektórymi, w moim odczuciu zupełnie niepotrzebnymi opisami lub odwrotnie - były miejsca, w których jakby czegoś brakowało. Z tych też powodów całościowo, mimo że książka ogólnie bardzo mi się podobała, jakoś nie do końca mnie porwała. I jedynie postać wujka Willego tak naprawdę zaczarowala mnie na maxa. Nie tylko zaczarowała, bo czuję, że wujek Willy mnie czegoś ważnego nauczył. I za to jestem naprawdę wdzięczna.

książek: 965
Wioletta | 2016-05-31
Na półkach: Przeczytane, P. L -> W
Przeczytana: 31 maja 2016

Jak ważny w życiu każdego (chłopca) jest ojciec.
Jakim ojcem być.

Wujek Willee "niezrównany", zapamiętam Cię.

Sama historia przejmująca, z przewidywalnym zakończeniem, co nie uznaję wcale za minus, aczkolwiek fragmentami rozwleczona zbędnymi opisami, wielu rzeczy, a ta opowieść jest na tyle dobra, że bez tego obroniłaby się sama, lepiej.

"... oddaje to, czego nie można zatrzymać, by otrzymać to, czego nie można stracić."

książek: 8824
beataj | 2014-06-03
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 03 czerwca 2014

Piękna i bardzo potrzebna :)
Porusza kilka trudnych tematów - adopcja, rodzina zastępcza i zwykła oraz więzy krwi, stosunki między bliskimi. Pokazuje siłę pieniądza, własności, żądzę posiadania, brutalność i podłość dorosłych, krzywdę dziecka, jego ból fizyczny i psychiczny, strach, cierpienie i ciągłą niepewność. Ale też wielką, bezinteresowną, bezgraniczną miłość, chęć niesienia pomocy, szacunek do dziecka i siłę wewnętrznej godności. I dowód na to, że każdy chłopiec potrzebuje dobrego, mądrego mężczyzny obok siebie. Nieważne czy to będzie tata, wujek, dziadek czy jakiś kuzyn, ważne żeby był przyjacielem przez duże P.
Ta książka powinna być obowiązkową pozycją dla każdego ojca i syna.

książek: 2285
kasandra_85 | 2011-06-30
Przeczytana: czerwiec 2011

http://kasandra-85.blogspot.com/2011/06/w-pogoni-za-swietlikami-charles-martin.html

zobacz kolejne z 1493 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd